MJN apeluje o zmianę norm alarmowych dotyczących smogu. "Nie mamy płuc z żelaza"

Miasto Jest Nasze wystosowało petycję do prezydent Warszawy dotyczącą zmiany poziomu alarmowania mieszkańców o złej jakości powietrza. "Czy Warszawiacy mają płuca z żelaza?" - pytają aktywiści.

Petycja, którą podpisało ponad 1000 warszawiaków, została złożona w stołecznym Ratuszu 31 sierpnia. Wcześniej była udostępniona na serwisie zmienmyto.pl

"Idzie jesień, wraca smog"

Członkowie stowarzyszenia apelują o obniżenie norm, po przekroczeniu których mieszkańcy Warszawy są alarmowani o złym stanie powietrza. Aktywiści chcą, żeby cała administracja samorządowa w Warszawie przyjęła jako poziom
informowania o wysokim poziomie stężenia pyłów PM 10 – 80 µg/m3 (zamiast 200) a
alarmowania – 100 µg/m3 (zamiast 300).

- Czy Warszawiacy mają płuca z żelaza, że mogą być alarmowani o smogu dopiero gdy stężenia są 4 razy wyższe niż na przykład w Paryżu? – pyta Maciej Czapliński, autor petycji. 

Polskie miasta są najbardziej zanieczyszczone

Jak mówi MJN, obecnie Polska ma najmniej restrykcyjne reguły dotyczące poziomów informowania społeczeństwa o zanieczyszczeniach w powietrza w całej Unii Europejskiej. Dodatkowo to właśnie w polskich miastach zanieczyszczenie jest najwyższe. 

Aktywiści zwracają się do prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz:

Wzywamy Panią, by wszelkimi dostępnymi środkami włączyła się Pani w budowanie świadomości problemu zanieczyszczonego powietrza na terenie Warszawy. Apelujemy o dostarczenie mieszkańcom rzetelnej i jednoznacznej informacji o zagrożeniu

W świetle polskiego prawa, władze miasta nie muszą czekać na zmianę ustawy, aby wprowadzić proponowane zmiany. Członkowie stowarzyszenia zaznaczają również, że nie spełniają one swojej podstawowej roli - faktycznej ochrony ludzi przed zagrożeniem. 

W Kenii za używanie plastikowych torebek można trafić do więzienia. Polska też zaostrza prawo

Więcej o:
Komentarze (18)
MJN apeluje o zmianę norm alarmowych dotyczących smogu. "Nie mamy płuc z żelaza"
Zaloguj się
  • earthboundmisfit

    Oceniono 18 razy 14

    Spoko, jak trzeba będzie to dojna zmiana znów zabierze pieniądze przeznaczone na zwalczanie smogu i przekaże je Rydzolowi w Toruniu. W końcu on ma wielkie potrzeby a kto by się przejmował jakimiś "ludźmi".

  • barbara333-4

    Oceniono 16 razy 8

    tamtej zimy rząd obiecywał coś zrobić ze smogiem w Polsce , bo jesteśmy na I miejscu. Na śląsku zimą ludzie starzy padają jak muchy, cóż, rzad pisowski nie zrobił w tym temacie NIC.

  • marek jadek

    Oceniono 12 razy 6

    Więcej energi z węgla!!! , problem niżu demograficznego jest rozwiązany nie widzicie że padamy jak muchy po muchozolu

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 14 razy 2

    No to trzeba kontrolować auta. Kto jeszcze ma katalizator a kto go wymontował. Ma sprawdzać pani prezydent sama auta?

  • krzeszczowiak

    Oceniono 1 raz 1

    Niska emisja jest główną przyczyną powstawania smogu. Polacy nie zdają sobie sprawy z tego, że ich wybory odnośnie sposobu ogrzewania czy środków transportu wpływają znacząco na poziom niskiej emisji. Wielu z nas nie rozumie nawet pojęcia niska emisja, interpretując ten termin jako coś pozytywnego (w znaczeniu niska=mała). A to właśnie tzw. niska emisja pyłów i szkodliwych gazów na wysokości do 40 m odpowiada w dużej mierze za fatalną jakość powietrza w Polsce. Teraz nawet jest lepiej bo przemysł znacznie ograniczył emisję zanieczyszczeń. Jednak w polskich domach większość kotłów węglowych, to kotły niespełniające żadnych norm emisji, oparte na XIX-wiecznej technologii, z paleniskiem rusztowym, na które można wrzucić dosłownie wszystko. Spala się w nich słabej jakości węgiel, muł i odpady, które powinny trafić do recyklingu, a nie do domowego kotła. Z dużą kumulacją toksycznych (PM 10 i PM 2,5) i rakotwórczych zanieczyszczeń (benzo(a)piren) mamy do czynienia głównie w sezonie zimowym, co potwierdza, że głównym źródłem problemu jest nieekologicznie ogrzewanie. 4 lata temu sam zrezygnowałem z kotła na węgiel na rzecz kotła na pelet Twin Bio. Pelet nie wydziela trujących substancji ani pyłów. Jest ekologiczny. Jeżeli mamy mieć jakiś wpływ na swoje zdrowie czy środowisko, to zacznijmy najpierw od siebie, bo zanim nasz rząd zdecyduje się na jakieś konkretne kroki, to miną lata, a problem pozostanie i będzie powracał co zimę.

  • peppers01

    Oceniono 7 razy 1

    Trzeba było myśleć wiele lat temu i nie pozwolić developerom stawić bloków mieszkalnych wszędzie gdzie popadanie. Obecnie praktycznie wszystkie zaprojektowane przed laty korytarze wentylacyjne (Np. Oś Saska) zostały zabudowane.
    Poza tym aby rzetelnie informować o zanieczyszczeniu powietrza należałoby najpierw w uczciwy sposób owo zanieczyszczenie zmierzyć.
    Ruchy ekologiczne opierają swoje dane na czujnikach umieszczonych na najbardziej ruchliwych skrzyżowaniach. Ok, powietrze z pewnością jest tam bardzo złe co nie oznacza od razu, że w pobliskim parku,dosłownie 100 metrów dalej, jakość powietrza jest równie zła.
    Smog jest problemem jednak aby go rozwiązać należy podejść do sprawy w sposób profesjonalny (naukowy) a nie demagogiczny.

  • Karol Michalski

    Oceniono 9 razy 1

    Wystarczy wprowadzić podatek ekologiczny od domów
    z których wydobywa się dym z komina .

  • dorsai68

    Oceniono 12 razy 0

    Nie no, jasne.
    Zmieńmy normę zamiast walczyć z realnymi problemami. Kawiarnianym aktywistom będzie się lepiej oddychało gdy normy będą ostrzejsze niż obecne, za to stężenie pozostanie bez zmian, prawda?

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 8 razy -2

    >Miasto Jest Nasze

    To ci anormalsi, którzy niedawno stwierdzili, że czują się dyskryminowani przez żółte przyciski na przejściach ze światłami.
    No nie, miasto jeszcze nie jest wasze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX