Przywiązał się do 1,5-metrowego dębu w proteście przeciwko wycince

21.04.2017 11:33

Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Mieszkaniec Wawra nie wiedział, jak inaczej wyrazić swój sprzeciw wobec wycinki w jego dzielnicy. Do drzewa, które miało zostać wycięte, postanowił się... przywiązać.

Historię Pana Mariusza opisał portal TVN Warszawa. Mariusz Umecki, który w akcie desperacji postanowił przywiązać się do drzewa - 1,5-metrowego dębu, by zapobiec wycince twierdzi, że właściciel nie miał zgody na nią zgody. Pomogli mu w tym żona i syn.

Akt desperacji

Jest przekonany (bo sprawdził w KRS), że właściciel działki, na której trwa wycinka, prowadzi działalność gospodarczą, a według prawa z 1 stycznia zgody na wycinkę nie należy mieć wyłącznie pod warunkiem, że na danym obszarze nie prowadzi się działalności.

Jak mówi, drzewa znikają od czwartku. Mimo że mężczyzna wezwał policję, wycinka nie została wstrzymana.

Niepoczytalny?

Na miejsce wezwano policję, a także karetkę. W tej chwili, jak donosi TVN Warszawa, badane jest, czy mężczyzna jest poczytalny. Urząd dzielnicy Wawer ustala również, czy rzeczywiście wycinka była nielegalna lub, czy właściciel uzyskał na nią odpowiednią zgodę.

Policja twierdzi, że nie była to ich pierwsza interwencja pod tym adresem. Pan Mariusz nie stawiał jednak oporu, gdy poproszono go o odwiązanie się od drzewa. Podobnie jak portal, poprosiliśmy o wypowiedź dzielnicy w tej sprawie. Ze wstępnych ustaleń policji wynika jednak, że działka jest prywatna.

Jak dobrze znasz naszą piękną Polskę? Musisz mieć co najmniej 12/15
1/15Zaczynamy od podstaw: powierzchnia administracyjna Polski to:
Komentarze (9)
Przywiązał się do 1,5-metrowego dębu w proteście przeciwko wycince
Zaloguj się
  • avatar

    krynolinka

    Oceniono 13 razy 13

    Większość posłów w sejmie jest przywiązana do swoich stołków od wielu lat i nikt nie sprawdza ich poczytalności.Nie ma jednak sprawiedliwości na tym świecie.

  • avatar

    sigizm

    Oceniono 5 razy 5

    Polska w trocinach

  • avatar

    squiggi

    0

    @normalny1977

    Co Ty masz do wierzb i topoli? Rośliny to nie stołki, które postawisz gdzie Ci tylko wygodnie. Gatunek drzewa, które rośnie przez kilkadziesiąt lat, powinien zostać dobrany odpowiednio do miejsca (nasłonecznienie, gleba, stosunki wodne itd.). Na Mazowszu akurat wierzb jest naturalnie dużo więc nie wiem z czym tu walczyć...

  • avatar

    ja5569

    Oceniono 3 razy -3

    1,5-metrowego w sensie obwodu czy srednicy pnia? Bo chyba nie wysokosci?!

  • avatar

    normalny1977

    Oceniono 5 razy -5

    Kufra o co chodzi z tymi drzewami. Chcesz mieć drzewo. Kup działkę i sobie obsadź szczególnie w mieście czy na terenach podmiejskich. Jaki problem. Ale od czyjejś własności się odwal. A teraz powrót do normalności.
    -tereny miejskie publiczne powinny być preferowane polskie ładne drzewa, dęby, lipy, brzózki, sosny świerki itd. żadnych wierzb, topoli, a przede wszystkim drzew karłów oraz tuji bo można wyciąć. Stałe nasadzenia, ale też wycinać to co urosło za duże lub po prostu próchnieje bo stare
    -tereny miejskie prywatne. Wspólnoty, spółdzielnie obowiązkowy procent terenów zielonych ( wsiąkanie wody), ale też rozsądna polityka. Żadnych nasadzeń topoli i wierzb bo kto będzie co roku chodniki remontował. Obowiązek miasta w utrzymywaniu zieleni nieogrodzonych prywatnych osiedli. Przecież mieszkańcy płacą podatek.
    -tereny miejskie prywatne ( osiedla domków jednorodzinnych) obowiązkowy w planie zagospodarowania, duży procent terenów zielonych na zagospodarowanej działce.Żadnego budowania się na 4 arach i brukowania całego podwórka. preferencje podatkowe ( podatek od nieruchomości) za ogrody w polskim stylu z dębami, drzewami owocowymi itd. Chcesz mieć tuje to płać podatek.
    -drogi drzewa na drogach krajowych wskazane, ale za rowem. Żadnych wierzb i topoli pełna dowolność w nasadzeniach i wycince. Żadnych idiotyzmów.
    -wsie podobnie też podatek od tuji i skarlonych drzewek. Dom to nie cmentarz.
    -lasy prywatne tak jak jest do tej pory, albo jeszcze zaostrzyć. Chcesz zrobić wycinkę to wzywasz leśnika on ci mówi co możesz wyciąć, ale jak chcesz brać dotacje to masz dbać o las, a nie dotacje się bierze, a o las się nie dba. Przecinki i nowe nasadzenia na bierząco.

  • avatar

    losiu4

    Oceniono 7 razy -5

    kurcze. Zdjęcie nr 3. Widać jak byk że to tylko cudem trzymało się w kupie, takie spróchniałe. Ale przecjhodnie są zaiepokojeni wycinką. I pewnie mówią że szyszko wyciął...

    Pozdrawiam

    Losiu

  • avatar

    losiu4

    Oceniono 13 razy -7

    na normalnego to on nie wygląda. A co do meritum: sprawdzić. Jak wszystko jest ok - ścignąć oszołoma. Jak nie - ścignąć wycinającego. W czym problem?

    Pozdrawiam

    Losiu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX