Włamania w Warszawie. Jak się zabezpieczyć przed włamywaczami? Warto pamiętać o prostej rzeczy

13.09.2017 12:56
Włamania w Warszawie

Włamania w Warszawie (grafika: Marta Kondrusik)

Do włamań na terenie Warszawy dochodzi często. Gdzie najczęściej? Dane z 2016 roku są bezlitosne. Do największej liczby włamań doszło na Pradze-Południe. Zaraz za Pragą - Mokotów. Jak się zabezpieczyć?

Sobota, zbrodnia w biały dzień na jednej z droższych ulic na warszawskim Dolnym Mokotowie. Mieszkańcy nie kryli zdziwienia - tu do włamań dochodzi bardzo często - mówią. A z Dolnego Mokotowa idą na Górny i dam plądrują stare kamienice. 

Dane są bezlitosne. W ubiegłym roku doszło aż do 576 włamań z kradzieżą. Mokotów wyprzedza tylko Praga-Południe z 601 włamaniami.

Liczba włamań z kradzieżą w Warszawie 2016Liczba włamań z kradzieżą w Warszawie 2016 grafika: Marta Kondrusik

Mieszkańcy Mokotowa mówią mi, że nie ma dziś zamka na złodziejów, wchodzą do mieszkań i na parterach, i na piętrach. To prawda? Postanowiliśmy zapytać policję, jak dziś złodzieje włamują się do mieszkań i co robić, aby się przed nimi zabezpieczyć.

Działają na terenie całej Warszawy

Jak informują policjanci, włamania do mieszkań to stary proceder, którym trudnią się przestępcy. - Potrafią oni działać na terenie całej Warszawy, ale również wyjechać i dokonać przestępstw w kraju czy zagranicą. Stołeczni policjanci zatrzymują również włamywaczy obcego pochodzenia - mówi Ewa Sitkiewicz z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Jak dodaje, w Warszawie dokonuje się również włamań do mieszkań na osiedlach strzeżonych. - Jednak na takim terenie jest to mniejsza liczba zdarzeń niż na osiedlach bez ochrony - podkreśla Sitkiewicz.

Oficer prasowy mówi, że często włamywacze działają w grupach, nie w pojedynkę. - Potrafią przyjechać z innych miejscowości specjalnie do stolicy, by dokonać włamania. 

Jak złodzieje się włamują?

Sprawcy, jak mówi Ewa Sitkiewicz, na pewno skorzysta z okazji, w której pozostawimy niedomknięte okno czy otwarte drzwi na klatkę schodową.

- Złodziej sprawdza również przez domofon, czy jego ofiara jest w domu. Natomiast, w godzinach wieczornych potrafi obserwować mieszkanie. Wchodzących i wychodzących domowników - opowiada Sitkiewicz. Z czego korzystają złodzieje - najczęściej z nawiertów czy wytrychów. 

Trzy lata temu głośno było o tzw. superwytrychach, które bezgłośnie otwierają każde drzwi antywłamaniowe sprzed 2012 roku, które nie posiadają dodatkowych zabezpieczeń. Policja przekonuje: Montując w mieszkaniu nowoczesny system zabezpieczający, który posiada atest, pozwala na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa. Warto sprawdzić, jaki mamy zamek w drzwiach.

Czy złodzieje są uzbrojeni? 

Jak informuje Sitkiewicz, z doświadczenia wynika, że złodziej, który dokonuje kradzieży z włamaniem do mieszkania, nie posiada przy sobie ostrych czy niebezpiecznych narzędzi.

- Jednak człowiek złapany na gorącym uczynku może zachować się względem drugiej osoby niezgodnie z prawem. Pamiętajmy - przestępca to przestępca - podkreśla Sitkiewicz.

Jakich łupów najczęściej szukają złodzieje?

Jak mówi Sitkiewicz, łupem przestępcy staje się często to, co włamywacz po wejściu do mieszkania ma pod ręką. - Są to zarówno pieniądze, biżuteria jak i sprzęt, który może bezpiecznie i niepostrzeżenie wynieść z mieszkania - mówi Sitkiewicz.

Jak dodaje, ważne, aby nie trzymać razem sprzętu oraz dokumentów do niego przynależących (instrukcja, gwarancja). - Złodzieje zabierają wszystko i potem sprzedają taki produkt legalnie na rynku - wyjaśnia Sitkiewicz.

Jak dodaje, przy włamaniach nie bez znaczenia jest fakt, na jakim piętrze się mieszka. - Najbardziej zagrożone są mieszkania parterowe. Pozostawione otwarte okno, wejście na klatkę schodową, również jest „zachętą” dla przestępcy - mówi Sitkiewicz.

Jak się ustrzec przed włamywaczami?

Sitkiewicz podkreśla, że osoby mieszkające na parterze powinny zawsze pamiętać o zamykaniu przed wyjściem z domu okien, nawet latem. Zaznacza, że warto pamiętać o jednej z najskuteczniejszych metod, którą jednak w tych czasach trudno niektórym pielęgnować - relacje z sąsiadami.

- Przed wyjazdem dobrze poprosić najbliższego sąsiada lub członka rodziny, aby odwiedzał nasze mieszkanie, zwracał uwagę, czy nikt się nie kręci koło naszego lokalu - opowiada.

Przekonuje, że dobrym sposobem jest też montowanie czasowego światła, z czujnikiem ruchu, które ustawione odpowiednio włącza się o określonej godzinie i porze dnia. - Musimy mieć jednak świadomość, że złodziej sprawdza przez domofon, dzwonek czy ktoś jest w mieszkaniu - dodaje Sitkiewicz.

Komentarze (45)
Włamania w Warszawie. Jak się zabezpieczyć przed złodziejami? Warto pamiętać o banalnej rzeczy
Zaloguj się
  • maaac

    Oceniono 113 razy 61

    Stanowczo protestuję przeciwko stygmatyzowaniu ofiar kradzieży i robienia ich winnymi przestępstw. Człowiek powinien móc zostawić otwarte mieszkanie wcześniej opowiadając wszystkim nieznajomym jaki jest bogaty i nic mu z domu nie powinno zniknąć.

    Państwo powinno karać wszystkich tych co próbują zwalać winę na ofiary przestępstwa zamiast skupiać się wyłącznie na sprawcach!!!!

    Ojć.... To nie o molestowaniu i gwałtach na kobietach? A to odwołuję. Tu to co innego.

  • mer-llink

    Oceniono 44 razy 30

    Pisze Pani Jankowska Ewa, Żurnalistka Gazety, dumnie i podniośle:
    "Jak się przestrzec przed włamywaczami?"

    Otóż chcę panią Pani Ewo, Żurnalistko Nasza, przestrzec: nie wszystko co się Pani uda wystukać na klawiaturze jest warte publikacji. Warto natomiast poduczyć się trochę języka polskiego.
    Że co, że bez poduczenia też Pani sobie da radę w żurnalistyce? Ależ tak, Pani szanowna Redakcja dawno już tak poluzowała kryteria zawodowe tyczące Jej zacnych Żurnalistów, że teraz byle kto, byle jak piszący ma szansę....
    Powodzenia.

  • nieswiez

    Oceniono 21 razy 19

    jakby milusiom odcinac lapki szybko by wlamania sie skonczyly, ale wiadomo, prawo jest dla bandytow nie dla poszkodowanych.....

  • ml py

    Oceniono 16 razy 16

    A ta mapka to też trochę bez sensu - porównywać w liczbach bezwzględnych Mokotów (ok. 230 tys. Mieszkańców) z Rembertowem (24 tyś.). Miło, że jest, ale źle pomyślana. Rembertów zaznaczony na zielono -człowiek myśli że dobrze, ale przeliczeniu na 1000 mieszkańców okazałoby się, że stopień włamań nie różni się od centrum. W zasadzie to trochę mapa zagęszczenia ludności. Czego byście nie przedstawili na tej mapie - rozbojów, ilości zarejestrowanych aut, ilości Żabek w danej dzielnicy - mapa zawsże będzie miała mniej więcej takie same kolory, tylko inne rzędy wartości.

  • lukask73

    Oceniono 14 razy 14

    „Jednak człowiek złapany jest na gorącym uczynku może zachować się względem drugiej osoby niezgodnie z prawem. Pamiętajmy - przestępca to przestępca - podkreśla Sitkiewicz.”

    Masło maślane, na dodatek bez żadnej interpunkcji. Zapewne pani chodziło o to, że przestępca może zrobić nam krzywdę. Bo że postępuje niezgodnie z prawem, to już widać od samego początku. A ja, czytając to, w pierwszej chwili miałem nadzieję, że ktoś oficjalnie powie, że robiąc krzywdę złodziejowi, który włamuje się nam do mieszkania, nie popełniamy przestępstwa.

  • usuniety-komentarz

    Oceniono 13 razy 13

    Złapiesz złodzieja to cię oskarży o naruszenie wolności osobistej i jeszcze zapłacisz odszkodowanie. Witamy w kraju prawa, sprawiedliwości i praworządności.

  • klm747

    Oceniono 20 razy 10

    kretynko Jankowska - przeczytaj te swoje pierdy i popraw błędy oraz literówki!

  • colonel_kurtz

    Oceniono 9 razy 7

    ZBRODNIA? Ręce opadają, co za poziom! Włamanie nie jest tożsame ze zbrodnią, szanowna Pani z głową napchaną lajkami z fejsbuka i falołsami z instagrama. Kiedyś dziennikarz potrafił posługiwać się językiem że zrozumieniem treści. Mapka jest bez sensu bez przeliczenia na 1000 mieszkańców, odkryję wiedzę tajemną przed stażystami - w dzielnicach liczba mieszkańców jest różna i trzeba takie statystyki sprowadzić do wspólnego mianownika. Oj przepraszam, dla lajkowej żurnalistki i jej falołersów jest to już niezrozumiałe. Przykre.

  • takaprawda2015

    Oceniono 13 razy 7

    "Zaznacza, że warto pamiętać o jednej z najskuteczniejszych metod, którą jednak w tych czasach trudno niektórym pielęgnować - relacje z sąsiadami."

    I co mam cały czas sprawdzać czy ktoś się nie kręci przy domu czy mieszkaniu drugiego??

    10 razy lepszy od sąsiada jest alarm.

    Popytajcie złodziei to wam powiedzą że nie włamują się tam gdzie jest alarm chyba że mają 100% pewność na bardzo drogie fanty pod takim adresem. W innym przypadku wybierają posesje bez alarmu. Jakoś nie zająknęli się że się boją sąsiadów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX