Warszawa to dziki parking? Nic dziwnego. Rekordzista - 15 abonamentów na jedno mieszkanie

Parkowanie w Warszawie. Z danych ZDM wynika, że w Warszawie jest ponad 30 mieszkań, na które przypada dziewięć lub więcej abonamentów parkingowych. Adres rekordzista - 15 abonamentów. ZDM rozkłada ręce: Takie są przepisy.

Jak sprawdził serwis Tvnwarszawa.pl, pod jednym adresem zgłaszane jest zwykle jedno auto: to, według danych Zarządu Dróg Miejskich ponad 21 tysięcy przypadków. Są jednak mieszkania, na które przypadają dwa abonamenty (ponad 6,5 tysiąca). Łącznie adresy, do których przypisano jedno lub dwa auta, to 95 procent ogółu mieszkań z puli abonamentowej. 

Parkowanie w Warszawie - 15 abonamentów

Ponad 1500 abonamentów zarejestrowano pod adresami, na które przypada ich trzy lub więcej. W jednym z warszawskich mieszkań na jedno mieszkania przypada aż 15 abonamentów.

Jak informuje Karolina Gałecka, rzecznik ZDA, aby dostać abonament w strefie płatnego parkowania nie trzeba zrobić wiele - wystarczy mieć meldunek na terenie strefy i być właścicielem lub współwłaścicielem auta. Opłata za roczny abonament wynosi 30 zł rocznie, czyli 2,5 zł miesięcznie. Opłata za pierwszą godzinę parkowania w stolicy wynosi 3 zł.

Jaki jest zasięg obowiązywania abonamentu? "Wyznaczamy go, wybierając do ośmiu parkomatów znajdujących się pobliżu miejsca zameldowania właściciela abonamentu" - informuje ZDM na stronie.

Działamy na podstawie przepisów

ZDM nic nie może z tym zrobić. - Działamy na postawie przepisów. Nie mamy możliwości kontroli, ile osób jest zameldowanych i wykonywania kroków, które ograniczyłyby taki proceder. Jest uchwała rady miasta z 2008 roku, która jasno precyzuje kwestie związane z otrzymywaniem abonamentu i na jej podstawie funkcjonujemy – wyjaśnia w rozmowie z Metrowarszawa.pl Gałecka.

Jak podkreśla, jeśli ktoś spełni warunki formalne, ZDM nie ma prawa mu odmówić abonamentu. Jak dodaje, ZDM wyszedł z inicjatywą, by podnieść cenę za drugi abonament (z 30 zł do 2,4 tys. zł rocznie). Jak informuje Tvnwarszawa.pl, szef klubu radnych rządzącej stolicą Platformy Obywatelskiej zgasił temat, zanim na dobre wybrzmiał. - Tymi narzędziami, jakimi dysponujemy, próbujemy walczyć z nadużyciami - dodaje Gałecka.

Niedługo się tu nie pomieścimy

Rzeczniczka podkreśla jednak, że problem ze zbyt dużą liczbą samochodów w centrum jest dużo szerszy i samorządy niewiele mogą w tej kwestii zrobić. - Kwoty abonamentu, za parkowanie w strefie płatnego parkowania czy za mandat są regulowane na podstawie widełek, które są ujęte w ustawie ministerstwa. Wszystkie samorządy, w tym Warszawa, od dawna domagają się podniesienia stawek w strefie płatnego parkowania niestrzeżonego, bo w tej chwili są one bardzo, bardzo niskie - wyjaśnia.

I przekonuje: Strefa płatnego parkowania niestrzeżonego to nie parking, jej zadaniem jest ograniczanie wjazdu samochodów do centrum. W Warszawie jest już ponad milion samochodów, to 600 samochodów na tysiąc mieszkańców. Niedługo aut będzie tak dużo, że się tu po prostu nie pomieścimy.

Podkreśla, że w tej chwili kierowcom opłaca się parkować w strefie płatnego parkowania i nawet nie płacić za postój. Maksymalna stawka za mandat to zaledwie 50 zł.

Co sądzisz na ten temat? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Honda ostro skręca, wjeżdża na chodnik i uderza prosto w dwie kobiety. Nie zdołały uciec

Więcej o:
Komentarze (58)
Parkowanie w Warszawie. 15 abonamentów parkingowych na jedno mieszkanie
Zaloguj się
  • Jan Staszic

    Oceniono 51 razy 43

    Wystarczy zrobic tak jak za granica ze w niskiej cenie przysluguje tylko jeden abonament na tytul prawny do lokalu a za drugi trzeba juz placic 500 funtow.
    To proste jak budowa warszawskiego cepa z radomia...

  • antoniferdynand

    Oceniono 31 razy 25

    Niezłe bo w tym samym mieście tylko na obrzeżach trzeba zapłacić 500-1000 zł rocznie wieczystej dzierżawy za teren pod miejsce parkingowe, niezależnie że nad niem mieszczą się lokale mieszkalne za które też się płaci. Tym samym zajętość 25m2 w śródmieściu pod samochód kosztuje 30 zł a w innym przypadku rzeczone 500-1000zł.

    Nie zdziwię się też, że w przypadku śródmieścia abonamenty wielokrotnie dodawane są mieszkańcom korzystającym z mieszkań komunalnych, w których z natury czynsz subsydiowany jest z moich podatków, a w mieszkaniu zarejestrowane są 2-3 samochody.

  • asperamanka

    Oceniono 25 razy 17

    Mamy niestety do czynienia z klasycznym ujemnym sprzężeniem zwrotnym. Pierwotne strefy płatne kilkanaście lat temu były pomyślane z sensem i obejmowały tylko najściślejsze centra miast, z ulgowym parkowaniem dla mieszkańców.

    Tylko niestety w Warszawie, jako chyba w jedynym polskim mieście, mieszkańcom dano praktycznie darmowe abonamenty. Skoro tak, i skoro mieszkańcy okolic stref zaczęli mieć problemy z parkowaniem, bo u nich stawali ci, którzy w parkomatach płacić nie chcieli, to naturalnie żądali rozszerzania stref o ich okolice. To się chyba nie zdarzyło w żadnym innym polskim mieście, gdzie abonamenty mieszkańca kosztują po kilkaset złotych rocznie, a nie po kilkadziesiąt.

    Teraz mamy efekt, że pół Warszawy jest w SPPN, a abonamentów mieszkańców wydano więcej niż jest miejsc parkingowych, inpolitycy wszystkich opcji w obawie o głosy boją się to ruszyć.

    W zasadzie teraz osoby spoza stref powinny zacząć na właścicieli abonamentów zacząć składać zawiadomienia do urzędów skarbowych o zatajenie w PIT przychodu w postaci różnicy między regularną ceną parkowania w SPPN przez rok, a cena abonamentu. Przy stawce 18% to by dało jakieś 1500 zł dodatkowego PIT do zapłacenia.

  • siwywaldi

    Oceniono 25 razy 13

    Oczywiście radni nie tylko NIC z tą patologią nie robią, ale ją wręcz popierają na co zwrócono uwagę w tekście, przytaczając postawę szefa klubu PO. A wystarczyło by zmienić przepisy, że adres właściciela pojazdu, MUSI być powiązany z adresem zameldowania.

    Chce słoik mieć samochód pod domem? To niech go przerejestruje.

  • woodchuck84

    Oceniono 14 razy 10

    Da się to rozwiązać. Abonament można wykupić tylko na osobę zameldowaną w Warszawie, pod dym adresem, która opłaca podatki w Warszawie i ma tytuł prawny do samochodu na który wydawany jest abonament. Chcesz dostać abonament, pokaż że jesteś zameldowany, pokaż że płacisz tu podatki. Żeby korzystać z przywilejów dawanych przez miasto, trzeba udowodnić, że jest się z tym miastem związanym i coś ono z takiego osobnika ma.

  • Gatts 1978

    Oceniono 11 razy 5

    Wy ludzie czegoś nie rozumiecie.Czy jesteście współwłaścicielami gruntu gdzie parkujecie? Z pewnością nie bo każdy chciałby mieć wszystko za darmo.Powini dowalić nawet za pierwszy i drugi samochód 300złotych miesięcznej opłaty abonamentowej za parking bo mąż i żona potrzebują auta osobno a za każde kolejne 2tysiące miesięcznie i problem z głowy.Ja i wspólnota,w której jestem mamy grunty w okół bloku więc jesteśmy współwłaścicielami i płacimy z tego powodu podatki za ten grunt więc wara tym co myślą,że żyją w czasach komunizmu i z powodu zajmowanego zawodu dostali mieszkania za 10tysięcy złotych a teraz chcą jeszcze za darmo parking na nie swoim gruncie.

  • luzuj

    Oceniono 5 razy 3

    Jeżeli normalna opłata za parkowanie w strefie w Warszawie wynosi za 1 dzień prawie 38 zł to 100 złotych miesięcznego abonamentu to i tak jest bardzo tanio, a już rozwiązałoby bardzo wiele problemów i patologii. Przy 30 złotych rocznego abonamentu nie jest dziwne, że całe miasto zastawione jest samochodami z których wiele nawet nie jest uruchamianych raz na miesiąc. To patologia.

  • sselrats

    Oceniono 7 razy 3

    ZDM chcialby kontrolowac ile osob jest zameldowanych w mieszkaniu?

    "Nie mamy możliwości kontroli, ile osób jest zameldowanych i wykonywania kroków, które ograniczyłyby taki proceder."

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX