Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Czy Warszawa lat 60. uchwycona na kolorowych kliszach zachodnioniemieckiego dziennikarza różni się od Warszawy z czarno-białych zdjęć polskich fotografów? Jakie miasto wyłania się z tych zdjęć? Wystawę 'Migawki z Warszawy. Zdjęcia Hansa Joachima Ortha 1959-1970' tworzy blisko 90 nieznanych dotychczas w Polsce zdjęć ze zbiorów Instytutu Herdera oraz fragmenty artykułów o Warszawie, które ukazywały się w zachodnioniemieckiej prasie po wojnie. My prezentujemy 10 z nich.
Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Czy Warszawa lat 60. uchwycona na kolorowych kliszach zachodnioniemieckiego dziennikarza różni się od Warszawy z czarno-białych zdjęć polskich fotografów? Jakie miasto wyłania się z tych zdjęć? 

Wystawę 'Migawki z Warszawy. Zdjęcia Hansa Joachima Ortha 1959-1970' tworzy blisko 90 nieznanych dotychczas w Polsce zdjęć ze zbiorów Instytutu Herdera oraz fragmenty artykułów o Warszawie, które ukazywały się w zachodnioniemieckiej prasie po wojnie. My prezentujemy najciekawsze z nich.

Na zdj: Saturator z wodą sodową na rogu Al. Jerozolimskich i ul. Kruczej przy Centralnym Domu Towarowym. Saturator, specyficzny wynalazek Polski doby PRL-u, ratował spragnionych przechodniów w upalne dni. Był podłączany do hydrantów ulicznych znajdujących się w chodnikach. Posiadał butlę do gazowania wody oraz słoiki z sokiem owocowym przy kraniku. Sama woda gazowana kosztowała 50 gr, a z sokiem 1 zł. Piło się na miejscu ze szklanki, którą przepłukiwała osoba obsługująca urządzenie i używał jej kolejny klient. Saturatory zniknęły bezpowrotnie z warszawskich ulic jeszcze przed 1989 rokiem.

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Na zdj: Przystanek autobusowy na ul. Świętokrzyskiej przy Ministerstwie Finansów, w kierunku Woli, nieopodal skrzyżowania z Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem. Po prawej stronie w tle gmach Narodowego Banku Polskiego, a za nim Hotel Warszawa (przedwojenny Prudential). 

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Prezentowane fotografie pochodzą z licznych podróży ich autora do Warszawy. Orth należał do niemałej grupy dziennikarzy z RFN, którzy od drugiej połowy lat 50. regularnie przyjeżdżali do Polski. Urodził się w Düsseldorfie w 1922 roku, a zmarł w 2012 roku.

Na zdj: Autobus miejski marki Chausson linii 102 na przystanku przy rondzie Waszyngtona od strony parku Skaryszewskiego. W tle pierwszy wieżowiec mieszkalny w prawobrzeżnej Warszawie z 1962 roku projektu Marka Leykama. Po raz pierwszy zastosowano w nim szklaną elewację. W wyniku protestu mieszkańców (problemy z ogrzewaniem w zimie i brak intymności) budynek został przebudowany jeszcze w latach 60. Szklaną elewację zastąpiono murowaną. 

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

W czasach, kiedy barwne zdjęcia były u nas jeszcze luksusem i rzadkością, Orth utrwalił na kolorowych fotografiach Polskę Gomułki. Widać na nich Warszawę, która budzi się do życia i odbudowuje się po wojnie.

Na zdj: Dworzec PKP Warszawa-Powiśle. Nowoczesna wiata nad wejściem na przystanek kolejowy umieszczony na linii średnicowej. Dworzec został wybudowany w latach 1954-1963 według projektu Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka. W trakcie budowy rozebrano zabytkowy neorenesansowy pawilon przy północnej wieżycy mostu Poniatowskiego. Rewitalizacja dworca nastąpiła w 2007 roku. 

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Niemiecki dziennikarz szczególnie upodobał sobie warszawskie neony. Stworzył niemal ich pełny katalog, który przypomina te piękne świetlne szyldy i reklamy. Fotografował także komunikację miejską, ówczesne samochody oraz małą architekturę, jak przystanki czy budki milicyjne stawiane niegdyś na ważniejszych skrzyżowaniach i przy ambasadach.

Na zdj: Neon baru mlecznego 'Bambino', róg ulic Kruczej i Hożej, pierzeja zachodnia. 

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Ludzie na jego zdjęciach wpisują się w obraz miasta, są pokazani jako przechodnie, klienci, widzowie, co pozwala zaobserwować, jak warszawiacy ubierali i czesali się na co dzień oraz jak spędzali czas.

Na zdj: Plac Wileński z pomnikiem 'śpiących', czyli Pomnikiem Braterstwa Broni, pierwszym w Warszawie ku czci żołnierzy Armii Czerwonej (pomnik odsłonięto 18 listopada 1945 roku, a usunięto z placu w 2011 roku z powodu budowy stacji II linii metra). Widoczna budka Milicji Obywatelskiej (ustawiano je na ważniejszych skrzyżowaniach i przy ambasadach).

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

'Były już wystawy zdjęć, pokazujących powojenną Warszawę, autorstwa fotografów polskich, amerykańskich, holenderskich. Niemca nie pamiętam, zwłaszcza z okresu, kiedy nie było oficjalnych stosunków dyplomatycznych PRL-RFN. Dokumentalne zdjęcia Ortha są na swój sposób świeże i niepowtarzalne. Co ważne, jest to pierwsza polska publiczna prezentacja jednego z największych niemieckich zbiorów fotografii pokazujących powojenną Polskę' - podkreśla kurator wystawy, prof. Jerzy Kochanowski.

Na zdj: Rynek Starego Miasta. Fotografia wykonana z pierzei północnej w stronę południową. Z lewej strona Barssa, na wprost strona Zakrzewskiego. Za nią wieża kościoła pw. Matki Bożej Łaskawej przy Świętojańskiej podczas prac konserwatorskich. Ma ona 65 metrów wysokości i jest najwyższą wieżą kościelną na Starym Mieście. Zrekonstruowana po zniszczeniach wojennych zabudowa Rynku została oddana do użytku 22 lipca 1953 roku. Fotografia z ok. 1970 roku, Rynek był jeszcze wtedy dostępny dla samochodów. Obecnie jest zamknięty dla ruchu kołowego. 

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Warto tu zaznaczyć, że długo przed nawiązaniem oficjalnych stosunków dyplomatycznych Orth nawoływał do porozumienia z Polską - w swoich tekstach gazetowych (od 'Frankfurter Allgemeine Zeitung' po popularną 'Epocę'), prelekcjach oraz książkach - w 1962 roku opublikował  'Diesseits und jenseits der Weichsel. Der Schlüssel zum heutigen Polen' ('Po tej i tamtej stronie Wisły. Klucz do współczesnej Polski'), w 1965 'Polen. Partner von morgen' ('Polska. Partner jutra') i w 1969 'Polen ohne Tabus' (Polska bez tabu).

Na zdj: Neon sklepu papierniczego na ulicy Świętokrzyskiej. Fot. Hans Joachim Orth/Instytut Herdera.

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

Niektóre budynki, jak Domy Towarowe Centrum - Wars i Sawa, na zdjęciach Ortha są dopiero w budowie. Inne, jak przebudowywana obecnie Rotunda PKO, oddano właśnie do użytku. Z kolei pomnika 'śpiących', czyli Pomnika Braterstwa Broni, już nie ma.

Na zdj: Widok z Pałacu Kultury i Nauki ok. 1967 rok. Na ścianie wschodniej ul. Marszałkowskiej są już gotowe Rotunda PKO i wieżowiec Centrali Handlu Zagranicznego Universal, trwa budowa Domów Towarowych Centrum - Warsa i Sawy. 

Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Wystawa w Domu Spotkań z HIstorią Hans Joachim Orth/Instytut Herdera

Unikalne zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością

W 2002 roku kilka tysięcy fotografii Ortha znalazło się w Instytucie Herdera w Marburgu, dzięki czemu część z nich możemy zobaczyć dziś w uwielbianej przez niego Warszawie.

Wystawa będzie dostępna od 5 do 26 października 2017 w Domu Spotkań z Historią.

Na zdj: Neon sklepu SAM, budynek na rogu Alej Jerozolimskich i Kruczej. Fot. Hans Joachim Orth/Instytut Herdera.

Więcej o:
Komentarze (146)
Unikatowe zdjęcia Warszawy w kolorze. Wtedy barwne fotografie były w Polsce rzadkością
Zaloguj się
  • zdziwiony6

    Oceniono 49 razy 41

    Warszawa moich rodziców. Przypuszczam, że siedzą teraz przed laptopem i wspominają dawne czasy.

    Trzeba przyznać, że nawet w trudnych czasach Polacy dbali o wygląd i przestrzegali pewnych zasad. Moja matka nawet latem do szkoły nie zakładała butów na bose stopy. Przypomniało mi się to gdy oglądałem zdjęcie saturatowa z wodą sodową. Dwie dziewczynki w wieku szkolnym mają na nogach skarpetki. Inaczej nie wypadało się pokazywać na ulicy. :)

  • adam.2x

    Oceniono 35 razy 31

    Piękne zdjęcia, łza aię w oku kręci. Ten bar z krówką to dom w którym mieszkałem przed tułaczką. Natomiast woda sodowa z sokiem była niepowtarzalna. Nie możemy jej odtworzyć za oceanem.

  • garfield

    Oceniono 40 razy 30

    ... i zero goownianych reklam, plakatów, bilbordów, ulotek i innego tego typu śmiecia. ZERO!!!

  • kroliklesny

    Oceniono 28 razy 26

    Piekne. Juz ktos napisal, ze w saturatorze szklanka wody czystej kosztowala 30 gr, z sokiem byla 1 zl. A autobusy "Chausson"! Pamietam do dzis ich charakterystyczne dzwonienie szyb, gdy staly na petli z wlaczonym silniekiem... Do dzisiaj wiem, jak zmieniac w nich biegi- mialy system "H" jag w traktorze Ursus, albo w aucie "Warszawa" (garbus oczywiscie). Pozdro dla przedstawicieli tamtego pokolenia! Teraz idioci wyzywaja ludzi od komuchow, a ja pamietam ze wtedy nikt nikogo nie wyzywal, a ktos przeciez odbudowal te cholerne powojenne zniszczenia i nie byly to ani krasnoludki ani kaczki!

  • laborantkolaborant

    Oceniono 26 razy 24

    Przepiękna plastyka

  • 0ya

    Oceniono 49 razy 21

    Moje dzieciństwo.
    Tylko znowu to unikatowe. Na Miodka, na Bralczyka, przestańcie używać tego nowotworu zwłaszcza tam, gdzie to nie ma sensu. Zdjęcie jest unikatem jeśli powstała jedna odbitka a negatyw się zniszczył. Jeśli chcemy powienieć (napisać!) że coś jest rzadkie, rzadko spotykane, to mówimy UNIKALNE!!!

  • panzwarszawy

    Oceniono 24 razy 20

    A pamiętacie w latach 80' oranżady w foliowych woreczkach, w które wkuwało się słomkę i piło ?

  • sommers

    Oceniono 19 razy 17

    Jej! Lubię taką Warszawę ;)

  • megas2

    Oceniono 18 razy 16

    @"Pomnikiem Braterstwa Broni, pierwszym w Warszawie ku czci żołnierzy Armii Czerwonej "

    Pomnik Braterstwa Broni czcił braterstwo broni, jak sama nazwa wskazuje. Stali na nim polscy i radzieccy żołnierze. Nie dorabiajmy pomnikowi gęby.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX