Syf, nędza, bieda? Nic nie wiesz o warszawskich blokowiskach! [BLOKOWISKA PLEBISCYT]

Brzydkie, nieludzkie, niebezpieczne, gdzie zbiera się cały warszawski 'element'... Czy naprawdę tak jest? Akt oskarżenia wobec warszawskich blokowisk jest długi, tymczasem mieszka na nich tysiące warszawiaków. Wielu z nich wcale nie z przymusu. Dlaczego? No właśnie. Z tym pytaniem kierujemy się do Was. Czy warszawskie blokowiska mają swój urok? Które jest najciekawsze, najlepsze do mieszkania, które znacznie bardziej 'ludzkie' od niejednej inwestycji z XXI wieku? Tym tekstem rozpoczynamy zatem plebiscyt na najlepsze warszawskie blokowisko. Jeśli mieszkacie na jednym z nich, napiszcie, dlaczego właśnie tam się świetnie mieszka! Jaka jest specyfika Waszego osiedla, dlaczego jest najlepsze w całej Warszawie! Czekamy na listy od Was, piszcie na adres: metrowarszawa@agora.pl, chcemy je wszystkie opublikować i razem z Wami wybrać najlepsze bloki Warszawy.
Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Adam Kozak/ Agencja Gazeta

Osiedle Koło II

Spodobało ci się? Polub nas

Osiedle Koło uważane jest za perłę warszawskiej architektury modernistycznej. Zaprojektowali je Helena i Szymon Syrkusowie. Budynki otoczone ulicami Ożarowską, Prymasa Tysiąclecia, Czorsztyńską i Deotymy powstały w latach 1947-56. Nazwano je osiedlem WSM.

Osiedle WSM wzniesiono po sąsiedzku z osiedlem TOR-u (Towarzystwo Osiedli Robotniczych), które tworzone było dla ludności robotniczej. To osiedle powstało wcześniej, bo w latach 1937-1938. Je również włączono z czasem do WSM. Dlatego też rozróżniono je dwiema nazwami, dawne osiedle TOR jako osiedle Koło I, a nowe powojenne osiedle nazwano Koło II.

Osiedle Koło II było budowane z gruzów zniszczonej Warszawy, tzw. gruzobetonu, z którego produkowano betonowe bloczki. Architektura blokowiska wymyka się obowiązującej już wtedy polskiej doktrynie socrealizmu. To jedno z najlepiej i najspójniej zaprojektowanych osiedli warszawskich. Składa się na bloki małe i duże, krótsze i dłuższe, galeriowce i klatkowce, proste i lekko pofalowane.

Najlepsze blokowiska w WarszawieWikimedia Commons

Na terenie osiedla znajduje się kilka obiektów, sprawiających, że funkcjonuje ono tak, jak powinno. Przy ulicy Czorsztyńskiej mieści się obficie przeszklony, parterowy pawilon - zbudowano go jako integralny element osiedla. Jest kościół świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, zaprojektowany przez Feliksa Michalskiego w 1938 roku, pawilonik z tradycjami przy ulicy Deotymy ze sklepami i zakładem fryzjerskim, Park Moczydło oraz słynny Bazar na Kole, który cieszy się sięgającą daleko poza Warszawę sławą miejsc,a w którym można kupić wszystko, co stare - książki, meble, porcelanę, itd.

Najlepsze blokowiska w WarszawieAlbert Zawada/ Agencja Gazeta

Osiedle w 1992 r. wpisano do rejestru zabytków. Niestety, wiele budynków jest w stanie średnio zadowalającym, jeśli chodzi o stan techniczny, i wymagają dalszych prac konserwatorskich.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Bartosz Bobkowski/ Agencja Gazeta

Osiedle Muranów

Osiedle Muranów

NAC

- Architekci wcielili tu w życie marzenia o neoromantycznym idealnym mieście-ogrodzie, w którym zamieszkać miała klasa robotnicza. (...) Wyznaczono ulice handlowe, jak Nowolipki projektując sklepu w parterach. Osiedle obficie zadrzewiono - czytamy w książce Jarosława Trybusia "Przewodnik po warszawskich blokowiskach".

Prace nad koncepcją osiedla rozpoczęły się w 1948 roku, a jego budowa na początku lat 50. i trwała sześć lat. Jest to pierwsze socjalistyczne osiedle Warszawy wzniesione na zgliszczach getta. Stąd jego charakterystyczne pagórki. Na osiedlu przewidziano 192 bloki na 60 tysięcy mieszkańców.

Zaprojektowano tu trzy szkoły, osiem przedszkoli, pięć żłobków, przychodnię i 78 lokali usługowych. Istniejące do dzisiaj Kino Muranów stanowi integralną część założenia projektowego osiedla. Przebywając na Muranowie ma się wrażenie, że jesteśmy w oddzielnym miasteczku, w centrum stolicy.

Najlepsze blokowiska w WarszawieBartosz Bobkowski/ Agencja Gazeta

Początkowo domy budowano z tradycyjnej cegły, ale do 1950 roku również z gruzobetonu. Dzięki temu w budulcu zachowano historię Warszawy. Dziś, jak pisze Trybuś, gdy pierwsi lokatorzy osiedla odchodzą, coraz więcej mieszkań dziedziczą lub kupują młodzi ludzie, którzy powoli wnoszą życie w senne, emeryckie osiedle.

Osiedle Muranów jest atrakcyjne przede wszystkim ze względu na bliskość centrum oraz Starego Miasta. Coraz więcej zaczyna się wokół niego dziać - powstają knajpki, jak Ćwierćfunciak, PaństwoMiasto, jest tu słynne Kino Muranów, do którego wielu ma ogromny sentyment, jest i Cafe Bar Paragraf, który słyszał już niejeden sekret warszawskiej Palestry. Mimo to, jak czytamy na profilu Pańskiej Skórki, jak na tak zlokalizowane osiedle powinno się tu dziać o wiele więcej.

"Próżno jednak na Muranowie szukać jakichkolwiek oznak życia, które powinno charakteryzować taką część miasta - kameralnych knajpek, butików i kawiarni. Ten niesamowity brak zawsze boleśnie uświadamiam sobie, kiedy wracam z zagranicznych wojaży" - czytamy na stronie. Autor wpisu narzeka na nieudane inwestycje Muranowa oraz złe zarządzanie lokalami, jak tymi przy al. Jana Pawła II, które nazywa apteczno-kebabiarsko-bankowym zagłębiem. Nie zapominając o słynnym zagłębiu sex shopów. Zgadzacie się z nim? A może uważacie, że jest wręcz przeciwnie?

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Adam Stępień/ agencja Gazeta

Rakowiec

Rakowiec ma bardzo długą historię. Na jego terenie znajduje się również kilka różnych blokowisk. Jednym z najsłynniejszych jest osiedle Rakowiec I, którego budowa rozpoczęła się w 1959 roku według projektu Zofii i Oskara Hansenów, Zasława Malickiego i Mariana Szymanowskiego. Na powierzchni 25 hektarów wzniesiono cztero- i jedenastokondygnacyjne bloki, mieszczące 1705 mieszkań dla ok. 5 tys. 700 mieszkańców. W ukończonym w 1966 roku zespole znajduje się przedszkole, przychodnia, dom społeczny, pawilony handlowe i usługowe oraz garaże.

Najlepsze blokowiska w WarszawieAdam Stępień/ Agencja Gazeta

Później powstało osiedle Rakowiec II z bloków z wielkiej płyty i wielkich bloków - położone między ul. Żwirki i Wigury a ulicami Pruszkowską, Wiślicką, Władysława Korotyńskiego i Racławicką. Następnie powstało osiedle Rakowiec III (między Racławicką, Sanocką a Żwirki i Wigury). Dziś to osiedle zagęszcza się coraz bardziej. Nic dziwnego, jak pisze Trybuś. Jest bardzo dobrze połączone z centrum, kameralne i zielone. Jest tu wiele restauracji oraz księgarnia. Perełką Rakowca jest Park im. Zasława Malickiego z oczkiem wodnym, nad którym do tej pory w wiosenne i letnie dni gromadzą się mieszkańcy. I, w przeciwieństwie do powstałej później Mariny Mokotów, otwarte dla wszystkich.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Fot. Wojciech Surdziel / AG

Wrzeciono

"Serce osiedla - ulice Przy Agorze i Wrzeciono. Pełno ludzi, przeważnie starszych - z psami, z torbami na kółkach, w których wiozą zakupy. Obok nowego seledynowego apartamentowca parterowe pawilony sprzed kilkudziesięciu lat z oldschoolowymi punktami: Tkaniny. Dziewiarstwo. Konfekcja, pralnia Agora. Zakład fryzjerski męsko-damski sąsiaduje ze sklepem ogrodniczym. Obok barakowóz z szyldem "Artykuły dla zwierząt". Pod sklepem SDH Agora stragany z kwiatami" (źródło: Gazeta Wyborcza).

Najlepsze blokowiska w WarszawieFot. Wojciech Surdziel / AG

Osiedle Wrzeciono znajduje się po obu stronach ulicy przy Agorze. Zbudowane zostało dla pracowników pobliskiej Huty Warszawa na terenie dawnego lotniska Młociny. W latach 1961-1969, według projektu architektów Stefana Deubela i Lecha Zaborskiego, wzniesiono tu trzy-, cztero- i dziesięciopiętrowe bloki dla ok. 40 tys. mieszkańców.

Najlepsze blokowiska w WarszawiePiotr Molęcki/ Agencja Gazeta

Osiedle ma wiele wad - przede wszystkim to niski standard mieszkań. Jak pisze Trybuś, osiedle długo otaczała niechlubna fama osiedla niebezpiecznego, głównie za sprawą osławionej grupy przestępczej Tomasza S. (pseudonim Komandos). Mimo to jest tu bardzo zielono, a życie mieszkańców toczy się między podwórkami z placami zabaw, szkolnymi boiskami i centrum handlowym. Długo zamieszkiwali tam wyłącznie emeryci, ale wraz z przybliżaniem się do osiedla II linii metra, jest coraz więcej chętnych do zamieszkania w tej okolicy wśród ludzi młodych. Zmienia się więc powoli struktura społeczna Wrzeciona.

Ponadto, prestiż osiedla zwiększa bliskość Żoliborza i Lasku Bielańskiego. Niedaleko znajduje się również Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który przyciąga studentów.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Franciszek Mazur/ Agencja Gazeta

Bródno

Dzielnica Bródno ma historię dłuższą nić Warszawa. Jej nazwa nie pochodzi jednak od słowa "brud", ale od brodu przez rzekę Brodnię, które wody przejął obecny Kanał Bródnowski.

Najlepsze blokowiska w WarszawieSkrzyżowanie ulic Łabiszyńskiej i Ludwika Kondratowicza/ Wikimedia Commons

Bródno w osiedle postanowiono przemienić pod koniec lat 50. Bródno miało stanowić mieszkaniowe zaplecze powstających na Żeraniu i Tarchominie zakładów przemysłowych (m.in. Fabryki Samochodów Osobowych). Jak pisze Trybuś, stworzenie osiedla nie było łatwym zadaniem - trzeba było stworzyć samodzielne i samowystarczalne osiedle dla ok. 100 tys. mieszkańców. Na zabudowę Bródna złożyły się bloki pięcio-, 11- i 18-kondygnacyjne. Oprócz tego stworzono nowoczesny szpital, dom dziecka, rencisty, sześć szkół, cztery przychodnie, targowisko, parkingi, stacje paliw.

Najlepsze blokowiska w WarszawieFranciszek Mazur/ Agencja Gazeta

Bródno jest obecnie największym osiedlem Warszawy. Znajduje się tu duży park, są stawy, fontanna, górki saneczkowe, plac, zabaw, boiska do koszykówki i siatkówki, a także ścieżki rowerowe. W 2009 roku powstał Park Rzeźby stworzony przez Pawła Althamera. Jest tu ponadto Hostel To Tu, który z kolei przyciąga młodych turystów oraz słynny Dom Kultury Świt, który ma od lat stałą widownię.

Osiedle za Żelazną Bramą

"Na pustkowiu, rozciągającym się od Ogrodu Saskiego po Żelazną i od Prostej po Chłodną, w latach 60. wylądowała flotylla 19 gargantuicznych szaf do mieszkania" - pisze o osiedlu za Żelazną Bramą Trybuś.

Przez lata blokowisko uchodziło za symbol krzywdy, wyrządzonej miastu przez architektów. Każdy z potężnych mrówkowców autorstwa Jerzego Czyża, Jana Furmana, Andrzeja Skopińskiego na swoich szesnastu piętrach mieści 300-420 mieszkań, a w nich około tysiąca osób. Osiedle zaczęto wznosić w 1965 roku. Zgodnie z ideą socjalistycznego państwa, zmniejszono metraże, ograniczono infrastrukturę. Próbowano nawet stworzyć wspólne łazienki i kuchnie.

Najlepsze blokowiska w WarszawieSławomir Kamiński/ Agencja Gazeta

Przez pewien czas, jak pisze Trybuś, osiedle było modne i lubiane. Szybko jednak wyszły na wierzch jego wady: wilgoć, plagi insektów, ciemne kuchnie, kłopoty z ogrzewaniem, wodą, awarie wind. Trzeba było nauczyć się żyć za "Żelazną Bramą", ale i coś z osiedlem zrobić.

Pomogły remonty i przede wszystkim zmiana systemu. Na pustych połaciach gruntu między blokami powstały nowe biurowce, apartamentowce, i luksusowe hotele. Wprowadziły na osiedle wielkomiejski klimat. "Za Żelazną Bramą" robi się również coraz bardziej różnorodnie pod względem społecznym. Osiedle upodobali sobie Wietnamczycy na dorobku.

Ponadto, jak mówi polski architekt, Grzegorz Piątek w rozmowie z Bryła.pl, mieszkania wcale nie są takie złe: - Są ciasne, ale bardzo starannie zaprojektowane. Wydaje się, że to osiedle i te mieszkania dopiero teraz znalazły swoje właściwe zastosowanie. Przez lata były nienawidzone, bo gnieździły się tam całe rodziny. Dziś wiele z nich zajmują single, studenci, ludzie starsi, od których dzieci i wnuki już się wyprowadziły, albo ludzie, którzy przyjeżdżają do Warszawy do pierwszej pracy - tłumaczył.

Najlepsze blokowiska w WarszawieWojciech Srudziel/ Agencja Gazeta

Osiedle zdaniem Piątka coraz lepiej znosi próbę czasu. - Pojawiło się więcej lokali usługowych i sklepów w al. Jana Pawła II, których wcześniej w okolicy brakowało. A zalety zostały. W apartamentowcu Cosmopolitan przy pl. Grzybowskim za przyjemność widoku z dziesiątego piętra na całe centrum Warszawy słono się płaci. A Za Żelazną Bramą mieszkają średniacy - dodaje.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Blok-parawan/ Wikimedia Commons

Szmulki

"Drewniana piętrowa chałupa tuż obok nowoczesnej Wyższej Szkoły Menedżerskiej, pod którą podjeżdżają eleganckie samochody. Obok, przy ul. Kawęczyńskiej Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego.  Dookoła rozsiane bloki z wielkiej płyty, które  w latach 60-tych miały unowocześnić  zniszczoną lumpenproletariatem okolicę.

Taki jest obraz praskich Szmulek, osiedla między torami pociągu kończącego trasę na Dworcu Wileńskim i torami tramwajowymi biegnącymi wzdłuż ulicy Kijowskiej. Obraz zasklepia "jamnik" lub "tasiemiec", najdłuższy blok w Warszawie naprzeciwko Dworca Wschodniego liczący ponad 500 metrów, którego "misją" miało być zasłonięcie zrujnowanego historią terenu" - czytamy na stronie Wawago.blox.pl.

Warszawskie blokowiskaMariusz Wiatrak

Na Szmulkach bloki mieszkalne koegzystują z drewnianymi domami i starymi kamienicami. Szmulki - blokowiska dzielą się na Szmulki I (cztery dziesięciopiętrowe i trzy czteropiętrowe między Kijowską, Markowską i Ząbkowską a Aleją Tysiąclecia) oraz Szmulki II (bloki dzięsięciopiętrowe między Radzymińską, Łomżyńską, Kawęczyńską i Trasą Tysiąclecia). Trzecia część to bloki przy ul. Białostockiej 7, 9,11 (1982 - 1986). Charakterystycznym elementem Szmulowizny jest najdłuższy budynek w Warszawie, przy ul. Kijowskiej 11, wzniesiony w latach 1971-1973, a liczący 508 m, zwany blokiem-parawanem.

Warszawskie blokowiskaMariusz Wiatrak

Są jednak dowody na to, że można to miejsce polubić. Powoli kwitnie wokół blokowisk życie kulturalne. Rzut beretem ze Szmulek na Ząbkowską czy ul. 11 listopada, gdzie mieści się dużo fajnych knajpek i klubów. Odkąd ruszyła II linia metra, to tylko kwestia czasu jak zacznie się tu dziać jeszcze więcej.

Już niedługo nieopodal Szmulek ruszy zrewitalizowane Centrum Praskie Koneser oraz Muzeum Polskiej Wódki. Jest tu kolorowo i różnorodnie, zarówno pod względem architektonicznym, jak i społecznym. Mieszkają tu zarówno ludzie biedni, jak i artyści, a także młodzi - stać ich na wynajem fajnego mieszkania w atrakcyjnej cenie.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Adam Stępień/ Agencja Gazeta

Służew nad Dolinką

Tu, nad Doliną Służewiecką, kiedyś były sady i rozległe łąki. Dziś wznosi się osiedle dla dwudziestu tysięcy mieszkańców. Zaprojektowali je i zrealizowali w latach 1973-1979 architekci Janusz Nowak, Piotr Szembrat i Jerzy Kuźmienko. Blokowisko rozcina aleja KEN. Budynki liczą od czterech do czternastu kondygnacji. Są rozpoznawalne dzięki oryginalnie zaprojektowanym balkonom, wspartym na wysokich, smukłych słupach i wyglądających jak wąskie białe regały.

Jest tu wszystkim zielono. W ostatnich latach powstało również dużo ścieżek rowerowych. Sąsiedztwo potoku, stawów i dobra komunikacja z centrum miasta czynią z osiedla bardzo atrakcyjne miejsce. Jedynym minusem jest brak fajnych knajpek - jedyne miejsce, do którego jednak trzeba się przekonać, to Pub Szopa Grill przy Dolinie Służewieckiej na skrzyżowaniu z Wilanowską.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Par Górczewska/ Wikimedia Commons

Jelonki

Osiedle Jelonki położone jest między ulicami Połczyńską, Okrętową, Człuchowską i torami kolejowymi. Zaczęto je wznosić w 1973 roku. Wysokie jedenastopiętrowe bloki ustawiono południkowo. W pierwszych latach życie nie było tu łatwe. Brakowało żłobków, przedszkoli, szkół, sklepów. Sytuację poprawiła trochę budowa Hali Targowej Wola, wielkiego pawilonu, który obrósł później bazarem.

Później powstało osiedle Lazurowa, a następnie osiedle Górczewska. Elementem egzotycznym w tej części Warszawy na pewno jest Osiedle Przyjaźń, które znajduje się w północno-wschodniej części Jelonek. Zostało złożone w 1952 z gotowych elementów.

Blokowiska WarszawaOsiedle Przyjaźń - Bartosz Bobkowski/ Agencja Gazeta

Osiedle Jelonki jest dobrze skomunikowane z centrum, nie ma tu zbyt wiele miejsc, gdzie można pójść ze znajomymi, za to jest park, są przychodnie, apteki, szkoły, przedszkola. Mieszkańcy narzekają na hałas dobiegający z pobliskiego amfiteatru, ale poza tym chwalą ciszę i bezpieczeństwo. Jelonki doczekały się również profilu na Facebooku.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Wojciech Srudziel/ Agencja Gazeta

Ursynów Północny

Ursynów Północny miał być kompletnie zbudowanym, samowystarczalnym 150-tysięcznym miastem powstałym na pustych polach. Jak pisze Trybuś miało tam być inaczej niż na typowych dla tamtego okresu, nielubianych blokowiskach - bardziej po ludzku. Domy, choć wznoszone z wielkiej płyty, starano się zróżnicować wysokością i wyglądem. Udało się to zrealizować, ale na samym początku nie było tam właściwie nic oprócz mieszkań. Nie było sklepów, aptek, przychodni, szkół. Nie było też łączności z centrum.

Te czasy jednak minęły. Wraz z powstaniem alei KEN powstały biura, restauracje, miejska zabudowa. Obrośnięty zielenią i łatwo osiągalny Ursynów Północny z linią metra stał się bardzo pożądanym miejscem zamieszkania. Jak pisze Trybuś, osiedle cieszy się również opinią blokowiska inteligenckiego. Ponadto, jak podkreśla w rozmowie z MetroWarszawa dziennikarz TVN Maciej Mazur, mieszkają tu lokalni patrioci, ludzie związani z dzielnicą, wychowani tutaj i bardzo zaangażowani w jej rozwój.

Najlepsze blokowiska w WarszawieWojciech Srudziel/ Agencja Gazeta

Mimo to, jego zdanie, jest jeszcze trochę na Ursynowie do zrobienia. - Ursynów potrzebuje dziś wizji, jak z tego wciąż trwającego lekkiego chaosu wynikającego z intensywnego rozwoju w latach 90. przekształcić się w fantastyczną dzielnicę. I wcale nie trzeba robić dużo. Potrzeba uchwalić plany zagospodarowania dla całej dzielnicy - mówi. - Po drugie, Ursynów potrzebuje swojego lokalnego centrum. Naturalną pretendentką do tego miejsca jest al. KEN, która powinna być na całej swojej długości ulicą zabudowaną pierzejowo, czyli tak jak budowano w XIX wieku, gdy kamienice stały przy ulicy - dodaje.

Ale, jak twierdzi, niczego więcej na Ursynowie do szczęścia nie potrzeba. - Może poza kilkoma żłobkami, przedszkolami i podstawówkami, ale gdzie ich nie brakuje. Resztę załatwią sami mieszkańcy. Duch miejsca i duch w narodzie tutaj nie ginie od 1977 roku - podkreśla.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Chomiczówka/ Wikimedia Commons

Chomiczówka

Na Chomiczówce bardzo długo nic się nie działo, aż do lat 70., kiedy rozpoczęto budowę bloków dla 20 tys. mieszkańców. Montaż bloków rozpoczęto w 1976 roku i miasto obiegła, jak pisze Trybuś, fama o ich komforcie.

Na blokowisku Chomiczówki znajdują się wysokie bloki liczące po dziewięć, 13 i 16 kondygnacji. Centrum osiedla ulokowano na styku Chomiczówki i Wawrzyszewa, zajmuje je około 20 tys. mieszkańców.

W czym tkwi wyjątkowość Chomiczówki? Opowiada internautka: "Wyjątkowość Chomiczówki polega przede wszystkim na tym, iż jest ona nietypowym blokowiskiem. W porownaniu z takimi betonowymi dżunglami jak np. Tarchomin, Ursynów czy Targówek Chomiczówka wyróżnia się dużą ilością zieleni i sporą przestrzenią spacerową. Potwierdzeniem może tu być scena z ostatniego odcinku serialu "Dom", w której to jeden z bohaterów, Henio Lermaszewski stojąc na tarasie widokowym Pałacu Kultury pokazuje palcem na położoną w oddali "wyspę zieleni" mówi: "To jest właśnie Chomiczówka".

Blokowiska Warszawa Blokowiska Warszawa Stefan Romanik/ Agencja Gazeta

Targówek

Rozległa, wyodrębniona z Pragi Północ po 2002 roku dzielnica prawobrzeżnej Warszawy obejmuje część przemysłową - Targówek Fabryczny oraz mieszkalną - Bródno, Zacisze i właśnie Targówek Mieszkaniowy, który wzniesiono w latach 1972-1978. Bloki Targówka Mieszkaniowego tworzą charakterystyczne kręgi, wewnątrz których jest miejsce na parkingi, przedszkola i szkoły. Największy krąg otacza centralną część osiedla z klubem sportowym, Skwerem Wiecha i Teatrem Rampa. Co ciekawe, mimo przekształceń, pozostały między blokami ślady dawnego, ubogiego przedmieścia w postaci domków, kamienic.

Największą zaletą osiedla jest zieleń. "Zadbany Skwer Wiecha w centrum, ogródki działkowe na południu i północy oraz cmentarz na zachodzie to niemal jedna trzecia całego obszaru"- pisze Trybuś.

Blokowiska WarszawaAdam Stępień/ Agencja Gazeta

Przyznaje jednak, że są też minusy. "Zmorą są strzeżone parkingi. Ogrodzone wysokimi płotami, szpecą niemal każde podwórze, źle świadcząc o poczuciu bezpieczeństwa mieszkańców dzielnicy" - czytamy.

Mieszkańcy Targówka zauważają jednak wiele pozytywnych stron życia w tej części stolicy. Chwalą miejską komunikację, bliskość sklepów, ciszę i spokój. Brak tam jednak knajpek i restauracji.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Adam Stępień/ Agencja Gazeta

Gocław

Gocław to pierwsze warszawskie osiedle, na którego projekt rozpisano międzynarodowy konkurs. Miało stać się wizytówką nowoczesnej stolicy PRL. 225 hektarów dawnego lotniska sportowego podzielono krzyżowym układem dwóch alei - Bolesława Bieruta (obecnie Fieldorfa) oraz Aleksandra Zawadzkiego (Bora-Komorowskiego). Wydzielone ćwiartki osiedla wiąże wewnętrzna obwodnica komunikacyjna. Nazwy osiedli nawiązują do przeszłości - Orlik, Jantar, Iskra, Wilga to nazwy samolotów sportowych i szybowców polskiej konstrukcji.

Jak pisze Trybuś, zabudowę blokowiska zaprojektowano tak, aby mieszkańcom zapewnić widok na Wisłę, więc wyższe budyni znajdowały się dalej od wody, niższe bliżej. Niestety obecnie ten układ staje się coraz mniej widoczny w miarę jak przybywa nowych bloków na Gocławiu.

 

Najlepsze blokowiska w WarszawieAdam Stępień/ Agencja Gazeta

Mimo że Gocław ma wiele zalet - dużo przestrzeni, zieleń, jeziorko gocławskie, pływalnia Wodnik, bliskość przyjaznego centrum handlowego Promenada (a niedługo przy Bora Komorowskiego ma powstać Lidl), to mieszkańcy często wspominają, iż nie czują się tam bezpiecznie. Wystarczy wpisać w Google hasło "jak się żyje na Gocławiu" i pierwsze dziesięć tekstów, które się pojawiają, to artykuły o śmierci mężczyzny, który zabił na Gocławiu policjanta. Media i internet w tym przypadku nie są obiektywne. Czekamy zatem na Wasze opinie.

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Rafał Grzelewski

Bemowo Lotnisko

Osiedle Bemowo, dawniej znane jako Boernerowo, mieści się na terenach lotniska. Z biegiem lat, ku uciesze mieszkańców, lotnisko się kurczyło. Duży jego obszar został przeznaczony właśnie na budowę olbrzymiego osiedla dla ponad 300 tys. mieszkańców.

Pierwsze prace według projektu Jerzego Gonczewskiego rozpoczęto w 1977 roku. W 1980 roku wprowadzili się pierwsi lokatorzy. Oprócz bloków nie było wtedy nic. Trzeba było poczekać na infrastrukturę aż kilkanaście lat! Dopiero w latach 90. wokół bloków wyrosły drzewa, stanęły sklepy, a w 1997 roku pojawił się tramwaj...

Najlepsze blokowiska w WarszawieRafał Grzelewski

Najlepsze blokowiska w WarszawieRafał Grzelewski

Jak jest teraz? Wiadomo - o niebo lepiej. Zakupy można zrobić w znajdującym się przy Powstańców Śląskich centrum Handlowym Bemowo, na obiad wyjść już nie tylko do pizzy Dominium, ale na przykład do restauracji Arabella lub Albero, albo do jednej z knajp sushi. Całkiem prężnie działa na Bemowie również Bemowskie Centrum Kultury, jest kilka szkół, przedszkoli, stacja Veturilo. A jak się mieszka na samym blokowisku Bemowo Lotnisko? Czekamy na Wasze opinie.

Najlepsze blokowiska w WarszawieRafał Grzelewski

Najlepsze blokowiska w Warszawie Najlepsze blokowiska w Warszawie Przemek Wierzchowski/ Agencja Gazeta

Stegny

Spodobało ci się? Polub nas

Osiedle Stegny znajduje się pomiędzy ulicami Sobieskiego, Idzikowskiego oraz al. Wilanowską i graniczy z osiedlami: Sadyba, Wilanów, Służew, Ksawerów i Sielce. Osiedle dzieli się na trzy części: Stegny Południe, Stegny Północ i Stegny Rożek. Zaczęto je budować w roku 1971. Podczas projektowania osiedla nie przewidziano komunikacji samochodowej wewnątrz niego, a parkingi przy budynkach projektowano przy założeniu 70 samochodów na 1000 mieszkańców. Z planów podwojenia tej liczby przez wzniesienie parkingów kilkupoziomowych nic nie wyszło.

Stegny były pierwszym osiedlem w Warszawie o budynkach zmontowanych z prefabrykowanych elementów wielkowymiarowych, wyprodukowanych w Fabryce Domów na Służewcu.

Najlepsze blokowiska w WarszawieJacek Marczewski / Agencja Gazeta

Osiedle Stegny posiada swój profil na Facebooku. Można na nim znaleźć informacje na temat różnych wydarzeń odbywających się w okolicach osiedla. To, co chwalą mieszkańcy osiedla to przede wszystkim zieleń. Komunikacja również jest zadowalająca, choć do centrum dostaniemy się wyłącznie autobusami. Na pewno warunki pogorszył pożar mostu Łazienkowskiego - cały ruch przeniósł się na most Siekierkowski, więc w godzinach szczytu Sobieskiego i Dolina Służewiecka są dość zakorkowane.

Najlepsze blokowiska w WarszawieMichał Wojtczuk

To, co odróżnia Stegny od innych PRL-owskich blokowisk, to obecność pięknego skweru, który wyrósł między blokami w zeszłym roku. Zamiast kolejnego mrówkowca wciśniętego przez dewelopera powstały boiska, fontanny i olbrzymi plac zabaw.

Więcej o:
Komentarze (41)
Syf, nędza, bieda? Nic nie wiesz o warszawskich blokowiskach! [BLOKOWISKA PLEBISCYT]
Zaloguj się
  • marya

    Oceniono 16 razy 14

    w którym miejscu na Bródnie jest Dom Dziecka?
    i od kiedy do Wrzeciona dochodzi II linia metra?

  • ainahd

    Oceniono 20 razy 12

    Jestem Prażanką mieszkającą od 97 na Ursynowie, znam i kocham Pragę. Mieszkałam zarówno na Pradze Północ jak i Południe. Czy jest niebezpiecznie ? jak wszędzie. Fakt, że rodowici mieszkańcy Pragi są specyficzni, może bardziej skorzy do bójki, ale tak samo jest na Woli. Opinia o Pradze jest niesprawiedliwa, oparta na historii lat 50, 60, 70 tych. teraz jest inaczej, wymieszała się ludność i nie ma już tej społeczności. Kto kiedyś chciałby przyjechać z własnej woli na Ząbkowską i Brzeską, no kto ? nikt. A teraz ?

  • ainahd

    Oceniono 22 razy 12

    Chomiczówka, te bloki o których mowa nie miały podwyższonego komfortu, Ursynów je prześcigał ale była to dzielnica lepiej skomunikowana i bardziej pożądana, Znam dokładnie te mieszkania . A porównanie, że zieleni więcej niż na betonowym Ursynowie,mija się z prawdą, bo na Ursynowie jest mnóstwo zieleni.

  • Marek Krupa

    Oceniono 11 razy 9

    Komus cos sie popiepszyło.Bar Paragraf znajdował sie naprzeciw siedziby sądów warszawskich,a to juz wola.Natomiast obok kina muranów znajdowała sie stołówka milicyjna nieoficjalnie zwana pod pałkami.Co do knajpek to moze tak bedzie kiedys ale napewno nie teraz,jestesmy zbyt ubogim społeczenstwem aby chodzic do knajpek.To nie Londym,to Warszawa.Tu nie ma nawet pożadnych barów mlecznych,normalnych restauracji,tylko smierdzące mc donaldy albo jakies tak czikeny.Absurd,goni absurd.Sexshopy sa wszedzie na swiecie ale nigdzie orócz Hamburga nie sa tak rozreklamowane jak u nas w Warszawie,ale to inna bajka.

  • coelka

    Oceniono 23 razy 9

    najbardziej niebezpiecznie we wszystkich miastach jest zawsze w okolicach starych przedwojennych kamienic, czesto z kibelkiem na półpiętrze, z grzybem na scianach, wilgotnymi piwnicami, odpadajacymi tynkami, to sa najgorsze rejony w Polsce, przewaznie tam laduja ci, którzy nie płaca czynszu na blokach , blokowiska nie sa takie złe, np. stare kamienice we Wrocławiu ten tak zwany trójkat bermudzki, same kamienice, teraz nie jest tak źle juz ale mimo wszystko rejon nienajlepszy, u mnie w miescie tez rejony kamienic sa najgorsze,

  • ainahd

    Oceniono 12 razy 8

    Bródno powstało w 70 roku, pamiętam jak wożono nas na prace społeczne, gdzie tysiące uczniów przygotowywało teren pod budowę szpitala i bloków.Jadąc ul.Wincentego miasto konczylo się za cmentarzem, od Odrowąża również.Oczywiście nie biorę pod uwagę starych,nielicznych domow.

  • mlynek_999

    Oceniono 20 razy 6

    Najsmutniejsze jest to, że zmiany Warszawie są lansowane przez "aktywistów miejskich" mających pojęcie o tym mieście takie, jak za przeproszeniem autor tego artykułu, czyli mniejsze niż przeciętny słój spod Garwolina. Ciężko się to czyta... II linia metra na Wrzecionie (co z tego, że jest jakieś 15 km od Wrzeciona) hostel "To Tu" na Bródnie (Nie ma go z 10 lat, więc mógł nie zauważyć), do drobniejszych błędów nie chce mi się nawet czepiać... Wstyd się pod takim artykułem podpisywać

  • krolowa-mroku

    Oceniono 4 razy 4

    Myślałam, że będzie jakaś ankieta, które osiedle jest najlepsze. A tu artykulik na odwal się, z niepasującymi zdjęciami i błędnymi informacjami.

  • hosimin

    Oceniono 6 razy 4

    Mieszkam w Warszawie od 1957 r. Najpierw na Muranowie, później na Wierzbnie, obecnie na Gocławiu. Osiedla, niegdyś rzeczywiście blokowiska, zmieniły się na lepsze. Są bardziej zielone, domy są ocieplone i mają nowe tynki. W starszych osiedlach widać jakąś myśl architektoniczną i urbanistyczną w rozplanowaniu szkół handlu i usług. Domy w środku też są bardziej zadbane. Niestety, nie sposób poprawić ich największej wady - mieszkania są za małe. Brakuje też wind w domach 4-piętrowych; jest dużo schodków i innych przeszkód architektonicznych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX