73 lata temu na ulice Warszawy wyjechały trolejbusy. Pierwsze podarował nam Związek Radziecki

Pamiętacie, że kiedyś ulicami Warszawy jeździły trolejbusy? Pierwsze kursy odbyły się ponad 70 lat temu, ale jeszcze w latach 90. można było wsiąść w stolicy do 'trajlusia'. Przypominamy, na czym polegał fenomen trolejbusów, które przez niektórych warszawiaków są z rozrzewnieniem wspominane do dziś.
Trolejbus produkcji radzieckiej JAT b-2 nr 005 w pierwszym dniu kursowania linii A -  5 stycznia 1946 roku na ulicy Wierzbowej Trolejbus produkcji radzieckiej JAT b-2 nr 005 w pierwszym dniu kursowania linii A - 5 stycznia 1946 roku na ulicy Wierzbowej Fot. ZTM / Archiwum Dokumentacji Mechanicznej

1946 - na ulice wyjeżdżają pierwsze trolejbusy

W marcu 1945 roku Związek Radziecki przekazał warszawiakom 30 trolejbusów w prezencie. Wszystkie były używane i dość stare. Połowę z nich udało się jednak wyremontować i ruszyły w trasy. Początkowo kursowały w Śródmieściu oraz na Mokotowie i Ochocie.

5 stycznia 1946 kursowanie rozpoczęły linie A i B. Dwa miesiące później włączono jeszcze linię C, która jeździła od marca.

Na zdjęciu: Trolejbus produkcji radzieckiej JAT b-2 nr 005 na ul. Wierzbowej w pierwszym dniu kursowania linii A. W tle ruiny domu u zbiegu Wierzbowej z Trębacką (Trębacka 10), wybudowanego około 1905 roku wg. projektu prof. Stefana Szyllera.

Trolejbus marki Lowa na linii 54 (numer boczny 80), lata 1954-1958 Trolejbus marki Lowa na linii 54 (numer boczny 80), lata 1954-1958 Fot. Siemaszko Zbyszko / NAC

Od Francji, przez Czechosłowację aż do NRD

W latach 40. zainwestowano w kolejne trolejbusy dla Warszawy. W 1947 roku kupiono 15 nowoczesnych francuskich trolejbusów marki Vetra. Kolejne modele zostały sprowadzane z Czechosłowacji i NRD. Wtedy do Warszawy trafiły trolejbusy marki Skoda i Lowa. 

W okresie rozkwitu warszawskich trolejbusów po stolicy jeździło 127 pojazdów. Jeździły 10 liniami, które znacznie się rozrosły.  

Trolejbus produkcji francuskiej marki Vetra VBR h nr tab. 34 na terenie zajezdni 'Łazienkowska'. Zdjęcie wykonane około 22 lipca 1947 roku.
Fot. ZTM Fot. Kronika Odbudowy Komunikacji MZK

Na zdjęciu: Trolejbus produkcji francuskiej marki Vetra VBR h nr tab. 34 na terenie zajezdni "Łazienkowska". Zdjęcie wykonane około 22 lipca 1947 roku.

Na zdjęciu głównym: Trolejbus marki Lowa na linii 54 (numer boczny 80), lata 1954-1958.

Przechodnie na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulicy Kruczej i Alej Jerozolimskich, rok 1963 Przechodnie na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulicy Kruczej i Alej Jerozolimskich, rok 1963 Fot. Siemaszko Zbyszko / NAC

Lata 60. tymczasowym końcem

W latach 60. władze rozpoczęły likwidację trolejbusów w Warszawie. Likwidacja trwała kilka lat, a ostatnia linia 52 zniknęła z Warszawy w 1973 roku.

Dlaczego trolejbusy zniknęły wtedy z Warszawy? Jako powód podawano to, że trakcje trolejbusowe przecinały się z tramwajowymi, co powodowało dużo problemów. Z batalii zwycięsko wyszły wtedy tramwaje.

Na zdjęciu: Przechodnie na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulicy Kruczej i Alej Jerozolimskich. Widok z góry w kierunku południowym. Widoczna jezdnia ulicy Kruczej, trolejbusy - Vetra VBRh linii 47 i Lowa W 602 linii 53 oraz samochody.

Na zdjęciu: Trolejbus Jelcz PR 100 E nr T025, produkcja polska Na zdjęciu: Trolejbus Jelcz PR 100 E nr T025, produkcja polska Fot. ZTM, Marcin Dziubiński

Trolejbus z fabryki Unitra Polkolor

Warszawiacy nie musieli jednak czekać długo na powrót trolejbusów. Już w 1976 roku, za rządów Edwarda Gierka, podjęto uchwałę o utworzeniu linii trolejbusowej Warszawa -Piaseczno (Dworzec Południowy - ul Szkolna). Miały zapewnić transport pracownikom zakładów Unitra Polkolor i Zelos, które zajmowały się produkcją telewizorów. Prace wzdłuż ulicy Puławskiej aż do pętli przy fabryce Polkolor rozpoczęły się w 1978 roku. 

Jednocześnie rozpoczęły się prace nad nowym typem trolejbusów - Jelcz-Berliet PR 10. Na Warszawy wyjechał eksperymentalny trolejbus ER 100 zbudowany na bazie autobusu Berliet PR 100. Wyposażono go w pomocniczy silnik spalinowy. Przy ulicy Stawki rozwieszono sieć trolejbusową, która miała zapewnić mniejszą awaryjność podczas jazdy w mieście. Eksperyment się udał - trolejbus osiągnął podczas prób prędkość aż 60 kilometrów na godzinę.

Tak wyglądał trolejbus kursujący do Piaseczna Tak wyglądał trolejbus kursujący do Piaseczna PIOTR MOLECKI

Legendarna linia 51

1 czerwca 1983 roku na ulicach Warszawy pojawiły się trolejbusy nowej linii oznaczonej numerem 51, którą od początku obsługiwało 40 wozów ZIU-9B podarowanych przez Związek Radziecki. W sumie trasa linii liczyła 12 kilometrów i 800 metrów. 

W 1981 roku zaplanowano dodatkowe połączenia trolejbusowe wiodące od Dworca PKP w Piaseczne, przez Konstancin, do wsi Powsin i dalej przez skarpę wiślaną i sady, aż do stacji metra Kabaty. Dlaczego wytyczono właśnie taka trasę? Była odwzorowaniem komunikacji na trasach linii kolejek wąskotorowych. W 1983 roku zakończono pracę nad zajezdnią "Piaseczno" na 300 autobusów i trolejbusów.

Szwajcarski trolejbus 'Saurer' T4 Szwajcarski trolejbus 'Saurer' T4 Fot. ZTM, Marcin Dziubiński

Lata 90. i pożegnanie trolejbusów

W 1991 roku ze Szwajcarii odkupiono kremowo-zielone trolejbusy marki "Saurer". Pojazdy zostały wyprodukowane w 1966 roku, a ich archaiczny kształt i charakterystyczny wygląd wyróżniały się na ulicach Warszawy. Były uznawane za jeden z solidniejszych modeli.

W 1995 roku rozpoczęło się przekonywanie mieszkańców ulicy Puławskiej i Piaseczna do likwidacji trolejbusów. O utrzymanie tego środka transportu przez pewien czas walczyli pasażerowie i załoga. Nie przyniosło to efektów.

31 sierpnia 1995 roku był ostatnim dniem kursowania trolejbusów w Warszawie. Uroczystość "pożegnania" tego środka komunikacji odbyła się na Dworcu południowym. Jak wspominają warszawiacy, towarzyszył jej ulewny deszcz, a impreza była transmitowana przez Warszawski Ośrodek Telewizyjny.

Tak wyglądał trolejbus kursujący do Piaseczna Tak wyglądał trolejbus kursujący do Piaseczna MICHA3 MUTOR

Czy trolejbusy kiedyś powrócą?

Trolejbusy wciąż kursują w Tychach, Lublinie czy Gdyni. Z każdą rocznicą ich pojawienia się na ulicach Warszawy powraca pytanie, czy trolejbusy mogłyby jeszcze kiedyś powrócić. Władze Warszawy informują, że póki co nie nie przewidują takiej możliwości i wolą inwestować w nowoczesne autobusy czy tabory tramwajów.

O "trojkach" przypomina za to warszawiakom trzynastokilometrowy szpaler słupów przy ulicy Puławskiej, który jest dziś jedyną pozostałością po legendarnej linii 51.

Więcej o:
Komentarze (87)
73 lata temu na ulice Warszawy wyjechały trolejbusy. Pierwsze podarował nam Związek Radziecki
Zaloguj się
  • xsawer

    Oceniono 35 razy 33

    "W 1983 roku zakończono pracę nad zajezdnią "Piaseczno" na 300 autobusów i trolejbusów."
    -A po transformacji ustrojowej przekazano Kościołowi jako wyimaginowane zadośćuczynienie.

  • nada83

    Oceniono 32 razy 26

    W dobie walki z dieslami trolejbusy powinny wrócić. Są dużo tańsze niż elektryczne autobusy a zastosowanie w nich także baterii umożliwia przejazd krótkich odcinków bez trakcji. Skutecznie eliminuje to wady trolejbusów.

  • Szymon Głowacki

    Oceniono 25 razy 19

    Najładniejszym trolejbusem i tak była i jest Skoda 9Tr, której nie ma ani na jednym zdjęciu, mimo iż po wyeliminowaniu radzieckiego szajsu w latach 60-ych była trzonem warszawskiego taboru trolejbusowego.

  • janko120789

    Oceniono 30 razy 18

    Pan redachtor chce być taki warsiaski, że hej...
    Nie wiem skad sloju wziąłeś "trojkę" bo nikt w Warszawie tak nie mówił o trolejbusach. Trajluś, trajtek owszem, ale trojek czy trojka... nigdy. Do Trojki synku to się chadzało, do "pekina" na zmrożoną Stoliczną i kawior...

  • prawdziwy.tebe

    Oceniono 23 razy 17

    Nie rozumiem, dlaczego trolejbusy zniknęły. Łączą zalety autobusów i tramwajów. Lepsze jest tylko metro, ale ono jest zacznie droższe w budowie i utrzymaniu. Sam trolejbus jest natomiast tańszy i od tramwaju i od autobusu, nie potrzebuje torów (wytyczanie nowych linii jest znacznie tańsze i prostsze niż w przypadku tramwajów, likwidacja też jest dużo prostsza), nie generuje spalin. W wyniku awarii nie blokuje totalnie ruchu na trasie, jak tramwaj (trolejbusy mogą objechać nieczynny inny pojazd). Nie straszne mu mrozy, jak pojazdom z silnikami spalinowymi. Same zalety.

  • avensis77

    Oceniono 15 razy 15

    W wielu miastach Europy jeżdżą nadal (m in Wilno, Bratysława, Budapeszt). są ekologiczne, ciche i często polskiej produkcji.

  • mirekmm

    Oceniono 20 razy 14

    Trolejbusy powinny wrócić na Puławską. W nowoczesnej wersji z możliwością autonomicznej jazdy na bateriach. Byłoby to dużo tańsze, mniej awaryjne, elastyczne (możliwość modyfikowania trasy) i bardziej przyjazne rozwiązanie niż tramwaje.

  • tedek1

    Oceniono 13 razy 11

    Jeżeli ktoś pisze artykuł to powinien pisać go solidnie i zgodnie z prawdą. Jedyną przyczyną likwidacji linii trolejbusowej był fakt że władze miasta nie chciały pokrywać kosztów jej funkcjonowania za Gminy ościenne na przykład Piaseczno. A linia autobusowa musi sobie sama gmina utrzymać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX