Tysiące imprezowiczów znad Wisły sikają im pod oknami. Smród - nie do zniesienia. 'Sikaliście od urodzenia pod oborą i tak wam zostało?'

Powiśle to jeden z najbardziej modnych, atrakcyjnych i jednocześnie najdroższych rejonów Warszawy. Wszystko zmienia się latem, kiedy Wisła budzi się do życia. Tysiące ludzi co weekend odwiedza bulwary, gdzie bawią się, piją i... załatwiają swoje potrzeby. Niestety, nie tylko w toi toiach. Mieszkańcy mają dość: Ludzie, gdzie wyście się wychowali? W Pcimiu u cioci pod szafą?!
1 Carrefour na Powiślu Carrefour na Powiślu JS

Trawniki, ogrodzenia, mury całkowicie obsikane

W Warszawie nagle zrobiło się ciepło. I Powiśle zalała fala imprezowiczów. Fala, której, jak się okazuje, nie sposób zatrzymać i... powstrzymać. Chodzi przede wszystkim o okolice mostu Poniatowskiego, gdzie mieszczą się dwa główne punkty, w których warszawiacy zaopatrują się w alkohol - stacja Orlen oraz Carrefour przy Alei 3 Maja.

Czytaj więcej: Kolejki na stację, puste półki w sklepie. Tak wyglądała niedziela bez handlu w Warszawie

Aleja 3 Maja, Carrefour, stacja Orlen przy bulwarach wiślanych
fot. maps.google.pl

'Mówi się o tym, że Nasze Powiśle jest bardzo modne, hipsterskie (cokolwiek to znaczy), nowoczesne, pełne atrakcji i uroku. Fakt. Takie jest. Ale wszystkim tym, którzy tak twierdzą z całego serca polecam odwiedzenie okolic mojego Carrefoura na Solcu przy moście Poniatowskiego. Wszystko, co możliwe, czyli drzewa, trawniki, ogrodzenia, mury czy nawet samochody są całkowicie obsikane (choć powinienem napisać obszczane) przez małoletnich obywateli, którzy dopiero co wypite piwo muszą natychmiast z siebie wydalić' - pisze w grupie poświęconej mieszkańcom Powiśla pan Tomasz. 

2 Teren zielony przy Al. 3 maja Teren zielony przy Al. 3 maja JS

Smród nie do zniesienia

Jak dodaje, smród w tym miejscu jest nie do zniesienia. I opowiada, że w sobotę był tak wściekły, jak widział kolejne osoby 'lejące na jego trawnik', że o 23:30 się na nich wydarł. Jak pisze, pomogło dopiero stwierdzenie, że 'za chwilę zejdzie z psem (choć go nie ma) i nie ręczy za to, co się stanie'.

Przejście pod mostem Poniatowskiego
fot: JS

Pan Tomasz nie rozumie, dlaczego ludzie zachowują się w tak niekulturalny sposób. 'Gdzie wyście się wychowali? W Pcimiu u cioci pod szafą?! Sikaliście od urodzenia pod oborą i tak Wam zostało w dorosłym życiu? Jeśli tak ma wyglądać 'modne Powiśle' to sorki... W życiu nie przypuszczałem, że dożyję czasów, w których z modnego miejsca zrobi się publiczny szalet i to pod moimi oknami. Żenada po całości' - pisze.

Syf pod mostem
fot: JS

W rozmowie z Metrowarszawa.pl mówi, że jego zdaniem problem nasilił się w ciągu ostatnich trzech, czterech lat, kiedy bulwary i tereny po praskiej stronie rzeki zaczęły być bardzo popularne i modne. Można przypuszczać, że możliwość legalnego picia alkoholu nad Wisłą nie pomaga. 

3 Bloki na Powiślu Bloki na Powiślu fot: JS

Wiele w życiu widziałem...

Wpis pana Tomasza wywołał duże poruszenie. Mieszkańcy Powiśla, z którymi porozmawialiśmy również doskonale znają problem.

- Pani, którą czasami widuję na spacerze, mówiła mi ostatnio, że prawie została pobita przez grupę gówniarzy, którym zwróciła uwagę, że sikają pod jej blokiem. Mówiła, że sąsiedzi - przede wszystkim starsi, boją się wyjść w weekendowe wieczory z domu, bo jest hardkor. Ostatni weekend to jedno wielkie darcie ryja, rozbite butelki i wszystko zasikane. Wiele w życiu widziałem, ale takiego zdziczenia serio nie - opowiada nam Łukasz.

Bloki na Powiślu
fot: JS

- Hałas mi nie doskwiera. To, co mi przeszkadza, to totalny smród po weekendzie na schodach prowadzących na przystanki na moście Poniatowskiego. Smród moczu, no i totalny syf, śmieci, rozbite butelki - dodaje Ola.

- Przejście chodnikiem wzdłuż Wisłostrady koło The Tides (ekskluzywny biurowiec i apartamentowiec nad samą Wisłą, przyp. red.) powoduje łzawienie oczu... - mówi Rafał.

4 Toalety pod mostem średnicowym Toalety pod mostem średnicowym JS

Za mało toalet?

Pojawiają się głosy, że za problemy mieszkańców Powiśla odpowiada miasto, które nie ustawia wystarczającej liczby toalet przenośnych czy stacjonarnych.

Jak mówi nam Mariusz Burkacki z Zarządu Zieleni Warszawy, przed weekendem miasto ustawiło przy bulwarach, pod mostem Poniatowskiego, siedem toi toi-ów. Między mostem Gdańskim a Łazienkowskim stoi razem 40 przenośnych toalet. Dystans od sklepu Carrefour Express przy Solcu a bulwarami (czyli toi toiami) to około pół kolometra (7 minut piechotą).

Toalety pod mostem Poniatowskiego
Fot. JS

Jak przyznaje, toalet brakuje przy Alei 3 Maja. Jak mówi, miasto nie ma również w planach umieszczenia tam automatycznej toalety publicznej (te zostaną postawione wyłącznie przy Smolnej (okolice PKP Powiśle) oraz na skrzyżowaniu Książęcej i Kruczkowskiego - nie tak daleko od Al. 3 Maja, prawdopodobnie dla imprezowiczów stojących w kolejce do Carrefoura - za daleko. Rzecznik ZZW mówi, że urząd dzielnicy nie zgłaszał zapotrzebowania na umieszczenie w tym miejscu toalety automatycznej. 

Zapytaliśmy Burkackiego, czy istnieje możliwość ustawienia przy Carrefourze jednego czy dwóch toi toi-ów. Przy sklepie znajduje się spory chodnik oraz parking. Miejsce - przynajmniej na jedną przenośną toaletę - jest. Rzecznik zapewnił, że przeanalizuje problem. 

5 Toalety pod mostem średnicowym Toalety pod mostem średnicowym fot. JS

Bycie pod wpływem alkoholu nikogo nie powinno usprawiedliwiać

Pan Tomasz w rozmowie z Metrowarszawa.pl przekonuje jednak, że większa liczba toalet nie rozwiąże problemu.

- W mojej ocenie to nie jest kwestia pełnego pęcherza czy braku mobilnych toalet, tylko kwestia ludzkiej kultury i elementarnych zasad. Nad Wisłą są toi toie i to w ilości wystarczającej. Kolejka nawet w bardzo popularne dni, jak weekendy nie trwa dłużej niż kilka minut - mówi.

Pani Agnieszka zdaje się z nim zgadzać, bo, jak twierdzi, młode osoby załatwiają swoje potrzeby nie tylko pod Carrefourem i oknami warszawiaków.

'Zapraszam na pierwszy letni spacer nad Wisłę. Dziś (niedziela, 15 kwietnia, red.) w pięknej słonecznej pogodzie nawaleni małolaci sikali do Wisły przy całej widowni spacerowiczów, dzieci i rodzin. Na schodkach leżały w roześmianej grupie dwie małolaty, jedna spała, a druga oddawała zawartość żołądkową na jej piękne letnie buciki. Idące grupy ludzi nie były w stanie wywalić pustych butelek po piwie i gorzałce do ustawionych co 50 m śmietników, tylko do krzaków lub nad Wisełkę' - pisze.

- Tutaj działa wyobraźnia, a przynajmniej powinna zadziałać. Jeśli piję piwo w sporej ilości to mam świadomość, że muszę dużo częściej się załatwiać. Oczywiście można to tłumaczyć, że jak ktoś już jest pod wpływem, to tego nie kontroluje. Ale to błędne koło. Bycie pod wpływem alkoholu nigdy nie powinno nikogo usprawiedliwiać - podsumowuje pan Tomasz.

6

Zawsze trzeba zwalniać

Przy moście Poniatowskiego pojawia się jeszcze jeden problem - to ludzie przebiegający na oślep przez Wisłostradę (duża ulica przebiegająca wzdłuż rzeki), prawdopodobnie po to, żeby szybciej dostać się do stacji Orlen po alkohol (nie ma tam przejść dla pieszych, dojście na stację jest przez kładkę).

- Byłam świadkiem w ten weekend, jak chłopak wbiegł pod samochód. Taksówkarz,  z którym rozmawiałam, potwierdził, że to się dzieje nagminnie - mówi Milena.

Tomek dodaje: Tam zawsze trzeba zwalniać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś wybiegnie na jezdnię.

7 Most Poniatowskiego, przy Solcu Most Poniatowskiego, przy Solcu JS

Służby nie reagują?

W komentarzach pojawiły się również głosy, że gdyby służby częściej interweniowały lub wysyłały patrole w to miejsce, to problem by zniknął. 

"Jakby jeden z drugim dostał mandat za szcz***e w miejscu publicznym, to może by się opanowali. Ale szanownej policji to wtedy nie ma - pisze Edyta. Zdaniem wielu mieszkańców służb nie ma lub po prostu - nie reagują na bulwersujące zachowania.

Teren zielony przy Al. 3 Maja
fot: JS

Pan Tomasz sam przyznaje, że jeszcze nigdy nie zgłosił sprawy na policję, nie powiadamiał również dzielnicowego. Jednocześnie podkreśla, że niektórzy są w stanie wyłamać ogrodzenie, że dostać się na niewielki trawnik po jego blokiem i załatwić swoją potrzebę. - W naszym ogródku chcieliśmy zrobić miejsce na grilla, postawić ławki, ustawić coś dla dzieci. Na Powiślu jest bardzo mało takich miejsc. Ale w obecnej sytuacji to nie ma sensu - mówi.

Zniszczone ogrodzenie
fot: JS

Zniszczone ogrodzenie
fot: JS

8 Toi toie przy stacji Orlen Toi toie przy stacji Orlen JS

Toalety, śmieci, smród

Czy służby rzeczywiście nie reagują? O komentarz do problemu poprosiliśmy policję oraz straż miejską. Jak informuje straż miejska, patrole straży są obecne w tym rejonie zarówno w ciągu tygodnia, jak i w weekendy.

"W okresie od 1 do 15 kwietnia 2018 r. z rejonu: Bulwaru Flotylli Wiślanej, Bulwaru Religi, ul. Zaruskiego, ul. Solec, ul. Wioślarskiej, Al. 3 Maja wpłynęło 7 zgłoszeń od mieszkańców. Zgłoszenia dotyczyły spożywania alkoholu w miejscach publicznych, zanieczyszczania, a także zakłócania spokoju i porządku publicznego" - informuje Katarzyna Dobrowolska z biura prasowego. W tym czasie w omawianym rejonie strażnicy miejscy odnotowali 17 zdarzeń, w wyniku których 9 osób ukarano mandatami karnymi, podjęto 4 osoby nietrzeźwe, 3 osoby pouczono. 

Nasz reporter poszedł rano na bulwary wiślane, aby sprawdzić, czy jest czysto. Jak mówi Jacek Stawiany, wszystko jest idealnie wysprzątane w okolicach mostu Poniatowskiego. Są również toi toie. I nie tylko przy bulwarach - cztery taolety przenośne stoją również przy stacji Orlen. Jak przyznaje Stawiany, w przejściu nad Wisłostradą, pod mostem, delikatnie czuć zapach moczu. Pod mostem przy stacji Orlen, oraz z drugiej strony mostu - przy Al. 3 Maja, śmierdzi zdecydowanie bardziej. 

Pracownicy stacji, jak mówią, nie mają problemu z nieodpowiednio zachowującymi się ludźmi. - Jesteśmy zabezpieczeni. Jest ochrona, pracuje codziennie - mówi naszemu reporterowi jeden z pracowników.

Śmieci
fot: JS

Na terenach zielonych na rogu Wybrzeża Kościuszkowskiego, przy Al. 3 Maja nie posrzątano do końca. Leżą puste butelki, pety, śmieci.

Śmieci
fot: JS

9 Śmieci przy moście Śmieci przy moście fot: JS

Śmieci przy moście

Dużo śmieci, zapewne po weekendowych libacjach, leży jeszcze przy moście Poniatowskiego. 

Śmieci przy moście
fot: JS

Znasz ten problem? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Komentarze (217)
Tysiące imprezowiczów znad Wisły sikają im pod oknami. Smród - nie do zniesienia. "Sikaliście od urodzenia pod oborą i tak wam zostało?"Tysiące imprezowiczów znad Wisły sika im pod oknami. Smród - nie do zniesienia. "Sikaliście od urodzenia pod oborą i tak wam zostało?"
Zaloguj się
  • ganzz

    Oceniono 125 razy 111

    Po ostatnich dwóch weekendach dość radykalnie zmieniłem zdanie na temat "picia pod chmurką" nad Wisłą... W poprzednich latach wydawało mi się, że to głupie, żeby człowiek musiał się obawiać wypić ze znajomymi piwo czy szprycera, które przyniósł. Dlaczego nie mogę miło spędzić czasu, popijając jedno piwo, czy kieliszek chłodnego wina gawędząć niespiesznie? Ale niestety jako społeczeństwo nie dorośliśmy do przywileju swobodnego picia alkoholu w miejscach publicznych. Dlatego bulwary, kiedy zakaz zniesiono, wyglądają jak wyglądają - czyli spęd pijanej gównażerii, która z wypełnionymi i boprzdękującymi siatkami stadnie ciągnie nad brzeg, drze ryje, żyga i szcze gdzia popadnie, a na dodatek zaczepia wszystki wokół. A i oczywiście policja czy straż miejska straciły interes w kontroli tej przestrzeni, skoro mandatów już wystawiać nie można. Ze świecą szukać kogoś, kto sprawdzi czy paru nietrzeźwych szczyli ma "dowody osobiste" lub pogoni wulgarne lub krzykliwe grupki. W sobotnie popołudnie przechadzałem się od cypla czerniakowskiego do starówki - patrolu żadnego w jedną i drugą stronę, za to przy poniatowskim i w stronę łazienkowskiego niosące się porykiwania "ku...wami", mętne spojrzenia i wzmiankowane zaczepki, które w dwóch sytuacjach przechodzące w poszarpywania podpitych "kogucików". Warto zaznaczyć, że było to koło godziny 19, a więc jeszcze nim zapadł zmrok, niektórzy już "stracili kontrolę"! Jeżeli chcemy Wisłę przywrócić "cywilizowanym" mieszkańcom to nie obędzie się bez ponownego zakazu picia... trudno, może kiedyś jeszcze się uda :(

  • fruqo3

    Oceniono 132 razy 90

    Polska dzicz która pojęcie demokracji rozumie w taki sposób ze jak jest wolność to można sąsiadowi nasr... na wycieraczkę.
    Polacy, jesteście zachodnią Azją, dzikusami którym bliżej do stepów Kazachstanu niż do Europy.
    Macie o sobie wysokie mniemanie, a jesteście zerami, potomkami chłopów pańszczyźnianych z ich mentalnością.

  • mawik_net

    Oceniono 94 razy 68

    Warszawa jest zalana wsiochami bez kultury. Na wsi sika się po piwie pod płotem za sklepem i nikt pretensji przecież nie ma. Swoją drogą toiki to słabe rozwiązanie, bo cuchną wewnątrz - korzystam z nich naprawdę w ostatecznej ostateczności. Powinno być tak, jest sprzedaż alkoholu i pozwolenie na spożywanie w miejscu publicznym, ma być normalne WC, miejski szale np. podziemny, a może też taki jak kiedyś- przewiewny- tylko z pisuarami i to na bulwarach, tam gdzie się alkohol spożywa anie 200 m dalej.

  • siwywaldi

    Oceniono 81 razy 59

    Byłem na świeżo oddanym Bulwarze w ub. roku i pierwsze na co zwróciłem uwagę to BRAK toalet.
    Więc pytam: jakim trzeba być osłem, żeby wydając MILIONY na budowę bulwarów pominąć sprawę ubikacji? No ale jak urzędnicy HGW potrafią jedynie fundować z publicznych pieniędzy kible po 10 milionów wykładane syberyjskim modrzewiem (okolice Poniatówki) lub super-automaty o SZALONEJ przepustowości 10 osób na godzinę, to nie dziwmy się, że ludzie szczą i srają po krzakach

  • freon

    Oceniono 70 razy 50

    Proszę nie niepokoić policji takimi bzdurami. Oni mają pomnik do pilnowania i narodowców do ochraniania. Jakbyście najbardziej zasikane miejsca nazwali "skwerkiem Jadwigi/Lecha/Marii/Jarosława/kota Kaczyńskich" to co innego...

  • dante_waw

    Oceniono 62 razy 40

    Piwo jest moczopedne.... skoro jest za malo toalet to trzeba sobie radzic inaczej... szczesliwie ze browarek pod chmurka nie powodouje biegunki... wted to dopiero byloby strasznie na tym Powislu...

  • Pawel Malarecki

    Oceniono 50 razy 36

    We wszystkich stolicach sa normalne toalety a nie syfne plastikowe slawoje zakane gownem. Nie ma gdzie lac to leja na murki. Najpierw toalety potem pretensje.

  • sykstus_7

    Oceniono 69 razy 35

    Cofnąć pozwolenie na picie, wlepiać masowo mandaty i tyle. A hołota chce pić pod chmurką niech jedzie do Łomianek, Karczewa albo Góry Kalwarii - jeśli tam się na to zgodzą.
    Czemu Warszawiacy mają wąchać smrody zakompleksionego napływu chcącego zasmakować wielkiego miasta poprzez chlanie i szczanie na powietrzu?
    Kiedyś lubiłem chodzić nad Wisłę na spacery - nawet jak nabrzeże było trochę zapuszczone, ale odkąd jest to miejsce służące jedynie do chlania z pewnośnią nie jest to dobry pomysł. Cuchnie, jest brudno, pełno śmieci i walających się butelek po piwie i wódce.
    Niestety tak to jest jak w mieście nie ma gospodarza.

  • howlin_wolf

    Oceniono 34 razy 30

    Panie Sroczyński, niech Pan przeczyta ten artykuł. Dowie się Pan czemu ludzie chcą się grodzić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX