Zasnął na ławce. Strażnicy chcieli mu pomóc, wtedy zaczął się nerwowo zachowywać. Miał powód

W piątek przed godz. 8 straż miejska dostała zgłoszenie o mężczyźnie śpiącym na ławce przed hotelem przy al. Solidarności. Po przybyciu strażników okazało się, że ma on w kieszeni dopalacz. Sprawą zajmuje się policja.

Straż miejska w piątek przed godz. 8 dostała zgłoszenie o śpiącym mężczyźnie na ławce przed hotelem przy al. Solidarności w Warszawie. Gdy strażnicy przyjechali na miejsce, młody mężczyzna zaczął nerwowo się zachowywać.

Dopalacz w kieszeni

Chciał szybko się oddalić, co wzbudziło podejrzenia patrolu. Strażnicy kazali mężczyźnie opróżnić kieszenie - z jednej z nich wyjął foliową torebkę z zielonym suszem. Sam przyznał, że to dopalacz, nie chciał jednak powiedzieć, skąd go ma.

Na miejsce wezwano policję. Na komisariacie przy ul. Żytniej sprawdzono narkotestem zawartość torebki - okazało się, że faktycznie jest w niej dopalacz. Sprawą teraz zajmie się policja.

Latające samochody w 2020 roku wylecą na podbój świata ze Słowacji

Więcej o:
Komentarze (6)
Zasnął na ławce. Strażnicy chcieli mu pomóc, wtedy zaczął się nerwowo zachowywać. Miał powód
Zaloguj się
  • sacc77

    Oceniono 6 razy 0

    Zacznijmy od elementarza:
    - Na jakiej podstawie prawnej strażnicy miejscy dopuścili się PRZESZUKANIA osoby albowiem właśnie tym jest nakazanie okazania zawartości kieszeni czy posiadanego bagażu.
    Przeszukanie jest czynnością procesową, której zasady - w tym określenie podmiotów uprawnionych do jej przeprowadzenia - są określone w kodeksie postępowania karnego - rozdział 25.
    Reasumując:
    1. Działanie straży miejskiej było bezprawne
    2. Strażnicy miejscy, którzy dopuścili się tego czynu powinni ponieść odpowiedzialnośc karną określoną w art. 231 par. 1 kk

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX