Czarny Protest. Ograniczanie prawa ludzi do korzystania z symbolu "Solidarności" jest aktem cenzury

Prokuratura zwróciła się do stołecznego ratusza o podanie danych organizatorów Czarnego Protestu. Doniesienie w tej sprawie złożyła "Solidarność". - To drastyczne nadużycie ideałów "Solidarności". Gorzka farsa - komentuje sprawę dr Ewa Majewska, która zaprotestowała przeciwko decyzji związkowców i zaapelowała o wycofanie pozwu, jak sama mówi skierowanym w strajkujące kobiety.

Ale od początku. Śledczy z prokuratury w Gdańsku zajęli się Czarnym Protestem po tym, gdy związek Solidarności złożył doniesienie o nielegalnym wykorzystaniu podczas manifestacji znaku związku. Zareagowała Pani jako pierwsza w tej sprawie. 

Dr Ewa Majewska: W takiej sytuacji czepianie się osób zgłaszających pokojowe demonstracje jest bez sensu. Sprawia wrażenie próby cenzury oraz prewencyjnej kryminalizacji zapowiadanej na 24 października, czyli kolejnej edycji Strajku Kobiet.

Komentarz dr Ewy Majewskiej.Komentarz dr Ewy Majewskiej. Facebook / Ewa Majewska

W czasie ostatniej demonstracji na transparentach pojawiła się praca znanej chorwackiej artystki "Niewidzialne kobiety Solidarności" Sanji Iveković. Powstała ona siedem lat temu dla Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Pojawiła się też m.in. na okładce "Wysokich Obcasów". Mimo to zaatakowano organizatorki Czarnego Protestu. 

Dr Ewa Majewska: Logotyp "Solidarności” jest elementem polskiego dziedzictwa narodowego. Bardzo ważnym. Ograniczanie prawa ludzi do korzystania z niego jest aktem cenzury. Jestem przerażona tym, co "Solidarność” próbuje z tym logotypem zrobić.

A co robi? 

Dr Ewa Majewska: Jest zdecydowanie niewskazane, by logo organizacji zawiązanej między innymi z powodu strajku solidarnościowego z wyrzuconą z pracy za poglądy kobietą, Anną Walentynowicz, było teraz pretekstem do walki z osobami korzystającymi z prawa do zgromadzeń. Dziewczyny organizujące w całym kraju Strajk Kobiet są przecież dziś po tej stronie, po której w 1980 roku i później była "Solidarność”.

Powrót do przeszłości? 

Dr Ewa Majewska: Związek zawodowy "Solidarność” był masowym ruchem społecznym, najpierw działającym legalnie, potem zdelegalizowanym, borykającym się z taką samą sytuacją z którą walczą dzisiaj kobiety. Teraz straszy się kobiety represjami prawnymi. Przecież to były pokojowe demonstracje. Nikomu nic się nie stało. Czepianie się organizatorek "Strajku Kobiet” to przede wszystkim cenzura prewencyjna. 

Sprawa wydaje się szokująca, ponieważ jednym z głównych postulatów sierpniowych było właśnie prawo do zgromadzeń publicznych.

Dr Ewa Majewska: Logo "Solidarności" było symbolem niezgody na społeczną niesprawiedliwość. Dziś posługujący się tym logo przedstawiciele związku chcą doprowadzić do publicznej egzekucji organizatorek Strajku Kobiet. To jest drastyczne nadużycie ideałów "Solidarności". Gorzka farsa. Przedstawiciele związku powinni natychmiast wycofać pozew.

- rozmawiała: Natalia Bet 

Na zdjęciu: dr Ewa MajewskaNa zdjęciu: dr Ewa Majewska materiały prywatne

 * dr Ewa Majewska, filozofka feministyczna, zajmuje się polityczną teorią "Solidarności", stypendystka m.in. IWM w Wiedniu oraz ICI Berlin. Współtworzyła Inicjatywę Indeks73 zajmującą się cenzurą w sztuce współczesnej po 1989 roku. 

 

Zobacz także WIDEO: Czarny Poniedziałek. Jak wyglądał ogólnopolski protest kobiet?

Czy Twoim zdaniem słusznie Solidarność złożyła doniesienie do prokuratury?
Więcej o:
Komentarze (7)
Czarny Protest. Ograniczanie prawa ludzi do korzystania z symbolu "Solidarności" jest aktem cenzury
Zaloguj się
  • boczny_obserwator

    Oceniono 22 razy 20

    Do oryginalnej Solidarności należało ponad 10 mln Polaków. Symbol Solidarności powinien być własnością publiczną Polaków. Nie może być tak, że jest zawłaszczany przen niewielka grupę skupioną wokół Dudy.

  • glinda53

    Oceniono 7 razy 7

    Cyt"Dr Ewa Majewska: Logotyp "Solidarności” jest elementem polskiego dziedzictwa narodowego. Bardzo ważnym. Ograniczanie prawa ludzi do korzystania z niego jest aktem cenzury. Jestem przerażona tym, co "Solidarność” próbuje z tym logotypem zrobić."
    Pani Ewo jestem pewna ze ze wstydu nie ze skromnosci czerwienia sie jak buraki :-((((

  • dront07

    Oceniono 5 razy 3

    Zabawne i smutne, bo, czego młodsi niekoniecznie muszą wiedzieć, Solidarność była w tamtych czasach delikatnie oskarżona o wykorzystanie Gary'ego Coopera i filmu "W samo południe" niezgodnie z prawem. Najwyraźniej współcześni działacze związku mają luki w znajomości własnej historii.
    Pozdrawiam

  • pachikun

    Oceniono 1 raz 1

    i to jest najwiekszy rodzunek, ze "Solidarnosc" zwiazek, ktory wlaczyl o wolnosc i demokracje i rozne prawa dla ludzi obecnie donosi na kobiety, ktore bronia swoich podstawowych praw! Co to oznacza, tak naprawde jeden fakt, ktorego naiwny Lud Bozy nie zauwazyl, ze cala ta szumnie nazywana rewolucja "Solidarnosci" byl to w swej istocie ideologicznie prawicowo-katolicki ruch, ktory przyniosl jeszcze wieksze zniewolenie umyslow niz bylo za komuny.

  • buk-humor-dziczyzna11

    0

    gdzie sitwo 21 postulatów-wje.baliście 90 % społeczeństwa w goowno

  • kasmajor

    Oceniono 4 razy -2

    Wiele lat temu pozwoliliśmy zawłaszczyć logotyp, znany na całym świecie i związany z największym ruchem społecznym w naszej historii. Ale trudno, stało się. TAKIE JEST PRAWO W POLSCE. Skoro sami chcemy, żeby tego prawa przestrzegali komuniści z PiS, to również musimy prawo respektować.
    DURA LEX, SED LEX.

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 3 razy -3

    "...Ograniczanie prawa ludzi do korzystania z symbolu "Solidarności" jest aktem cenzury..." - Nie, nie jest. i wszyscy (włącznie z panią filozofką feministką) wiecie dlaczego.
    a jak nie wiecie, to ciekaw jestem jak zareagujecie, gdy na najbliższej manifestacji jakiegoś NOPu, falangi, czy innej młodzieży wszechpolskiej, tłum odziany w czarne kominiarki, spali kukłę "żyda", a w tle będą transparenty partii razem, gazety wyborczej, czy innej nowośmiesznej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX