Jakich zmian oczekują warszawiacy? Mokotów tonie w śmieciach, Śródmieście i Żoliborz narzekają na smog [RAPORT]

Firma Morizon zapytała warszawiaków o największe problemy w ich dzielnicach. Wnioski? Mieszkańcy Mokotowa uskarżają się na problem z wywózką śmierci i niski poziom bezpieczeństwa, w Wilanowie i Wesołej dużym problemem jest słaba komunikacja z resztą miasta, w Śródmieściu smog, a na Ochocie - zbyt mało koszy na śmieci. A to tylko niektóre uwagi, którymi podzielili się mieszkańcy.
Warszawiacy twierdzą, że urzędy ich nie słuchają Warszawiacy twierdzą, że urzędy ich nie słuchają Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Brak wpływu na życie dzielnicy

Z raportu wynika, że mieszkańcy Warszawy narzekają przede wszystkim na zbyt mały wpływ na najważniejsze kwestie związane z ich dzielnicami - taką odpowiedź zaznaczyło w ankiecie aż 53 proc. badanych. Warszawiacy chcieliby, żeby z wyprzedzeniem informowano ich o planach inwestycyjnych, wycinkach, wprowadzanych zakazach czy zmianach w ruchu i likwidacjach przystanków. Teraz często dowiadują się o zmianach po fakcie. Ciekawostka? Wyniki badania pokazują, że najmniejszy wpływ na kształt swojej dzielnicy czują mieszkańcy Wawra.

Samochody zaparkowane przy ulicy Okrzei w Warszawie Samochody zaparkowane przy ulicy Okrzei w Warszawie Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta

Za mało parkingów i za dużo samochodów

Warszawiacy skarżą się również na brak miejsc parkingowych w ich okolicy. Na ten problem  zwracają uwagę zwłaszcza mieszkańcy Mokotowa i Ochoty - tam liczbę dostępnych miejsc postojowych źle oceniło sześć na dziesięć badanych przez Morizon osób.

Co jeszcze irytuje warszawiaków? Niemal wszyscy regularnie widzą na ulicach nieprawidłowo zaparkowane pojazdy. To problem dość uniwersalny - narzekają na to zarówno mieszkańcy Śródmieścia, jak i Bielan czy Wawra. 

ławka przy ul. Hożej ławka przy ul. Hożej Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Za mało ławek do siedzenia

Warszawiacy narzekają na zbyt mało miejsc do siedzenia w ich okolicy. Na deficyt ławek skarżą się zwłaszcza mieszkańcy Wawra (65, 4 proc. badanych), Pragi-Północ (60 proc.) i Pragi-Południe (53 proc.).

Usiąść chcieliby zwłaszcza mieszkańcy prawobrzeżnych dzielnic Warszawy: Wawra (gdzie odpowiedzi 1 i 2 wybrało 65,4% badanych) Pragi-Północ (60%) oraz Pragi-Południe (53%).

"Powinno być więcej ławek - starsi ludzie mogliby odpocząć chwilkę, gdy będą zmęczeni (wiem jaki trud sprawia chodzenie mojej babci)" - odpowiedział jeden z uczestników ankiety.

Noc w Parku Bródnowskim Noc w Parku Bródnowskim BARTEK BOBKOWSKI/ AGENCJA GAZETA

Bezpieczeństwo do poprawy

W ankiecie zapytano warszawiaków, czy zgadzają się ze stwierdzeniem: "W mojej dzielnicy czuję się bezpiecznie i nie boję się wracać do domu po zmroku". Nie zgodziło się z nim 40,8 proc. badanych, w tym aż czterech na dziesięciu mieszkańców Mokotowa, Pragi-Północ, Pragi-Południe oraz Ursynowa. 

Zdaniem mieszkańców problemem są też niedostatecznie oświetlone chodniki, ulice, place i skwery. Na ciemne okolice narzekają zwłaszcza ankietowani z Rembertowa, Wawra i Woli.

"Strach przejść wieczorem przez park, strach z psem chodzić bo wszędzie szkło i przekleństwa, krzyki i libacje. Za mało patroli, za mało monitoringu i całkowity brak kontroli skupisk towarzyskich osiedlowych amatorów popijaw" - uzasadniali ankietowani.

Cały ten smog

Badanie Morizon potwierdza, że jednym z najpilniejszych do rozwiązania problemów Warszawy jest walka ze smogiem. Poprawy jakości powietrza domagają się najbardziej mieszkańcy Śródmieścia i Żoliborza.

Zdaniem mieszkańców proceder palenia śmieci powinien być lepiej kontrolowany.

"Palenie w piecach śmieciami to w okresie grzewczym nagminna procedura [na Targówku], która bardzo utrudnia życie sąsiadom. Powinny być wysyłane patrole zwłaszcza wieczorem, które by skutecznie zniechęcały mieszkańców do takich zachowań" - uzasadniała jedna z ankietowanych przez Morizon osób.

Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne ZTM

Problemy z komunikacją

Nie wszyscy mieszkańcy Warszawy dobrze oceniają sytuację komunikacyjną w swoich dzielnicach. Ze zdaniem "Z mojej dzielnicy mogę wygodnie dotrzeć w inne rejony miasta" nie zgodzili się przede wszystkim mieszkańcy Wilanowa, Rembertowa i Białołęki.

Warszawiacy narzekali też na korki, objazdy i częste awarie autobusów i tramwajów. Najczęściej skarżyli się na nie mieszkańcy Rembertowa (dziewięć na dziesięć ankietowanych). Niewiele lepiej sytuację komunikacyjną ocenili mieszkańcy Ursusa i Włoch. Problem z szybkim dojazdem do centrum miasta mają też mieszkańcy Wilanowa (59 proc.) i Wesołej (50 proc.)

piwo w Warszawie piwo w Warszawie Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Rozrywka tylko w centrum

Mieszkańcy dzielnic ościennych są zgodni, że w poszukiwaniu rozrywki muszą kierować się do centrum miasta. Większość ankietowanych z Pragi Południe, Białołęki, Bielan, Wawra, Rembertowa, Ursusa czy Wesołej przyznało, że w ich najbliższej okolicy jest za mało kin, teatrów, klubów czy innych ośrodków kultury. Brakuje im także knajp i restauracji - podobnie jak mieszkańcom Bemowa i Włoch.

"Białołęka jest bardzo duża ale pusta, nie ma tu za dużo rzeczy do roboty, wszystko dzieje się w centrum, do którego mamy długi dojazd. Moja dzielnica to tylko teren do budowania domów, w których mieszkają ludzie codziennie dojeżdżający do centrum" - uzasadniała jedna z ankietowanych osób.

Największe problemy mieszkańców poszczególnych dzielnic Największe problemy mieszkańców poszczególnych dzielnic fot. Morizon.pl

Najważniejsze problemy Warszawy - podsumowanie

Na podstawie wyników badania wyodrębniono kilka problemów charakterystycznych dla konkretnych dzielnic.

Ankietowani wskazali, że Mokotów boryka się ze śmieciowymi problemami - pracę służb wywożących śmieci negatywnie oceniło aż 43 proc. mieszkańców tej dzielnicy.

"Zapraszam na Sielce Północne (Dolny Mokotów). Od 70 lat nieremontowane chodniki, wszędzie brud, brak rewitalizacji zieleni. Nie widać żadnych sprzątających. Brak śmietników, bo trzeba by je oczyszczać, a nikt tego nie robi" - komentował jeden z mieszkańców Mokotowa.

Na Pradze-Południe mieszkańcy narzekają najbardziej na pijane osoby i zakłócanie ciszy nocnej (niemal połowa z nich wskazała je jako problem), a na Pradze-Północ - na zły stan i wygląd budynków na terenie dzielnicy. Co jeszcze stanowiło problem? Aż co trzeci badany z Ursynowa chciałby bardziej zadbanej zieleni, a 64 proc. mieszkańców Rembertowa narzeka na za słabo rozwiniętą infrastrukturę rowerową.

Dużym problemem dla co trzeciego mieszkańca Warszawy są również akty wandalizmu: pomazane ściany, zniszczone ławki czy uszkodzone wiaty przystankowe. Najbardziej narzekają na nie mieszkańcy Śródmieścia, Pragi Północ oraz Targówka.

Więcej o: