'Zamiast je wymieniać, powinni je zdemontować!'. Oto najgorsze i najlepsze inwestycje Warszawy 2017 r.

Jakie inwestycje, które powstały w Warszawie w 2017 roku przyprawiły nas o uśmiech na twarzy, a które raczej o grymas? Oto najlepsze i najmniej udane realizacje miasta.
Zielona Świętokrzyska Zielona Świętokrzyska materiały prasowe

Zielona Świętokrzyska

Zacznijmy od najlepszych.

Jan Mencwel ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze chwali przede wszystkim za projekt 'Zielona Świętokrzyska'.

Świętokrzyską przebudowano po zakończeniu prac przy centralnym odcinku II linii metra. Poszerzono chodniki, wyłożono je kamiennymi płytami, wytyczono nowe miejsca parkingowe, przejścia dla pieszych i pasy rowerowe. Niestety, zagospodarowanie ulicy w zieleń pozostawiało wiele do życzenia. Na ulicy pojawiły się ogromne donice z drzewkami. Taki pomysł skrytykowali warszawiacy. Miasto zareagowało i w 2017 r. zmieniło Świętokrzyską nie do poznania.

Zielona Świętokrzyska
Dawid Żuchowicz/ Agencja Gazeta

- Udało się doprowadzić do tego, żeby główna ulica Warszawy wyglądała tak, jak powinny wyglądać miejskie ulice. Szkoda, że zajęło to tyle czasu, ale ważne ze wreszcie się udało - mówi Jan Mencwel.

 
 

Wisła Wisła DARIUSZ BOROWICZ

Prawy brzeg Wisły

Jan Mencwel docenia również miasto za to, co zrobiło na prawym brzegu Wisły.


UM Warszawa

- Systematycznie przybywa tam małej infrastruktury, stojaków rowerowych, ławek i koszy na śmieci. Ostatnio na wiślanej wyspie pojawiło się stado owiec, którego dogląda uchodźca z Dagestanu. Bardzo kibicuję temu projektowi - mówi Mencwel.

Nowy odcinek bulwarów nad Wisłą Nowy odcinek bulwarów nad Wisłą SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Bulwary nad Wisłą

Co chwalą sobie mieszkańcy? Przede wszystkim kolejny odcinek bulwarów nadwiślanych. 

10.08.2017 Warszawa , bulwar generala Pattona . Otwarcie bulwarow Wislanych na odcinku miedzy ulica Karowa a mostem Slasko - Dabrowskim . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
DAWID ŻUCHOWICZ/AG

- Mogę powiedzieć, że nasze bulwary są najładniejsze w Europie, jeśli nie na świecie. Nie ma takich ani nad Tybrem, ani nad Tamizą, ani nad Sekwaną, są niezwykłe, bo Wisła jest wyjątkowa. Ich zdjęcia będą we wszystkich przewodnikach po Warszawie - powiedziała podczas otwarcia bulwarów prezydent miasta.

Warszawa. Przy Dworcu Centralnym powstaną przejścia dla pieszych Warszawa. Przy Dworcu Centralnym powstaną przejścia dla pieszych JACEK MARCZEWSKI

Przejścia naziemne

Pod koniec 2016 roku miasto udostępniło dla mieszkańców przejścia naziemne przy Dworcu Centralnym i ul. Emilii Plater. Na tę zmianę warszawiacy czekali długo. 

Przejścia dla pieszych przy Dworcu Centralnym powstały w dwóch miejscach - pierwsze zostało poprowadzone przez Al. Jerozolimskie wzdłuż ul. E. Plater po zachodniej stronie skrzyżowania (bliżej ronda Czterdziestolatka), drugie przez ul. E. Plater wzdłuż Alej po północnej stronie skrzyżowania (czyli obok złotych Tarasów).

Kładka pieszo-rowerowa Kładka pieszo-rowerowa Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Kładka pieszo-rowerowa

O najlepsze i najgorsze inwestycje zapytaliśmy również speców od komunikacji rowerowej. Tu wszyscy zgodnie wymieniają kładkę rowerową na Moście Łazienkowskim.

- Po spaleniu mostu Łazienkowskiego miasto nie zmarnowało okazji i zaprojektowało, a następnie wybudowało kładkę, która połączyła brzegi Wisły. Most Łazienkowski z najbardziej nieprzyjaznego dla rowerzystów stał się najwygodniejszą warszawską przeprawą. Powstały odcinek został połączony z drogami rowerowymi przy Alei Stanów Zjednoczonych, Ostrobramskiej i Marsa. Tworzą razem jedną z najdłuższych i najwygodniejszych tras rowerowych w Warszawie - przekonuje Paweł Ziniewicz, konsultant projektów infrastruktury rowerowej.

Swoje trzy grosze dodaje miejski aktywista Tadeusz Baranowski: Nareszcie można się przedostać tym mostem na rowerze na drugi brzeg, co dotąd nie było możliwe. To jest super, jednak nie jest to inwestycja pozbawiona wad. I podkreśla, że na razie bak sensownego połączenia kładki z infrastrukturą rowerową na lewym brzegu Wisły.

- Trzeba planować i nadkładać kilometry, żeby się do niej dostać. Przez to kładka jest na razie mało praktyczna jako element sieci dróg rowerowych w mieście - przekonuje.

Droga dla rowerów Droga dla rowerów Dawid Żuchowicz/ Agencja Gazeta

Ścieżki rowerowe

Paweł Ziniewicz chwali również drogę dla rowerów, która powstała przy Dworcu Centralnym oraz przejazd przez Aleje Jerozolimskie przy Emilii Plater. Oddany na początku roku przejazd dla rowerzystów został wybudowany przy okazji wyznaczania przejść dla pieszych.

- To zmiana z jednej strony symboliczna. Aleje Jerozolimskie w Centrum projektowane były były jako trasa przelotowa, bez ruchu pieszego czy rowerowego na powierzchni. Najbliższe przejścia dla pieszych są kilkaset metrów dalej, a przejazdy dla rowerzystów kilka kilometrów dalej. Z drugiej strony  przejazd stworzył  pierwsze (niestety dosyć prowizoryczne) połączenie przez ścisłe centrum w relacji północ - południe - opowiada.

Pozytywnie wypowiada się również o drodze dla rowerów na Polu Mokotowskim. - Powstała bardzo wygodna alternatywa dla  parkowych alejek oraz starej, zniszczonej drogi dla rowerów z kostki brukowej. Ruch rowerowy i pieszy został rozdzielony. Do Pola Mokotowskiego z wielu stron dochodzą trasy rowerowe, które dzięki inwestycji zostały między sobą połączone - wyjaśnia Ziniewicz.

Widok z powietrza na ukończoną budowę Trasy Świętokrzyskiej Widok z powietrza na ukończoną budowę Trasy Świętokrzyskiej DARIUSZ BOROWICZ

Inwestycje drogowe

A teraz te mniej udane projekty.

Jan Mencwel nie docenia miasta za realizację inwestycji drogowych w 2017 roku. Wśród antyinwestycji wymienia m.in. nowy odcinek Trasy Świętokrzyskiej, na którą warszawiacy czekali od lat (Trasa Świętokrzyska wytyczona została przez planistów tuż po wojnie, ale przez pół wieku pozostawała tylko na papierze).

- Jest przeskalowaną trasą, która tylko wpompuje ruch w i tak niedrożną Tamkę. A krótkoterminowy efekt jest taki, że autobusy na Kijowskiej stoją w korkach. Tak nie powinno się projektować miasta - przekonuje.

Samolot na pl. Defilad Samolot na pl. Defilad Metrowarszawa.gazeta.pl

Samolot

Chyba najbrzydszą realizacją, o ile tak można nazwać tę nieukończoną jeszcze inwestycję, jest samolot, który wylądował pod Pałacem Kultury i Nauki. Instalacjo-restauracja (niedoszła) szpeci jedno z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w stolicy. 

W samolocie miała się znaleźć restauracja orientalna. Obiekt umieszczony został na terenie prywatnym (należącym do Tadeusza Kossa, który odzyskał go w ramach reprywatyzacji).

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie wyraził jednak zgody na postawienie tam takiego obiektu. Nakazał samolot usunąć. Było to we wrześniu. Jest koniec grudnia, a samolot wciąż pod pałacem stoi. 

Bramki w metrze

Jego zdaniem chybiona inwestycja to również wymiana bramek w metrze.

- Zamiast za spore pieniądze je wymieniać, powinno się je zdemontować - przekonuje Mencwel. - Postulowaliśmy to już kilka miesięcy temu. Zamiast tego, wymieniono bramki na nowe, które odliczają 5 sekund i dopiero się otwierają! To dodatkowe utrudnienie, które zniechęci pasażerów - dodaje.

Sala Kongresowa w Pałacu Kultury podczas remontu Sala Kongresowa w Pałacu Kultury podczas remontu AGATA GRZYBOWSKA

Sala Kongresowa

- Kolejna inwestycja, która ciągnie się od wielu lat, pochłania środki, a jej końca nie widać, to remont Sali Kongresowej - mówi Mencwel. - Kosztowała już 50 milionów zł, remontowana jest już cztery lata i ciągle nie wiadomo, kiedy się ten remont skończy. A w 2018 planowane są jedynie ... prace projektowe - dodaje.

Ursynów-Wilanów Ursynów-Wilanów Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Rosnowskiego-Korbońskiego

Co na minus dla rowerzystów? Nowe połączenie Wilanowa z Ursynowem.

- Ma niestety tragiczną infrastrukturę rowerową. Ulica nie posiada dróg dla rowerów po obu stronach, a co gorsza projektant uznał ze rowerzyści powinni jechać raz jednej, raz z drugiej strony - wyjaśnia Ziniewicz. Jak dodaje, po protestach organizacji rowerowych zmieniono projekt organizacji ruchu, dzięki czemu nie trzeba zmieniać strony.

- Chodnik został zamieniony w ciąg pieszo-rowerowy. Nie udało się jednak zmienić nawierzchni z niewygodnej fazowanej kostki na asfalt. Poza tym droga dla rowerów jest podmywana, przez co się zapadła - dodaje.

Ziniewicz krytykuje również odcinek dla rowerów przy Cytadeli. - Na małym odcinku zmieściła się cała masa błędów: zbyt wysokie uskoki, przeszkody w skrajni, wjazd bramowy wykonany z nierównej kostki. Najgorszy jest podłużny uskok pomiędzy chodnikiem a drogą rowerową. Wjazd rowerem pod małym kątem może skończyć się niebezpiecznym upadkiem - wyjaśnia.

Które realizacje miasta uważasz za najbardziej udane? O czymś zapomnieliśmy? Coś warto skrytykować, a coś pochwalić? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl

Więcej o:
Komentarze (17)
Inwestycje Warszawy 2017. Najgorsze i najlepsze
Zaloguj się
  • ak44

    Oceniono 7 razy 7

    Warszawa zmienia się na lepsze w imponującym tempie. Mam tylko dwie uwagi. Jeden problem to kostką granitowa wypadająca z chodników już w momencie zakończenia budowy. Na nowej Świętokrzyskiej dziury co krok, tak że w wielu miejscach można sobie połamać nogi. Czy naprawdę tak trudno robić to porządnie? Jeżeli sami tego nie potrafimy robić, może miasto powinno zatrudnić inspektora z Niemiec, który pokazał by jak to się robi!
    Drugi podobny problem to płyty betonowe na przystankach autobusowych. Na ogół pękają już po kilku miesiącach od otwarcia. Podobnie jak powyżej specjalista z Niemiec rozwiązał by ten problem.

  • kixx

    Oceniono 10 razy 4

    Mencwel to, Mencwel siamto...
    Jest takie stare polskie przyszlowie,ze nie matura,lecz chec szczera zrobi z ciebie oficera-jak widac mimo ze stare to nadal aktualne.
    Animator kultury,a zna sie na wszystkim-taki Leonardo da Vinci naszych czasow.

  • to_ja_dziki-9876543210

    Oceniono 16 razy 2

    Agoro!!!
    A co w sprawie wad i zalet stolicy ma do powiedzenia Zbawiciel Warszawski, niejaki Jan Śpiewak???

  • kartownik

    Oceniono 7 razy -1

    Jak widać przedstawiciel złośliwych aktywnych karaluchów zwących siebie „aktywistami miejskimi” nie traci dobrego samopoczucia nawet prezentując najbardziej drastyczny przykład głupoty hucpy i wielkich wpływów jakie to środowisko posiada z obecnym ratuszu. Chodzi mi o zdjęcie nr 7 przedstawiające tzw. „Trasę Świętokrzyską”. A nam dwa jaskrawe, kłujące w oczy fakty.
    Pierwszy to taki, że pod wpływem wycia i skowytu „aktywistów” na dystansie 150 m wybudowano korek w rezerwie przeznaczonej na linie tramwajową. Jest ona w przepustach pod torami, jest na prawie kilometrowym odcinku od Dworca Wschodniego, ale na 150 m wyrzucono ją robiąc, doskonale widoczną na zdęciu nr 7 zwężkę do ok 1 m. W ten sposób szansa na to, że powstanie w miarę szybko linia tramwajowa przejmująca część ruchu z Radzymińskiej i Solidarności oddaliła się kilka lat i kilkanaście milionów wrzuconych w błoto. Pięknym kwiatkiem na tym pomniku głupoty i pychy jest to, że ze zdjęcia i oglądu okolicy doskonale widać, że dla zachowania rezerwy pod tory tramwajowe nie trzeba było wycinać ANI JEDNEGO DRZEWA. Warto tez uświadomić sobie , że za tą skandaliczną sytuacja odpowiedzialne są środowiska wrzaskliwych hipokrytów, które oficjalnie gardłują bez przerwy za komunikacją szynową w mieście.
    Drugi to taki. Spójrzmy na zdjęcie. Za koszty tej inwestycji, w sumie ok 200 mln odpowiadają w przeważającej mierze trzy systemy przepustów pod trzema liniami kolejowymi. Otóż tych przepustów jest pięć. Dwa na ruch kołowy, jeden na rezerwę na tramwaj i dwa na ciągi pieszo rowerowe. 40% kosztów poszło na monstrualne, dramatycznie przeskalowane chodniki i ścieżki rowerowe. Aby sprawa była jeszcze bardziej wyrazista to tam nie ma prawie żadnego ruchu pieszego i rowerowego. Jak przejdzie dwóch pieszych i przejedzie kilku rowerzystów dziennie to góra. Piesi nigdy tamtędy nie będą chodzić, bo na odcisku od Zabranieckiej do Dworca Wschodniego, w sumie ze 2 km nie ma po prostu nic. Kompletne pustkowie. Ale widać obecnie przy każdej inwestycji Warszawiacy muszą składać kosztowne ofiary na ołtarzu religii wyznawanej przez hucpiarskie, wrzaskliwe, aroganckie, wpływowe i przy tym głupie środowiska „aktywistów miejskich”.

  • pawel-l

    Oceniono 9 razy -1

    Kompletny zastój w infrastrukturze drogowej. Zwłaszcza jeśli chodzi o miejskie obwodnice. Dolina Służewiecka prosi się o parę wiaduktów/tuneli.

  • samochodemwszedzie

    Oceniono 9 razy -3

    A dlaczego sprawy mogą komentować tylkocw...e śpiewaki i inne lewaki a normalnym Warszawiakom nie dajecie głosu nawet komenty cenzurując?! Po Warszawie sie coraz gorzej jeździ nie dość że inwestycji drogowych mało to są nie na miare tak dużego miasta bo krzykacze społecznocniki wszędzie chcą zwężać i robić ścieżki dla tych kilku rowerków w lecie a których od 4 miesiecy nawet nie widać!

  • c_lod

    Oceniono 5 razy -3

    Przejscie w Alejach jest ok, choc zapchala sie Emilii Plater rzeczywiscie. Z drugiej strony trzeba zaczac myslec o innych sposobach komunikacji typu rower czy tramwaj. Wszystko fajnie jednak jak jest ladna pogoda - no problem. Jak jest jednak syf to i auta stoja w korku i na piechote na zewnatrz jest masakra nie mowiac o komunikacji. Dzieki temu wszyscy maja wtedy zle. Rownosc.

  • forwalker

    Oceniono 29 razy -9

    Te przejście naziemne przy dworcu centralnym to rzeczywiście wielki sukces. Korki przy prawoskręcie z Emilii Plater są jak ta lala.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX