Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Na zewnątrz 33 stopnie, a w autobusach? Sprawdziliśmy to

Klimatyzacja w komunikacji miejskiej to temat, który wzbudza dużo emocji. Jedni narzekają, że jest za gorąco, drudzy - że za zimno. Postanowiliśmy przejechać się kilkoma środkami komunikacji miejskiej w Warszawie i sprawdzić, jaka temperatura panuje w środku. Wyniki bywały zaskakujące.
Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w pojazdach komunikacji miejskiej w Warszawie. Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w pojazdach komunikacji miejskiej w Warszawie. Fot. Metrowarszawa.pl

Temperatura w komunikacji miejskiej

Czwartek, kilka minut po południu, na zewnątrz ponad 33 stopnie Celsjusza. Jakie warunki panują w komunikacji miejskiej w Warszawie?

Zgodnie z informacjami, które podaje Zarząd Transportu Miejskiego, latem temperatura w pojazdach komunikacji miejskiej powinna utrzymywać się w granicach 18-25 stopni Celsjusza. "W klimatyzowanych autobusach, tramwajach i pociągach SKM system chłodzący jest automatycznie uruchamiany w momencie, gdy temperatura wewnątrz pojazdu przekroczy 25 stopni Celsjusza" - czytamy na stronie internetowej ZTM.

Autobusy, tramwaje i pociągi metra wybierałam przypadkowo. W każdym z nich mierzyłam temperaturę domowym termometrem laserowym. 

Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Fot. Metrowarszawa.pl

Temperatura w autobusach

Podróż rozpoczynam autobusem linii 180. Pojazd jest klimatyzowany, więc pomimo że na naszym termometrze pokazuje się 28,2 stopni C, jest przyjemnie. 

Znacznie gorzej jest już w autobusie linii 167, gdzie panuje równe 30 stopni. Jest bardzo gorąco. Słychać, że nawiew jest włączony, ale nie jest to klimatyzacja, która byłaby w stanie ochłodzić wnętrze. 

Czytaj także:  Mieszkańcy skarżą się na klimatyzację w autobusach. Dlaczego jest za zimno albo za ciepło

Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Fot. Metrowarszawa.pl

Temperatura w metrze

Przesiadam się do metra. Na pierwszy ogień idzie linia I. Podjeżdża akurat pociąg ze starszymi wagonami. Cudów na pewno nie będzie. Na termometrze pokazuje się 29,1 st. C. Klimatyzacji nie ma (bo jak informuje Metro Warszawskie, w pociągach w ogóle nie ma klimatyzacji). Okna są jednak otwarte, więc nie ma zaduchu. Prędkość pojazdu robi swoje, więc pomimo że klimatyzacji nie ma, powiew powietrza sprawia, że nie jest gorąco.

W II linii metra jest znacznie chłodniej. Termometr pokazuje 26,6 st. C. W środku jest idealnie - ani za gorąco, ani za zimno. 

No cóż, pęd i to, że znajdujemy się pod ziemią robią swoje.

Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Fot. Metrowarszawa.pl

Temperatura w tramwajach

Po metrze przychodzi pora na tramwaje. Z okolic Stadionu Narodowego na Pragę. Na przystanek podjeżdża tramwaj linii 25. To pojazd starszego typu, więc nie ma co liczyć na klimatyzację. W środku panuje prawie 34 st. C

- Można się udusić - mówi kobieta, z którą jadę. - Okna pootwierane, ale co to daje? Na zewnątrz jest taki skwar, że tramwaj cały czas się rozgrzewa. 

Z Pragi wracam do centrum już nowym tramwajem linii 7. Klimatyzacja działa, więc w środku w końcu można znaleźć wytchnienie. Na termometrze 28,5 st. C

Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Fot. Metrowarszawa.pl

Kierowcy gorąco, ale w środku przyjemnie

Wsiadam do autobusu linii 131. Większość busów tej linii jest nowa i nigdy nie ma w nich problemu. Tym razem podjeżdża jednak pojazd starszego typu. Klimatyzacja nie działa, okna otwarte, a środku ukrop - 30,7 st. C.

Wsiadając do kolejnego autobusu - linii 158 - spodziewam się najgorszego. Jeszcze z zewnątrz widzę, że kierowca ma rozpiętą koszulę, więc od razu przygotowuję się na skwar. W środku okazuje się jednak, że jest przyjemnie, bo klimatyzacja jest włączona. Ani gorąco, ani zimno - temperatura 29,9 st. C.

Pomimo że różnica między pomiarami jest naprawdę minimalna, jest bardzo odczuwalna. Dłuższa podróż 131 byłaby katorgą. Potwierdza to Patrycja, którą zagaduję. Mówi, że jedzie autobusem prawie od samego początku kursu, bo z Sadyby.

- Fajnie byłoby znaleźć w tych autobusach chwilę wytchnienia, kiedy na dworze tak gorąco. Niestety nie zawsze się udaje - mówi dziewczyna. 
Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Sprawdziliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie Fot. Metrowarszawa.pl

Ze skrajności, w skrajność

Wracamy do tramwajów. Wsiadam do tramwaju linii 24. Od samego wejścia uderza mnie fala chłodu. Klimatyzacja działa na pełnych obrotach. 

Starsza kobieta, która zauważa, że mierzę temperaturę, mówi, że niemożliwe, że w tramwaju jest prawie 27 st. C. Wszystko przez to, że z nawiewów wieje mocne, zimne powietrze. - To jest idealny sposób na przeziębienie - mówi kobieta. Inni pasażerowie jednak nie narzekają. - Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie pasuje - mówi młody mężczyzna, który jedzie z nami. 

Z chłodnego 24 przesiadam się w tramwaj linii 17, który akurat podjeżdża na przystanek. Tramwaj jest nowy, niskopodłogowy, więc nie spodziewam się tego, co zastaję w środku. 31,6 st. C. Klimatyzacja, pomimo iż powinna być, nie działa. Jest gorąco i duszno - co widać po moich współpasażerach. 

Na sam koniec jeszcze temperatura w autobusie linii 511. Było już kilka godzin później (około godz. 19) i trochę chłodniej. Na termometrze pokazało się 25,6 st. C - najniższa tego dnia. Klimatyzacja była włączona - było chłodno, ale przyjemnie. 

Klimatyzacja w komunikacji miejskiej. Zmierzyliśmy temperaturę w komunikacji miejskiej w Warszawie
Fot. Metrowarszawa.pl

Autobus warszawskiej komunikacji [zdjęcie ilustracyjne] Autobus warszawskiej komunikacji [zdjęcie ilustracyjne] KRZYSZTOF MILLER /AG

Nie da się wszystkim dogodzić

Po rozmowach ze współpasażerami mogę wyciągnąć wniosek, że zawsze znajdzie się ktoś, komu temperatura w pojeździe nie pasuje.

Zdanie to podtrzymuje rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie, Michał Grobelny. Przyznaje, że do ZTM wpływa sporo skarg dotyczących temperatury w pojazdach, ale wszystkim nie da się dogodzić. 

Kwestia komfortu termicznego jest bardzo subiektywna - jednemu pasażerowi będzie za zimno i zwróci się do kierowcy z prośbą o wyłączenie urządzenia. W tym samym momencie kolejne osoby mogą zgłaszać, że w przestrzeni pasażerskiej zrobiło się zbyt gorąco i będą żądać uruchomienia klimatyzacji. Z tego powodu przewoźnicy starają się osiągnąć złoty środek i regulują system podczas prac serwisowych - mówi Grobelny.
Tramwaje na rondzie Babka Tramwaje na rondzie Babka ADAM STĘPIEŃ

Czy kierowca ma wpływ na temperaturę?

Okazuje się, że kierowcy albo motorniczy pracujący w komunikacji miejskiej w Warszawie nie mają wpływu na to, jaka temperatura panuje w pojazdach. System chłodzące są uruchamiane automatycznie. 

Kierowca autobusu nie ma wpływu na nastawienie temperatury w pojeździe. Odpowiada za to zaplecze w zajezdni. Trochę inaczej wygląda sytuacja w najnowszych autobusach, gdzie ogrzewanie i klimatyzacja są zależne od temperatury zewnętrznej. W tym wypadku prowadzący również nie ma wpływu na jej działanie - tłumaczy rzecznik ZTM, Michał Grobelny.

Taką samą informację przekazuje nam rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych, Adam Stawicki. 

Jeśli chodzi o klimatyzację - faktycznie, działa ona w cyklu automatycznym, autobus różni się bowiem od samochodu osobowego, gdzie kierowca sam sobie ustawia klimatyzację - mówi w rozmowie z Metrowarszawa.pl.

Dodaje, że w autobusie podróżuje często ponad sto osób, więc temperatura jest zawsze uśredniona, aby maksymalna liczba osób czuła się w pojeździe komfortowo. 

Prosimy również pamiętać, że wydajność i efektywność schładzania uzależniona jest od czasu i częstotliwości wymiany pasażerskiej oraz zdyscyplinowania samych pasażerów - otwieranie okien na pewno nie pomaga - dodaje Stawicki z MZA. 

Obaj rzecznicy informują również, że pasażerowie niezadowoleni z temperatury w pojeździe mogą składać skargi do Zarządu Transportu Miejskiego za pośrednictwem strony internetowej

Adam Sawicki dodaje również, że MZA jest w stanie zweryfikować to, czy klimatyzacja była włączona nawet po wielu tygodniach. "Jeśli kierujący popełnił błąd, wyciągamy odpowiednie sankcje dyscyplinarne" - mówi rzecznik Zakładów. 

***

Jakie są twoje doświadczenia z warszawską komunikacją miejską? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl.

Więcej o:
Komentarze (55)
Klimatyzacja w komunikacji miejskiej Warszawa
Zaloguj się
  • japka_putina

    Oceniono 40 razy 36

    Autorka mierzyła głównie temperaturę tego, na co skierowany był termometr, a nie otaczającego powietrza. Ech, Humaniści!

  • saiqid

    Oceniono 38 razy 34

    Ciekawa interpretacja wyników. 30,7 C to UKROP. 29,9 C - przyjemnie, ani ciepło ani zimno.

  • ksywa

    Oceniono 32 razy 26

    Nie rozumiem czegoś. Najpierw zapewnienia, że klimatyzacja działa automatycznie, a potem, że jeśli będzie skarga, to mogą sprawdzić, czy "kierujący popełnił błąd"... Co wy za brednie wypuszczacie bez weryfikacji! A autorowi gratuluję - 29,9 st. to dla niego ani gorąco, ani zimno!

  • TheMartinnoo

    Oceniono 27 razy 25

    Pani Olasup nie powinna dotykać żadnych urządzeń pomiarowych, bo kiedyś może się okazać, że od tego straci życie. Mierzenie pirometrem temperatury powietrza? Godne pożałowania... Ale pani Olasup jest typową "humanistką". Nie ma bladego pojęcia o otaczającym ją świecie a próbuje kreować się na eksperta. Totalnie żałosne, bo nawet nie śmieszne.

  • lukask73

    Oceniono 27 razy 23

    Termometr „laserowy”. Równie dobrze tę temperaturę można było odczytać z fusów lub ustalić poprzez wykonanie kilku rzutów kostką.
    Redaktor w następnym artykule będzie laserem mierzył poziom hałasu albo zawartość kalorii w bigmaku.

  • Maja Prus

    Oceniono 22 razy 20

    Ola, Ola... ten artykuł powinnaś włączyć do swojego portfolio wstydu. 29 stopni - chłodno, przyjemnie. 30 stopni - skwar, brak klimatyzacji. I nie pomyślałaś, że z pomiarami coś nie gra?

  • michalcosieskichal

    Oceniono 19 razy 19

    jezu... najzabawniejszy jest jakikolwiek brak refleksji kiedy nawet w jednym wierszu zestawiła ze sobą 30.7 - ukrop i 29.9 - przyjemnie!
    Serio, płacicie za taki artykuł? I nie wstyd wam go publikować???

  • nanorobot

    Oceniono 25 razy 19

    Napisałbym, iż autorka "olasup" jest skończoną idiotką, która jest zbyt ograniczona intelektualnie aby posłużyć się termometrem. Niestety pisałem już to wielokrotnie. Proponuję ludziom z redakcji zrobić jej test IQ. Gwarantuję, iż wynik będzie grubo poniżej 100 ...

  • timo862

    Oceniono 22 razy 18

    Hahahahahahahaha. Nie mogę. Może następnym razem niech ktoś tej panience wytłumaczy jak ma używać określonych termometrów. :) Śmiech na sali te wypociny. Test taki sam, jak parówki Macierewicza w kwestiach smolenskich. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX