W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny

19.05.2017 16:45
Mówią, że nie chcą nikogo nawracać na siłę. Równie chętnie zapraszają do siebie katolików, co niewierzących. Właściciele pierwszej katolickiej klubokawiarni w stolicy nie ukrywają jednak, że mają misję.
1 Lokal znajdziemy na ul. Marszałkowskiej 34/50 Lokal znajdziemy na ul. Marszałkowskiej 34/50 Sylwia Arlak

W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny

Mówią, że nie chcą nikogo nawracać na siłę. Równie chętnie zapraszają do siebie katolików, co niewierzących. Właściciele pierwszej katolickiej klubokawiarni w stolicy nie ukrywają jednak, że mają misję.

Kiedy słyszą, że to pierwsza katolicka klubokawiarnia w Warszawie, pytają mnie: To tam wszyscy się modlą? Nad barem w lokalu wisi krzyż. Na ladzie znajdziemy Pismo Święte, a na ścianie plakat z napisem "Bóg jest wszędzie. Widzisz?" i "Kolbe. Życie na maxa".

Poza tym jest znajomo. Tradycyjnie. Surowe wnętrze i dania znane z innych knajp. Właściciele "Docelowo" przekonują nas, że znajdzie się miejsce dla każdego.

Widok z tarasu klubokawiarniSylwia Arlak

2 Wnętrze lokalu w modnym, skandynawskim stylu. Wnętrze lokalu w modnym, skandynawskim stylu. Sylwia Arlak

W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny

Lokal mieści się przy ul. Marszałkowskiej 34/50 w pobliżu placu Konstytucji. W tym samym budynku, piętro wyżej znajdziemy też dom aukcyjny DESA i... dom publiczny.

- Bliskość tego miejsca sprawia, że nasza klubokawiarnia jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Mamy nadzieję, że dajemy świadectwo tym wszystkim pogubionym ludziom, którzy przechodzą obok. Nie mamy jednak prawa nikogo oceniać. Jezus wychodził do rożnych ludzi, wiec dlaczego my mamy podchodzić negatywnie do tych, którzy odwiedzają dom publiczny? - pyta w rozmowie z Metrowarszawa.pl menadżer lokalu, Michał Guzek.

Strzałka z napisem: 'Coraz bliżej celu'. W literze 'o' mały krzyżyk.Sylwia Arlak

3 'Bóg jest wszędzie' 'Bóg jest wszędzie' Sylwia Arlak

W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny

Właścicielom klubokawiarni zależy na tym, aby przybliżyć wiarę katolicką. Szczególnie ludziom młodym.

- Chcemy wyjść z kulturą związaną z wiarą katolicką szerzej w miasto. Wystartowaliśmy w listopadzie, a już mamy swoich stałych klientów - mówi nam menadżer Guzek. Klubokawiarnia to pomysł Macieja Podulki, którzy stworzył ją ze znajomymi z pielgrzymek i chrześcijańskich wspólnot.

Guzek podkreśla, że przyświecają im trzy wartości - dobro, prawda i piękno: W świecie w którym jest tak dużo podziałów, my chcemy je zasypywać. Chcemy jednoczyć ludzi o rożnym światopoglądzie. Oczywiście zależy nam także na tym, aby pokazać, że kościół katolicki może być otwarty. Chcieliśmy dotrzeć przede wszystkim do młodych. I to nam się udało.

4 Na ladzie leży Pismo Święte Na ladzie leży Pismo Święte Sylwia Arlak

W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny

W tygodniu przychodzą głównie ludzie z okolicznych firm. W weekendowy - rodziny z dziećmi. Ale nie brakuje i młodych. Uczestniczyli we wspólnym kolędowaniu i w speed datingach. - Młodzi potrzebują miejsca, gdzie mogą dobrze zjeść i pobawić się w przyjaznej atmosferze. A rodziny chcą spotkać się w bezpiecznym miejscu. I my im takie miejsce zapewniamy- przekonuje Guzek.

Do lokalu można wpaść na zupę ze świeżego szczawiu, tradycyjnego mielonego z ziemniakami i surówką z młodej kapusty, placek po zbójnicku albo na szarlotkę z kawą. Ale alkoholu nie dostaniemy.

- Tu wychodzimy naprzeciw rodzinom z dziećmi. Choć uważamy, że przy alkoholu można się dobrze bawić, pokazujemy, że nie jest on niezbędny - mówi nam Guzek.

5 W lokalu znajdziemy wiele książek W lokalu znajdziemy wiele książek Sylwia Arlak

W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny

Niewierzący nie zostaną odprawieni z kwitkiem. - Przychodzą do nas również osoby niewierzące. Takie, które mają inne spojrzenie na świat. Nikogo nie odpychamy. Oczekujemy tylko wzajemnego szacunku i na razie nie mieliśmy żadnych przykrych doświadczeń - dodaje menadżer pierwszej katolickiej klubokawiarni w stolicy.

Przytakuje mu kelnerka Basia. - Mamy takich klientów, którzy siedzą u nas cały dzień i pracują Albo czytają książki. Spodobała im się ta niespieszna atmosfera. Nie ma znaczenia w co wierzą - mówi.

Wymiana książekSylwia Arlak

6 Plakat 'Kolbe. Życie na maksa' Plakat 'Kolbe. Życie na maksa' Sylwia Arlak

W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny

W lokalu toczy się życie. Organizowane są spotkania historyczne i filozoficzne. Są spotkania z muzykami i promocje książek. Jest również salon literacki. - Promujemy takich twórców jak Antonina Krzysztoń, raper Hiob czy zespół chrześcijański Strona B. Szukamy twórców, którzy łączą, a nie dzielą - dopowiada Guzek.

Z lokalu możemy wyjść z nowymi gadżetamiSylwia Arlak

Komentarze (253)
W Warszawie powstała pierwsza katolicka klubokawiarnia. A nad nią - dom publiczny
Zaloguj się
  • jami88

    Oceniono 151 razy 137

    Akurat taka restauracja zupełnie mi nie przeszkadza - mogę nie iść.

    Ale krzyż na ścianie w urzędzie - tak.

  • sacc77

    Oceniono 115 razy 87

    Coś mi tu nie gra.
    "Nowy testament" to nie jest BIBLIA.
    To TYLKO nowy testament zas BIBLIA jest to bardzo chętnie przez katolicyzm deprecjonowana, zapominana i zakazywana (sic!) Holy Bible czyli Stary Testament.
    Ale rozumiem - w wielu aspektach jej treść jest BAAAARDZO niewygodna dla polskiego ePiSkopatu oraz nawiedzonych wyznawców tej zionącej miłością bliźniego sekty stanowiącej zaprzeczenie wartości chrześcijańskich.

  • e_gregor2

    Oceniono 83 razy 75

    Czyli wszystko gra. Prostytucja i rozpusta zawsze szła w parzez z kk. Ww wczesnym średniowieczu domy publiczne były prowadzone przez kościoły. Ale teraz każdy tego się wpiera

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX