Bratanek ministra środowiska został szefem komisji ochrony środowiska

- Moje pokrewieństwo z Janem Szyszko nie ma tu żadnego znaczenia - mówi w rozmowie z Metrowarszawa.pl Piotr Szyszko, który 11 maja został wybrany na szefa komisji ochrony środowiska w stolicy.

W Radzie Warszawy zaszły duże zmiany. Nowym wiceprzewodniczącym został m.in. Dariusz Figura, którego poparło 48 radnych. Poprzednio przez dziesięć lat sprawowała tę funkcję Olga Johann, która zmarła w kwietniu.

Budzącą największe emocje okazał się jednak wybór bratanka ministra ochrony środowiska Jana Szyszki - Piotra Szyszko - na szefa komisji ochrony środowiska.

Kontrowersje

Piotr Szyszko jest również kierownikiem Zespołu Edukacji Leśnej i Turystyki w Nadleśnictwie Jabłonna. Wybór bratanka ministra środowiska na to stanowisko już budził kontrowersje. Piotr Szyszko zaczął tam bowiem pracę wraz ze zmianą nadleśniczego na tego z partii PiS.

W rozmowie z Metrowarszawa.pl Piotr Szyszko dementuje wszelkie pogłoski, jakoby jego pokrewieństwo z Janem Szyszko miało wpływ na to, jaką funkcję sprawuje.

- Nie rozumiem, co jedno ma wspólnego z drugim. Radnym zostałem, bo tak chcieli mieszkańcy Warszawy. A zgodnie z uchwałą Rady Miasta zostałem wybrany przewodniczącym komisji. Otrzymałem 99 proc. głosów. Gdyby radni nie widzieli mnie na tej funkcji, to by mnie nie wybrali - tłumaczy Piotr Szyszko.

Moje doświadczenie jest zbieżne z tym, co robię

Jak podkreśla, jego zainteresowania i doświadczenie zawodowe są zbieżne z tym, czym zajmuje się obecnie. - W Radzie Miasta od samego początku zajmowałem się ochroną środowiska. Nikt nie wywierał nacisku na radnych PO, aby wybrali właśnie mnie - dodaje.

Zapytany, czy zgadza się z decyzjami i działaniami swojego wuja, odpowiada krótko: Wolałbym się na ten temat nie wypowiadać. Zapewnia również, że Jan Szyszko nie ma na niego żadnego wpływu.

Trzeba zadbać o zieleń w mieście

Piotr Szyszko wiąże ze swoim nowym stanowiskiem duże nadzieje. Jak podkreśla, w Warszawie jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia w kwestii ochrony środowiska.

- Wciąż mamy dużo problemów z zagospodarowaniem odpadów. Musimy w końcu rozwiązać kwestię kompostowni w Radiowie i tego, jak odpady będą składowane. Zieleń miejska to również priorytet, czyli dbałość o skwery, uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego, co zapewni ochronę ważnych terenów - wymienia.

Zapytany o to, czy przez ochronę zielonych skwerów ma na myśli nie dopuszczanie do wycinania drzew i stawiania ogrodzenia na środku reprezentacyjnego skweru (pokłosie ustawy Jana Szyszko z dnia 1 stycznia 2017 r.), odpowiada, że musiałby się zapoznać dokładnie ze sprawą, aby ją skomentować. - Nie chcę się do tego w tej chwili odnosić, zieleń jest priorytetem, tyle mogę na razie powiedzieć - kończy.

Brak konkurencji

Procedura wyboru przewodniczącego wygląda następująco - kluby zgłaszają swoich kandydatów, następnie odbywa się głosowanie radnych. Zwyczaj jest taki, że kluby dogadują się, w której komisji będą miały swojego przewodniczącego.

Często zdarza się więc tak, że tylko jeden kandydat zgłaszany jest do pełnienia funkcji szefa w danej komisji. Tak było w przypadku wyboru na szefa komisji ochrony środowiska, jak i wiceprzewodniczącego Rady. 

Kim jest Piotr Szyszko?

Jak czytamy na stronie Urzędu Miasta st. Warszawy, Piotr Szyszko to mieszkaniec warszawskiej Pragi-Południe. Jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego. Ukończył także podyplomowe studia w Szkole Głównej Handlowej oraz Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

W latach 2003-2010 pracował w Urzędzie m.st. Warszawy, zajmował się sprawami Gminnego i Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Więcej o:
Komentarze (164)
Bratanek ministra środowiska został szefem komisji ochrony środowiska
Zaloguj się
  • manekin1

    Oceniono 183 razy 177

    Na naszych własnych oczach po 25 latach wolności zamieniamy się w Ukrainę. Klany partyjne przejmują władzę w Polsce za przyzwoleniem społeczeństwa. Buduje się oligarchia, która przejmuje filary gospodarcze kraju i biznesy. Za 10 lat nikt bez politycznej protekcji nie będzie mógł prowadzić biznesu. Sami ładujemy się w gnój. Dobranoc Polsko.

  • maria18

    Oceniono 110 razy 106

    Dobra zmiana dla PISu, to" dojna krowa', którą tak brzydził się swego czasu prezydent. Może teraz zabierze głos w tej sprawie!!!

  • pe_ro

    Oceniono 89 razy 87

    Kolejne 50.000+ dla swojaka. BMW - Bierny, Mierny ale Wierny. Dojna zmiana w wydaniu PIS.

  • antonikarcz

    Oceniono 85 razy 79

    W dojnej zmianie wyraźnie brakuje kadr na stołki, już nawet mongołom się fucha trafi.

  • verozon

    Oceniono 76 razy 72

    Oj tam, oj tam. Po prostu polityka prorodzinna .....

  • smarekdarek

    Oceniono 68 razy 64

    Czyżby Szyszko wyczarował kolejnego Misiewicza?
    www.youtube.com/watch?v=aafFuEY8b00

  • hanusinamama

    Oceniono 62 razy 62

    I oni mowili coś o resrotowych dzieciach? Pan mowi ze jego pokrewienstwo nie ma znaczenia? PIS smieje wam sie w twarz. Nawet sie nie kryją ze swoimi przekretami.

  • starczypl

    Oceniono 58 razy 54

    to jakiś mongoł z wyglądu - nie ma juz prawdziwych, wyklętych Polaków na to stanowisko???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX