Inspektorzy zdumieni. Autobus, który woził ludzi, był w kompletnej ruinie

Mazowieccy inspektorzy pod koniec czerwca przeprowadzili kontrole otwockich autobusów. Okazało się, że jeden z pojazdów jest w kompletnej ruinie. A woził pasażerów.

Stan techniczny autobusu obsługującego linię regularną w okolicach Otwocka wzbudził spore zdumienie u mazowieckich inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego.

Niesprawne drzwi, wycieki płynów

Autobus miał nadmiernie skorodowaną i niekompletną kratownicę, uszkodzoną podłogę przy ostatnim rzędzie siedzeń pasażerów, niesprawne drzwi wejściowe oraz pęknięte pióro resoru.

Oprócz tego inspektorzy zauważyli wycieki płynów eksploatacyjnych, nadmierne luzy w układzie kierowniczym, różną rzeźbę bieżnika opon na drugiej osi, brak ramienia wycieraczek, niepewne mocowanie siedzeń oraz niesprawne światła: pozycyjne tylne, podświetlenia tablicy, kierunkowskazy i przeciwmgielne tylne.

Zagrożenie

Na tym jednak nie zakończyła się obszerna lista usterek w pokwitowaniu zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu. W autobusie zamontowana była tylna szyba bez wymaganej homologacji.

Autobus obsługiwał regularną linię w okolicach Otwocka, stwarzając tym samym zagrożenie nie tylko dla kierującego i pasażerów, ale także dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Inspektorzy ITD zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu.

Kontrole autokarów i autobusów

Lato to okres zorganizowanych wyjazdów na wycieczki, kolonie, różnego rodzaju obozy i zgrupowania. W ramach poprawy bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w okresie wakacji, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Radomiu prowadzą kontrole autokarów.

Kontrole takie odbywają się na wniosek organizatorów wycieczek, a także na stałych punktach kontroli autokarów przy hali Torwar w Warszawie i ul. Mierzejewskiego w Radomiu. Inspektorzy sprawdzają trzeźwość kierujących, ich uprawnienia oraz stan techniczny pojazdów oraz czas pracy kierowców. Ponadto, w okresie wzmożonego ruchu autokarów, patrole nadzorujące ruch na głównych szlakach komunikacyjnych województwa mazowieckiego, koncentrują swoją uwagę na przewozie dzieci i młodzieży. Działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa przewozu dzieci i młodzieży są priorytetem dla WITD.

Oprócz działań kontrolnych, inspektorzy biorą udział w szeregu spotkań organizowanych dla najmłodszych mieszkańców Mazowsza. Poprzez zabawę i konkursy dzieci oraz uczniowie szkół podstawowych poznają najważniejsze zasady bezpieczeństwa na drodze.

Jechałeś autokarem, który był w bardzo złym stanie? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Jak jeżdżę po Warszawie, to...

Więcej o:
Komentarze (47)
Inspektorzy zdumieni. Autobus, który woził ludzi, był w kompletnej ruinie
Zaloguj się
  • luzuj

    Oceniono 55 razy 49

    To nie zrobiło się w ciągu 1 roku. Diagnosta, który przepuścił taki pojazd na stacji kontroli pojazdów powinien stracić uprawnienia i trafić za kratki.

  • artur-borubar

    Oceniono 34 razy 28

    A czy diagnosta, który dopuścił tego rzęcha do ruchu ma już zarzuty i zakaz wykonywania zawodu?

  • krysia_z_garwolina

    Oceniono 24 razy 22

    te graty bardzo czesto poruszaja sie po drodze 801. Dodam od siebie, ze zapach ich spalin jest wyjatkowo dziwny. Jakby smazone frytki. Najciekawsze jest to, ze na trasie tych gratow w Dziecinowie wąsaci panowie kulsonowie z Otwocka dosc czesto waruja w krzakach. Nie wierze, ze nie wiedza o stanie technicznym tych pojazdow i nie czuja ich zapachu. Nie chodzi tu o to, ze od tego jest inspekcja. Od kulsonow nalezaloby oczekiwac dzialania obywatelsko-prewencyjnego.

  • siwywaldi

    Oceniono 19 razy 15

    Dla mnie najfajniejsze jest to, ze tych wszystkich jeżdżących złomów dziwnym trafem "nie widzą" ani policjanci, ani strażnicy miejscy czy inne służby z Żandarmerią Wojskową łącznie, co świadczy o totalnym tumiwisizmie ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

    To jest dokładnie tak samo jak było z Froggiem, który przejechał przez Warszawę wzdłuż i wszerz i też NIE WIDZIAŁA go żadna z załóg patrolujących miasto, albo z odłamana od drzewa gałęzią która kiedyś ponad tydzień leżała na pasie rozdzielającym jezdnie alei Niepodległości na wysokości Racławickiej, czy urwanym tłumiku na jednym z pasów wiaduktu prowadzącego z ulicy Puławskiej na Ursynów. Przecież tymi ulicami dzień w dzień przejeżdża kilkadziesiąt radiowozów policji. I NIKT tych przedmiotów nie widział?

  • 2doxa

    Oceniono 12 razy 10

    Cos jak marszrutka.

  • pan.szklanka

    Oceniono 11 razy 9

    Szydłobus.

  • leoleo

    Oceniono 13 razy 9

    a inspektorzy z poprzedniego badania byli sprawni?

  • dvla

    Oceniono 5 razy 5

    patyczkuje- a u nas wraki jeżdżą. Inspekcja Transport Drogowego sobie nie radzi - na bocznych drogach czy wsiach wszędzie jeżdżą 90-100 ( zależy kto tachograf legalizował ) - nikt tego nie kontroluje

  • Oceniono 6 razy 4

    Zaraz odezwą się wolnościowcy twierdzący, że ITD nie powinien? się wtrącać, bo jeśli autobus jeździł, to znaczy że był sprawny

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX