Uber Eats Warszawa. "Dlaczego w Uber Eats pracują sami Hindusi?" Postanowiliśmy to sprawdzić

Uber Eats Warszawa. Dostawcy Uber Eats budzą wśród warszawiaków niemałe zaciekawienie. Przede wszystkim ich uwagę przykuwają Hindusi, którzy, jak wielu się wydaje, dosłownie przejęli aplikację. Skąd tyle osób tej narodowości rozwozi posiłki? A może to tylko złudzenie?

Odkąd aplikacja Uber Eats weszła na warszawski rynek, uwagę mieszkańców miasta przykuwa jedno - ogromna liczba osób pochodzenia hinduskiego poruszająca się na rowerach bądź komunikacją miejską z charakterystyczną torbą z napisem "Uber Eats". Osób pochodzących z Indii pracujących dla Ubera jako dostawcy jedzenia jest tak dużo, że wielu jest przekonana, że nie jest to przypadek. W związku z powtarzającym się pytaniem: Dlaczego w Uber Eats pracują sami Hindusi? postanowiliśmy znaleźć na nie odpowiedź.

Dostawcy Uber Eats grają w krykieta na Polu MokotowskimDostawcy Uber Eats grają w krykieta na Polu Mokotowskim Polska w dużych dawkach/ Print Screen Facebook.com

Czy to jakaś hinduska agencja współpracująca z firmą Uber zapewnia jej pracowników? A może chodzi i jakieś wyjątkowe umiejętności czy zdolności osób pochodzących z Indii, które dla Uber Eats są wyjątkowo cenne? W mediach pojawiła się informacja, że Hindusi mają orientację w terenie we krwi.

Uber Eats Warszawa - różnorodność kulturowa

Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do przedstawiciela firmy, ponieważ, niestety, sami pracownicy nie byli chętni do rozmowy z naszym reporterem. Dyrektor kreatywny agencji Dfusion odpowiedzialnej za komunikację w Uberze, Tomasz Lachowski, nie odpowiedział jednak na wszystkie pytania. Z jego słów można wywnioskować, że przekonanie o dominacji narodowości hinduskiej nad innymi w Uber Eats może być zwykłym złudzeniem.

- Najbardziej widoczną częścią platformy na ulicach polskich miast są dostawcy podróżujący rowerami. Wśród nich wielu jest obcokrajowców, w tym osób pochodzących z Indii czy Pakistanu. Dużą grupę stanowią tu studenci uczący się na polskich uczelniach, którzy dzięki tej formie współpracy mogą zarobić dodatkowe pieniądze na studia - wyjaśnia Lachowski i dodaje: Wśród współpracujących z nami dostawców są zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy, ale nie podajemy szczegółowych statystyk dotyczących konkretnych narodowości.

Jak dodaje, współpraca z Uber Eats jest atrakcyjna zwłaszcza dla studentów głównie ze względu na elastyczne godziny i atrakcyjny system wynagradzania. - Dostawcy sami decydują, w jakich godzinach są dostępni i mogą oferować swoje usługi - tłumaczy.

Lachowski podkreśla, że wielu dostawców Uber Eats korzysta z samochodów czy skuterów, przez co nie rzucają się tak w oczy mieszkańcom jak rowerzyści.

Niezależnie od pochodzenia

Dyrektor kreatywny nie potwierdza informacji, że firma Uber współpracuje z agencjami lub wybiera przedstawicieli określonych narodowości. - Zasady współpracy z dostawcami są takie same dla wszystkich osób, niezależnie od ich pochodzenia. Oferty współpracy nie są też skierowane do żadnej konkretnej grupy. Osoby, które chcą zacząć dostarczać posiłki za pośrednictwem aplikacji same się zgłaszają. Każdy, kto spełni wymagania formalne, może zacząć zarabiać dostarczając posiłki za pośrednictwem aplikacji - wyjaśnia.

Praca ta jest dla obcokrajowców atrakcyjna również ze względu na brak przymusu znajomości języka polskiego. Dzięki aplikacji można dokładnie określić miejsce odbioru zamówionego posiłku, razem z piętrem czy numerem klatki zamawiającego. Rodzi to nierzadko duże zamieszanie. Warszawiacy korzystający z Uber Eats wielokrotnie narzekają, że nie mogą porozumieć się z dostawcą, który trafił w złe miejsce.

Dostawcy Uber Eats na rowerach Veturilo

Skonfrontowaliśmy również Lachowskiego z pytaniem o środek transportu, jakim może poruszać się dostawca Uber Eats. Wielokrotnie obserwowaliśmy dostawców podróżujących po Warszawie na rowerach miejskich Veturilo (płatnych) oraz komunikacją miejską. Czy firma Uber zapewnia opłaca dostawcom bilet na komunikację lub opłaca korzystanie z Veturilo?

Lachowski podkreśla z aplikacji jako dostawca może korzystać każda pełnoletnia osoba, legalnie przebywająca na terytorium Polski, dysponująca rowerem, skuterem lub samochodem oraz odpowiednim dokumentem uprawniającym do uczestnictwa w ruchu drogowym, a w przypadku dwóch ostatnich środków transportu - również ubezpieczeniem pojazdu.

- Każdy dostawca współpracujący z Uber Eats powinien dysponować własnym środkiem transportu. W przypadku korzystania z systemu Veturilo, jego regulamin przewiduje, iż nie można wykorzystywać rowerów do celów zarobkowych, o czym zresztą dostawcy Uber Eats są informowani regularnie - mówi Lachowski.

- Jeśli dostawca nie przestrzega głównego wymogu świadczenia usługi zgodnie z przypisanym sobie pojazdem, co widzimy w naszym systemie np. po wydłużającym się czasie dostawy, weryfikujemy efektywność jego pracy - dodaje.

Prawie 800 Hindusów w Warszawie

Z danych z sierpnia 2017 roku przekazanych przez Biuro Administracji i Spraw Obywatelskich m.st. Warszawy, wynika, że legalnie zameldowanych na pobyt stały lub czasowy na terenie stolicy Hindusów jest prawie 800. To jedna z najliczniejszych nacji zamieszkujących Warszawę.

Więcej niż Hindusów jest: Ukraińców (ponad 7600), Wietnamczyków - ponad 3200, Białorusinów - prawie 2 tysiące, a także Rosjan - prawie 1500. NIemal tyle samo, co Hindusów jest w Warszawie Francuzów - ponad 900. 

Korzystasz z aplikacji Uber Eats? Jesteś zadowolony z usług i z pracy dostawców? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Warszawiacy coraz częściej wpadają pod tramwaje. Motorniczy wiedzą, dlaczego. Wstrząsające wideo

Więcej o:
Komentarze (38)
Uber Eats Warszawa. "Dlaczego w Uber Eats pracują sami Hindusi?" Postanowiliśmy to sprawdzić
Zaloguj się
  • mlynek_999

    Oceniono 79 razy 71

    Nooo, dziennikarze się natrudzili. To ja wam powiem jak to działa. Mamy firmę, dajmy na to "Januszexpol". Firma rekrutuje Pakistańczyków oferując za kilka tysięcy USD załatwienie wizy Schengen.
    Pakistańczycy stają się zaocznymi studentami jednej z licznych "Wyższych Szkół Tańca, Śpiewu i Lepienia Pierogów", gdzie rozwijają sie naukowo poprzez płacenie czesnego, dzięki czemu dostają wizę studencką. Po czym trafiają do Ubera, bo jak wiadomo, jest to firma, która nienachalnie podchodzi do odprowadzania ZUSu i podatków, co mogło by zdradzić, że jegomość niezbyt przykłada sie do nauki. Poza tym pracują w warunkach, które tylko w warunkach azjatyckich mogą uchodzić za znośne.

  • squiggi

    Oceniono 24 razy 24

    Droga redakcjo, co to znaczy że pracownicy nie byli skłonni do rozmowy? Przecież to od nich tylko można by się czegoś ciekawego dowiedzieć. Zapytać firmę o oficjalne stanowisko (zredagowane tak żeby przypadkiem niczego nie potwierdzić i niczemu nie zaprzeczyć) to żadne dziennikarstwo, tylko darmowa reklama dla Ubera...

  • adashofman1

    Oceniono 26 razy 22

    W Krakowie też jeździ pełno Hindusów. Nie wygląda mi to na przypadek, myślę że pojawiły się firmy które ich ściągają.

  • pantau007

    Oceniono 20 razy 16

    Na 5 zamówień 4 razy przyjechał do mnie Hindus (za każdym razem inny). 4 na 4 nie trafiło pod drzwi. Musiałem dzwonić, a nawet schodzić do nich. Piątym dostawcą był Ukrainiec, który jako jedyny przyniósł mi jedzenie pod drzwi (tak, jak każdy dostawca pizzy i innych serwisów oferujacych dowóz jedzenia). Zaowocowało to tym, że ofertę Ubera sprawdzam na końcu,

  • Piotr Ciosek

    Oceniono 25 razy 15

    Od polskiego dostawcy pizzy, wymaga się książeczki sanepidowskiej, od hinduskiego dostawcy żywności wymaga się karty rowerowej. Innowacja w wydaniu ubera!

  • zenith700

    Oceniono 13 razy 13

    Piszecie: "W związku z powtarzającym się pytaniem: Dlaczego w Uber Eats pracują sami Hindusi? postanowiliśmy znaleźć na nie odpowiedź."

    No i gdzie jest ta odpowiedź???

  • adam111111

    Oceniono 21 razy 13

    To jest obóz pracy, gdzie płaca minimalna, oni zarabiają 5-6 zł na godzinę.Gdzie jest US, gdzie urząd pracy.

  • xyz876

    Oceniono 35 razy 11

    I sądzicie że ci Hindusi i Pakistańczycy mają robione badania na nosicielstwo i książeczki zdrowia sanepidu ? Przecież oni rozwożą żywność. Trzeba być i dio tą by zjeść posiłek dostarczony na rowerze przez jakiegoś opalonego Azjatę bez żadnych badań, pracującego na czarno.

  • Van der Seck

    Oceniono 29 razy 11

    W Warszawie w tej firmie jezdza SAMI Hindusi - zaczalem ich obserwowac, bo wydalo mi sie to dziwne. Ani razu nie widzialem nikogo z jasna skora i europejskimi rysami. Koniec tematu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX