Niesamowite znalezisko w mieszkaniu na Wilanowie. Nie mieli pojęcia, co stało na ich półce przez 15 lat

Do nietypowej akcji policji doszło w warszawskim Miasteczku Wilanów. Funkcjonariusze zabezpieczyli w jednym z domów naczynia, które mogą mieć nawet trzy tysiące lat. Do odkrycia doszło dzięki spostrzegawczemu archeologowi.
Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Fot. KSP

Przeglądał magazyn wnętrzarski

Policjanci zostali zawiadomieni o tym, że w jednym z warszawskich domów mogą znajdować się przedmioty z epoki brązu. Poinformował ich o tym archeolog. Mężczyzna wpadł na ich trop przeglądając jeden z magazynów o aranżacji wnętrz. Na jednym ze zdjęć zauważył przedmioty, które wzbudziły jego zainteresowanie. 

Fotografia przedstawiała wnętrze pokoju zaaranżowanego przez wilanowską stylistkę. Na jednej z półek można zauważyć bardzo stare gliniane naczynia.

Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Fot. KSP

Powiadomił policję

Archeolog podejrzewał, że naczynia mogą mieć bardzo długą przeszłość. Powiadomił o tym stołecznych policjantów, którzy przekazali sprawę funkcjonariuszom z Wilanowa. 

Znalezienie domostwa nie było trudne, ponieważ pod fotografią znajdowało się nazwisko autorki aranżacji oraz dzielnica, w której mieszka. 

Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Fot. KSP

Prezent od nieżyjącego znajomego

W trakcie postępowania policjanci skontaktowali się z pracownikami Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Wstępnie potwierdzili oni, że naczynia mogą pochodzić sprzed tysięcy lat. 

Można było zatem podejrzewać, że doszło do naruszenia przypisów ustawy o ochronie zabytków. Funkcjonariusze mieli zatem powód, aby odwiedzić posiadaczy zabytkowych przedmiotów. W domu w miasteczku Wilanów pojawili się policjanci, technik kryminalistyki oraz przedstawiciel Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Mieszkańcy Wilanowa byli zaskoczeni wizytą policji. Powiedzieli, że nie mieli pojęcia, że w ich domu znajdują się zabytkowe przedmioty. Z ich relacji wynika, że dostali je 15 lat temu w prezencie od nieżyjącego już znajomego.

Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Fot. KSP

Posiadanie jest nielegalne

Okazało się, że zabytkowe naczynia to urna, czerpak oraz dwa inne naczynia.

Oględziny przeprowadzone przez eksperta instytutu potwierdziły wstępnie, że to autentyczne naczynia sprzed tysięcy lat. Miałyby być elementem kultury łużyckiej występującej głównie na ziemiach polskich w czasach środkowej i młodszej epoki brązu. Oznacza to, że pochodzą prawdopodobnie sprzed około trzech tysięcy lat. 

Posiadanie ich przez osoby prywatne jest zabronione, ponieważ stanowią one własność Skarbu Państwa.

Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Naczynia z epoki brązu znalezione w warszawskim domu Fot. KSP

Naczynia zostaną przekazane do muzeum

Policjanci zabezpieczyli naczynia i przewieźli je na komisariat. Tam zostaną poddane szczegółowej ekspertyzie, której dokona biegły archeolog. W zależności od jego opinii, po uzgodnieniu z Narodowym Instytutem Dziedzictwa, zostaną przekazane do wskazanego muzeum.

***

Jesteś świadkiem nietypowego wydarzenia w Warszawie lub jej okolicach? Napisz nam o tym na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Więcej o:
Komentarze (187)
Archeolog przejrzał magazyn wnętrzarski i... zawiadomił policję. Mieszkańcy nie mieli pojęcia, co dostali
Zaloguj się
  • Kolowrath1

    Oceniono 1 raz 1

    ...a policji proponuję przeszukac mieszkania archeologów i to szybko by zdążyc przed wywiezieniem artefaktów z Polski ! Nie chce mi się teraz grzebac w papierach i przytaczac fakty, ale było wiele udokumentowanych takich afer. Zanim zdąży się opracowac naukowo zgromadzone w magazynach wykopki, te potrafią już zniknąc. N.p. numizmaty można zamienic na pochodzące z tego samego okresu,ale z innej mennicy i dużo mniej cenne !

  • Kolowrath1

    Oceniono 1 raz 1

    Typowy "sukces" archeologów. Siedzą za biurkami i czekają,aż ktoś im o czymś doniesie !

  • 69lalamido

    Oceniono 2 razy 2

    no to ja juz swoich arcydziel i kossakow nikomu nie pokaze, telefony znajomym zabieram przed wejsciem do mojej chaty, rany boskie nawet w sztuke inwestowac trudno teraz!!!!

  • Oceniono 2 razy 2

    Uprzejmie informuje, ze w chwili upadku Komuny w Polsce przemycilem na Zachod skrzypce. Moje wlasne ale wykonane przez mistrza lutnika niemieckiego w Pradze w 1927r, slawnego i notowanego w Wikipedii. Sam instrument stanowil kiedys wlasnosc mojej profesorki muzyki w Bydgoszczy i otarl sie o martyrologie narodu polskiego. Czy mam go teraz oddac Kaczorowi Wielkiemu? Bo jesli tak to ja raczej po tych skrzypkach sobie poskacze i spale je w moim angielskim kominku.

  • Oceniono 3 razy 3

    Dawno już temu mówiłem że Archeologowie z Bożej łaski są pier ęci najlepiej im nic nie pokazać i po ptokach

  • obatelwolski

    Oceniono 4 razy 4

    Udowodnijcie,ze owe przedmioty zostały skradzione,macie jakieś dokumenty o zaginięciu tych przedmiotów,macie jakieś zdjęcia ? Nie macie,to spie...jcie.Mam w domu frak i cylinder po moim prapradziadku.Czy też muszę go oddać?

  • Oceniono 3 razy 3

    Niego czasu był podejrzany Pan z Reptowa koło Stargardu że miał nielegalnie miecze średniowieczne a okazało się że wybitni znawcy archeologii byli w błędzie co udowodnił im miejscowy kowal.Naukowcy zbaranieli jak kowal na ich oczach wykonał identycznie zabytkowe miecze

  • srauciepies666

    Oceniono 4 razy 4

    Co za konfident

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX