Dokładnie 50 lat temu 'Stonesi' wystąpili w Warszawie. 'Tysiące osób forsowało wejście do pałacu'

'Stan oblężenia pod Salą Kongresową w Warszawie. Tysiące melomanów spragnionych mocnych wrażeń' - relacjonuje reporter WFDiF to, co działo się 13 kwietnia 1967 r. tuż przed tym, jak gwiazdy rocka weszły na scenę. Był to pierwszy w Europie Wschodniej koncert The Rolling Stones, a jego występ stał się w Polsce wydarzeniem historycznym. W Sali zgromadziło się blisko 5 tysięcy fanów, podczas gdy jej pojemność to 2,5 tysiąca miejsc...
The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. Marek Karewicz

Dokładnie 50 lat temu "Stonesi" wystąpili w Warszawie. "Tysiące osób forsowało wejście do pałacu"

'Stan oblężenia pod Salą Kongresową w Warszawie. Tysiące melomanów spragnionych mocnych wrażeń' - relacjonuje reporter WFDiF to, co działo się 13 kwietnia 1967 r. tuż przed tym, jak gwiazdy rocka - The Rolling Stones - weszły na scenę w Pałacu Kultury. Ludzie stawali na murkach, podsadzali się wzajemnie - wszystko, żeby zobaczyć przybyszów zza żelaznej kurtyny.

Był to pierwszy w Europie Wschodniej koncert tego zespołu, a jego występ stał się wydarzeniem historycznym. W sali zgromadziło się blisko 5 tysięcy fanów podczas gdy jej pojemność to 2,5 tysiąca miejsc.

The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. Janusz Klejny

Dokładnie 50 lat temu "Stonesi" wystąpili w Warszawie. "Tysiące osób forsowało wejście do pałacu"

Pomysł, by zagrać w Warszawie, wyszedł od samego z zespołu. Okazją był odwołany koncert w Moskwie.

- Przyjazd do Polski był naszym pomysłem - chciałem, żeby tamtejsze dzieciaki miały szanse nas usłyszeć. Nie rozumiem, dlaczego połowa Europy miałaby być wyłączona. Było wiadomo, że finansowo nam się to nie opłaci, ale to dopiero początek. Myślę, że za parę lat nasze płyty będą tam w sprzedaży. Kiedy wyprowadzaliśmy się z hotelu w Warszawie, zauważyliśmy, że nasz rachunek hotelowy wyniósł dokładnie tyle samo, co nasza gaża za koncerty w tym mieście - mówił Mick Jagger w rozmowie z 'Melody Maker'.

Plakat promujący koncert Rolling StonesówWydawnictwo c2

Polakom nie mieściło się wówczas głowie, że może nad Wisłą wystąpić najmodniejsza, skandalizująca grupa rockowa.

- Skala tego wydarzenia w realiach gomułkowskiej Polski jest teraz trudna do pojęcia. To trochę tak, jakby dzisiaj na placu Defilad wylądował statek kosmiczny z innej galaktyki i wysłannicy obcej cywilizacji powiedzieli, że właśnie wybrali Warszawę na stolicę wszechświata - mówił o wydarzeniu znany meloman Wojciech Mann.

Krążyły pogłoski, że koncert w Warszawie odbył się tylko i wyłącznie dlatego, że 'wybłagały' go u towarzysza Władysława Gomułki jego wnuczki. Podobno również zamiast niewymienialnych złotówek grupa dostała w ramach zapłaty dwa wagony wódki.

The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. Janusz Klejny

Dokładnie 50 lat temu "Stonesi" wystąpili w Warszawie. "Tysiące osób forsowało wejście do pałacu"

Podczas koncertu doszło do zamieszek przed Pałacem Kultury. Wszystkie bilety do Sali Kongresowej zostały rozprowadzone pomiędzy członków partii komunistycznej. Dla prawdziwych fanów nie były dostępne.

A ludzie koniecznie chcieli zobaczyć Stonesów. Mimo że milicja broniła porządku, wybuchła awantura. Tysiące osób próbowało sforsować wejście do pałacu. Żeby sobie z nimi poradzić, do pomocy wezwano oddział konny i wozy opancerzone, na podorędziu były też gaz łzawiący i armatki wodne.

The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. The Rolling Stones w Warszawie - 1967 r. Janusz Klejny

Dokładnie 50 lat temu "Stonesi" wystąpili w Warszawie. "Tysiące osób forsowało wejście do pałacu"

O tym, żeby zobaczyć koncert, marzył Wojciech Mann. I on znalazł się w 1967 roku pod Pałacem Kultury. Towarzyszył mu Andrzej Olechowski.

- Pamiętam ten koncert jako straszliwą magmę wrażeń. Nie dlatego, że minęło tyle lat, ale dlatego, że byłem tak przejęty tym wydarzeniem w tamtej Polsce. Stonesi to był żywioł. W tej statecznej Kongresowej, przygotowanej na zjazdy partii, na scenę wychodzi Jagger i Brian Jones, całe towarzystwo fruwa po scenie. W tym huraganie muzyki i ruchu zapamiętałem taką statyczną postać Jonesa. Z tą blond grzywą na oczach, z tą gitarką. Jakby to szaleństwo dokoła nie do końca go dotyczyło - wspominał Mann w rozmowie z Gazetą Stołeczną.

Pałac Kultury i Nauki w 1967 r. Pałac Kultury i Nauki w 1967 r. Warszawa - Pałac Kultury i Nauki

Dokładnie 50 lat temu "Stonesi" wystąpili w Warszawie. "Tysiące osób forsowało wejście do pałacu"

The Rolling Stones wylądowali na warszawskim Okęciu 12 kwietnia. Wieczór poprzedzający występ spędzili w towarzystwie m.in. Marka Karewicza, jednego z najbardziej uznanych polskich fotografów koncertowych. Przebywali w klubie Kamieniołomy, który mieścił się w podziemiach Hotelu Europejskiego.

- Nieformalny bankiet rozpoczął się od zamówienia sporej ilości tequilli. Nie mogło ono zostać zrealizowane, gdyż tego rodzaju trunek nie był u nas serwowany, nawet w takim miejscu jak Hotel Europejski - wspomina w książce 'The Rolling Stones za żelazną kurtyną, Warszawa 1967' Marcin Sitko.

Jak czytamy dalej, barman, który obsługiwał Stonesów, czym prędzej zaproponował gościom polską wódkę 'Wyborową' - wprost z zamrażalnika. Podał ją w małych, oszronionych kieliszkach.

Podobno jako pierwszy trunku skosztował Charlie Watts, dając porozumiewawczo do zrozumienia pozostałym muzykom, że: 'Jest OK!'. W ruch poszła cała ogromna taca, pokryta szczelnie maleńkimi, zmrożonymi kieliszkami...

Ale panienek podobno w Kamieniołomach nie było. - Oni się bali. Przyjechali do komunistycznego kraju, byli bardzo ostrożni i wystraszeni. Ich opowieści o ubekach ukrywających się za kolumnami w hotelu świadczą o tym, że czuli się tu bardzo niepewnie. A z drugiej strony hotel był dokładnie otoczony przez milicję, więc nawet jakby panienki chciały się do nich dobrać, miałyby z tym kłopot - mówił w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim Marcin Jacobson, który weryfikował mity, jakimi obrósł koncert Stonesów w Warszawie.

Koncert The Rolling Stones w Chorzowie Koncert The Rolling Stones w Chorzowie Grzegorz Celejewski/ Agencja Gazeta

Dokładnie 50 lat temu "Stonesi" wystąpili w Warszawie. "Tysiące osób forsowało wejście do pałacu"

W Warszawie odbyły się dwa koncerty Stonesów. Podobno żaden z nich nie był udany - przede wszystkim ze względu na akustykę Kongresowej, system nagłośnieniowy i nieprzygotowanie obsługi do takich koncertów.

W późniejszych czasach The Rolling Stones koncertowali w Polsce jedynie dwukrotnie - 14 sierpnia 1998 roku wystąpili na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

1998 rok - The Rolling Stones na lotnisku w WarszawieRobert Kowalewski/ Agencja Gazeta

25 lipca 2007 roku grupa pojawiła się na warszawskim Służewcu. Stonesi mieli wystąpić rok wcześniej na warszawskim Bemowie, ale na skutek urazu czaszki Keitha Richardsa koncert został odwołany.

Bill Wyman trzyma książki wydawnictwa c2 Bill Wyman trzyma książki wydawnictwa c2 Jakub Klimczak

Dokładnie 50 lat temu "Stonesi" wystąpili w Warszawie. "Tysiące osób forsowało wejście do pałacu"

Zdjęcia zostały opublikowane dzięki uprzejmości Wydawnictwa c2, które wydało książki Marcina Sitko 'The Rolling Stones za żelazną kurtyną Warszawa 1967' oraz Marcina Jacobsona 'The Rolling Stones. Warszawa'67'. Dostępne są obecnie w promocyjnej cenie.

Więcej o:
Komentarze (14)
Dokładnie 50 lat temu 'Stonesi' wystąpili w Warszawie. 'Tysiące osób forsowało wejście do pałacu'
Zaloguj się
  • ste.do

    Oceniono 7 razy 7

    No i jak młodzieży???!!! Dziadkowie to się umieli bawić!! Ale przedtem musieli o to zawalczyć.
    P.S. Tak, tak na tych zdjęciach to Wasi dziadkowie i babcie sprzed lat 50:))))

  • justas32

    Oceniono 6 razy 2

    Wielka Brytania świętuje - dokładnie 40 lat temu odbył się w Londynie koncert Budki Suflera. Wszystkie najważniejsze media wspominają to wydarzenie ...

  • s2d3f

    Oceniono 1 raz 1

    Byłem na obu występach, jako support wystąpili Polanie braci Bernolaków. Jeden z nich dostał od Jagera gitarę (zamienili się gitarami) i cieszył się jak dziecko.

  • jack_flash

    Oceniono 1 raz 1

    Wtedy w ekipie byl sp. Brian Jones.
    Ponoć red. Lassota z magazynu TVP "Pegaza" dostał listy z pogróżkami, po tym jak nazwał koncert/koncerty "małpi cyrk" :)))

  • bratjolki

    0

    Te zdjęcia uświadamiają nam jasno ze Mick to jakiś nieśmiertelny demon. ;)
    Przecież on sie jeszcze rusza!!

  • pekarpe

    0

    Fakt, były tysiące fanów. Bajką jest, że one forsowały wejście do pałacu. Przed wejściem były (dwa?) kordony sprzwdzające bilety. Wyrywkowo sprzwdzano bilety przy dochodzeniu do pierwszego kordonu. Po przejściu przez pierwszy także wywywkowo sprzwdzano bilety. Po zaliczeniu drugiego przy wejściu przedzierano bilety. Opowiadacie wg mnie bajki o pojazdach opancerzonych. Jedyne co było w tych czasach nowe, to milicja w kaskach i normalnych mundurach, w płaszczch, pałująca niesfornych uczestników przybyłych pod PKiN - wydawało się to zabawne, gdyż milicjanci nie mogli nadążyć za uciekającymi - (widziałem tylko jedną taką scenę).
    s2d3f - nie przypomisam sobie Polan. W mej pamięci zostali Czerwono Czarni z ówczesnym mistrzem gitary basowej, który zagłuszał wszystko.
    Matomiast w występów RS pamiętam tylko dźwięk gitary przy zamkniętej kurtynie, co wywołało entuzjazm i pierwsze nuty koncertu. Potem (nagłośnienie było, jak na owe komunistyczne czasy wspaniałe - wzmaczniacze 100W ?) po pierwszych nutach, jedynie widziałem Roling Stonsów, a nie słyszałem, gdyż widzowie skutecznie zagłuszyli grę - ja także brałem udzial w wyrażaniu zachwytu.
    Jedynym wrażeniem po koncercie był szum w uszach.

  • justas32

    Oceniono 5 razy -1

    Jaki kraj - takie historyczne wydarzenia ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX