Pościg na ulicach Warszawy. Wyrwali mu plecak pełen gotówki i rzucili się do ucieczki [WIDEO]

Miał 700 tysięcy złotych w plecaku. Został napadnięty przez mężczyzn przebranych za robotników przy centrum handlowym na Mokotowie. Uciekających z łupem mężczyzn zauważył policyjny patrol, który ruszył w pościg.

Sceny jak z sensacyjnego filmu rozegrały się we wtorek w rejonie jednego z centrów handlowych Mokotowa.

Wyrwali mu plecak z 700 tys. zł

Przed godziną 18 doszło tam do napadu. Trzech mężczyzn ubranych w kamizelki odblaskowe udawało robotników. Mieli rzekomo wykonywać prace remontowe przy centrum handlowym. 

Obok nich przechodził 59-latek z plecakiem. "Robotnicy", przy użyciu gazu łzawiącego, nagle obezwładnili mężczyznę i wyrwali mu plecak. Okazało się, że w środku jest mnóstwo pieniędzy - jak później poinformowała policja - 700 tys. zł.

Pościg i taranowanie samochodów

Uciekających z "łupem" napastników zauważyli dzielnicowi, którzy jednocześnie usłyszeli wołanie o pomoc. Natychmiast rzucili się w pościg za sprawcami. Do pościgu dołączyli powiadomieni o zdarzeniu inni policjanci.

Sprawcy wsiedli do czarnego audi i szybko odjechali z miejsca zdarzenia. Jak informuje stołeczna policja, w samochodzie był kierowca, który w czasie napadu czekał z włączonym silnikiem na swoich wspólników.

Powiadomieni funkcjonariusze natychmiast włączyli się w działania pościgowe i blokadowe, odcinając drogę ucieczki. Napastnicy łamali przepisy, starali się uniknąć za wszelką cenę policyjnej blokady. Zjeżdżali na pobocze i taranowali zaparkowane samochody. Gdy uznali, że nie uda im się umknąć samochodem, porzucili audi i zaczęli uciekać pieszo.

Gruzin i Ukrainiec 

Policjanci ruszyli za nimi. W końcu udało się ich dopaść. Jak się później okazało, sprawcami byli między innymi 42-letni obywatel Gruzji i 40-letni obywatel Ukrainy. Policjanci zabezpieczyli plecak, a mężczyzn przewieźli do aresztu. Zatrzymanym grozić może kara do 12 lat więzienia. 

- Nie mamy na te chwilę informacji o ich historii kryminalnej - informuje Mariusz Mrozek z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Biznesmen z gotówką

Nieoficjalnie wiadomo, że ofiarą był właściciel kantoru. Stołeczna policja nie potwierdza tej informacji. - Właścicielem plecaka był warszawski biznesmen. Mogę powiedzieć tyle, że nie jest to nazwisko z pierwszych stron gazet. Jego zachowanie można nazwać skrajną lekkomyślnością i narażaniem na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale osób w swoim otoczeniu. W przypadku działania napastników trudno mówić o przypadku. Wszystko mieli zaplanowane - dodaje Mrozek.

Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, również dotyczące tego, dlaczego ofiara przemieszczała się ulicą z tak dużą ilością gotówki. A także tego, skąd napastnicy wiedzieli, że mężczyzna będzie przechodził obok centrum handlowego własnie w tamtym momencie.

- Zabezpieczony został monitoring z centrum handlowego, przesłuchiwani są świadkowie. W tej chwili priorytetem jest dla nas odnalezienie dwóch pozostałych uczestników napadu, którzy jeszcze nie zostali zatrzymani - kończy Mrozek. 

Byli przekonani, że zginą. Innowacyjna francuska kampania o bezpieczeństwie na drogach

Więcej o:
Komentarze (63)
Pościg na ulicach Warszawy. Wyrwali mu plecak pełen gotówki i rzucili się do ucieczki [WIDEO]
Zaloguj się
  • kuzyn.snowdena

    Oceniono 60 razy 40

    Założę się, ze obok gotówki miał w plecaku bułkę z jajkiem i pęto kiełbasy.

  • darmowy1

    Oceniono 37 razy 31

    Ot, chciał zaoszczędzić na odbieraniu kasy przez firmę ochroniarską...

  • c.t.k

    Oceniono 35 razy 17

    Ochrona obiektu nic nie wiedziała o pracach remontowych?.Nie zwróciła uwagi na"robotników"?

  • rattenkrieger

    Oceniono 31 razy 15

    "Jego zachowanie można nazwać skrajną lekkomyślnością i narażaniem na niebezpieczeństwo nie tylko siebie".
    O ofiarach gwałtu już tak nie można pisać, a ofiary kradzieży można obwiniać o 'zachęcanie sprawcy'? Jak to jest z tą poprawnością polityczną?

  • kemor234

    Oceniono 29 razy 15

    rozumiem, że gościu był ubezpieczony na wypadek kradzieży.

  • zsm-5

    Oceniono 18 razy 10

    Dobrze, że "obezwładnili go nagle". Gdyby to robili z uprzednim ostrzeżeniem oddałby kasę "uprzejmie".

  • lady_ela

    Oceniono 13 razy 7

    Ja bym do pytań dodała: skąd dzielnicowi się akurat tam znaleźli w tym momencie? To całe zdarzenie wygląda jak na słynną scenę z Misia: przechodziliśmy tędy, przypadkowo, z tragarzami.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 33 razy 7

    >sprawcami byli między innymi 42-letni obywatel Gruzji i 40-letni obywatel Ukrainy.

    To uchodźcy.
    Fajni ludzie.

  • rpgkxhgyp

    Oceniono 5 razy 5

    "Wszystko mieli zaplanowane"

    No chyba jednak nie wszystko, skoro wpadli. Swoją drogą jak wyjdą z pierdla za 10 lat, powinni być natychmiast deportowani, z dożywotnim zakazem powrotu do Polski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX