"Pytał o kwoty, o biżuterię, o złoto". Uwaga na "policjantów" wyłudzających pieniądze

- Piszę, żeby was ostrzec, przekażcie rodzicom i dziadkom, żeby nie dali się oszukać - pisze mieszkanka Ochoty na stronie Ochocianie i opowiada historię swojej mamy, która prawie padła ofiarą mężczyzn podających się za funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. - Znamy te sprawy. Niestety w dalszym ciągu wiele osób traci oszczędności życia - informuje Policja.

- Dziś do mojej mamy zadzwonił gość, podając się za oficera CBŚ prowadzącego śledztwo w sprawie korupcyjnych przekrętów w jednym z banków. Rozmowę zaczął pytaniem, czemu nie stawiła się dziś na komisariacie, skoro miała wezwanie. Mama na to, że nie miała żadnego wezwania - rozpoczyna historię Zofia. 

Proszę podać widełki

Mężczyzna, jak pisze, przedstawił się. Zaczął opowiadać o byłym pracowniku banku, którego podobno udało im się złapać. Ten miał podać nazwisko mamy Zofii. "Policjant" zaczął ją straszyć, że może stracić oszczędności życia oraz, że CBŚ będzie ją od tej pory obserwować.

- Mama zdenerwowała się dość mocno, ale zachowała w miarę zimną krew. Mówi do niego, że nie wie z kim rozmawia i że musi to sprawdzić – pisze.

Mężczyzna był na to jednak przygotowany. Polecił mamie Zofii, aby po usłyszeniu sygnału wybrała nr 997, który miał zweryfikować jej tożsamość. Mama wybrała. - Zgłosił się inny "dżentelmen", który potwierdził wiarygodność tamtego, podając jego imię i nazwisko, nr odznaki i stanowisko – opowiada Zofia. - Potem ten pierwszy znów był na linii i ciągnął dalej, opowiadając te same bajki w nieco inny sposób. Zaczął zadawać pytania dotyczące oszczędności mamy. Pytał o kwoty, o biżuterię, złoto, prosił o podanie widełek – dodaje.

Mamie Zofii udało się zachować zimną krew. Powiedziała, że prosi o przesłanie pisemnego wezwania i mężczyzna się rozłączył. Są jednak osoby, które udało się oszustom naciągnąć nawet na kilkaset tysięcy złotych.

Metoda "na policjanta"

- Należy pamiętać, że policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie jakichkolwiek pieniędzy i nigdy nie informują przez telefon o prowadzeniu jakiegoś śledztwa - przestrzega funkcjonariuszka z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji. 

Przestępcy działający metodą "na policjanta", jak mówi, wciąż oszukują starsze osoby. - Niestety wciąż jesteśmy informowani o kolejnych pokrzywdzonych. Kiedy starsza osoba odbiera telefon od rzekomego „policjanta” z prośbą o pomoc w zatrzymaniu oszustów, często przekazuje przestępcom oszczędności całego życia - dodaje.

Przestępcy są często zatrzymywani dzięki pomocy osób, które mają świadomość tego, że mogą zostać oszukane.

Przekazanie pieniędzy, potem kontakt się urywa

Oszuści dzwonią najpierw na numer stacjonarny i nawiązując rozmowę ze starszą osobą, często podszywają się pod któregoś z członków rodziny. Po chwili jednak przerywają połączenie. Bardzo szybko telefon ponownie dzwoni. Tym razem przestępca podaje się za policjanta, funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji.

Oszust przekonuje starszą osobę, że rozpracowuje zorganizowaną grupę przestępczą i prosi, aby mu w tym pomóc. Twierdzi, że dzięki temu będzie można zatrzymać przestępców oszukujących starsze osoby i zapobiec utracie oszczędności np. zdeponowanych na bankowej lokacie. Pomoc ma polegać na przekazaniu gotówki lub pozostawieniu pieniędzy we wskazanym miejscu.

Po przekazaniu pieniędzy lub wpłaceniu ich na wskazane przez oszusta konto, wszelki kontakt z przestępcami się urywa. Z reguły wówczas pokrzywdzony orientuje się, że padł ofiarą oszusta.

Oszuści często informują starsze osoby, aby udając się do banku wypłacić pieniądze, nie mówili kasjerom i obsłudze placówek bankowych, w jakim celu to robią. Oszuści starają się przekonać starsze osoby, że pracownicy banków również należą do grupy przestępczej i dlatego nie wolno ich o niczym informować.

 

Komenda Stołeczna Policji uruchomiła specjalną linię telefoniczną dla tych osób, które podejrzewają, że mógł do nich zatelefonować oszust podający się za „wnuczka”, „krewnego” lub „policjanta – funkcjonariusza CBŚ”. Na Państwa sygnały policjanci czekają przez całą dobę.

Telefonować można pod nr 22 60-33-222.

Czy padłeś kiedykolwiek ofiarą oszusta finansowego?
Więcej o:
Komentarze (3)
"Pytał o kwoty, o biżuterię, o złoto". Uwaga na "policjantów" wyłudzających pieniądze
Zaloguj się
  • spluwa-orginal

    Oceniono 2 razy 2

    Ta " funkcjonaruszka " na zdjeciu wyglada jak cyganka .
    Bardzo uczciwy narod ,no moze nie narod ,ale plemie .

  • kmrp

    Oceniono 2 razy 2

    "To nie jest kraj dla starych ludzi"

  • adamschodowy

    0

    w polsce po 2 wojnie swiatowej to dosc powszechne ze rozni bandyci w mundurach policji dośc bezkarnie łupią, zastraszają, biją, nawet zabijają. ale na codzień głównie rozbój. jakiejś reformy na horyzoncie nie widać, chyba rządowi jest to na rękę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX