Powstanie warszawskie zorganizowały słoiki. Brzmi dziwnie? Ale tak było

Prawie całe powstańcze dowództwo to osoby urodzone w małych wioskach, od Kresów po inne rejony Polski. Wielu żołnierzy z Pokolenia Kolumbów również nie urodziło się w Warszawie. Nawet Krystyna Krahelska, która pozowała do pomnika Syrenki pochodziła z Polesia. W jaki sposób doszło do tak historycznego paradoksu? - Po 1918 roku Warszawa jako stolica niepodległej Polski przyciągała elity z całych dawnych zaborów: wojskowych, urzędników i inteligencję. Tworzyli oni podwaliny nowej Polski. I to właśnie oni, urodzeni w końcu XIX wieku, stworzyli tworzą podczas okupacji trzon podziemnej i powstańczej armii - tłumaczy Hanna Nowak-Radziejowska, kuratorka festiwalu 'Nowi Warszawiacy'.
Krystyna Krahelska Krystyna Krahelska www.1944.pl

Krystyna Krahelska, ps Danuta

Spodobało ci się? Polub nas

Barwna, piękna postać. I niezwykle ważna dla miasta. Wielka dama Powstania Warszawskiego.

Wychowana w rodzinnym majątku na Mazurkach, jej ojciec był starostą i wojewodą poleskiego, a mama - biologiem, bratanica Wandy Krahelskiej-Filipiczowej, uczestniczki zamachu na generała-gubernatora Skałona. Jako dziecko mieszkała w Brześciu, Piotrowszczyźnie koło Mińska, na Puławach i w Krakowie. Na studia przyjechała do stolicy, gdzie ukończyła geografię i etnografię na Uniwersytecie Warszawskim. Zaangażowała się w działalność konspiracyjną, prowadziła m.in. szkolenia medyczne.

Krystyna Krahelskawww.tpw.org.pl

Włosy miała złotawe, a oczy - zielone, określono ją jako "posągową blondynę". Znana rzeźbiarka Ludwika Nitschowa, przyjaciółka jej ciotki i wykonała rzeźbę głowy Krystyny, którą zobaczył w pracowni prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Zachwycony "typową polską urodą" dziewczyny zaproponował, aby pozowała do powstającego pomnika warszawskiej Syrenki. Rzeźba personifikowała marzenie o nowej Warszawie, która miała zbliżyć się do Wisły. Pomnik stanął nad jej brzegiem w sierpniu 1939 roku. Prezydent marzył, aby w przyszłości wstawić podświetloną rzeźbę w rzekę.

Krystyna Krahelskawww.tpw.org.pl

Wielką pasją dziewczyny był śpiew. Kilkakrotnie wykonywała pieśni regionalne przez mikrofonami Polskiego Radia. - W jednym ze wspomnień opowiadano o tym, że gdy spacerowała po polu w rodzinnych stronach i śpiewała Carmen. Widok był podobno niesamowity - opowiada Hanna Nowak-Radziejowska.

Zachwycała głosem, sama pisała też wiersze i piosenki. Najbardziej znaną "Hej, chłopcy, bagnet na broń" napisała dla żołnierzy "Baszty". Stała się ona najpopularniejszą piosenką żołnierską Polski Walczącej. Jej teksty zostały wykorzystane przez Agę Zaryan na płycie "Umiera piękno".

Pomnik Syrenkifot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Do powstania Krahelska szła ze złamanym sercem, przed samym wybuchem dowiedziała się, że jej przedwojenny narzeczony, Stanisław Wujastyk, który walczył w Anglii jako lotnik ożenił się z inną kobietą. Dla ukochanego regularnie pisała wiersze ("Modlitwa o Stacha"), mężczyzna jednak długo nie miał odwagi napisać jej, że ma żonę, w końcu powiedziała jej o tym przyjaciółka.
Do powstania Krahelska szła ze złamanym sercem, przed samym wybuchem dowiedziała się, że jej przedwojenny narzeczony, Stanisław Wujastyk, który walczył w Anglii jako lotnik ożenił się z inną kobietą. Pisarka dla ukochanego regularnie pisała wiersze (np. "Modlitwa o Stacha"), mężczyzna jednak długo nie miał odwagi przyznać się, że ma żonę ... w końcu powiedziała jej o tym przyjaciółka.

Zginęła w pierwszym dniu Powstania Warszawskiego, śmiertelnie ranna na Polu Mokotowskim podczas ataku na Dom Prasy przy ul. Marszałkowskiej. Zraniona w momencie, gdy biegła z pomocą do rannego, umierała całą noc, mimo operacji odeszła 2 sierpnia.

Pochowana została w ogródku domu przy ul. Polnej 36, a po wojnie prochy przeniesiono na Cmentarz na Służewie przy ul. Renety. Imieniem Krystyny Krahelskiej nazwano rondo na Ursynowie znajdujące się na skrzyżowaniu ulic Płaskowickiej i al. Komisji Edukacji Narodowej.

Tadeusz Tadeusz "Bór" Komorowski Tadeusz Bór-Komorowski "Armia Podziemna", Warszawa 1989

Generał Tadeusz Komorowski, ps. Bór

Nawet dowódca Armii Krajowej, który podjął decyzję o wybuchu powstania nie pochodził ze stolicy. Uważał, że - "zawdzięczanie uwolnienia Warszawy przez Rosję byłoby zrezygnowaniem z niepodległości i poddaniem się Rosji".

Bór urodził się w Chorobrowie w powiecie Brzeżany. Maturę zdał w lwowskim gimnazjum, studiował z kolei w Akademii Wojskowej w Wiedniu. Pracował jako instruktor jazdy konnej w Oficerskiej Szkole Artylerii w Warszawie i Toruniu. W 1923 roku wszedł w skład grupy olimpijskiej, we wszechstronnym konkursie konia wierzchowego na VIII Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu zajął 26 miejsce. Natomiast 11 lat później kierował polską ekipą przed Igrzyskami Olimpijskimi w Berlinie zdobywając srebrny medal w drużynowym "Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego".

Polska ekipa podczas Międzynarodowych zawodów Hippicznycyh w Berlinie w 1936: od lewej por. Janusz Komorowski, mjr Wilhelm Lewicki, płk Tadeusz Komorowski (szef ekipy), mjr Zdzisław Dziadulski, por. Czarniawski.Narodowe Archiwum Cyfrowe

W kampanii wrześniowej 1939 najpierw stał się dowódcą Ośrodka Zapasowego Zgrupowania Kawalerii w Garwolinie, a następnie zastępca dowódcy Kombinowanej Brygady Kawalerii pułkownika Adama Zakrzewskiego w składzie Armii Lublin z którą walczył pod Górą Kalwarią i Zamościem. Trzy lata później stał się dowódcą Armii Krajowej.

Zmarł na atak serca w 1966 roku w czasie polowania, pochowany na cmentarzu Gunnersbury w Londynie.

Alek Dawidowski. Nad prawą kieszenią widoczna odznaka udziału w Jubileuszowym Zlocie ZHP w Spale w 1935 roku Alek Dawidowski. Nad prawą kieszenią widoczna odznaka udziału w Jubileuszowym Zlocie ZHP w Spale w 1935 roku wikipedia

Maciej Aleksy Dawidowski, ps. Alek

Bohater książki "Kamieni na Szaniec". Aleksander Dawidowski (używał jedynie swojego drugiego imienia) urodził się 3 listopada 1920 w ukraińskim Drohobyczu. Z Warszawą związał się przede wszystkim poprzez pracę swojego ojca, inżyniera, który w 1929 roku otrzymał propozycję objęcia stanowiska dyrektora administracyjnego w Państwowej Fabryce Karabinów przy ul. Dworskiej 29/31 (obecnie ul. Kasprzaka) na Woli. Z tej okazji rodzina Dawidowskich przeniosła się do stolicy, najpierw zamieszkała w Piasecznie, a następnie w mieszkaniu służbowym ojca znajdującym się przy fabryce. W maju, trzy miesiące przed wybuchem wojny, Alek zdał maturę w "Batorym".

Aleksy Dawidowski wyróżniał się dużą sprawnością fizyczną, brał udział w zawodach lekkoatletycznychBarbara Wachowicz, Rudy, Alek, Zośka. Gawęda o bohaterach "Kamieni na szaniec", Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2007, s. 298

W czasie okupacji jako harcerz "Szarych Szeregów" szybko stał się legendą akcji "Małego Sabotażu". Celował, m.in. w zarzucaniu polskich flag na druty tramwajowe, skąd Niemcom szczególnie trudno było je zdjąć (konieczne było sprowadzanie wagonów naprawczych lub wozów strażackich z drabinami). Zerwał także wielką hitlerowską flagę z gmachu PKO przy ul. Marszałkowskiej 134.

Pomnik Mikołaja Kopernika, miejsce najsłynniejszej akcji Dawidowskiego. W 1940 roku widoczny na fotografii napis MIKOŁAYOWI KOPERNIKOWI RODACY został zasłonięty tablicą z napisem w języku niemieckim DEM GROSSEN ASTRONOMEN NIKOLAUS KOPERNIKUSHenryk Poddębski "Warszawa stolica Polski, Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy"

Jednak największy rozgłos przyniosło mu zdjęcie - 11 lutego 1942 niemieckiej tablicy z monumentu Mikołaja Kopernika (z dedykacją "Dem Grossen Deutschen Astronomen" po polsku: "Wielkiemu astronomowi niemieckiemu"). Jednak na tym nie skończyła się "wojna pomnikowa" podharcmistrza "Alka".

Zdemontowany posąg Jana Kilińskiego przywieziony na teren Muzeum NarodowegoStanisław Kopf, Lata okupacji, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1989

Napis na murze Muzeum Narodowego namalowany przez DawidowskiegoStudium Polski Podziemnej

Niemcy mszcząc się za zdjęcie napisu zdemontowali stojący w tamtym okresie na placu Krasińskich pomnik Jana Kilińskiego i ukryli w Muzeum Narodowym. Jednak Dawidowski zdekonspirował kryjówkę śledząc samochód wywożący pomnik i w odwecie napisał na murze muzeum "Jam tu. Ludu W-wy. Kiliński Jan".

Ze swoją dziewczyną Barbarą Sapińską (obok) oraz Danutą Zdanowiczówną i Anną Pyrzykowską w majątku Olesinek koło Góry KalwariiTomasz Strzembosz (ed.), Bohaterowie "Kamieni na szaniec" w świetle dokumentów, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007

"Alek" wziął także udział w słynnej akcji pod Arsenałem, której celem było uwolnienie jego przyjaciela "Rudego" przewożonego z siedziby Gestapo w al. Szucha na Pawiak. Podczas akcji został ciężko postrzelony w brzuch i pomimo szybko przeprowadzonej operacji (wycięto mu 6 metrów jelit) zmarł po czterech dniach - tego samego dnia co "Rudy" - 30 marca 1943.

Na cześć chłopców powstańcy zaczerpnęli pseudonimy, stąd: Batalion Zośka, Kampania Rudy i Pluton Alek.

Montaż repliki dachu bóżnicy w Gwoźdźcu pod sufitem Muzeum Historii Żydów Polskich Montaż repliki dachu bóżnicy w Gwoźdźcu pod sufitem Muzeum Historii Żydów Polskich fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Maria Piechotka, ps. Marianna

Fanom architektury osoba kojarząca się przede wszystkim z dobrym projektowaniem. Na warszawskich Bielanach w latach 50. i 60. wspólnie z mężem stworzyła trzy osiedla, wpisane przez SARP na listę Dóbr Kultury Współczesnej. - Osiedle Bielany I zostało zaprojektowane w stylu socrealistycznym, czyli w stylu tzw. "baroku stalinowskiego" ze względu na normatyw jaki narzucała ówczesna władza w (okresie stalinizmu). Kolejne dwa osiedla, czyli osiedle Bielany II i III były projektowane po tzw. odwilży, w stylu modernistycznym - czytamy na stronie Powojenny Modernizm.

Fragment osiedla Bielany IIwww.powojennymodernizm.com

Plac zabaw na osiedlu Bielany II (ul. Skalbmierska)www.powojennymodernizm.com

Na przeprowadzkę z Krakowa do Warszawy (26 lipca 1944 roku) namówił ją przyszły mąż Kazimierz Piechotka (również znany architekt, po wojnie rozpoczął pracę w Biurze Odbudowy Stolicy, we współpracy z Janem Zachwatowiczem opracował projekt odbudowy  katedry św. Jana). Para poznała się podczas studiów na wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Łączenie pracy i studiów wymagało częstej podróży stąd decyzja o zakorzenieniu się w stolicy. Powód był jeszcze jeden: zaręczyny - 30 sierpnia 1944 roku para wzięła ślub w Kościele Dzieciątka Jezus przy ul. Moniuszki. W czasie powstańczych walk działała jako łączniczka Jerzego Brauna (miała wtedy 24 lata). Po powstaniu wspólnie z mężem trafiła, jako członek personelu szpitalnego, do Stalag IV B, jednego z największych niemieckich obozów jenieckich w II wojnie światowej. Do Warszawy wrócili 1945 roku.

Józef Szczepański Józef Szczepański Wikipedia

Józef Andrzej Szczepański, ps. Ziutek

Kolejna sztandarowa postać "Pokolenia Kolumbów". Urodzony w Łęczycy (według aktu urodzenia) jednak według oświadczenia matki Matyldy Otomańskiej w Warszawie. Wychował się, m.in. w Grudziądzu i Rzeszowie. We wrześniu 1939 roku ewakuował się z rodziną na Wołyń, a następnie do Krakowa. W 1943 rodzina przyjechała Warszawy. W powstaniu warszawskim jako dowódzca drużyny przeszedł szklak bojowy batalionu "Parasol" Armii Krajowej na Woli i Starym Mieście. Porucznik Jerzy Zborowski pisał o nim: - "w walkach wyróżnił się wielką odwagą i celnością strzałów, a po śmierci dowódcy poprowadził oddział do dalszej walki. Ranny".

Autor wierszy i piosenek, niezwykle popularnych zarówno w czasie powstania, jak i po wojnie. Po ciężkich walkach w obronie arterii wolskiej napisał Pałacyk Michla, który stał się hymnem "Parasola" śpiewanym na melodię piosenki "Nie damy popradowej fali". Tekst opublikowano w Kurierze Stołecznym 17 sierpnia 1944, tego roku kolportowano także inny głośny wiersz chłopca "Czekamy na Ciebie". Po wojnie wiersze powstańca wielokrotnie (głównie najgłośniejsze, w tym "Chłopcy silni jak stal") przedrukowywano.

Stefan Rowecki Stefan Rowecki Maria Turlejska (1966) Prawdy i fikcje: Wrzesień 1939 - Grudzień 1941

Stefan Rowecki, ps. Grot

Mimo że bezpośrednio nie brał udziału w Powstaniu Warszawskim nie możemy zapomnieć o legendzie polskiej konspiracji. Stefan "Grot" Rowecki urodził 1985 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Do Warszawy przyjechał do szkoły Wawelberga, wysokiej klasy szkoły rzemieślniczej osadzonej na tradycji skandynawskiej. Mimo to życiorys "Grota" związany jest z wojskiem. W listopadzie 1918, gdy utworzono niepodległe państwo polskie, uczestniczył w rozbrajaniu okupantów niemieckich, potem walczył w wojnie z bolszewikami. W czasie kampanii wrześniowej dowodził brygadą pancerno-motorową w obronie środkowej Wisły. Po kapitulacji armii uniknął niewoli i powrócił do Warszawy. W 1940 roku został komendantem głównym ZWZ i dowódcą Sił Zbrojnych w kraju.

Czteroletni Stefan w rodzinnym Piotrkowie Trybunalskim (1899 rok)Tomasz Szarota (1985) Stefan Rowecki "Grot"

Aresztowany przez Gestapo w ściśle zakonspirowanym mieszkaniu przy ul. Spiskiej 14 /10. Przewieziony do Berlina, odrzucił niemiecką ofertę udziału w planowanej wspólnej polsko-niemieckiej akcji antybolszewickiej. Osadzony jako "więzień honorowy" w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, na początku sierpnia 1944 roku został zamordowany.

Ewa Faryaszewska Ewa Faryaszewska www.1944.pl

Ewa Faryaszewska, ps. Ewa

Córka inżyniera górniczego i dyrektora kopalni "Flora" oraz Członka Komisji Egzaminacyjnej Akademii Górniczej w Krakowie. Po śmierci ojca, w 1938 roku, przeprowadziła się wraz z matką i rodzeństwem do Warszawy, gdzie rozpoczęła naukę na wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych. Aktywnie działała jako harcerka Chorągwi Warszawskiej. Podczas okupacji pełniła funkcje łączniczki batalionu "Wigry". Za swoją postawę awansowana jest do stopnia kaprala. Podczas Powstania Warszawskiego z poświęceniem działała w zespole osób odpowiedzialnych za ratowanie zabytków na Starym Mieście, które były składowane w piwnicach siedziby muzeum. Tu też zginęła pod koniec sierpnia.

Strona Dekerta, obecnie siedziba Muzeum Warszawy, sierpień 1944 roku.źródło: Muzeum Warszawy

Fotografia była jedną z wielkich pasji dziewczyny. Jej prace możemy oglądać w albumie "Fotografie ruin. Ruiny fotografii. 1944-2014" wydanym w ubiegłym roku przez Muzeum Warszawy.

Jan Mazurkiewicz Jan Mazurkiewicz "Radosław" Piotr Stachiewicz (1981) Parasol,

Jan Mazurkiewicz, ps. Radosław

Dowódca Zgrupowania AK "Radosław" (nazwa pochodziła od pseudonimu generała) urodził się we Lwowie, a dzieciństwo spędził w Złoczowie.

Generał Tadeusz Bór-Komorowski na odprawie na Woli w okolicach fabryki Kammlera . Od Lewej: Major Wacław Janaszek Wikipedia

W powstaniu przeszedł szlak bojowy od Woli, poprzez Stare Miasto, ewakuację kanałami, Czerniaków i ponownie przejście kanałami na Mokotów. 11 sierpnia odniósł poważną ranę w czasie walk w rejonie ul. Okopowej i Stawek. Jesienią 1944 roku został awansowany na pułkownika. Po kapitulacji kontynuował działalność konspiracyjną, a po rozwiązaniu Armii Krajowej został delegatem na Obszar Centralny Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj.

Dzisiaj mało kto kojarzy, że potocznie nazywane Rondo Radosława znajdujące się na granicy Muranowa i Powązek upamiętnia zgrupowanie, które w pierwszych dniach powstania toczyło ciężkie walki w tej części miasta, m.in. w obronie cmentarzy wolskich i w ruinach warszawskiego getta.

Wystawa w Teatrze Narodowym poświęcona aktorce Danucie Szaflarskiej (na zdjęciu) Wystawa w Teatrze Narodowym poświęcona aktorce Danucie Szaflarskiej (na zdjęciu) Fot. Aleksander Prugar / AG

Danuta Szaflarska, ps. Młynarzówka

Znana aktorka była łączniczką w Powstaniu Warszawskim. Wybuch zastał ją z roczną córeczką, matką i mężem w mieszkaniu znajomych przy ulicy Polnej 36. Pierwszej nocy uczestniczyła w budowaniu barykady. Następnego dnia teren ten zajęli Niemcy.  15 sierpnia 1944 roku zgłosiła się do biura Biura Informacji i Propagandy (BIP) Komendy Głównej Armii Krajowej przy Mokotowskiej.

Danuta Szaflarska i Jerzy Duszyński na okładce czasopisma okładka czasopisma "Film", źródło Wikipedia

Uczestniczyła w organizowaniu koncertów BIP dla powstańców i ludności cywilnej. W koncertach występowali, m.in. Mieczysław Fogg i Irena Kwiatkowska. - Miałam to szczęście, że nikt z moich najbliższych nie zginął, ani nie został ranny, ale gdy przypominam sobie ten czas, trudno mi dziś zrozumieć, jak udało nam się przetrwać tę gehennę aż 63 dni. Dwa długie miesiące. Okazuje się, że człowiek jest w stanie przywyknąć do wszystkiego. Nabiera z czasem jakiejś twardości, odporności. Na dworze wciąż słychać było wybuchy, a w gmachu Architektury, przy Koszykowej odbywały się koncerty. Pamiętam, jak mąż, Jan Ekier, grał etiudę rewolucyjną Chopina, a kule wpadły przez okno i nawet nie przerwał grania - wspominała aktorka w wywiadzie dla Rzeczpospolitej. ("Przebrany alfabet aktorki" Jan Bończa-Szabłowski).

Była łączniczką w Powstaniu Warszawskim. Wybuch Powstania zastał ją z roczną córeczką, matką i mężem
Mało znany jest los aktorki w okresie okupacji. Danuta Szaflarska była łączniczką (pseudonim "Młynarzówna") w Powstaniu Warszawskim. Wybuch Powstania zastał ją z roczną córeczką, matką i mężem, Janem Ekierem, w mieszkaniu znajomych przy ulicy Polnej 36. Pierwszej nocy uczestniczyła w budowaniu barykady. Następnego dnia teren ten zajęli Niemcy. Szaflarska z rodziną zdołała uciec z piwnicy przy Polnej i przez Jaworzyńską, Marszałkowską dotarła do skrzyżowania Wilczej i Poznańskiej, gdzie dzięki napotkanemu znajomemu znalazła dla siebie i bliskich tymczasowe lokum. 15 sierpnia 1944 zgłosiła się do biura Biura Informacji i Propagandy (BIP) Komendy Głównej Armii Krajowej przy Mokotowskiej. Uczestniczyła w organizowaniu koncertów BIP dla powstańców i ludności cywilnej. W koncertach tych występowali m.in. Mira Zimińska, Mieczysław Fogg, skrzypaczka Irena Dubiska oraz Irena Kwiatkowska.
- Miałam to szczęście, że nikt z moich najbliższych nie zginął, ani nie został ranny, ale gdy przypominam sobie ten czas, trudno mi dziś zrozumieć, jak udało nam się przetrwać tę gehennę aż 63 dni. Dwa długie miesiące. Okazuje się, że człowiek jest w stanie przywyknąć do wszystkiego. Nabiera z czasem jakiejś twardości, odporności. Na dworze wciąż słychać było wybuchy, a w gmachu Architektury, przy Koszykowej odbywały się koncerty. Pamiętam, jak mąż, Jan Ekier, grał etiudę rewolucyjną Chopina, a kule wpadły przez okno i nawet nie przerwał grania - mówiła w wywiadzie (Jan Bończa-Szabłowski, "Przebrany alfabet aktorki", "Rzeczpospolita", 19.02.2010).
Generał August Emil Fieldorf, polski dowódca, oficer Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej Generał August Emil Fieldorf, polski dowódca, oficer Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej Wikipedia

August Emil Fieldorf, ps. Nil

Spodobało ci się? Polub nas

Krakus. Generał brygady Wojska Polskiego, dowódca Kedywu Armii Krajowej, wydał rozkaz likwidacji generała SS w Warszawie Franza Kutschery. W kwietniu 1944 powierzono Fieldorfowi zadanie stworzenia i kierowania głęboko zakonspirowaną organizacją "Niepodległość" o kryptonimie NIE, kadrowego odłamu Armii Krajowej przygotowanego do działań w warunkach sowieckiej okupacji.

Na krótko przed upadkiem powstania warszawskiego awansowany na stopień generała brygady. W październiku 1944 został zastępcą dowódcy Armii Krajowej, gen. Leopolda Okulickiego i zajmował to stanowisko do 19 stycznia 1945.

* Pracując nad materiałem korzystaliśmy z książki "Słownik biograficzny konspiracji warszawskiej 1939-1944" Andrzej Krzysztofa Kunerta

Festiwal Nowi Warszawiacy. Aktualizacja to przedsięwzięcie Białołęckiego Ośrodka Kultury, Muzeum Woli, oddziału Muzeum Warszawy, Miasta Stołecznego Warszawa oraz Domu Kultury Działdowska. 

Więcej o:
Komentarze (43)
Powstanie warszawskie zorganizowały słoiki. Brzmi dziwnie? Ale tak było
Zaloguj się
  • komentarz.24

    Oceniono 27 razy 21

    Powstanie Warszawskie było największą klęską militarną i materialną w historii Polski, a z tragedią jego ludności można porównać tylko zagłodzenie miliona mieszkańców Leningradu w czasie blokady z lat 1941-43. Dowódców wojskowych (Komorowskiego, Okulickiego, Chruściela), oraz przywódców politycznych (Jankowskiego, oraz być może Mikołajczyka), winnych takiej bezprzykładnej klęski należy oddać pod sąd, a nie wynosić na pomniki. Jak dotychczas, sprawców nigdy nie osądzono. Ani nawet nie wyjaśniono, dlaczego wogóle doszło do wybuchu Powstania, pomimo jednoznacznego zakazu Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego, który miał przekazać Komendzie Głównej AK Jan Nowak-Jeziorański. Zamiast rzetelnego wyjaśnienia, z bezprzykładnej klęski i narodowej tragedii robi się kolejny "mit założycielski" Polski.
    Po co to zakłamanie?

  • sacc77

    Oceniono 22 razy 18

    Panegiryk.
    Autor zapomniał "jedynie" o podanie pełnych informacji o tym jakie ci "bohaterowie" - dowódcy Powstania, odpowiedzialni za jego wybuch, mieli doświadczenie dowódcze w linii.
    Jak bohatersko trwali w przygotowanych dla nich bunkrach, jak bohatersko stawali ramię w ramię z podległymi im żołnierzami na barykadach,
    Zapomniał podać ilu z tych "jenerałów" zginęło w walce z bronią w reku oraz DLACZEGO ANI JEDEN...

    Są dwa rodzaje dowódców.
    Pierwszy - wydaje komendę "ZA MNĄ!"

    Drugi - stojąc za plecami podwładnych wydaje komendę "NAPRZÓD!"

  • siwywaldi

    Oceniono 31 razy 17

    "Prawie całe powstańcze dowództwo to osoby urodzone w małych wioskach, od Kresów po inne rejony Polski"
    ======================================
    I dlatego TAK ŁATWO przyszło rzucić im na stos Warszawę i kochających Ją mieszkańców...
    Jeszcze łatwiej było zrobić to członkom Rządu, który spieprzając we wrześniu 1939 roku "na uchodźstwo", nie zawahał się zarekwirować Warszawie 200 autobusów w celu wywiezienia z miasta rodzin z prywatnymi tobołkami...

    A przecież po "czystkach" jakie NKWD zaczęło robić na wyzwolonej Wileńszczyźnie, było oczywistym, że "Akcja Burza", to samobójstwo...

  • menosky

    Oceniono 18 razy 16

    Są winni śmierci 150-200 tysięcy niewinnych cywilów.
    Żadne zaklęcia patriotyczne tego nie zmienią.
    Powinno się im urządzić historyczny proces, a nie stawiać pomniki.

  • justas32

    Oceniono 13 razy 13

    Nikt w Warszawie nie chciał powstania bo wszyscy wiedzieli że przegramy z Niemcami. Do powstania dążyły tylko harcerzyki, wbrew napomnieniom rodziców. Powstanie to była tragedia i porażka. Dopiero w latach 80-tych na przekór komunie narósł i rozwinął się jakiś obłąkańczy kult tego powstania ...

  • kartownik

    Oceniono 12 razy 12

    Warto przeczytać zamieszczony w artykule życiorys zawodowy Bora-Komorowskiego.. Najpierw praca instruktora jazdy konnej w szkołach oficerskich. Potem kilkuletnia kariera zawodowego dżokeja w reprezentacji olimpijskiej zakończona zajęciem 26 miejsca na olimpiadzie. Potem kierowanie przygotowaniami jeźdźców do kolejnej olimpiady. W 1939 zostaje dowódcą zapasowego ośrodka kawalerii, czyli robi to na czym się zna -szkoli w jeździe konnej. Potem kilkanaście dni jako zastępca dowódcy jednostki kawalerii we wrześniu 1939. W przedwojennej armii polskiej zdominowanej przez ludzi pochodzenia ziemiańskiego kwalifikacje w jeździe konnej były zapewne dobrym sposobem na awanse. Do tego chwiejny charakter, brak umiejętności podejmowania decyzji w warunkach stresu. I pytanie jaki bałwan o mózgu komara mógł człowieka o takich kwalifikacjach uczynnić wodzem naczelnym armii i dać mu władze podejmowania decyzji kluczowych dla bytu narodu.

  • matitalolo

    Oceniono 10 razy 10

    Braki w wiedzy , nieuctwo pomagają tworzyć mity narodowe.

  • jr968

    Oceniono 6 razy 6

    No i teraz, jak się taka walka o wolność podoba pisiorom, to nie ma się co dziwić, że się brzydzą 1989 rokiem. Bez wystrzału? Bez ofiar? Bez klęski? Bez sensu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX