Dwóch bezdomnych pomogło niewidomej. Zobaczyła to blogerka i opisała. Takiej reakcji się nie spodziewała

Dziennikarka i blogerka była świadkiem poruszającej sytuacji, do jakiej doszło w warszawskim metrze. Bezdomni mężczyźni pomogli niewidomej wsiąść do metra i znaleźć miejsce do siedzenia. Blogerka postanowiła im pomóc. Reakcje ludzi ją zaskoczyły: - Siedzę w pracy a obok mnie wielki karton z kurtkami, ludzie przysyłają rzeczy z całej Polski! - opowiada.

Maria Skołożyńska, autorka bloga i dziennikarka, założycielka Podzielmysie.pl, 7 listopada była świadkiem nietypowej sytuacji w warszawskim metrze. Całą historię opisała na swoim Facebooku. Wstawiła również zdjęcie głównych bohaterów.

- Klasyczna sytuacja - opowiada nam Maria. - Godziny szczytu, w metrze dzikie tłumy. Nagle widzę dziewczynę, która stoi bardzo blisko krawędzi peronu. A przy niej dwóch mężczyzn, podchodzę i pytam ją, czy mogę jej pomóc, a ona na to: ci mili panowie już mi pomogli. Nadjeżdża pociąg i chłopaki wprowadzają dziewczynę do wagonu, szybko szukają jej miejsca. Dziewczyna siada. A ja nie mogę uwierzyć w to, co widzę - dodaje.

Maria podeszła do chłopaków i zaczęła z nimi rozmawiać. - Super chłopaki, równe, uśmiechnięte, takie w stylu "pani kierowniczko" - opowiada. - W ogóle nie wyglądali na bezdomnych. Ich ubrania nie były nowe i piękne, ale byli zadbani. Dowiedziałam się, że są bezdomni, opowiedzieli mi o tym, gdzie wcześniej pracowali. Jeden z nich jest niepełnosprawny. Chciałam ich zabrać na jakiś obiad, ale mówią: "ale my tu czekamy, aż wysiądzie ta niewidoma pani, żeby ją wyprowadzić bezpiecznie z wagonu". Szczęka opada - dodaje Maria.

Maria postanowiła im pomóc. Na Facebooku opisała całą sytuację, angażując ludzi do pomocy chłopakom. Jej post polajkowało ponad 4 tysiące osób, prawie 3 tysiące razy został udostępniony. - Odezwało się do mnie mnóstwo ludzi - nawet z drugiego końca Polski, chcą przysyłać rzeczy chłopakom. Dostaję dziesiątki maili, na które jeszcze nie zdążyłam odpisać. Do tej pory nie mogę uwierzyć, jak taka historia mogła zrobić taki raban w mediach społecznościowych - opowiada Maria.

Bezdomni pomogli niewidomejBezdomni pomogli niewidomej Maria Skołożyńska - ubrania przesłane przez ludzi/ Facebook.com

 

Maria prosiła osoby zainteresowane pomocą dla chłopaków, aby przekazywali ubrania nie tylko do niej, ale również do instytucji, z którą Maria współpracuje Sant'Egidio. - To świetni ludzie, znają bezdomnych, ich historie, jakie mają choroby, o czym marzą. Ale widzę podstawowy problem - ludzie nie ufają instytucjom i chcą pomagać konkretnym osobom. Muszę się dobrze zastanowić, jak rozwiązać tę sytuację - opowiada.

Maria podkreśla na każdym kroku, że bezdomni z metra to są właśnie osoby, którym powinno się pomagać. - Ich gest był niewymuszony, naturalny, to był ludzki, bezinteresowny gest. To są ludzie, którzy zasługują na pomoc i wsparcie. Już zgłosiły się osoby, które chcą przeprowadzić chłopaków przez proces wyjścia z bezdomności, zrzucić się na jakieś mieszkanie dla nich, dać pracę, czyli zapewnić taki "pakiet startowy", tzw. "wędkę", którą albo dobrze wykorzystają, albo nie. Mam nadzieję, że im się uda - mówi Maria.

Maria nie chce zatrzymać tej kuli śniegowej, która już ruszyła. - Chcę, aby ludzie przesyłali dalej ubrania, jeśli tylko tego chcą, ja postaram się zrobić z nimi dobry użytek, tylko muszę znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Szczerze zachęcam do przesyłania ubrać do Wspólnoty Sant'Egidio, ich przedstawicieli można również spotkać w poniedziałki i czwartki na Dworcu Centralny, gdzie pomagają bezdomnym. A z chłopakami niedługo się spotkam, wymieniliśmy się numerami, i będziemy myśleć, co dalej - podsumowuje. 

 

Czy pomogłeś kiedyś bezdomnemu?
Więcej o:
Komentarze (35)
Dwóch bezdomnych pomogło niewidomej. Zobaczyła to blogerka i opisała. Takiej reakcji się nie spodziewała
Zaloguj się
  • hemi440

    Oceniono 83 razy 77

    Kiedyś bezdomny pod Biedrokną grzecznie zapytał się mnie ,czy mogę kupić mu suchą bułkę. Kupiłem cały bochenek chleba oraz paczkę kiełbasy. Pamiętam, że pierwszy raz ktoś tak serdecznie mi za coś podziękował. Mozę to przypadek, ale do tego momentu nie układało mi się z pracą, pieniędzmi itp. A po tej sytuacji wszystko się odwróciło na plus. Od tej pory zawsze pomogę potrzebującej osobie. Nie każdy bezdomny to narkoman czy pijak. To często bardzo serdeczni i mądrzy ludzie.

  • polska_baba

    Oceniono 24 razy 24

    Kto układa te ankiety? Między "pomagam regularnie" a "raz pomogłem" jest cały ocean możliwości. Jeżeli pomagam czasem (nieregularnie!), ale pomogłam wiele razy, to co mam wybrać? Poza tym, skąd mam wiedzieć, że ktoś jest bezdomny? Widzę, że ktoś potrzebuje pomocy, to pomagam. Nie przeprowadzam ankiety personalnej.

  • dadelog

    Oceniono 14 razy 14

    Jak widać, dobro powraca.

  • cezar85

    Oceniono 9 razy 7

    ludzie pomogli, ludzie opisali, ludzie podchwycili

    hieny się podczepiły....

    z całym szacunkiem dla hien, moje drugie ulubione zwierzęta, zaraz po honey badgers

  • somtam

    Oceniono 4 razy 4

    W Gdansku, na Osiedlu Wejhera jest celebrycki bar szybkiej obslugi KMAR , chcialam bezdomnemu , siedzacemu przed, przy stoliku baru, kupic zupe, niestety ... tylko na wynos/ doplata za opakowanie/, bo bezdomny ma zakaz wejscia do baru , a sprzed baru ...ukradnie naczynia:(((

  • Anna Wierzbicka

    Oceniono 2 razy 2

    To, że ktoś nie ma domu bo tak akurat życie się ułożyło to nie znaczy, że nie jest człowiekiem który może pomóc jak też zasługuje na pomoc. ludzie powinni brać z nich przykład.

  • freewma

    Oceniono 8 razy 2

    Szacun dla bezdomnych, którzy nawet nie mają imion!!! W przeciwieństwie do lansowanej paniusi. Gównażerka i blogerka...
    Rozumiem, że historii nie dałoby się opowiedzieć bez lansowania jej z imienia i nazwiska, profilu na zbuku, podania nazwy strony i pokazania zdjęcia koniecznie z dużą kartką z imieniem i nazwiskiem, prawda?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX