Brutalne pobicia. A sprawcy? Bezkarni. Policja: Sprawa umorzona, sprawa umorzona, sprawa umorzona

18.09.2017 10:24
Pobici na tle narodowościowym

Pobici na tle narodowościowym (grafika: Marta Kondrusik)

Policja i prokuratura przygotowały dla nas wyniki śledztw dotyczących ataków na tle rasistowskim w Warszawie. Wnioski? Większość spraw umorzonych ze względu na niewykrycie sprawców.

O informacje na temat ewentualnego ukarania czy schwytania sprawców, którzy dopuścili się ataku na tle rasistowskim w Warszawie zapytaliśmy Komendę Stołeczną Policji oraz Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Nasze zapytanie dotyczyło kilku konkretnych przypadków. Niestety w wielu ustalenie, kto był sprawcą, okazało się niemożliwe.

Pobity doktorant UW z Nigerii

Na początku grudnia 2016 roku opisaliśmy historię doktoranta UW pochodzącego z Nigerii, który został pobity, gdy wracał do hotelu, w którym mieszkał. Ponadto pryśnięto mu w oczy gazem. 

W reakcji na zajście Wydział Orientalistyczny UW wydał oświadczenie, potępiając zajście, określając je mianem rasistowskiego i apelując do służb o zdecydowane działania. Na zdarzenie zareagowała również Hanna Gronkiewicz-Waltz, publikując oświadczenie na swoim facebookowym profilu. Prezydent Warszawy podkreśliła ksenofobiczny i rasistowski charakter wydarzenia. 

Jak poinformowała nas Komenda Stołeczna Policji, nie udało się odnaleźć sprawców ataku na Nigeryjczyka. Sprawa została umorzona.

Na Patelni pobito ciemnoskórego

Podobnie zakończyły się poszukiwania sprawców pobicia ciemnoskórego mężczyzny, który został zaatakowany w grudnia 2015 r. na warszawskiej Patelni.

Kilkunastu chuliganów pobiło ciemnoskórego mężczyznę, wykrzykując do niego "Skąd jesteś? Wyp*******j!". Tego samego dnia odbył się w miejscu zdarzenia wiec antyrasistowski.

Zdewastowana kawiarnia Irańczyka

Z lutego tego roku - gdy nieznani wandale pomazali kawiarnię prowadzoną przez obywatela pochodzenia irańskiego. Mieściła się przy ulicy Miodowej w Warszawie. Nieznani sprawcy, jak twierdził Irańczyk, zniszczyli mu zamki w drzwiach, porysowali witryny kawiarni, a potem wbili gwoździe w zamki, aby uniemożliwić mu wejście do lokalu.

Jak informuje Prokuratura Okręgowa, w związku ze zdarzeniami przy ul. Miodowej prowadzone były dwa postępowania, jedno przez Prokuraturę Rejonową w Piasecznie, drugie przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście Północ w Warszawie. Pierwsze postępowanie zostało zawieszone, jak informuje rzecznik prokuratury, z uwagi na konieczność uzyskania opinii biegłych z m.in. z zakresu daktyloskopii (technika śledcza zajmująca się badaniami porównawczymi linii papilarnych dłoni w celu ustalenia sprawcy czynu zabronionego, przyp. red.). Drugie zostało umorzone wobec "braku znamion czynu zabronionego - z uwagi na wartość szkody".

JACEK MARCZEWSKI

Z Irańczykiem po całym zdarzeniu spotkała się Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Okładali go przez dziesięć minut

"Okładali mnie ponad 10 minut. Dziewczyna, która stała z nimi nawet nie zareagowała. Mam przetrąconą szczękę, nos, zbite kolano" - opowiadał nam Umer, który został pobity w Parku Mirowskim, gdy wracał z klubu do domu. Do zdarzenia doszło w kwietniu w 2016 r. 

Grupa mężczyzn zaatakowała go, jak twierdził Umer, bez żadnego powodu. 

UmerUmer Umer

Prokuratura Okręgowa informuje, że sprawa zakończyła się umorzeniem w maju 2016 roku wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa.

Pobity Azjata

We wrześniu 2016 roku warszawiak zaatakował Azjatę w autobusie. Relację ze zdarzenia przesłała do nas czytelniczka, która stanęła w obronie poszkodowanego. Mimo że i jej mężczyzna ubliżał, zrobiła mu zdjęcie i wysłała do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Dzięki niej sprawa trafiła do prokuratury.

Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, sprawa została umorzona ze względu na niewykrycie sprawcy.

Szczęśliwe zakończenie?

Sprawcę udało się ująć w przypadku głośnego pobicia warszawskiego profesora Jerzego Kochanowskiego, który został zaatakowany w tramwaju, ponieważ rozmawiał z kolegą z Jeny w języku niemieckim. Pijany mężczyzna najpierw zażądał od profesora, żeby przestał mówić po niemiecku, następnie uderzył go głową w twarz. Kochanowski sam sprawę zgłosił policji. Trafił również do szpitala - rana okolic łuku brwiowego wymagała zszycia. Piotr R. został zatrzymany m.in. dzięki policjantowi z Ochoty, który rozpoznał go na jednym ze zdjęć.

W jego sprawie w czerwcu 2016 roku zapadł wyrok skazujący. Mężczyzna spędzi 10 miesięcy w więzieniu za swój czyn. 

"Sąd uznał, że pana działanie wpisuje się w chuligański wybryk, który należy szczególnie piętnować i wymaga on surowej reakcji ze strony wymiaru sprawiedliwości" - mówiła do skazanego sędzia Joanna Hut w uzasadnieniu wyroku.

Stracił ząb

Udało się również ująć sprawców pobicia 29-letniego Etiopczyka. Wszystko wydarzyło się w sierpniu tego roku przed blokiem przy ul. Marymonckiej na Bielanach. Uciekając, Salomon zauważył radiowóz straży miejskiej.

Poszkodowany po angielsku opowiedział, że został pobity, stracił ząb. Opisał funkcjonariuszom jednego z napastników i poinformował, że ten ukrył się na klatce schodowej jednego z pobliskich bloków. Strażnicy zatrzymali tam nietrzeźwego 31-latka i przekazali policji. Sąd rozstrzygnie, jaką karę powinni otrzymać sprawcy pobicia Nigeryjczyka.

Pchnął na trawnik i kopał

Udało się również dotrzeć do sprawców ostatniego ataku na tle rasistowskim w Warszawie. Przy ul. Nowolipie kobieta w stroju muzułmańskim została zwyzywana oraz skopana przez mężczyznę. Serwis TVN Warszawa dotarł do świadka. Opisał, że kobieta była Czeczenką, została zaatakowana, gdy wracała z przedszkola po odprowadzeniu dzieci. Napastnik miał ją pchnąć na trawnik i kopać

Jeden z zatrzymanychJeden z zatrzymanych policja

Czeczenka zrobiła zdjęcie mężczyźnie. Dzięki temu udało się go namierzyć. Rozpoznał go dzielnicowy, który przyprowadził sprawcę na komendę. Podejrzany Kamil B. usłyszał już zarzuty dotyczące obrazy uczuć religijnych i znieważenia z powodu przynależności wyznaniowej. Został objęty policyjnym dozorem. Ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i kontaktu z nią. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Dwóch pijanych pobiło hindusa

28 sierpnia dwóch pijanych mężczyzn pobiło w autobusie linii 125 w Wawrze 23-letniego studenta z Indii. Policja zatrzymała sprawców, dwa dni później jeden z nich dostał zarzuty napaści na tle rasowym.

Komenda Stołeczna policji potwierdza te informacje. Sprawca usłyszał zarzut z art. 119 i 257 Kodeksu Karnego.

Komentarze (74)
Brutalne pobicia. A sprawcy? Bezkarni. Policja: Sprawa umorzona, sprawa umorzona, sprawa umorzona
Zaloguj się
  • alexcomp

    Oceniono 77 razy 23

    Ktoś okradł warsztat mojego kolegi, zginęły oprócz innych rzeczy moje letnie koła na alufelgach. Sprawa zgłoszona na policję, najpierw kilka razy strata czasu bo policjantka usilnie sprawdzała, czy przypadkiem to nie kolega mnie okradł, a później czy przypadkiem wspólnie nie sfingowaliśmy kradzieży w celu,,,,, nie wiadomo jakim. Na koniec zawożę na ostatnią wizytę zdjęcie tych kół i za dwa dni otrzymuję zawiadomienie o umorzeniu sprawy, Tak działa standardowo polska policja. Dodam, ze nie jesteśmy ani ja ani kolega obcokrajowcami. Przestańcie węszyć sensację i siać zamęt tam gdzie tego nie ma i nie potrzeba, zajmijcie się ogólnie sprawdzeniem ile zgłoszonych spraw zostało umorzonych. Myślę, że to 90-95%. Zajmują się tylko albo bardzo spektakularnymi sprawami, albo tymi gdy im zgłosisz kto cię okradł i dostarczysz dowody, ale wtedy też nie ma pewności czy ruszą palcem.

  • to_ja_dziki-9876543210

    Oceniono 80 razy 22

    ale co się dziwicie?
    Mamy ksenofobiczny, rasistowski "rzont" który toleruje agresywne zachowania i nie karze sprawców takich czynów. Więcej, ten "rzont" okupacyjny daje na nie przyzwolenie, nazywając napastników "patriotami" walczącymi o czystą rasowo i "wolną" (???!!!) Polskę. Decydentami dającymi przyzwolenie na takie zachowanie są Mariusz "Płaszczak" Błaszczak i Zbigniew "Jest Pan Zerem" Ziobro.
    Mam wrażenie że już niedługo na centralnych placach w miastach zapłoną stosy na których płonąć będą ci którzy nie spełniają pewnych wytycznych które określi rządząca junta. Podpalaczami stosów zostaną oczywiście kibole wyznaczeni przez "władzę", bo nikt nie zrobi tego tak skutecznie jak wierzący polak katolik.

  • antybandzior

    Oceniono 37 razy 21

    codziennie ktoś dostaje łomot w tym mieście...niestety...psów jak na lekarstwo na ulicach to drecholstwo się panoszy....

  • kandrzej1

    Oceniono 24 razy 20

    Przecież trzeba pilnować "dobrej (dojnej) zmiany" w czasie miesięcznic i innych codziennych czynności. Na łapanie przestępców nie ma już czasu.

  • 99niebieskakropka

    Oceniono 19 razy 19

    Najgorsze jest to, że zarówno policja jak i prokuratura bardzo często umarzają sprawy, które z ich punktu widzenia są "drobne". Przecież to nie chodzi o to, żeby kogoś wpakować od razu na lata do więzienia, ale niech dostanie karę w zawieszeniu, to może na drugi raz się zastanowi.
    A tak, czuje się jeden z drugim całkowicie bezkarny i wcześniej czy później dojdzie do tragedii.

  • 99venus

    Oceniono 17 razy 15

    Polska-wyspą WOLNOŚCI I TOLERANCJI.
    Ale tylko dla nazioli,kiboli i pisowców.Im wolno wszystko.

  • siwywaldi

    Oceniono 25 razy 15

    I będzie JESZCZE GORZEJ, bo do służby w policji nie ma już chętnych, do rekrutacji zgłasza się 10% potencjalnych oczekiwanych, o czym pisała katowicka filia Wyborczej jakiś miesiąc temu.

    Tak się właśnie kończy "zabawa" w dekomunizację i dezubezakizację. Kto żyw ze służby spierdziela nawet na najniższą emeryturę, bo NIKT nie chce być psem za 2100,- zł miesięcznie i w dodatku z perspektywą chodzenia na smyczy (coraz częściej politycznej) do 55 roku życia. :-(

    Niech żyje Dobra Zmiana !

  • jaja-kaczora

    Oceniono 23 razy 13

    na pewno sprawcy pobic daja regularnie datki natace u tzw. ojca Rydzyka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX