Co piąty zabity w UE pieszy ginie na polskich drogach. Już niedługo Piesza Masa Krytyczna

30 września ulicami Warszawy przejdzie pierwsza Piesza Masa Krytyczna. Organizatorzy zwracają uwagę na zatrważające dane: 61 proc. ofiar śmiertelnych wypadków w Warszawie to właśnie piesi.

W ostatnią sobotę września pierwsza Piesza Masa Krytyczna ruszy w samo południe z ronda de Gaulle'a. Zgromadzeni udadzą się do siedziby Zarządu Dróg Miejskich na ul. Chmielnej, by zwrócić uwagę na sytuację pieszych w Warszawie.  Wszystko w trosce o bezpieczeństwo i komfort poruszających się po mieście.

Jak bowiem zaznaczają organizatorzy, statystyki nie napawają optymizmem. Co piąty pieszy w Unii Europejskiej, który jest śmiertelną ofiarą wypadku, ginie na polskich drogach. W samej stolicy 61 proc. osób, które giną na drogach, to piesi. A 2/3 śmiertelnych potrąceń ma miejsce na pasach, na których to kierowca musi udzielić pierwszeństwa pieszemu.

"Wszyscy jesteśmy przede wszystkim pieszymi"

Wydarzenie organizują Zielone Mazowsze, Miasto Jest Nasze, Piesza Wola, Warszawski Alarm Smogowy, Stowarzyszenie Ochocianie, Lepszy Służewiec, Stowarzyszenie Wiatrak, Praskie Stowarzyszenie Michałów, Stowarzyszenie Żoliborzan i Bemowiacy. 

- Wszyscy jesteśmy przede wszystkim pieszymi - mówi Konrad Marczyński, prezes Warszawskiego Alarmu Smogowego. - Tymczasem nasze prawa nie są respektowane. Chodniki, które są przeznaczone dla pieszych, są często za wąskie i notorycznie zastawione parkującymi samochodami. Nie sposób zmieścić się na nich, wyminąć innego pieszego, nie mówiąc już o przejechaniu z wózkiem dla dzieci. Problemem są także przejścia dla pieszych, często de facto niebezpieczne w użytku. W wielu miejscach po prostu ich brakuje - podkreśla.

"Nasza trasa pokaże najczęstsze problemy pieszych"

To nie tylko kwestia bezpieczeństwa, to kwestia komfortu na co dzień. Według danych, które przedstawiają organizatorzy, w dni powszednie 18 proc. podróży w Warszawie wykonywane jest pieszo. Jeśli chodzi o dzieci i młodzież szkolną, to odsetek ten wynosi aż 41 proc. Tymczasem na infrastrukturę pieszą wydawane jest mniej niż 1,2 proc.rocznego budżetu miasta.

Jakie są główne problemy? "Notorycznie nieuporządkowane parkowanie, za wąskie i dziurawe chodniki, zbyt mała liczba przejść naziemnych, zepsute windy, irytujące i utrudniające życie 'żółte przyciski'" - wymieniają organizatorzy.

 - Nasza trasa będzie pokazywać najczęstsze problemy pieszych. Wszystkie można odnaleźć na krótkim odcinku śródmiejskich ulic, którymi przemaszerujemy - mówi Robert Buciak z Zielonego Mazowsza. - Zapraszamy wszystkich, którzy mają dość niewygodnych przesiadek, przeciskania się między autami i uskakiwania przed rowerami na chodnikach - dodaje.

ZOBACZ TEŻ: Jak parkuje się w Warszawie. Na chodniku, drodze rowerowej, na dwóch miejscach [ZDJĘCIA]

embed

Opuszczony cmentarz w Otwocku. Przyjeżdżają tu Żydzi z całego świata

 

Więcej o:
Komentarze (44)
Wypadki w Warszawie - giną głównie piesi. Piesza Masa Krytyczna 30 września ruszy z ronda de Gaulle'a
Zaloguj się
  • zoltan_waw

    Oceniono 49 razy -21

    "A 2/3 śmiertelnych potrąceń ma miejsce na pasach, na których to kierowca musi udzielić pierwszeństwa pieszemu."
    I dlatego właśnie lewicowi "aktywiści" aby chronić pieszych chcą malować wszędzie pasy, łączyć ruch pieszy z kołowym i likwidować bezpieczne przejścia podziemne. Oto cała logika "aktywistów".

  • bartekgryko

    Oceniono 41 razy -19

    jestem za tym, należy dbać o słabszych uczestników ruchu drogowego, i oddzielać ruch kołowy od pieszego. W szczególności budować kładki i przejścia podziemne. To symptomatyczne, ze tekst o bezpieczeństwie ilustruje odejście od zasad bezpieczeństwa i zrobienie pasów tam, gdzie jest przejście poziemne. W tej chwili skręt w prawo w Aleje z E Plater jest znacząco utrudniony, a skoro tak to tylko czekać, jak jadący przecież na zielonym świetle kierowca potrąci idącego również na zielonym pieszego. Autor pomysłu pasów nie będzie się poczuwał do winy za ofiary tego pomysłu... ani te wszystkie stowarzyszenia, które proponują pomysły skutkujące tym, ze ludzie trafiają pod koła samochodów, autobusów czy tramwajów.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 42 razy -18

    "Wydarzenie organizują Zielone Mazowsze, Miasto Jest Nasze, Piesza Wola, Warszawski Alarm Smogowy, Stowarzyszenie Ochocianie, Lepszy Służewiec, Stowarzyszenie Wiatrak, Praskie Stowarzyszenie Michałów, Stowarzyszenie Żoliborzan i Bemowiacy."

    Doborowe towarzystwo aspołeczników i nadaktywnych aktywistów zebrało się aby zaatakować transport samochodowy.
    To ludzie z umysłowością z XIX wieku marzący o pokonywaniu 1,7 milionowego miasta z buta.

  • piotrm74

    Oceniono 20 razy -14

    Ale u nas pieszy nie ginie na pasach!!!

  • japka_putina

    Oceniono 38 razy -14

    Rozumiem złość spowodowaną przez zepsute windy w przejściach podziemnych, ale irytujące żółte guziki???

    Dla przypomnienia: według policyjnych statystyk za 2/5 potrąceń na przejściach dla pieszych, formalną winę ponoszą ich ofiary. W rzeczywistości niemal nie da się nieumyślnie potrącić pieszego, który dba o to, by nie zostać potrąconym, niezależnie od tego, kto ma pierwszeństwo. Obwinianie o wszystko kierowców nie prowadzi do radykalnego spadku ilości potrąceń, bo przeważnie wynikają one z dekoncentracji, a nie z szaleńczej brawury kierowców.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 26 razy -12

    Dzisiejsza informacja z GW:
    "– Funkcjonariusze interweniowali w związku z zachowaniem kobiety, która na czerwonym świetle weszła na jezdnię. Spowodowało to zagrożenie w ruchu drogowym. Pojazdy gwałtownie hamowały, by nie doprowadzić do zderzenia - wyjaśnia Mirosława Rudzińska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
    Rudzińska twierdzi, że działaczka zachowywała się agresywnie i znieważała policjantów, dlatego została przewieziona na komisariat."
    To była feministka, Danuta Sobczak-Domańska, działaczka Komitetu "Ratujmy
    Kobiety 2017".

    Zielone Mazowsze, Miasto Jest Nasze, Piesza Wola, Warszawski Alarm Smogowy itp, mówią temu zjawisku "tak" i wychodzą na ulice

  • borow4

    Oceniono 26 razy -12

    Co piaty ginie na polskich drogach
    Oni mowia temu nie i wychodza na ulice
    chca by ginal co czwarty

  • robal_pl

    Oceniono 29 razy -11

    Więcej przejść podziemnych i kładek ! Nie będzie tylu ofiar!

  • wykiwana

    Oceniono 12 razy -2

    Przecież to jest zakamuflowana rowerowa Masa Kretyniczna. Udają, że im chodzi o bezpieczeństwo i wygodę pieszych. Dobre sobie. I w tym kierunku należy pobudować za miliony dzięsiątki nowych ścieżek rowerowych. Oraz zlikwidować ruch samochodowy (bo to wszak na tym się skończy).

    Nie dajmy się oszukać. I pamiętajmy, że wybory samorządowe juz za rok. Skreślamy wszystkich "aktywistów" na listach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX