W Warszawie kupisz... zestaw do zabijania wampirów. "Wpierw straszysz Biblią, potem bierzesz kołek i ciach!"

W jednym z warszawskich antykwariatów można kupić prawdziwe skarby. Wśród nich jest... zestaw do zabijania wampirów sprzed 150 lat. Właściciel galerii zdradza nam, jak wszedł w jego posiadanie.

Zdjęcie zestawu "wampirobójczego" umieścił na swoim profilu na Facebooku dziennikarz i varsavianista Piotr Otrębski. Jak się okazuje, zestaw można kupić w jednym z antykwariatów w Warszawie - Lapidarium przy ulicy Nowomiejskiej.

Najpierw Biblią, potem kołkiem

Galerię niezwykłych przedmiotów Lapidarium prowadzi od 40 lat pan Jacek Kiliński. Zestaw do zabijania wampirów - i to nie jeden, bo całą kolekcję - pan Jacek kupił na zagranicznej aukcji. - Są to bardzo często spotykane przedmioty w kulturze anglosaskiej, w Kanadzie czy w Stanach Zjednoczonych. Tylko u nas takich nie ma. Wampiry były tam częściej zwalczane niż u nas - żartuje pan Jacek.

Jak dodaje, zestaw, który znajduje się obecnie na wystawie, to prawdziwy skarb. - Złożony jest z kołków, krzyża i młota, i jest wydrążony w Biblii. Więc jak wampir zaatakuje, to my go tą Biblią wpierw straszymy, potem wyjmujemy kołek i ciach! - opowiada Kiliński.

Biblia jest w języku szwedzkim. Jak mówi Kiliński, być może była w posiadaniu jakiegoś Skandynawa, który mieszkał w Kanadzie. W zestawie są również butle, w których umieszczało się różne środki odstraszające wampiry.

Jeden sprzedałem senatorowi Teksasu

Pan Jacek był w posiadaniu w sumie siedmiu zestawów do zabijania wampirów. Część już sprzedał - jeden za 12 tys. zł senatorowi Teksasu, inny pojechał do Szwecji. Ten, który trafił do Stanów Zjednoczonych, był naprawdę duży. - Miał cały zestaw przyrządów do przeprowadzania egzorcyzmów - komżę, krzyż, ołtarzyk do oprawiania mszy, kielich oraz wszystkie akcesoria do zniewalania lub zabijania wampirów - opowiada.

Bo, jak mówi, można wampira zabić, ale można też mieć go na swoje usługi. Jak podkreśla jednak, większość zestawów, z jakimi się spotkał, to zestawy obronne.

150 lat

Jak dodaje Kiliński, w Polsce na żadnej giełdzie nigdy nie spotkał się z takimi kolekcjami. W Niemczech również. Każdy zestaw, jak podkreśla, jest inny. W jednym, zamiast kołków, był pistolet i srebrne kule. Inny był w formie futerału na skrzypce, jeszcze inny był z kości słoniowej oraz wykładany złotem.

Zestawy pana Jacka mają po 150 lat. - Większość pochodzi z XVIII i XIX wieku, ale spotkałem się również z zestawami współczesnymi - w kolorach militarnych, z nowoczesnymi urządzeniami do zabijania wampirów - opowiada Kiliński.

Czy zestaw, który stoi na wystawie cieszy się dużym zainteresowaniem? Kiliński odpowiada krótko: Zainteresowanie nie idzie w parze z utargiem w kasie. Jak mówi, nie jest to przedmiot, który kupi tzw. niedzielny turysta. Kosztuje bowiem 4 tys. zł. Pan Jacek jednak nie ma zamiaru przestać szukać kolejnych zestawów. - Jak coś zobaczę, od razu kupuję - przekonuje.

Jak podkreśla, ludzie wierzą w "takie rzeczy". Pan Kiliński od 40 lat sprzedaje także amulety magiczne. W latach 70. robił na nich niezły interes. - Za utarg ze sprzedaży mógłbym sobie wtedy dom kupić - przekonuje.

A nawet pałac

Czym się kieruje pan Jacek przy zakupie przedmiotów do kolekcji? Przede wszystkim tym, żeby były one ciekawe. - Nieciekawych rzeczy nie kupuję - przekonuje. I, jak dodaje, posiada prawdziwe arcydzieła. - Mam do sprzedania czołg, a nawet pałac renesansowy - najdroższy przedmiot w ofercie - mówi. Oferta jest szeroka, każdy znajdzie coś dla siebie. Ceny? Od złotówki do 3 mln zł - opowiada. 

Pan Jacek ma również przepiękne ikony oraz największą kolekcję amuletów magicznych - 2 tys. sztuk. - Szczęście przynoszą posiadaczom lub nieszczęście wrogom - stwierdza Kiliński. - Być może mamy też komnatę bursztynową w niezbadanych lochach w Jaszkowej Górnej, kilkadziesiąt kilometrów od Kłodzka - dodaje tajemniczo.

Posiadasz w domu jakiś skarb? Napisz do nas i opowiedz jego historię: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Niecodzienne znalezisko w samym centrum miasta. Ma ponad 500 lat. Zobaczyliśmy je z bliska

Więcej o:
Komentarze (28)
W Warszawie kupisz... zestaw do zabijania wampirów. "Wpierw straszysz Biblią, potem bierzesz kołek i ciach!"
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 21 razy 21

    He, he....
    I dziwicie się że WSZYSTKIE bramy szpitala przy Szaserów są zamknięte, a w całym szpitalu wzmocniono ochronę... :-))

  • wnuczek_akowca

    Oceniono 13 razy 13

    Zestaw Egzorcysty w Polsce by się sprzedawał. Sądzę, że połowa klubu PiS byłaby zainteresowana.

  • loneman

    Oceniono 10 razy 8

    Niedlugo kler by podkrecic gasnac religie i podsycic strach przed niewiara zacznie takie zestawy sprzedawac :D

  • Black Swan

    Oceniono 11 razy 7

    "można wampira zabić, ale można też mieć go na swoje usługi. "

    czy przypadkiem taki mały, obsrany konus z Żoliborza nie kupił takiego zestawu od pana? Takie pytanie mnie naszło jak popatrzyłem na pana Morawieckiego...

  • jakub13579

    Oceniono 6 razy 6

    Państwowy Fundusz Zdrowia Psychicznego powinien obowiązkowo wyposażać w takie zestawy swoich pacjentów. Tylko żeby były kropione.

  • agisk

    Oceniono 5 razy 5

    Właśnie jak tam kilka dni temu przechodziłam, to z wrażenia też zdjęcie cyknęłam:)

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 5 razy 5

    Już myślałem, że to kolejny wałek. Zakup tysięcy zestawów za miliony zł przez PFRON.

  • optymistaa43

    Oceniono 4 razy 4

    Morawiecka musi sie bronic przed takim zestawem ,ona to przecierz wampir podatkowy.

  • optymistaa43

    Oceniono 4 razy 4

    Juz widze jak to czarne ku...to wyje ze smiechu w swoich zloconych zamkach.W XXI wieku w srodkowej uropie .Inwazja ciemnoty,kiedy to sie skonczy?.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX