Wypróżnił się do niecki. Musieli zamknąć basen. Inspekcja sanitarna: Ludzie nagminnie sikają do basenów

- Niestety poziom higieny naszego społeczeństwa nadal pozostawia wiele do życzenia. Ludzie nagminnie sikają do basenów, nie mówiąc już o takich incydentach, jak ten ostatnio w Powsinie - mówi Arkadiusz Chełstowski z inspekcji sanitarnej w Warszawie.

Ewa Jankowska, Metrowarszawa.pl: Jak zachowują się ludzie na basenach - czy często zdarzają się takie przypadki, jak w Powsinie, że ktoś się wypróżni do niecki? 

Arkadiusz Chełstowski, Zastępca Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie: Na basenie spotykają się ludzie różniący się nie tylko płcią i wiekiem, ale także stanem zdrowia i poziomem higieny osobistej. Z tego też powodu powinniśmy pamiętać, iż pływalnie – czy to zakryte czy też te na wolnym powietrzu - bywają miejscem rozwoju licznych szkodliwych drobnoustrojów. 

Niestety poziom higieny naszego społeczeństwa nadal pozostawia wiele do życzenia. Ludzie nagminnie sikają do basenów, nie mówiąc już o takich incydentach, jak ten ostatnio w Powsinie, gdzie znaleziono w basenie pływające fekalia. Pewnym pocieszeniem jest fakt, że nie jest to cecha jedynie Polaków. To niestety zwyczaj... powszechny na całym świecie.

W zeszłym roku (Piotr Cieśliński, PAP 7 marca 2017) przywoływano się w mediach na badania Kanadyjczyków, z których wynikało, że ponad połowa Kanadyjczyków sika do basenu. Z tego samego sondażu wynika, że z sikaniem do wody na publicznych basenach nie ma problemu aż 64 proc. obywateli USA, 46 proc. Brytyjczyków i 44 proc. Niemców. Najbardziej porządni (albo najmniej prawdomówni) są Chińczycy, bo "tylko" 41 proc. ankietowanych ujawniło, że sikało w wodzie.

Czy, jeśli zrobimy siusiu do basenu, to woda zabarwi się na określony kolor? Czy to mit?

- Niestety, oddawanie moczu do basenu jest zupełnie bezkarne, bo to mit, że istnieje środek chemiczny, który zabarwia wodę, gdy do niej nasikamy. Opowieści o tym, że w ten sposób baseny walczą z osobami łamiącymi zasady higieny, to jedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie miejskich legend.

Sama uryna jest zazwyczaj sterylna, a ewentualne drobnoustroje zabija chlor używany do dezynfekcji w basenie. Ale z najnowszych badań wynika, że związki azotu (np. mocznik) w urynie i pocie wchodzą w reakcję z chlorem, a produkty tej reakcji mogą już być szkodliwe.

W sumie odkryto ok. 600 związków, które powstają jako uboczny produkt dezynfekcji wody - gdy chlorowana woda reaguje z potem, moczem czy kosmetykami. Powstaje np. chlorocyjan drażniący oczy i drogi oddechowe, który był używany jako gaz bojowy. A także trichlorek azotu, również drażniący, który może powodować problemy z oddychaniem i podrażnienie oczu.

Jakie bakterie są najbardziej niebezpieczne? Czego można się "nabawić" podczas kąpieli w basenie?

- Podstawowym zagrożeniem na zbiorowych kąpieliskach są zanieczyszczenia mikrobiologiczne spowodowane obecnością drobnoustrojów patogennych, takich jak: bakterie, wirusy, grzyby oraz pasożyty, które w środowisku wodnym czują się wyśmienicie.

Zanieczyszczenie wody odchodami ludzkimi czy zwierzęcymi powoduje występowanie charakterystycznych mikroorganizmów w wodzie, w tym właśnie często chorobotwórczych.

To właśnie na pływalniach miejskich najczęściej nabawiamy się grzybicy stóp, ale nie tylko – woda w basenach jest siedliskiem wielu niebezpiecznych patogenów, stanowiących zagrożenie także dla układu moczowo-płciowego.

Z wizyty na pływalni możemy „przynieść” grzybicę skóry, grzybicę paznokci, grzybicę pochwy, biegunkę (bakterie coli), chlamydiozę, gronkowca, paciorkowca, liszaje i tym podobne infekcje.

Czy zawsze przed wejściem do basenu powinniśmy wziąć prysznic? Czy to w czymś pomaga?

- Higiena osobista jest niezwykle ważna. Każdy z nas przed wejściem na basen powinien wziąć prysznic, podczas którego dokładnie oczyści swoje ciało z potu, brudu oraz zrogowaciałego naskórka.

Konieczne jest umycie miejsc intymnych - zarówno przed, jak i po wyjściu z basenu. Najlepiej użyć do tego celu specjalnych płynów do higieny intymnej. Po opuszczeniu kąpieliska koniecznie należy osuszyć skórę całego ciała. Nie powinniśmy siadać gołymi pośladkami na ławkach basenowych, a zwłaszcza tych mokrych, gdyż stanowią one idealne środowisko dla rozwoju szkodliwych drobnoustrojów.

Powszechnym problemem osób korzystających z basenów jest grzybica stóp. Objawia się ona świądem, pękaniem skóry pomiędzy palcami i wokół paznokci. Dobrą metodą profilaktyczną jest tu dbanie o higienę stóp i noszenie odpowiedniego obuwia. Mowa tu w szczególności o: obcinaniu paznokci, dokładnym myciu i osuszaniu stóp, noszeniu dopasowanego, przewiewnego obuwia oraz bawełnianych, oddychających skarpet.

A co z bieganiem na bosaka?

- Niezbędne na każdym basenie są klapki z tworzywa sztucznego. Klapki zabezpieczają przed bezpośrednim kontaktem skóry z podłogą i obecnymi na niej drobnoustrojami. Po każdorazowym użyciu, obuwie takie powinno być oczyszczone i osuszone. Podobnie rzecz ma się z ręcznikiem używanym na basenie – po powrocie do domu należy go uprać w wyższej temperaturze i pozostawić do całkowitego wyschnięcia.

Jakie mogą być konsekwencje zanieczyszczenia wody na basenie?

- Bardzo poważne. Na pływalni, często chcąc nie chcąc, nałykamy się wody. A ta, zanieczyszczona, może spowodować choroby przewodu pokarmowego lub choroby zakaźne. Najbardziej narażone na choroby spowodowane zarazkami przenoszonymi przez wodę są niemowlęta i małe dzieci, osoby w wieku podeszłym lub chore.

Jak często inspekcja sanitarna bada baseny? Czy baseny mają obowiązek przeprowadzenia badań? Kto je wykonuje?

- W Polsce sprawy związane z jakością wody na pływalniach reguluje Rozporządzenie Ministra zdrowia z 9 listopada 2015 r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać woda na pływalniach.(Dz.U. poz. 2016) Rozporządzenie określa wymagania, jakim powinna odpowiadać woda na pływalniach, wskazuje częstotliwość pobierania próbek wody, metodyki referencyjne analiz i sposób oceny, czy woda odpowiada wymaganym warunkom oraz określa sposób informowania ludzi o jakości wody na pływalniach.

W myśl tych przepisów czystość wody na basenie, jak i zawartość substancji dezynfekujących wodę m. in. chloru jest stale kontrolowana przez personel basenu. Cyklicznie, zarówno przez pracowników basenu, jak i organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej woda jest pobierana do badań laboratoryjnych: mikrobiologicznych oraz fizykochemicznych.

W przypadku, gdy wyniki badań wskazują na zły stan sanitarny wody, basen jest unieruchamiany, wszczynane są specjalne procedury naprawcze i po otrzymaniu wyników badania wody potwierdzających, że woda jest bezpieczna do kąpieli, basen może zostać otwarty.

W przypadku niecek basenowych odkrytych jakość wody należy badać co najmniej 3 razy w sezonie a w przypadku długo utrzymujących się wysokich temperatur co najmniej dwa razy w miesiącu.

Na czym polega proces dezynfekcji wody w basenie?

- Proces uzdatniania składa się z dezynfekcji oraz filtracji. Zdarzają się przypadki kiedy wystarcza sama filtracja (złoża wielowarstwowe, antracyt), jednak w 99 proc. wypadków konieczne jest zastosowanie obydwu tych metod.

Dezynfekcja wody w basenie ma na celu zabicie w niej wszystkich bakterii i drobnoustrojów (fauny i flory). Jest szereg metod dezynfekcyjnych o różnym stopniu skuteczności. Najpopularniejsza metoda ta polega na dozowaniu chloru lub tlenu aktywnego do wody basenowej. Dozowanie odbywa się manualnie (tabletki, granulat) lub automatycznie poprzez urządzenia dozujące.

Bez względu na metodę dezynfekcji konieczne jest późniejsze wyłapanie martwych drobnoustrojów czy np.  skoagulowanych cząsteczek żelaza. Do tego celu w każdym basenie konieczne jest zamontowanie urządzenia filtracyjnego.

Jak długo będzie nieczynny basen w Powsinie po dostaniu się do wody kału?

- Wymiana wody, wyczyszczenie niecki basenowej, pobranie i analiza próbek wody trwają. W przypadku Powsina mamy wskazany okres około dwóch tygodni.

Z jakimi jeszcze problemami spotkała się inspekcja sanitarna w kwestii basenów?

- Groźnym wrogiem basenów jest Legionella. To bakteria obecna na całym świecie i występuje przede wszystkim w wodzie o temperaturze pomiędzy 25 - 45 st. C. "Wylęgarnią" tych bakterii są m.in. instalacje wodociągowe ciepłej wody, systemy klimatyzacyjne oraz obiegi wód chłodniczych. Bakterie te mogą kolonizować wewnętrzne części rur z ciepłą wodą, zbiorniki na ciepłą wodę, perlatory zaworów czerpalnych (w tym głowice natryskowe pryszniców).

Występowaniu i namnażaniu się tych bakterii w instalacjach wodnych sprzyjają różne czynniki. Największe ryzyko występowania i namnażania bakterii z rodzaju Legionella w instalacjach wodociągowych związane jest z instalacjami wody ciepłej. 

Ze względu na sprzyjające środowisko, obecność Legionelli stwierdza się oczywiście także na pływalniach - najczęściej w wannach z hydromasażem, basenach, instalacjach prysznicowych oraz wentylacji.

Co przede wszystkim należy robić, żeby ryzyko zakażenia było mniejsze?

- Przede wszystkim często myć zagrożone urządzenia oraz stosować odpowiednie preparaty chemiczne, pamiętając, że do zakażenia najczęściej dochodzi poprzez wdychanie do płuc wytworzonych tzw. aerozoli. W praktyce wygląda to tak, że na większość basenów w przypadku stwierdzenia bakterii, wlewa się po prostu do rur podchloryn i przepłukuje całą instalację. Na rynku dostępnych jest też kilka preparatów przeznaczonych specjalnie do walki z tą groźną bakterią,

Czy kapanie się na basenach otwartych jest bezpieczne? Czy można coś zrobić, żeby uchronić się przed zarażeniem czymś?

- Jest bezpieczne, jeśli korzystamy z pływalni w sposób świadomy i odpowiedzialny. Odpowiedzialność bierzemy za zdrowie swoje i zdrowie innych, korzystających z tej samej pływalni. W związku z powyższym najważniejsze to zachowywanie higieny osobistej przed i po wyjściu z basenu.

Zaobserwowałeś nieodpowiednie zachowanie ludzie na basenach? Napisz nam o tym: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Wideo-przewodnik po basenach odkrytych w Warszawie

Więcej o:
Komentarze (108)
Wypróżnił się do niecki. Musieli zamknąć basen. Inspekcja sanitarna: Ludzie nagminnie sikają do basenów
Zaloguj się
  • tektur

    Oceniono 58 razy 48

    Są dwa poważne powody,
    Dla których Polska mi zbrzydła:
    Za dużo święconej wody,
    Za mało zwykłego mydła.

    Jerzy Paczkowski (1909 - 1945)

    Rok 2018 i dalej aktualne.

  • Tenteges

    Oceniono 56 razy 48

    - Pan w czerwonym czepku jest proszony o nieoddawanie moczu do basenu!
    - Ale przecież wszyscy sikają!
    - Ale nie z trampoliny!!!

  • wg70

    Oceniono 37 razy 33

    Bardziej od moczu w hotelowych basenach, przeszkadzają mi olejki i kremy do opalania oraz wszelkie inne kosmetyki zmywane z wypindrzonych paniuś wchodzących do wody.
    Wystarczy spojrzeć na wodę pod słońce, wygląda to jakby ktoś wlał do basenu benzynę!

  • liliawodna222

    Oceniono 32 razy 18

    I dlatego nie chodzę na basen. Brzydzę się na samą myśl, co jeszcze w nim pływa....

  • Andrzej Kuc

    Oceniono 17 razy 15

    Widzę to za każdym razem w Poznaniu Atlantis. Prawie nikt nie myje się przed wejściem na basen. Najczęściej spłukują się dla picu albo opryskują. Zdarzają się brudasy którzy do basenu wchodzą na sucho. Polak to nie tylko flejtuch ale i łamanie przepisów ma we krwi.

  • Oceniono 21 razy 15

    Basen jak basen ale największą radochę mają turyści akwenów otwartych tak siusiu jak i coś grubszego, 2 lata temu w Jastrzębiej Górze kąpią się na plaży około 3 metrów ode mnie facet zważył się w morzu, na moje pytanie czemu nie wstyd?? Usłyszałem odpowiedź że to to samo co w lesie i żebym wyszedł z wody jak mi nie pasuje

  • adstr

    Oceniono 18 razy 14

    95% korzystających z pływalni nie myje swojego brudnego, przetartego tylko papierem tyłka przed wejściem do wody, to co tu zmieni jeden, który się załatwił do basenu?

  • sselrats

    Oceniono 18 razy 12

    Nie chcesz pic czudzych szczyn
    Przydomowy basen obroc w czyn.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX