Kierowca autobusu wyzwał aktora od "kur*** jeba**ch"? Zdjęcie pozwoliło rozpoznać mężczyznę

Ewa Jankowska
19.05.2017 15:04
A A A
Kierowca zwyzywał pasażera

Kierowca zwyzywał pasażera (Zdjęcie ilustracyjne - Agencja Gazeta/ Facebook.com)

Aktor Grzegorz Małecki we wpisie na Facebooku zwierzył się, że kierowca warszawskiej linii 195 wyzwał go od kur** jeba**ch. Dzięki zdjęciu kierowcy oraz szczegółowym danym dotyczącym przejazdu udało się zweryfikować tę sytuację.

Aktor Teatru Narodowego Grzegorz Małecki opisał na Facebooku, jak został zwyzywany przez kierowcę autobusu linii 195. 

Mówię, ku**a, rusz się!

"Wsiadłem na przystanku Megasam. Kierunek centrum. Stanąłem obok kierowcy. Bo nie lubię siadać. Kierowca sympatyczny, siwy, z wąsem. Szlachciura. Brakuje tylko kontusza i szabli" - zaczyna opowieść Małecki.

"- Rusz się stąd i wejdź do środka - mówi do mnie kierowca. Zbaraniałem, bo przecież byłem w środku - opowiada nam Małecki. - A kierowca na to: Mówię, ku**a, rusz się!" - dodaje.

Następnie, jak twierdzi, kierowca krzyknął do niego: "Wysiadaj. - Przepraszam najmocniej, nic nie rozumiem, poza tym nie jesteśmy na 'ty'" - miał powiedzieć Małecki i zaproponował kierowcy, aby zwracał się do niego na "pan". To, jak mówi, rozjuszyło mężczyznę: "Nie jesteś żadnym 'panem', tylko zwykłą ku**ą, kur** jeb**a" - poinformował aktora.

Małecki zorientował się, że kierowcy chodziło o to, że stojąc przy kabinie zasłania mu widok. "Nie zorientowałem się, byłem rozkojarzony, może zmęczony. Ale myślę, że można było mnie o tym poinformować w nieco bardziej kulturalny sposób" - dodaje.

Zdjęcie kierowcy oraz dane

Aktor zrobił zdjęcie kierowcy oraz jego identyfikatorowi. "Zastanawiam się, czy określenie 'kur** je**na' w stosunku do pasażerów jest oficjalnym stanowiskiem ZTM czy szlachecką fantazją wąsatego kierowcy" - pisze Małecki.

Dzięki danym udało nam się poprosić o komentarz firmę Mobilis, w której kierowca pracuje. Na odpowiedź czekaliśmy dwa dni. Jak poinformowała nas przedstawicielka przewoźnika, zbadanie sprawy wymagało czasu - przejrzenia monitoringu oraz porozmawiania z kierowcą.

Zostały wyciągnięte konsekwencje wobec kierowcy

Zdaniem Mobilis na monitoringu widać, że mimo iż w pojeździe nie jest tłoczno, pasażer znajduje się w strefie ograniczającej widoczność kierowcy. Ta oznaczona jest żółtym kolorem na podłodze autobusu. "Pasażer w sposób rażący zasłaniał widoczność kierowcy" - czytamy. Monitoring nie rejestruje głosu, więc nie było możliwe sprawdzenie, jak potoczyła się rozmowa między panami.

Jak poinformowało biuro prasowe, została przeprowadzona rozmowa z kierowcą. Nie wiemy jednak, jaka była dokładnie wersja mężczyzny. "W związku z zaistniałą sytuacją wyciągnęliśmy wobec kierowcy wszelkie możliwe konsekwencje służbowe w postaci rozmowy dyscyplinującej z udziałem przełożonych" - czytamy w oświadczeniu firmy Mobilis Group.

Nigdy nie było zażaleń na tego kierowcę

Zgodnie z polityką Mobilis, w sytuacji, w której nie mamy jasnego dowodu, która ze stron sprowokowała konflikt („słowo przeciwko słowu”), firma musi również uwzględniać zeznania złożone w wewnętrznym postępowaniu wyjaśniającym przez pracownika. "Kierowca pracuje w naszej firmie od 2013 roku. Dotychczas nie odnotowaliśmy podobnych zdarzeń z jego udziałem" - czytamy.

Mobilis uczula pasażerów, że w autobusach komunikacji miejskiej, w szczególności w mniejszych pojazdach o jednoskrzydłowych przednich drzwiach, istnieją specjalnie oznaczone miejsca. To np. strefa bezpośrednio przy kabinie kierowcy. Pasażerowie nie powinni się tam znajdować, aby nie ograniczać widoczności w trakcie jazdy.

Mobilis podkreśla jednak, że uaża za niedopuszczalne i naganne używanie jakichkolwiek ewentualnych wulgaryzmów przez kierowcę autobusu pod adresem pasażera.

Trzy słowa, jedna kategoria: miejsce

1.Wyspa, więzienie, Capone

  • Sing Sing
  • Alcatraz
  • San Quentin
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Zobacz także
Komentarze (84)
Zaloguj się
  • avatar

    minipolak

    Oceniono 165 razy 143

    najlepiej by bylo nie wpuszczac pasazerow, to takie prymitywne chamstwo. kierowcy powinni prowadzic te autobusy w spokoju.

  • avatar

    12grosz

    Oceniono 126 razy 110

    Nic nie usprawiedliwia chamskiego zachowania kierowcy, wystarczyło po prostu poprosić pasażera o przesunięcie się.
    W sumie dobre, ze nie wyjął kałacha i nie rozstrzelał pasażera, czy wtedy też miałoby znaczenie, ze pasazer stał nie w tej strefie co potrzeba?

  • avatar
  • avatar

    popijajac_piwo

    Oceniono 71 razy 61

    Pewnie kierowca miał pin-up z Krysią "Stul Pysk!" Pawłowicz w kabinie...

  • avatar
  • avatar

    ad2009

    Oceniono 52 razy 50

    Pasażerowie tylko przeszkadzaja w pracy...

  • avatar

    skandynawek

    Oceniono 69 razy 45

    Typowy PiSior, do teatru nie chodzi, więc skąd może znać aktorów. Gdyby to był Zelnik, to pewnie do kabiny by go zaprosił.

  • avatar

    ziggybum

    Oceniono 71 razy 45

    I teraz pytanie retoryczne: na kogo ów kulturalny pan kierowca głosował w ostatnich wyborach?

  • avatar

    kolo125

    Oceniono 42 razy 40

    przykład i przyzwolenie idzie z góry, później się wszyscy dziwią, że społeczeństwo jest coraz bardziej chamskie, prymitywne i niedouczone, jeszcze chwila i morderców będzie się nagradzać!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane