9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. 'Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć'

Choć lato prowokuje warszawiaków do dyskusji na temat savoir-vivre'u w komunikacji miejskiej, wielu wciąż uważa, że jej największą wadą są bezdomni. Ba, można odnieść wrażenie, że naszych komunikacyjnych przyzwyczajeń nie uważamy za wady. Jeżeli też tak masz, to ten przewodnik jest dla ciebie.
W sezonie letnim zapach potu w komunikacji miejskiej to powód do narzekania W sezonie letnim zapach potu w komunikacji miejskiej to powód do narzekania Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Choć lato prowokuje warszawiaków do dyskusji na temat savoir-vivre'u w komunikacji miejskiej, wielu wciąż uważa, że jej największą wadą są bezdomni. Ba, można odnieść wrażenie, że naszych komunikacyjnych przyzwyczajeń nie uważamy za wady. Jeżeli też tak masz, to ten przewodnik jest dla ciebie.

Przede wszystkim zapach. Ludzie za największą wadę zbiorowego transportu uważają bezdomnych, którzy brzydką pachną. Co innego zapach potu, który sami produkujemy, prawda? I to w ilościach hurtowych. Dyskryminacja? Jaka dyskryminacja?

Jeden z najdziwniejszych zwyczajów w komunikacji miejskiej w Warszawie. Chłodzenie stóp Jeden z najdziwniejszych zwyczajów w komunikacji miejskiej w Warszawie. Chłodzenie stóp Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Boso przez świat

Bardzo logiczne i praktyczne. W ogóle bardzo to mądry i miły gest w stosunku do innych pasażerów - zdejmowanie obuwia w komunikacji miejskiej. Przecież wiadomo, że gdy jest gorąco, to zdejmuje się buty i chłodzi stopy. Ba, Polacy to w ogóle mądry naród. Pewnie przy rekordowych upałach jako jedyni na całym świecie wykażemy się refleksem i zrzucimy z siebie spodnie i sukienki. Brawo My!

Powody aby jeździć komunikacją miejską Powody aby jeździć komunikacją miejską Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Wyjścia nie ma

Grunt to kultura osobista. Zanim wyjdziesz, warto przepuścić tych, co wchodzą. Logiczne, prawda?

Głośne rozmowy przez telefon. To także zmora zbiorowego transportu Głośne rozmowy przez telefon. To także zmora zbiorowego transportu Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Warto rozmawiać

Nawet jeżeli nie zdradzasz ukochanej osoby, w autobusie dowiesz się, jak to dobrze ukryć. Podobnie jest z wiedzą na tematy chorób wenerycznych oraz oszukiwania na podatkach. Komunikacja miejska to mobilna poradnia małżeńsko-prawna, a historie opowiedziane są niekiedy z takimi szczegółami, że stajemy się ich częścią. Doświadczenie ciekawe, rady zaś praktyczne. Sumując - głośne rozmowy przez telefon to żadna wada. Warto jeździć komunikacją miejską.

Powody, aby jeździć komunikacją miejską Powody, aby jeździć komunikacją miejską Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Plecak też człowiek

Zajmowanie miejsca poprzez położenie na nim toreb z zakupami, jest tak oryginalne, że powinniśmy to opatentować. Podobnie jest z plecakami czy torbami sportowymi. Miejsce zajmują także pieski, kotki i inne pupile. Bardzo praktyczne. Chyba na całym świecie nie ma takiego zwyczaju. Jaki wniosek? Jesteśmy wyjątkowi. Tak. To z pewnością nasza cecha narodowa.

Powody aby jeździć komunikacją miejską Powody aby jeździć komunikacją miejską Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Głośna muzyka

Muzyka łagodzi obyczaje. A te podczas powrotu z pracy do domu bywają różne. Dlatego podróż w rytmie techno czy kawałków zespołu Weekend nie powinno nikomu przeszkadzać. Ba, nawet powinniśmy być wdzięczni typowemu Sebie. Muzyka w końcu jest po to, aby umilać nam czas.

Powody aby jeździć komunikacją miejską Powody aby jeździć komunikacją miejską Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Kultura pełną gębą

Jedzenie w komunikacji miejskiej uznaliśmy za standard. W efekcie, zapach kebaba i innych fast foodów to nieodłączny element podróżowania w transporcie zbiorowym. W autobusach jemy zaległe śniadania, lunche oraz kolacje. Smacznego.

Piłowanie paznokci, malowanie ich czy poprawianie makijażu. Standard czy wyjątek w komunikacji miejskiej? Piłowanie paznokci, malowanie ich czy poprawianie makijażu. Standard czy wyjątek w komunikacji miejskiej? Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Mobilny salon urody

Po co tracić czas na pewne czynności z zakresu higieny bardzo osobistej, jak można to zrobić w drodze do pracy. Czego się tu wstydzić? Obcinanie paznokci, robienie makijażu, czesanie włosów czy regulowaniem brwi? Nic co ludzkie nie jest w autobusie nam obce.

Panowie nie tylko potrafią rozsiąść się na dwóch miejscach, ale nawet na trzech. Panowie nie tylko potrafią rozsiąść się na dwóch miejscach, ale nawet na trzech. Metro Warszawa

9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. "Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć"

Panowie ćwiczą rozkrok

Sport to zdrowie. Dlatego nikomu do głowy nawet nie przyjdzie zwrócić uwagę tym, którzy ćwiczą rozkrok, zajmując tym samym dwa, a nawet trzy miejsca siedzące. Inni idą o krok dalej i praktykują ćwiczenia siłowe jak wyrywanie siedzeń na czas. Brawo My!

Więcej o:
Komentarze (84)
9 rzeczy, które doprowadzają do szału w komunikacji miejskiej. 'Zapach potu niczym ekstazy. Można odlecieć'
Zaloguj się
  • ewakot

    Oceniono 117 razy 89

    Dodam jeszcze nałogowych palaczy, dla których kilkanaście minut w autobusie to tortura. Jeszcze tego ostatniego sztacha stojąc na stopniu, trzymając poręczy i wychylając górną połową ciała za drzwi! Potem peta na ziemię i nura do środka. No i wydech już w autobusie, a potem cudowna woń rozsiewana przez skórę i ubranie... ile razy musiałam zmieniać miejsce, bo mi się niedobrze robiło...

  • mark234

    Oceniono 99 razy 87

    Najgorszy to jest zapach taniego przetrawionego wina i smród bezdomnych i smród ich byłej obecności

  • nikon52

    Oceniono 76 razy 74

    Pomijając te wszystkie "wspaniałe" zapachy, najbardziej "podziwiam" te osoby które bez żadnej krępacji rozmawiają na głos przez telefon. Takim rozmowom pół autobusu się przysłuchuje.Rozumiem jeszcze coś pilnego,ale żeby z bzdurami nie wytrzymać kilkunastu minut, bądź nawet godziny to chore.

  • haslotrzy

    Oceniono 52 razy 28

    Aha, już przewijam 10 stron (i 150 reklam). Szanowna Gazeto, dlaczego masz swoich czytelników za idiotów?...........

  • cucurucu

    Oceniono 31 razy 17

    Tym debilnym Polakom ( sa tez roztropni Polacy) nalezy wytykac ich chamstwo. Bo jest to zwyczajne chamstwo. Sa wszedzie, jest ich duzo...to widac, slychac i czuc.

  • loneman

    Oceniono 25 razy 15

    To fakt i nie tylko zmora obrzezy stolicy jak ja mam co dzien przyjemnosc przemierzac w takim "wczorajszym towarzystwie" ale tez reszty miasta. O wczesnej porze nie warto jechac gdy spiesza ci co pracuja fizycznie bo wydaje sie jakby nie myli sie albo w tym samym wycioranym plaszczu jezdzili tam od lat. Od palacza za to tak zalatuje jakby zrobil pod siebie, dziwie sie co w tym widza bo smierdzacy syf, wydatek i ryzyko raka:/ Niech sie ciesza tolerancja ludzi bo tylko bezdomnych z racji ubioru wypraszaja w czasie upalow gdy nie da sie wytrzymac fetoru, caly rok poza tym jezdza zajmujac miejsca i "zabierajac" innym powietrze.

  • benia_b

    Oceniono 28 razy 14

    A może parę słów o starszych osobach. I co z piwem pitym w autobusach?

  • welarg

    Oceniono 25 razy 13

    Autor artykułu rzecz jasna wykazał się polityczną poprawnością. Nic a nic nie przeszkadzają mu w komunikacji miejskiej tzw. nurkowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX