Sąd Najwyższy. Tysiące warszawiaków poszło protestować. Nie obyło się bez awantury

Sąd Najwyższy. Przed Pałacem Prezydenckim odbył się protest przeciwko zmianom w sądownictwie forsowanym przez PiS. Potem protestujący przeszli przed Sejm, a po północy przed siedzibę Sądu Najwyższego.

"Nikt nie potrafi zjednoczyć jak Kaczyński" - mówi warszawianka, która protestowała pod Sejmem wraz z tysiącem innych osób. Na Facebooku oraz Twitterze ludzie publikowali zdjęcia, filmy, relacje na żywo z wydarzenia.

Nie obyło się bez problemów

Godzinę po zakończeniu obrad senackiej komisji, kiedy wydawało się, że protesty ucichły, doszło do ostrych starć demonstrantów z policją.

O 2 w nocy grupy młodych ludzi zablokowały drogi wyjazdowe z Sejmu. Policja zaczęła brutalnie ściągać siedzących na jezdni. Funkcjonariusze maszerowali przy radiowozie i torowali drogę między zebranymi. Tłum zaczął skandować: "hańba!", "będziesz siedział!" i "faszyści, policja - jedna koalicja".

Od strony ulicy Wiejskiej protestujący wystawili na jezdnię kontener na śmieci. Na nagraniu widać, jak funkcjonariusze wyciągali za ręce i nogi kolejne osoby siedzące wokół kontenera.

Miasteczko KOD

Choć przed Pałacem Prezydenckim pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy osób, PiS nie zwolnił tempa. Ustawa o Sądzie Najwyższym przeszła przez Sejm i jest na najlepszej drodze do przyjęcia przez Senat.

Jak informuje nasz reporter Patryk Strzałkowski, na pl. Krasińskich nad ranem powstało miasteczko KOD. - Mówią, że noc spędziło tu 30 osób. Teraz stają wokół SN i witają sędziów - informuje.

KODKOD Patryk Strzałkowski

Nieograniczony wpływ na wymiar sprawiedliwości

W ubiegłą środę wieczorem PiS złożył projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będących sędziami. Ich następców wybrałby Sejm (obecnie robią to środowiska sędziowskie). Projekt zakłada też, że z momentem wejścia w życie ustawy wszyscy sędziowie przechodzą w stan spoczynku poza wskazanymi przez ministra sprawiedliwości.

We wtorek poprawki do projektu złożył Andrzej Duda. - Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, nad którą teraz pracują w Sejmie, dopóki moja, ta maleńka ustawa nie zostanie uchwalona i nie znajdzie się na moim biurku - powiedział.

Dzięki niemu Komisja nie mogła dłużej lekceważyć protestujących pod Senatem. Rozpoczął 'wojnę na okna'



 

https://media.giphy.com/media/3oKIPsEBLn8Bl0pMmk/giphy.gif

 

Więcej o:
Komentarze (3)
Sąd Najwyższy. Tysiące warszawiaków poszło protestować. Nie obyło się bez awantury
Zaloguj się
  • dar61

    Oceniono 1 raz 1

    Wojna na okna niech się przeniesie do Sejmu, do komisji sejmowych, ba! do Unii Europejskiej - wtedy te 18 procent sprzed 2 lat stopnieje do 18 procent.
    +++
    A poza tym uważam, ze prezes musi być odprezesowany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX