Jechał z ważnym biletem, ale i tak dostał mandat. Bo kontrolerowi nie działał czytnik

Pan Bolesław dostał mandat za jazdę bez ważnego biletu, mimo że takowy miał. Kontroler jednak nie mógł go odczytać na skanerze. Pasażer spytał go, z którego punktu regulaminu dostaje karę. Usłyszał, że ma sam sobie to sprawdzić.

Pan Bolesław we wtorek jechał autobusem linii 178, kiedy spotkał kontrolera biletów. Mimo że posiadał ważny bilet, skaner nie mógł odczytać jego karty miejskiej. Kontroler wystawił mu więc mandat. Całą sprawę Bolesław Breczko opisał na Facebooku.

Jak opisuje, kontroler sprawdził nawet na kasowniku w autobusie, że bilet działa i jest ważny. Na apel pasażera, by "zachowywał się jak człowiek", powiedział, że właśnie tak się zachowuje, a ten może się odwołać.

Pan Bolesław spytał kontrolera, na podstawie którego punktu regulaminu dostaje mandat. Usłyszał w odpowiedzi, że ma to sobie sam przeczytać, bo kontroler mu tego nie powie.

"Narysował na mandacie szlaczek"

Dalej mężczyzna pisze, że przed podpisaniem mandatu chciał go przeczytać. Wtedy kontroler stwierdził, że jego podpis nie jest potrzebny, sam zaś "narysował na mandacie szlaczek" (vide zdjęcie we wpisie na Facebooku).

Pan Bolesław po wszystkim zapoznał się z regulaminem. "Nie ma tam słowa, że mandat należy się, gdy nie można go odczytać w skanerze, a jedynie za brak ważnego biletu. Ten miałem, o czym kontroler wiedział, bo sprawdził go w kasowniku" - zaznacza.

ZTM: Wyjaśniamy tę sytuację

"Mam nadzieję, że to odosobniony przypadek i nie traktujecie tak wszystkich płacących pasażerów" - pisze do Zarządu Transportu Miejskiego. Breczko wysłał do zarządu pismo o anulowanie mandatu.

- Było zgłoszenie problemu, już wyjaśniamy tę sytuację - przyznaje Wiktor Paul z zespołu prasowego ZTM. Jak dodaje, wszystkie takie sygnały traktowane są poważnie. Więcej w sprawie będzie wiadomo w środę.

Więcej o:
Komentarze (85)
Jechał z ważnym biletem autobusem linii 178, ale i tak dostał mandat. Bo kontrolerowi nie działał czytnik
Zaloguj się
  • typowynazista

    Oceniono 90 razy 86

    Pan Bolesław popełnił błąd kardynalny, legitymując się kanarowi.
    Mógł stwierdzić, że on pokaże dowód tylko policji, a kanar by spotulniał.

  • szumarek

    Oceniono 62 razy 60

    To oczywiste, że kasownik działał wspólnie i w porozumieniu z obywatelem Bolesławem na szkodę działu windykacji.

  • apriljana

    Oceniono 48 razy 42

    ZTM wszystkie takie zgłoszenia traktuje poważnie? Wolne żarty! Dwa lata temu dostałam mandat za jazdę bez biletu. Biletomat w autobusie był zepsuty a kontroler nie pozwolił mi podejść do kierowcy w celu zakupienia biletu. Sam nawet później mówił, że widział, że chcę kupić bilet i że automat był nieczynny ale że powinnam wejść do autobusu już z biletem (do czego więc służą automaty w środku wydające już skasowane bilety?!). Odwoływałam się ale odpisywano mi bzdury a gdy w końcu złożyłam oficjalną skargę to okazało się, że nagle nie ma już nagrania z autobusu potwierdzającego moją wersję. Odpowiedź ostatecznie była taka, że skoro kontroler twierdzi, że sytuacja wyglądała inaczej to znaczy, że ja kłamię. I tyle z tego poważnego traktowania zgłoszeń.

  • dante_waw

    Oceniono 54 razy 40

    :)... niech sie p. Boleslaw cieszy ze w zeby nie dostal.... bo tak pracuja warszwscy kanarzy... jezeli p. Boleslaw mysli ze ZTM mu daruje kare to sie grubo myli bo ZTM odrzuca reklamacje z automatu....

    tak z ciekawosci zapytam czy policja rozwiklala juz sprawe kanarow ktorzy bili gapowicza na przystanku przy GUS??, czy nadal poszukuja CALKOWICIE ANONIMOWYCH kanarow :)

  • wichura

    Oceniono 36 razy 30

    Po co udostępniał swoje dane kontrolerowi? Tak musiałby wezwać policję, to byliby chociaż świadkowie... A i kanarowi pewnie rura by zmiękła.
    PS: w autobusie jest monitoring - proponuję wystąpić o jego zabezpieczenie w kwestii podpisu pod blankietem. Jeśli to "kanar" podpisał się za pasażera - zgłosić sprawę do organów ścigania.

  • iq120

    Oceniono 29 razy 25

    Frajerów nie sieją. Pan Bolesław nie powinien przyjmować mandatu i wezwać policję.
    Kanar bezczelnie i założę się, bezkarnie wyłudził kasę od łatwowiernego człowieka.

  • akiraxx

    Oceniono 22 razy 20

    Brzydzą mnie osoby z dumą poruszający się bez biletów środkami komunikacji miejskiej. Cieszy mnie każda skuteczna interwencja kontrolerów, w której takie osoby są łapane. Z drugiej jednak strony, wiedząc że jadę na ważnym bilecie, jak w tej sytuacji, po pokazaniu kontrolerowi ważnego biletu, nie kontynuował bym dalej rozmowy i tyle ... Jakby kontroler chciał to niech sobie policję sprowadza ...

  • chumski

    Oceniono 26 razy 18

    Mandat bez czytelnego podpisu kontrolera i kontrolowanego jest zwykłym świstkiem do dupy.Gdzie stempel instytucji wystawiającej????
    Poza tym ma prawo odmówić przyjęcia mandatu , wtedy kanar by się tłumaczył dlaczego udaje się do pracy z niesprawnym czytnikiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX