Zatrważające znalezisko w więzieniu na Mokotowie. 'Było wykorzystywane do mordowania Polaków'

Podczas budowy Muzeum Żołnierzy Wyklętych na Mokotowie, znaleziono ukryte części szubienicy, na której stracono m.in. generała Augusta Fieldorfa 'Nila'.
Szubienica Szubienica Polska Agencja Prasowa

Pod podłogą siłowni

Niezwykłe znalezisko przez lata znajdowało się pod podłogą siłowni, z której korzystali więzienni strażnicy. Jak informuje serwis wpolityce.pl, metalowe elementy wrzucone były do dołu, gdzie opadali skazańcy, a zapadnia była zamurowana.

Jak informuje Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, ślady murowania wskazują, że szubienica była tu zainstalowana dużo wcześniej, niż w latach stalinowskich. Najprawdopodobniej przed wojną.

Areszt na Rakowieckiej Areszt na Rakowieckiej Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta

Zainstalowana przed wojną

Na trop udało się wpaść dzięki materiałom archiwalnym telewizji publicznej, a dokładnie wypowiedzi Władysława Bartoszewskiego, który był więźniem na Rakowieckiej w okresie stalinowskim. Pracował na terenie drukarni. Tam dostał informację od Niemców (którzy także byli więzieni), że w piwnicy powieszono generała 'Nila'.

Bartoszewski opisywał, że była wnęka, do której spływała krew. 

Areszt Rakowiecka Areszt Rakowiecka Bartosz Bobkowski/ Agencja Gazeta

Spływała krew

Jak podkreślił dyrektor muzeum, wnęka pod szubienicą jest całkowicie oryginalna. 

- Zapadnia jest absolutną 'relikwią', składa się ze starych desek, z odbojnikami. Każdy element tego, co odnaleźliśmy jest przedmiotem, który był wykorzystywany do mordowania Polaków - dodał w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Przed badaczami stoi jednak wyzwanie - ustalenie, co dokładnie się działo i jak wyglądały egzekucje. Wiadomo na razie tyle, że szubienica w stanie nienaruszonym była w tym miejscu do 1994 r., później zbudowano tam siłownię dla strażników.

Areszt śledczy przy Rakowieckiej - uroczystość wręczenia aktów powołania do Rady Programowej Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Areszt śledczy przy Rakowieckiej - uroczystość wręczenia aktów powołania do Rady Programowej Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Przetrzymywano, torturowano, mordowano

Więzienie zostało wybudowane przez władze rosyjskie w latach 1902-1904 według projektu m.in. Henryka Juliana Gaya.

Przez więzienie przewinęła się duża liczba znanych postaci historycznych i współczesnych osób publicznych, przetrzymywanych tu głównie w burzliwych momentach historii Polski przez władze krajowe i okupacyjne.

Tu przetrzymywano, torturowano i mordowano żołnierzy II konspiracji w okresie stalinizmu PRL. Wciąż poszukiwane są szczątki zamordowanych oraz dawne pomieszczenia użytkowe aresztu, jak np. zawalone tunele podziemne.

Muzeum Żołnierzy Wyklętych Muzeum Żołnierzy Wyklętych Muzeum Żołnierzy Wyklętych - MPW

Wizualizacje

O przekształceniu aresztu w muzeum zdecydował Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Muzeum Żołnierzy Wyklętych, według założeń, ma być urządzone w historycznych budynkach więziennych - budynek główny został oddany do użytku w 1904 roku, Pałac Cudów pod koniec lat 40., gmachy mieszczące Pawilony X i XI w latach 50. 

Projekt Muzeum Żołnierzy Wyklętych Projekt Muzeum Żołnierzy Wyklętych Muzeum Żołnierzy Wyklętych

Muzeum Żołnierzy Wyklętych

Do konkursu na muzeum zgłoszono 20 projektów. Wygrała pracownia M.O.C. Architekci z Katowic. Jej autorzy zaproponowali przebicie więzienia, niczym osikowymi kołkami, czterema widocznymi z oddali wieżami - świetlikami z białego marmuru, które określili jako "strażnice pamięci". Mają one symbolizować cztery grupy osadzonych przy Rakowieckiej: żołnierzy wyklętych", więźniów czasów stalinowskich, gomułkowskich i lat 80.

Więcej na ten temat: Tak będzie wyglądać Muzeum Żołnierzy Wyklętych. 'To już nie będzie ponury areszt' [ZDJĘCIA]

Czy pamiętasz czasy stalinowskie i gomułkowskie w Warszawie? Podziel się z nami swoją historią: metrowarszawa@agora.pl

Więcej o:
Komentarze (124)
Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Zatrważające znalezisko w więzieniu na Mokotowie
Zaloguj się
  • elzbietttta

    Oceniono 78 razy 56

    Mam już dość tego grzebania w historii, zamiast rozwoju kraju wobec wyzwań XXI wieku. W mojej rodzinie tez zakatowano na smierć 16-latka za współpracę z AK w czasie wojny. Akurat dla niego było wszystko jedno, jakie ugrupowanie go przyjęło, chciał walczyć. Bito go tak, ze już nie odzyskał przytomności, ale przynajmniej rodzinie pozwolono odebrać ciało i pochować. Takim Nilow były tysiące i należy im się szacunek. Ale to już historia, pamietajmy o niej, ale idźmy do przodu.

  • rabin_z_czubow

    Oceniono 55 razy 51

    Wiadomo na razie tyle, że szubienica w stanie nienaruszonym była w tym miejscu do 1994 r. ... a wystarczyłoby się spytać kolegów prokuratura Piotrowicza w którym miejscu była dokładnie i jak wyglądała.

  • Oceniono 41 razy 31

    Sądzę, że w żdanym cywilizowanym kraju nie tworzy się muzeum dla morderców rodzimej ludności. Ale cóż jaka władza tacy bohaterowie.

  • krisp_2007

    Oceniono 29 razy 27

    Gdyby PiS szanował historię i doceniał wkład wszystkich polskich żołnierzy, wtedy rozumiałbym potrzebę upamiętnienia żołnierzy wyklętych. Dla mnie nie ma różnic pomiędzy chłopakami, którzy walczyli o Polskę pod Lenino, Narwikiem, Tobrukiem, Monte Cassino, na gruzach powstańczej Warszawy czy w różnych, partyzanckich oddziałach. O ich losach decydowała historia, a osobiste wybory nie mnie oceniać. Jeśli jednak mam wierzyć, że tylko Wyklęci i nikt poza nimi, to jest to fałsz, który budzi sprzeciw. Tak rozumiana historia spowoduje, że ominę takie muzeum szerokim łukiem.

  • eclipse23

    Oceniono 41 razy 25

    Mlaskacz i pisowscy misiewicze ., to dla was przestroga ., kulson osobiście spuści pod wami klapę

  • lubat

    Oceniono 26 razy 24

    "Zatrważające znalezisko w więzieniu na Mokotowie. 'Było wykorzystywane do mordowania Polaków'"

    Strasznie głupi i infantylny tytuł. Szubienice, a w innych krajach także gilotyny, były w każdym więzieniu, w którym wykonywano wyroki śmierci. W niektórych krajach - podobno bardzo demokratycznych - dalej się to robi, chociaż niekoniecznie za pomocą szubienicy, tylko za pomocą elektrycznego krzesła lub zastrzyka z trucizną.

  • leoleo

    Oceniono 36 razy 24

    dla mnie realną ofiarą zakatowaną w polsce jest igor stachowiak, namy nawet film z katowania...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX