Urząd na warszawskiej Białołęce musiał zamknąć park. Przez dewastacje i libacje alkoholowe

Urząd Dzielnicy Białołęka postanowił zamykać na noce Park Magiczna. Ze względu na liczne dewastacje urządzeń znajdujących się na jego terenie. Wielu mieszkańcom taka decyzja się nie podoba. Oskarżają urzędników o lenistwo.

"Z przykrością stwierdzamy, że Park Magiczna stał się obiektem coraz liczniejszych dewastacji. Niszczone są urządzenia dla dzieci, wiaty w zakątku etnograficznym, a nawet zieleń! Koszty napraw, które ponosimy wszyscy, jako podatnicy - wciąż rosną. Otrzymujemy także od mieszkańców wiele skarg na hałas i wulgarne zachowanie niektórych użytkowników tego terenu rekreacyjno-sportowego" - poinformował urząd dzielnicy na warszawskiej Białołęce.

W związku z incydentami, zarząd dzielnicy podjął decyzję o zamykaniu parku na noc. Park będzie zamknięty od godziny 23 do godziny 5, a od 1 września od godz. 22 do godz. 5.

Słuszna decyzja

Informacja podzieliła mieszkańców dzielnicy. Jedni uważają, że to normalne, że parki zamyka się na noc i jeżeli jest to sposób na ograniczanie liczby zniszczeń to dzielnica podjęła słuszną decyzję. Inni są oburzeni, że wciąż dochodzi do dewastacji terenów zielonych. Mają o to pretensje do dzielnicy, która mogłaby zwiększyć poziom ochrony w parku. 

Urząd podkreśla jednak, że w parku funkcjonuje monitoring. Nie wszystkie zdarzenia udaje się jednak zarejestrować, gdyż wychodzą poza pole widzenia kamery. Na miejscu zdaniem urzędników, interweniuje również straż miejska. Ta zazwyczaj przyjeżdża jednak... za późno, gdy już doszło do zniszczenia mienia.  

To nie rozwiąże problemu

Inni nie wyobrażają sobie, żeby park był zamykany już o 22 wieczorem. Twierdzą, że to ukaranie przede wszystkim użytkowników parku, a nie niszczycieli.

Jeden z mieszkańców zauważa, że na terenie parku znajduje się siłownia plenerowa oraz urządzenia do tzw. street workout. "W zdecydowanej większości osoby korzystają z nich właśnie w godzinach, w których zamierzacie zamknąć ten park. Stwierdzenie "że inaczej się nie da" jest waszą indolencją i lenistwem" - pisze. Twierdzi, że zamknięcie parku spowoduje tylko tyle, że wyrostki przeniosą się w pobliże pobliskiego osiedla - Pasażu Derby przy ul. Skarbka z Gór 15.

Nie rozumie, dlaczego urząd nie skieruje do parku służb ponadnormatywnych z Komisariatu Policji Białołęka. "Dlaczego nie promujecie Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, gdzie ludzie bez wychodzenia z domu mogą przekazać służbom że jest jakiś problem w Parku Magiczna? Kiedy wreszcie weźmiecie się do normalnej pracy? Zamykając Park Magiczna nie wyeliminujecie tego problemu, a tylko zamieciecie go pod dywan" - pisze.

Park Magiczna

„Park Magiczna” to pierwsze miejsce rekreacyjno-sportowe w południowo-wschodniej części Białołęki zbudowane na powierzchni 2,7 ha, który powstał we współpracy z mieszkańcami. To oni określili jego charakter i wyposażenie podczas konsultacji społecznych w 2012 r. Zgodnie z ich sugestiami zbudowane zostały: bikepark i skatepark, boisko wielofunkcyjne, place zabaw dla dzieci w różnym wieku, siłownia plenerowa, stoły do gry w ping-ponga, ławeczki ze stolikami do gry w szachy, grille.

Ustawiono w nim także stojaki dla rowerów, wytyczono alejki spacerowe oraz miejsce do piknikowania „na zielonej trawce”. Dodatkowo, z inicjatywy Stowarzyszenia Moja Białołęka i we współpracy z Muzeum Etnograficznym, zbudowano Zakątek Etnograficzny, w którym w przyszłości będą się odbywać warsztaty dla dzieci z okolicznych szkół na temat kultury i tradycji regionu Mazowsze.

Nowy regulamin funkcjonowania parku obowiązuje od 1 lipca. 

12 interwencji

Straż miejska informuje, że od początku roku było aż 12 zgłoszeń w związku z zakłócaniem ciszy i porządku w Parku Magiczna. Jak informuje Sławomir Smyk z biura prasowego, za każdym razem, gdy strażnicy docierali  na miejsce, nie rejestrowali żadnego nieodpowiedniego zachowania. Jak dodaje, strażnicy patrolują park w ramach swoich codziennych obowiązków. 

Co sądzisz na ten temat? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Ładuję syna do wózka, do którego mocuję kamerę i ruszam w miasto sprawdzić, jak to jest z tymi "obniżającymi się" autobusami

Więcej o:
Komentarze (26)
Urząd na warszawskiej Białołęce musiał zamknąć park. Przez dewastacje i libacje alkoholowe
Zaloguj się
  • logedout

    Oceniono 10 razy 10

    Suweren wstał z kolan i poszedł pić.

  • iarna

    Oceniono 9 razy 7

    Pozbyto sie "problemu". Oszczędnośc kosztów itp.
    A co z hołotką? Nic - hołotka pozostanie hołotka tylko zmieni adresik.
    czasmi zastanawiam się, czy sa jakies inne, skuteczne metody na hołotkę oprócz "strzelać".

  • euzjebusz

    Oceniono 7 razy 7

    Wstęp do parku centralnego w Warszawie?

  • buk.humor.dziczyzna

    Oceniono 6 razy 6

    polska katonazistowska patologia

  • jw0022

    Oceniono 8 razy 6

    Tak się bawi, tak się bawi, tak się bawi su-we-ner. Konus Wielki Suwener Wolski kkontent.

  • zoltar666

    Oceniono 7 razy 5

    milicja zajęta jest ważniejszymi sprawami, muszą chronić pomniki i PiS-owskich aparatczyków. Co ich obchodzi plac zabaw dla plebsu. Zawsze można zamknąć i po problemie.

  • tetradrachma

    Oceniono 5 razy 5

    Wynająć, od ruskich na 1/2 roku, ale najlepiej na rok, park na Łużnikach i przemieścić tam białołęckie bydło. Ruscy nauczą ich moresu.

  • franclajn

    Oceniono 6 razy 4

    A policja? Znów spisują ludzi z opozycji? Doprowadzają do prokuratury Frasyniuka? Pilnują bezzębnego?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX