Piąte urodziny Eat it. Jeden z najlepszych barów w Warszawie kończy działalność

Eat it była jedną z najbardziej kolorowych i ciekawych restauracji na warszawskim Grochowie. Po 5 latach, w rocznicę otwarcia, właściciele zapowiedzieli zamknięcie lokalu.

Restauracja Eat It przez pięć lat działania zaskarbiła sobie sympatię mieszkańców Grochowa. Niepozorny lokal przyciągał zgłodniałych warszawiaków domową kuchnią oraz bardzo niskimi cenami. Małą porcję grochówki można tu było kupić za symboliczną złotówkę. Niestety, sympatycy Eat It będą musieli znaleźć nowe miejsce na kulinarnej mapie Warszawy. Właściciele zapowiedzieli 8 września, że bar zostanie zamknięty. 

Niepozorna knajpa 

O restauracji pisaliśmy już na metrowarszawa.gazeta.pl, polecając niepozorne knajpy, które warto odwiedzić w Warszawie. Eat it robiło wrażenie przede wszystkim przyjazną, sąsiedzką atmosferą. Będąc na miejscu, można było poczuć się częścią lokalnej społeczności. Bar odwiedzały osoby w różnym wieku i z różnych środowisk. Niektórzy doczekali się nawet własnych ksywek.

- Jest pani "Złotówka", bo prowadzi sklep, w którym wszystko jest za złotówkę albo Pan "Pychotka", bo gdy coś mu bardzo zasmakuje, to zawsze mówi "Pychotka". Jest też Pan "Miejsce Wynos", bo dla siebie kupuje jedzenie na miejscu, a zawsze potem bierze coś na wynos dla syna - mówiła Marta, w wywiadzie dla Metrowarszawa. 

Niepozorne knajpy, do których warto przyjechać z drugiego końca miasta

Restauracja szybko okazała się dużym sukcesem. Już po pierwszym miesiącu działania okazało się, że chętnych na domowy obiad jest więcej, niż spodziewali się właściciele. 

 - Spodziewaliśmy się, że w ciągu dnia obsłużymy około 30-40 osób. I na tyle byliśmy przygotowani - mówiła nam Marta. - Tak było może przez pierwszy miesiąc. Szybko okazało się, że 40 obiadów to zdecydowanie za mało.

"Dziękujemy za super 5 lat" 

Artur i Marta poinformowali o podjętej decyzji na facebookowym profilu restauracji. Właściciele mają nadzieję, że mieszkańcy Grochowa będą ciepło wspominać ich lokal. 

Można się jednak domyślać, że Artur i Marta najprawdopodobniej nie zamierzają przestać działać w obrębie gastronomii i jeszcze nieraz nas zaskoczą: 

"W kolejnych dniach możecie jeszcze liczyć na posta w którym wyjaśnimy Wam skąd w ogóle taka decyzja i dlaczego to co pozornie teraz wydaje się tragedią może być w przyszłości czymś naprawdę EXTRA!" - czytamy na fanpage'u.

Opuszczony cmentarz w Otwocku. Przyjeżdżają tu Żydzi z całego świata

Więcej o: