Słynny 'Smyk' w Warszawie powrócił, a na nim... neon jak z lat 50.! Budynek zachwyca

Na odbudowanym Smyku (będzie funkcjonował pod historyczną nazwą Cedet) zawisł neon, identyczny jak ten, który zdobił budynek w czasach Polski Ludowej. To charakterystyczna serpentyna, której oryginał został wyprodukowany w NRD.
Odremontowany Cedet zachwyca Odremontowany Cedet zachwyca Dawid Żuchowicz/ Agencja Gazeta

Otwarty już w 2018 r.

Przebudowa jednego z najsłynniejszych budynków w Warszawie - ikony modernizmu, trwa od 2014 roku.

Celem inwestora, formy Immobel, było zachowanie zabytkowych elementów konstrukcji budynku, przywrócenie oryginalnej, historycznej elewacji, z charakterystycznymi pionowymi i poziomymi podziałami oraz iluminacją, która zainspirowała stworzenie nowego znaku graficznego inwestycji.

Obiekt powróci również do historycznej nazwy: CEDET. Inwestycja ma być oddana do użytku już w drugim kwartale tego roku.

Odremontowany Cedet zachwyca Odremontowany Cedet zachwyca Dawid Żuchowicz/ Agencja Gazeta

Szklana elewacja

Warszawiacy są zachwyceni nowym "Smykiem". Nic dziwnego, budynek przeszedł znaczącą metamorfozę. Gotowa jest konstrukcja budynku, pojawiła się szklana elewacja, która była wizytówką budynku przed rozbiórką.

Rozpościerać się ona łącznie na około pięciu tysiącach metrów kwadratowych. Tyle samo potrzebne było do okrycia szybą nowego budynku, który powstał od strony ulicy Kruczej.

Nowy Cedet ma pełnić funkcje handlowo-usługowe. Budynek ma mieć 22 tysiące metrów kwadratowych powierzchni, z czego 15 tys. zajmą biura a 7 tys. handel. Koszt inwestycji to ok. 400 mln zł.

Odremontowany Cedet zachwyca Odremontowany Cedet zachwyca Dawid Żuchowicz/ Agencja Gazeta

Od 1956 roku

Na Cedecie zamontowano również neon, który wygląda dokładnie tak, jak ten sprzed lat.

"Zawieszenie oryginalnego neonu to zwieńczenie działań związanych z rewitalizacją obiektu. Pierwotnie został on zaprojektowany i wykonany w NRD i był wyrazem podziękowania za udostępnienie pierwszej kondygnacji ówczesnego CDT na potrzeby reklamowe dotyczące NRD-owskich artykułów użytkowych" - czytamy na stronie internetowej inwestora.

CEDET w latach 60.
Zbyszko Siemaszko/ Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jak dodaje, serpentyna neonu, podobnie jak owalne kominy, od 1956 roku stały się charakterystycznym elementem frontowej fasady budynku.

Odremontowany Cedet zachwyca Odremontowany Cedet zachwyca Dawid Żuchowicz/ Agencja Gazeta

Wybitny projekt

Centralny Dom Towarowy to wybitny projekt autorstwa uznanych architektów Zbigniewa Ihnatowicza i Jerzego Romańskiego, który wszedł do kanonu architektury europejskiego modernizmu.

Został zbudowany w latach 50. XX wieku w samym sercu powojennej Warszawy, był rezultatem marzeń o nowej i awangardowej stolicy.

CEDET dawniej CEDET dawniej Fotopolska.eu

Lampion

Według architektów był "lampionem" oświetlającym ówczesną Warszawę. Po tragicznym pożarze w 1975 r., który doszczętnie strawił wnętrze budynku, w wyniku pośpiesznej i niestarannej odbudowy zatracono unikatową architekturę tego obiektu.

Pożar objął trzy piętra budynku. Ogień przemieszczał się ruchomymi schodami. Cała betonowa konstrukcja CDT-u ocalała.

Za przyczynę pożaru przyjęto zatarcie łożysk niewyłączonego mechanizmu schodów ruchomych. Władze postanowiły wyremontować CDT. Pożar strawił całkowicie wnętrze. Zmieniono wiele z pierwotnego wyglądu budowli. Uproszczono fasadę i zrezygnowano z detali wykończenia.

CEDET dawniej
Fotopolska.eu

Reklama wielkoformatowa na budynku C.H. Smyk Reklama wielkoformatowa na budynku C.H. Smyk Adam Stępień / Agencja Gazeta

Cedet w 2013 r.

Budynek Cedetu przez lata funkcjonował jako wielka płachta reklamowa. Wciąż czekamy na uchwalenie ustawy krajobrazowej, która mamy nadzieję sprawi, że historia nie powtórzy się z wyremontowanym budynkiem i żadna reklama nie zakryje jego pięknej, szklanej elewacji.

Zdjęcie pochodzi z 2013 r.

CEDET dawniej CEDET dawniej Narodowe Archiwum Cyfrowe

Cedet w latach 70.

Na zdjęciu budynek DH Smyk w latach 70. Na pierwszym planie widoczne przejeżdżające przez skrzyżowanie samochody m.in.: samochód Fiat 125p i Fiat 126p.

Do czasów przebudowy obiektu na antresoli znajdował się otwarty taras, będący popularną kawiarnią z widokiem na Al. Jerozolimskie. Dom Towarowy jest również wyposażony w taras na dachu, który wykorzystywano w czasach PRL do pokazów mody i sesji fotograficznych z modelkami.

CEDET dawniej
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Rozbiórka DH Smyk

Nasz dziennikarz w 2015 roku był świadkiem, jak burzyli słynnego Smyka. Udało mu się wtedy porozmawiać z paniami, które pamiętały, jak robiły zakupy w dawnym domu towarowym.
Burzą północne skrzydło budynku, w którym mieścił się Smyk
***
Chodziłeś do Cedetu w czasach Polski Ludowej? Robiłeś czy robiłaś w nim zakupy? Napisz do nas i opowiedz swoją historię: metrowarszawa@agora.pl
Więcej o:
Komentarze (62)
Cedet Warszawa. Słynny budynek Smyka powrócił, a na nim... neon jak z lat 50.! Budynek zachwyca
Zaloguj się
  • braass

    Oceniono 48 razy 20

    Cytat z GW z 2015 roku. "Budynek, który stanie w tym miejscu, choć ma nawiązywać do CDT, będzie jedynie jego atrapą." A tu się okazuje, że "zachwyca". Żenada.

  • my-opinion

    Oceniono 28 razy 18

    moją mamę tam okradli, gdy w latach 70-tych stała w kolejce po buty zimowe dla mnie
    najbardziej żałowała straty kartki, która miała w portfelu - z wierszem napisanym przez mojego brata

  • sztucznypolak

    Oceniono 20 razy 18

    Na zdjeciach efekt jest swietny. Juz kilka miesiecy temu, gdy ogladalem w naturze, powstajaca bryla dobrze sie prezentowala. Ciekaw jestem, jak wyglada nowy budynek, ktory powstal w miejsce dawnej czesci biurowej. Ten fragment Cedetu wygladal marnie - mialem watpliwa przyjemnosc ogladania go przez wiele lat z okien mojego mieszkania przy Kruczej (z tychze okien ogladalem rowniez slynny pozar - szyby od wewnatrz byly gorace od ognia).

  • asperamanka

    Oceniono 18 razy 16

    „Po tragicznym pożarze w 1975 r., który doszczętnie strawił wnętrze budynku, w wyniku pośpiesznej i niestarannej odbudowy zatracono unikatową architekturę tego obiektu.”
    =========================

    Taka jest dzisiejsza ocena.

    Natomiast prawda była taka, że budynek spłonął, i podejmując decyzję o odbudowie postanowiono go zmodernizować. Ponieważ uznano, że wygląd pierwotny z przełomu lat 40. I 50. nie pasuje do modernizującego się w czasach gierkowskiej „drugiej Polski” miasta. Nową elewację z przydymionego giętego szkła sprowadzono za ciężkie dojczmarki z „II Obszaru Płatniczego”, i ona się wtedy podobała - bo trzeba pamiętać, że CDT miał wtedy 25 lat i wyglądał w oczach warszawiaków jak jakiś, nie przymierzając, przestarzały w naszych oczach dziś Ilmet przy Rondzie ONZ albo Holiday Inn przy Złotych Tarasach, które czekają na wyburzenie.

    Poza tym w tamtych czasach budynek przestał już być prestiżowy. Dom towarowy się wyniósł kilka lat wcześniej do Warsa-Sawy-Juniora, w „Dekikatesach” luksusów już od dawna nie było, budynek w środku był niefunkcjonalny i nikt nie wiedział co z nim zrobić, więc wymyślono „Centralny Dom Dziecka”.

    Dziś twierdzenie, że zniszczono dobrą elewację, jest prawdziwe, ale wtedy opinie były inne.

  • dioskorides

    Oceniono 16 razy 12

    a ile żeście się redaktorzy nahejtowali jak to burzyli ?

  • prawdziwy.kris.kawon

    Oceniono 11 razy 11

    Gdyby tak jeszcze wróciła kawiarnia na tarasie na I piętrze!

  • renkaforever

    Oceniono 9 razy 9

    Lubilam tam robic zakupy , zawsze byly jakies dobre rzeczy, ktorych gdzie indziej nie bylo. W Smyku zostawilam sliczna niemiecka kurteczke mojej coreczki, kiedy wrocilam po paru minutach juz jej nie bylo w wc.. moja wina, przyznaje, ale pamietam to i nigdy wiecej mi sie cos takiego nie przydarzylo. To bylo naprawde dobre miejsce w moich wspomnieniach, mama moja wrocila tam wlasnie po wojnie, wlasnie w ten rejon, po dlugiej podrozy piechota, na wozie, na dachu pociagu z Saksonii, z niemieckiego lagru. Kwitlo tam w Alejach zycie handlowe juz wtedy, zaraz po wojnie. Handlowali tam ludziska wszystkim, co sie dalo, bylo za to duzo wodki i jedzenia, zeby swietowac zakonczenie wojny. Bardzo dobrze, ze odbudowuja ten Cedet.

  • rg142

    Oceniono 15 razy 7

    Teraz GW zachwyca się nowym Smykiem?
    W 2015 r. niejaki red. Urzykowski, naczelny tropiciel niegodziwości deweloperskich i wielbiciel myśli Kononowicza, "żeby niczego nie było"-ze zgrozą opisywał rozbiórkę konstrukcji budynku:
    "Konstrukcja budynku była w stanie awaryjnym - twierdzi firma Immobel Poland, tłumacząc niemal całkowitą rozbiórkę Smyka. Takim argumentem posługują się deweloperzy, którzy chcą zburzyć zabytek
    Dawny Centralny Dom Towarowy (późniejszy Smyk) w Alejach Jerozolimskich znika z dnia na dzień. Nad ziemią wyrasta już tylko wygryziona w środku część żelbetowej konstrukcji. Wykopany za nią wielki dół odsłania dwie podziemne kondygnacje. Koparki z hukiem przerzucają na wywrotki gruz.
    - Konstrukcja budynku była w stanie awaryjnym - twierdzi firma Immobel Poland, tłumacząc niemal całkowitą rozbiórkę Smyka. Takim argumentem posługują się deweloperzy, którzy chcą zburzyć zabytek
    Dawny Centralny Dom Towarowy (późniejszy Smyk) w Alejach Jerozolimskich znika z dnia na dzień. Nad ziemią wyrasta już tylko wygryziona w środku część żelbetowej konstrukcji. Wykopany za nią wielki dół odsłania dwie podziemne kondygnacje. Koparki z hukiem przerzucają na wywrotki gruz.
    - Konstrukcja budynku była w stanie awaryjnym - twierdzi firma Immobel Poland, tłumacząc niemal całkowitą rozbiórkę Smyka. Takim argumentem posługują się deweloperzy, którzy chcą zburzyć zabytek
    Dawny Centralny Dom Towarowy (późniejszy Smyk) w Alejach Jerozolimskich znika z dnia na dzień. Nad ziemią wyrasta już tylko wygryziona w środku część żelbetowej konstrukcji. Wykopany za nią wielki dół odsłania dwie podziemne kondygnacje. Koparki z hukiem przerzucają na wywrotki gruz.
    - Konstrukcja budynku była w stanie awaryjnym - twierdzi firma Immobel Poland, tłumacząc niemal całkowitą rozbiórkę Smyka. Takim argumentem posługują się deweloperzy, którzy chcą zburzyć zabytek
    Dawny Centralny Dom Towarowy (późniejszy Smyk) w Alejach Jerozolimskich znika z dnia na dzień. Nad ziemią wyrasta już tylko wygryziona w środku część żelbetowej konstrukcji. Wykopany za nią wielki dół odsłania dwie podziemne kondygnacje. Koparki z hukiem przerzucają na wywrotki gruz.
    Rozbiórka wstrząsnęła miłośnikami architektury. Na inwestora i stołecznego konserwatora zabytków, który na nią pozwolił, posypały się gromy. Przed tygodniem w "Stołecznej" krytyk architektury Grzegorz Piątek nazwał ją "katastrofą". Cierpkich słów nie szczędzi też Janusz Grzeszek, twórca strony Zabytki.pl: - Przed wojną powiewem nowoczesności był dla miasta wieżowiec Prudentialu, a po wojnie - właśnie CDT. Jego rozbiórka jest czystym zamachem na historię Warszawy."
    Panie Urzykowski, może jakiś komentarz teraz, był zamach i zbrodnia na czy też nie?

  • karoljuve

    Oceniono 6 razy 6

    Jak byłem mały i Mama powiedziała mi, że "jedziemy do domu dziecka" to sie prawie zesr.łem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX