Metro Warszawskie według kandydatów na prezydenta Warszawy. Tylko nadal nie wiadomo, skąd będą na to pieniądze

Patryk Jaki i Rafał Trzaskowski prześcigają się w ambitnych propozycjach dotyczących rozbudowy warszawskiego metra. Kandydat Zjednoczonej Prawicy zapowiada, że po objęciu stanowiska niezwłocznie rozpocznie budowę dwóch nowych linii. Natomiast Rafał Trzaskowski zapowiada, że w dłuższej perspektywie powstanie nawet linia M5. Postanowiliśmy porównać plany Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego i sprawdzić, czy któryś z kandydatów zadeklarował, skąd weźmie na rozbudowę metra pieniądze.
Wybory samorządowe 2018. Plan na metro Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Wybory samorządowe 2018. Plan na metro Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Fot. Metrowarszawa.pl

Metro w Warszawie teraz

W Warszawie działają dwie linie metra. I linia na odcinku Kabaty-Młociny nie jest rozbudowana. Centralny odcinek II linii metra został oddany do użytkowania 8 marca 2015 roku - wtedy pierwszy raz pojechali nią pasażerowie. Linia wciąż jest rozbudowywana, a zakończenie prac jest planowane na 2023 rok.

Wybory samorządowe 2018. Plany na rozwój metra Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Wybory samorządowe 2018. Plany na rozwój metra Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Fot. Metrowarszawa.pl

Plan rozwoju warszawskiego metra według Patryka Jakiego

Patryk Jaki zadeklarował, że rozpocznie budowę dwóch nowych linii metra, gdy tylko zostanie prezydentem Warszawy. III i IV linia miałyby powstać w czasie jego dwóch kadencji.

Przebieg III i IV linii metra

Według propozycji kandydata Zjednoczonej Prawicy, III linia metra o długości 31,6 kilometra miałaby przebiegać z Choszczówki przez Tarchomin, Żerań, Marymont, Sady Żoliborskie, Rondo Babka, Rondo Daszyńskiego. Następnie biegłaby przez plac Narutowicza, Rakowiec Służewiec (z odnogą do lotniska Chopina) i Ursynów aż do Wilanowa.

Z kolei IV linia metra miałaby mieć 19,6 kilometrów długości. Jej trasa łączyłaby Karolin, Odolany, Dworzec Zachodni, Plac Narutowicza, Politechnikę, Dolny Mokotów, Sielce, Siekierki z Gocławiem oraz stację kolejową Gocławek.

Podczas konferencji prasowych Patryk Jaki podkreślał, że koncepcja rozbudowy metra została przygotowana na Politechnice Warszawskiej pod nadzorem profesorów zajmujących się organizacją ruchu.

Ile to będzie kosztowało?

Kandydat Zjednoczonej Prawicy odnosił się także do potencjalnych kosztów inwestycji:

"Dzisiaj można budować metro za 300 mln zł za km. Przy dwóch kadencjach trwających w sumie 10 lat wychodzi ok. 1,5 mld zł z budżetu Warszawy rocznie. Chcę przypomnieć, że rok rocznie samorząd warszawski nie wydaje miliarda złotych na inwestycje" - mówił.

Jak podaje Transport Publiczny, III linia metra proponowana przez Patryka Jakiego różni się od planu, który dotychczas rozważało miasto.

Warszawa przez 12 lat nie zaprojektowała nawet III linii metra. Są jakieś mazakiem narysowane koncepcje, ale w sensie planistycznym 12 lat zostało zmarnowane - mówił podczas konferencji Jaki.

Plan ratusza uwzględniał tymczasem poprowadzenie III linii metra z Gocławia przez Grochów, Dworzec Wschodni, Stadion, Rondo Waszyngtona, plac Trzech Krzyży, plac Konstytucji oraz plac Narutowicza do Dworca Zachodniego. Choć na stacji Stadion Narodowy wybudowano dodatkowy peron, termin budowy III metra nie został przez miasto określony.

Wybory samorządowe 2018. Plany na rozwój metra Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Wybory samorządowe 2018. Plany na rozwój metra Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Fot. Metrowarszawa.pl

Plan rozwoju warszawskiego metra według Rafała Trzaskowskiego

Rafał Trzaskowski przedstawił plan rozbudowy warszawskiego metra na konferencji prasowej 22 sierpnia.

III, IV i V linia metra

Kandydat Koalicji Obywatelskiej zapowiedział dokończenie budowy II linii metra z godnie z założonym planem.

"Data, która nas wiąże to dokończenie II linii metra do 2023 r." - mówił Trzaskowski.

Chcielibyśmy w czasie tej kadencji rozpocząć planowanie kolejnych linii metra i budowę III linii - zadeklarował Rafał Trzaskowski.

Zadeklarował też, że w trakcie pierwszej kadencji chciałby wydłużyć trasę II linii do Żerania i Ursusa. Trzaskowski przedstawił również długofalowy plan, który zakłada, że w najbliższych latach w Warszawie powstaną...trzy kolejne linie metra.

Ich budowa miałaby być zaplanowana podczas najbliższej kadencji i jak najszybciej wdrożona do realizacji.

Jak dodał, III linia metra miałaby prowadzić od Stadionu Narodowego, przez Grochów na Gocław, a także przez Siekierki oraz Dolny Mokotów aż do Dworca Południowego.

IV linia metra wiodłaby od Dworca Południowego, przez okolice zagłębia biurowego na Mokotowie - tak zwanego Mordoru - aż do Ursusa.

V linia metra miałaby z kolei być przedłużeniem I linii i łączyć Młociny z Tarchominem,
Rafał Trzaskowski zapowiedział też modyfikacji na I linii metra. Chciałby stworzyć dwie dodatkowe stacje: plac Konstytucji i Muranów. Jak tłumaczył, na potrzebę ich budowy wskazywali mieszkańcy.

"Niesłychanie istotna rzecz to połączenie metra Centrum z Dworcem Śródmieście - zapowiadał Trzaskowski.

Ile to będzie kosztowało?

Rafał Trzaskowski deklaruje, że przy tworzeniu koncepcji rozbudowy metra wszystko zostało "przeliczone", a o szczegółach poinformuje wkrótce.

Łatwo jest narysować linię na mapie. My podjęliśmy się zadania ambitnego - nie tylko narysowania prostej linii, ale całego systemu i policzenia, ile to może kosztować. Będziemy w najbliższych dniach dodawali szczegóły, a o szczegółach planu warszawiacy będą informowani na bieżąco - mówił na konferencji.

Jak dodał, orientacyjny koszt budowy III linii metra wyniesie około 8-9 miliardów złotych, a budowa V linii - 1,5 miliarda złotych. 

Wybory samorządowe 2018. Plany na rozwój metra Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Wybory samorządowe 2018. Plany na rozwój metra Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego Fot. Metrowarszawa.pl

Plan rozwoju metra Jakiego i Trzaskowskiego

Żaden z kandydatów nie przedstawił dokładnego planu budżetowego ani nie wskazał, z jakich środków zostaną wybudowane nowe linie metra. Pojawiły się też wątpliwości, czy którakolwiek z propozycji kandydatów jest możliwa do realizacji.

Plan Jakiego - losowe lokalizacje i stacje w zagięciach trasy

Patryk Jaki podczas konferencji prasowych przyznawał, że jego plany na rozbudowę metra są ambitne, ale jak najbardziej możliwe do zrealizowane,

"Albo Warszawa ambitna, którą reprezentujemy, albo Warszawa kompleksów, którą reprezentują Hanna Gronkiewicz-Waltz i Rafał Trzaskowski - idealna para, która odpowiada za to, że wszystkie miasta regionu wyprzedziły Warszawę w budowie metra, co jest gigantycznym skandalem" - mówił. 

Po ogłoszeniu propozycji na rozbudowę metra, plan Jakiego skrytykował warszawski Urząd Miasta. 

To amatorski projekt. Nie uwzględnia podstawowych uwarunkowań geograficznych, technicznych, funkcjonalnych, zabudowy i zagospodarowania przestrzennego Warszawy - mówił w rozmowie z Metrowarszawa.pl Bartosz Milczarczyk, rzecznik stołecznego ratusza.

Jak przekonywał, projekt kandydata Zjednoczonej Prawicy zakłada m.in. budowę łuków pod kątem 90 stopni i lokalizuje stacje metra w zagięciach trasy. Pociąg metra nie miałby mieć przez to możliwości skrętu w lewo lub w prawo w dowolny sposób , bo minimalny promień skrętu powinien mieć co najmniej 400 m (w wyjątkowych sytuacjach może mieć 300 m). Dotyczyło to planów połączenia na odcinku Wyczółki-MPL Chopin oraz połączenia osiedli Ruda-Żerań-Modlińska.

Zdaniem rzecznika ratusza, część stacji metra z planu Jakiego zlokalizowano w przypadkowych miejscach. "W ogóle nie sprawdzono, czy można je zbudować w danych lokalizacjach" - mówił Bartosz Milczarczyk.

Pracownicy ratusza twierdzą też, że stacje planowane przez Jakiego nie są powiązane z punktami przesiadkowymi: brak powiązania M3 z M1 na Ursynowie czy M4 z tramwajem na Grochowskiej. Inne miałyby być ulokowane w złych miejscach. Na linii M3 stację Rakowiec "zaplanowano" przy parku i działkach zamiast na Rakowcu (ciąg Grójeckiej), stację Ochota pod Pomnikiem Lotnika zamiast w rejonie Banacha-Żwirki i Wigury, a stację końcową zamiast w rejonie pętli autobusowej na terenie parku w Wilanowie.

Plan Trzaskowskiego -  "do przekalkulowania"

Do zapowiedzi Rafała Trzaskowskiego na budowę metra odniósł się wiceprezydent stolicy, Michał Olszewski. Stwierdził, że wizja kandydata Koalicji Obywatelskiej jest jego zdaniem bardziej realna do zrealizowania niż plan Patryka Jakiego. Ma też być lepiej przemyślana pod względem lokalizacji tras.

Olszewski dodał, że propozycja połączenia Gocławia przez Stegny do Służewca i dalej do Ursusa przez Włochy jest "naprawdę przemyślana", choć "wymaga rozsądnego etapowania".

Jak dodał, jego wątpliwości budzi jednak przedłużanie II linii metra do Ursusa.

Lepiej komunikować metrem ten rejon miasta od południa (zaproponowaną linią M4) i budować system szynowy powiązany z kolejową stacją Ursus w stronę Mokotowskiej Dzielnicy Biznesowej - napisał.

Wiceprezydent Warszawy zwrócił też uwagę, że zapowiadana przez Rafała Trzaskowskiego linia M5 to w rzeczywistości przedłużenie I linii metra. Jego zdaniem przedłużanie trasy "należy dokładnie przekalkulować".

Jak dodał, jego wątpliwości budzi też fakt zaproponowanego przez Trzaskowskiego numerowania linii, które poruszają się po jednym torze (I i V linia metra według planu Trzaskowskiego):

"Choć wiadomym jest, że w wielu miastach zachodnioeuropejskich zdarza się nawet kursowanie po jednym torze kilku linii metra (np. Bruksela)" - mówił Olszewski.

Więcej o:
Komentarze (77)
Metro według Jakiego i Trzaskowskiego. Kandydaci prześcigają się w propozycjach
Zaloguj się
  • dublet

    Oceniono 30 razy 24

    Głosujta na mnie! Obiecuję 10 linii metra i stację przy każdym domu w Wawie!
    Na marginesie, przypominam, że za rządów PiS w Wawie wstrzymano wszystkie inwestycje a budżet na inwestycje został wykonany w 32%. Warszawa zaczęła się rozpadać a symbolem kadencji Lecha K. było zawalenie się wiaduktu w Al.Jerozolimskich.

  • def11

    Oceniono 26 razy 18

    Jaki ma 4 paski na dresie, stąd wyszło mu, że 4 linie będą cool

  • kamila3345

    Oceniono 19 razy 15

    Normalnie "A jezioro damy tutaj" na żywo! Bareja w grobie klaszcze. A tak na poważnie: metro na Wilanowie gdzie gruntówka jest metr pod powierzchnią? Metro przez Służewiec gdzie nikt dokładnie nie wie jak idą instalacje podziemne? Metro w szczerym polu na Tarchominie? Koszty kosmiczne. Co w zamian? Warszaw ma wbrew pozorom dobrze rozwinięta sieć kolejową. Stawianie na SKM to jedyne na co nas stać bez zadłużania się po uszy. Przebudowa peronów, przedłużenie linii tramwajowych do punktów przesiadkowych z SKM np na Tarchominie do PKP Żerań albo PKP Płudy. Linia metra tak ale jedna, zagęszczająca centrum: np Praga > Gocław > Mokotów > Ochota > Żoliborz. To jest realne finansowo. Pomysły Panów kandydatów z d..y.

  • lech2011

    Oceniono 9 razy 9

    kary za niespełnione obietnice to jedyne sensowne rozwiązanie na tych obiecywaczy manny z nieba.

  • nowomysliciel2010

    Oceniono 9 razy 7

    Byle jaki obieca, że jeśli tego będą oczekiwać wyborcy to jest gotowy nawet zmienić płeć , bo on zawsze słucha wyborców .

  • s-w-z

    Oceniono 12 razy 6

    Jaki Patryk jest - widać , słychać i czuć. To najgorszy spośród 10 kandydujących. Teraz doszedł Jakubiak (od Kukiza) i mają z Jakim grać w duecie. Nie widzą, że dwa półgłówki nie tworzą głowy ... zupełnie inaczej niż w przypadku dwóch pół.ópków, które tworzą d.pę

  • wolverine_14

    Oceniono 10 razy 6

    Obaj POPiSowcy pokazali, że mają głęboko w de prawą część Warszawy. To może mieć szczególnie negatywny wpływ na wynika Jakiego, ponieważ PiS dostawał do tej pory sporo głosów od wku***ych mieszkańców prawobrzeżnej Warszawy na HGW., którzy liczyli, że inna władza sobie o nich przypomni.

  • lech2011

    Oceniono 5 razy 5

    Proponowałbym aby okreśili ile zapłacą za niezrealizowane obietnice. I to w formie wymagalnej przed sądem.
    Normalnym, a nie tym pana Zbyszka.

  • vitruvius

    Oceniono 9 razy 5

    Jestem projektantem w tej dziedzinie i to z dużym doświadczeniem. PiS propaganda, czyli niby "pomysł" Jakiego, to fatamorgana dla "lepszego sortu". Szkolne błędy koncepcyjne plus buta i pewność siebie znamionująca ignorantów. Cygan Jaki to typowy "Maliniak", który do pięt Karwowskiemu nie dorastał, ale wszędzie się pchał i "wymądrzał". Ponadto, w Warszawie, nawet w najgorszych czasach, nie było takiego nepotyzmu jak za Lecha Kaczyńskiego. Wszędzie PiS eksperci, do MPWiK wsadzono "Maliniaka" z Siedlec. To tak jakby za kierownicą przegubowego autobusu posadzić kierowcę motoroweru.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX