Dwa psy i dwa koty w rozgrzanym aucie. W środku aż 60 stopni. "Nie było czasu"

12.08.2017 14:53
Jeden z psów

Jeden z psów (fot. straż miejska)

W piątek Ekopatrol straży miejskiej uratował dwa psy i dwa koty uwięzione w rozgrzanym aucie przy Alejach Jerozolimskich. - Wybiłam szybę - to był stan wyższej konieczności - i uwolniliśmy zwierzęta - mówi strażniczka.

W piątek ok. 11:20 warszawska straż miejska dostała zgłoszenie o zamkniętych w rozgrzanym samochodzie zwierzętach. Auto stało na parkingu przy Alejach Jerozolimskich, w środku były dwa psy i dwa koty. I prawie 60 stopni Celsjusza.

- Stoję na parkingu obok samochodu, który jest wypełniony zwierzętami, nie wyglądają one najlepiej. Widzę kilka kotów umieszczonych w transporterach i dwa duże ciężko dyszące psy. Przyjedźcie jak najszybciej - brzmiało zgłoszenie.

"Stan wyższej konieczności"

Na miejsce udał się Ekopatrol. Na miejscu rzeczywiście był samochód ze zwierzętami, nie było za to kierowcy. - Nie było czasu na zastanawianie się, liczyła się każda minuta - mówiła mł. str. Agnieszka Strzelak z Referatu ds. Ekologicznych Oddziału Ochrony Środowiska Straży Miejskiej m. st. Warszawy.

- Wygląd zwierząt sugerował, że mogą przebywać w pojeździe od dłuższego czasu. Dlatego wybiłam szybę - to był stan wyższej konieczności - i uwolniliśmy zwierzęta - dodała Strzelak.

Zwierzęta trafiły do schroniska

W samochodzie były dwa koty umieszczone w transporterach. Jeden z nich z trudem łapał powietrze. Na siedzeniu kierowcy siedział przestraszony pies rasy leonberger, obok na podłodze leżał mieszaniec owczarka niemieckiego.

W samochodzie temperatura dochodziła do 60 stopni Celsjusza. Każda kolejna godzina mogła dla czworonogów skończyć się tragicznie. Zwierzęta natychmiast przewieziono klimatyzowanym radiowozem do schroniska Na Paluchu, gdzie trafiły w ręce specjalistów.

Odpowiedzialność karna za niehumanitarne traktowanie

W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa strażnicy na miejsce zdarzenia wezwali policję.

Straż miejska przypomina właścicielom czworonogów, że samochód pozostawiony w nasłonecznionym miejscu dla każdego żywego stworzenia zamienia się w rozgrzaną pułapkę. Temperatura wewnątrz może sięgać nawet ponad 80 stopni. Właścicielowi zwierzęcia za niehumanitarne traktowanie może grozić również odpowiedzialność karna.

Komentarze (21)
Warszawska straż miejska uratowała zwierzęta z rozgrzanego samochodu. W środku były psy i koty
Zaloguj się
  • avatar

    artur0121

    Oceniono 99 razy 93

    zamknąć debila właściciela na godzinę w aucie w pełnym słońcu ubranego w futro to zobaczymy jak będzie śpiewał.

  • avatar

    alik444

    Oceniono 54 razy 50

    Kawał łajdaka i gnoja z właściciela.

  • avatar

    rozterka47

    Oceniono 37 razy 35

    Po co takim ludziom zwierżeta ? Właściciel powinien byc surowo ukarany .

  • avatar

    matuniak2

    Oceniono 37 razy 31

    Szkoda, że nie ma nic na tema właściciela w artykule, bo to jakoś dziwnie wygląda. Ostatnio zaczepiła mnie kobieta stojąca na chodniku z kotem w kontenerku, prosząc o 9 zł. na miskę dla kota, bo jej właśnie zabrakło itd.. Uwaga na takie typki, które wykorzystują zwierzęta.

  • avatar

    cezar85

    Oceniono 32 razy 26

    pozostałe dni w roku jestem przeciwny karze śmierci

  • avatar

    rikol

    Oceniono 17 razy 17

    Ewidentnie ktoś chciał sie pozbyć zwierzaków. W samochodzie jest jak w piekarniku.

  • avatar

    mppmpp

    Oceniono 16 razy 16

    Brawo dla patrolu!
    Brawo dla Gazeta za nagłośnienie... Może ludzie zaczną myśleć.

  • avatar

    jan.janowicz65

    Oceniono 11 razy 11

    I bardzo dobrze, lubię kiedy ktoś myśli za moje pieniądze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane