Podziel się

- Wolę w tydzień sprzedać 20 porcji policzków wołowych za 29-32 zł niż 5 porcji za 70 zł - to jest moje podejście - mówi Dariusz Opasek, Szef kuchni niepozornego baru na Alei Władysława Reymonta 15 na Bielanach. Jego słowa oddają istotę tego, co kryje się za słynnym już na świecie hasłem "gourmet"oznaczającym odpowiedni stosunek jakości do ceny.

RomescoPo prawej - Dariusz Opasek/ MetroWarszawa

Pięć stolików i mało atrakcyjne otoczenie - ruchliwa ulica, a wokół same bloki. Barowi Romesco daleko do Amber Room czy Tamki 43 - ale wyłącznie pod względem lokalizacji, wystroju oraz cen. Gdy tylko zanurzymy się w smakach proponowanych przez Szefa kuchni, szybko zdamy sobie sprawę, że aby zjeść najwyższej jakości wołowinę, burgery z kangura czy tuńczyka toro, nie musimy rezerwować stolika w jednej z najdroższych restauracji w Warszawie.

RomescoTuńczyk "Toro"/ Tapas Bar Romesco

- Nie kupujemy taniego mięsa, ale wiemy skąd ono pochodzi i nie mamy wątpliwości, że to wysokiej jakości towar. Nie sprzedajemy go później za 80 zł, ale za 40-50 zł. Pierwszy powód to taki, że musimy się dostosować do klienta, który tu mieszka - tłumaczy pan Dariusz. Dużo istotniejszy wydaje się jednak powód drugi, czyli umożliwienie poznania bogactwa świata kulinarnego nie tylko tym najbardziej zamożnym, ale po prostu - każdemu.

RomescoMetroWarszawa

- Nie sztuką jest gotować dla bogatych ludzi, robić pianki z syfonu, menu degustacyjne za kilkaset złotych, korzystać z modnych, ale nieakceptowanych przez większość produktów jak jarmuż, czarnuszka czy topinambur - mówi pan Dariusz. - Sztuką jest zrobić wyśmienity krem z pomidorów czy tradycyjną kaczkę i przede wszystkim umożliwić klientowi o przeciętnej zasobności portfela konsumować produkt wysokiej jakości w różnorodnej odsłonie za rozsądną cenę - przekonuje.

Wie, co mówi. Doświadczenie zdobywał pracując u najlepszych kucharzy hiszpańskich, później jako Szef kuchni w restauracji Mirador u Państwa Kręglickich, a w końcu jako Szef kuchni "u siebie". Bardzo chwali hiszpańską kuchnię, która jego zdaniem nie ogranicza się wyłącznie do paelli z owocami morza, lecz która sięga po smaki z całego świata, a następnie przenosi je na własny grunt. Dlatego w menu Romesco znajdziemy dania wykraczające daleko poza tradycyjną kuchnię hiszpańską - sashimi wołowe (22 zł), polentę z gorgonzolą i salsą pomidorową (15 zł), grasicę cielęcą z truflami (25 zł), comber jagnięcy z grilla (15zł/100g) czy burrito z wolnopieczonej wołowiny, a nawet kaczka po pekińsku czy słynny i zdaniem pana Dariusza pełen smaku - ramen.

RomescoMetroWarszawa

Wszystko w rozsądnych cenach. Nic dziwnego, że, jak opowiada Robert Grabski wspólnik pana Dariusza, w Romesco dochodzi czasem do małych "batalii" o stolik. Gdy tylko bar zaczął istnieć, często bywało, że ustawiały się przed nim grupki zaintrygowanych. - Ludzie wchodzili do środka i pytali, co się tutaj dzieje, że takie tłumy przed wejściem - wspomina pan Dariusz. Bar odwiedzają nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale i warszawiacy z innych części miasta - Żoliborza, Saskiej Kępy, Ursynowa, Mokotowa czy nawet Wilanowa. Gdy tylko w kuchni Romesco pojawia się jakiś interesujący produkt, typu dzik, tuńczyk czy sarna - robi się naprawdę tłoczno.

Knajpy niepozorneTapas Bar Romesco

Adres: Al. Władysława Reymonta 15

Skomentuj:
Curry House, Boston Port i... Widok z zewnątrz nie zachęca, ale tu zjecie najlepiej w Warszawie! [PRZEWODNIK]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane