Syf, nędza, bieda? Nic nie wiesz o warszawskich blokowiskach! [BLOKOWISKA PLEBISCYT]

Ewa Jankowska
01.06.2015 09:20
A A A
Najlepsze blokowiska w Warszawie

Najlepsze blokowiska w Warszawie (Adam Stępień/ Agencja Gazeta)

Brzydkie, nieludzkie, niebezpieczne, gdzie zbiera się cały warszawski "element"... Czy naprawdę tak jest? Akt oskarżenia wobec warszawskich blokowisk jest długi, tymczasem mieszka na nich tysiące warszawiaków. Wielu z nich wcale nie z przymusu. Dlaczego? No właśnie. Z tym pytaniem kierujemy się do Was. Czy warszawskie blokowiska mają swój urok? Które jest najciekawsze, najlepsze do mieszkania, które znacznie bardziej "ludzkie" od niejednej inwestycji z XXI wieku? Tym tekstem rozpoczynamy zatem plebiscyt na najlepsze warszawskie blokowisko. Jeśli mieszkacie na jednym z nich, napiszcie, dlaczego właśnie tam się świetnie mieszka! Jaka jest specyfika Waszego osiedla, dlaczego jest najlepsze w całej Warszawie! Czekamy na listy od Was, piszcie na adres: metrowarszawa@agora.pl, chcemy je wszystkie opublikować i razem z Wami wybrać najlepsze bloki Warszawy.
Zobacz zdjęcia (16)
Komentarze (31)
Zaloguj się
  • avatar

    coelka

    Oceniono 18 razy 12

    najbardziej niebezpiecznie we wszystkich miastach jest zawsze w okolicach starych przedwojennych kamienic, czesto z kibelkiem na półpiętrze, z grzybem na scianach, wilgotnymi piwnicami, odpadajacymi tynkami, to sa najgorsze rejony w Polsce, przewaznie tam laduja ci, którzy nie płaca czynszu na blokach , blokowiska nie sa takie złe, np. stare kamienice we Wrocławiu ten tak zwany trójkat bermudzki, same kamienice, teraz nie jest tak źle juz ale mimo wszystko rejon nienajlepszy, u mnie w miescie tez rejony kamienic sa najgorsze,

  • avatar

    ainahd

    Oceniono 18 razy 12

    Chomiczówka, te bloki o których mowa nie miały podwyższonego komfortu, Ursynów je prześcigał ale była to dzielnica lepiej skomunikowana i bardziej pożądana, Znam dokładnie te mieszkania . A porównanie, że zieleni więcej niż na betonowym Ursynowie,mija się z prawdą, bo na Ursynowie jest mnóstwo zieleni.

  • avatar

    ainahd

    Oceniono 17 razy 11

    Jestem Prażanką mieszkającą od 97 na Ursynowie, znam i kocham Pragę. Mieszkałam zarówno na Pradze Północ jak i Południe. Czy jest niebezpiecznie ? jak wszędzie. Fakt, że rodowici mieszkańcy Pragi są specyficzni, może bardziej skorzy do bójki, ale tak samo jest na Woli. Opinia o Pradze jest niesprawiedliwa, oparta na historii lat 50, 60, 70 tych. teraz jest inaczej, wymieszała się ludność i nie ma już tej społeczności. Kto kiedyś chciałby przyjechać z własnej woli na Ząbkowską i Brzeską, no kto ? nikt. A teraz ?

  • avatar

    marya

    Oceniono 12 razy 10

    w którym miejscu na Bródnie jest Dom Dziecka?
    i od kiedy do Wrzeciona dochodzi II linia metra?

  • avatar

    mlynek_999

    Oceniono 15 razy 7

    Najsmutniejsze jest to, że zmiany Warszawie są lansowane przez "aktywistów miejskich" mających pojęcie o tym mieście takie, jak za przeproszeniem autor tego artykułu, czyli mniejsze niż przeciętny słój spod Garwolina. Ciężko się to czyta... II linia metra na Wrzecionie (co z tego, że jest jakieś 15 km od Wrzeciona) hostel "To Tu" na Bródnie (Nie ma go z 10 lat, więc mógł nie zauważyć), do drobniejszych błędów nie chce mi się nawet czepiać... Wstyd się pod takim artykułem podpisywać

  • avatar

    ainahd

    Oceniono 11 razy 7

    Bródno powstało w 70 roku, pamiętam jak wożono nas na prace społeczne, gdzie tysiące uczniów przygotowywało teren pod budowę szpitala i bloków.Jadąc ul.Wincentego miasto konczylo się za cmentarzem, od Odrowąża również.Oczywiście nie biorę pod uwagę starych,nielicznych domow.

  • Marek Krupa

    Oceniono 7 razy 5

    Komus cos sie popiepszyło.Bar Paragraf znajdował sie naprzeciw siedziby sądów warszawskich,a to juz wola.Natomiast obok kina muranów znajdowała sie stołówka milicyjna nieoficjalnie zwana pod pałkami.Co do knajpek to moze tak bedzie kiedys ale napewno nie teraz,jestesmy zbyt ubogim społeczenstwem aby chodzic do knajpek.To nie Londym,to Warszawa.Tu nie ma nawet pożadnych barów mlecznych,normalnych restauracji,tylko smierdzące mc donaldy albo jakies tak czikeny.Absurd,goni absurd.Sexshopy sa wszedzie na swiecie ale nigdzie orócz Hamburga nie sa tak rozreklamowane jak u nas w Warszawie,ale to inna bajka.

  • avatar

    hosimin

    Oceniono 1 raz 1

    Mieszkam w Warszawie od 1957 r. Najpierw na Muranowie, później na Wierzbnie, obecnie na Gocławiu. Osiedla, niegdyś rzeczywiście blokowiska, zmieniły się na lepsze. Są bardziej zielone, domy są ocieplone i mają nowe tynki. W starszych osiedlach widać jakąś myśl architektoniczną i urbanistyczną w rozplanowaniu szkół handlu i usług. Domy w środku też są bardziej zadbane. Niestety, nie sposób poprawić ich największej wady - mieszkania są za małe. Brakuje też wind w domach 4-piętrowych; jest dużo schodków i innych przeszkód architektonicznych.

  • Mar Stafan Nowak

    Oceniono 3 razy 1

    trzeba wiedzieć co cieszy oko...urozmaicenie które zna jeszcze wiek XIX i co to jest brzydota...monotonne powtarzanie tych samych elementów architektonicznych...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane