"Czym mam sprzątać? Ręką?". Sprawdzamy, czy warszawiacy sprzątają po psach [UKRYTA KAMERA]

Tomasz Golonko, Mariusz Ciechoński
17.03.2017 00:36
Psie kupy leżące na warszawskich trawnikach, a nawet chodnikach, to widok dość częsty. Postanowiliśmy pójść z ukrytą kamerą w miasto i złapać niesprzątających miłośników psów na gorącym uczynku i zapytać: Dlaczego nie sprzątają po swoich pupilach? Wynik naszego eksperymentu całkowicie nas zaskoczył!
Komentarze (36)
Zaloguj się
  • blaysi

    Oceniono 44 razy 34

    jeśli nie wziął "pan" torebki, idąc z psem na spacer (=po to, żeby się nie zesrał u ciebie w domu, buraku), to tak - ręką.

  • anty_jar

    Oceniono 29 razy 17

    W czasach średniowiecza był całkowity zakaz trzymania psów w miastach. Właśnie z tych powodów. A zasrańców - tak właśnie zasrańców -właścicieli niesprzątających po swoich kundlach) powinno się wytarzać w odchodach

  • wranek

    Oceniono 33 razy 15

    Sprzątanie po psach. Ha, ha, ha. Proponuję psiarzom, żeby nie wyprowadzali swoich psów "na spacer" ale pozwolili im zrobić kupę w salonie, na dywanie. I niech te kupę, sprzątną.
    I niech sprzątną sucze szczyny.
    Skoncentrowane sra..nie i szczanie psów na trawnikach, doprowadziło do ich całkowitego zatrucia gów..nem, szczynami i pasożytami. Moim dzieciom nie wolno wchodzić na trawę w parku.Trawa w parkach jest dla psów. A teraz, po zimie, tony gów..na pokrywaja ziemię.
    Trawa nie chce rosnąć. Nie można zasadzić drzewka, bo obszczane, usycha.
    Psia wiocha niszczy wszystko . Bo, że w domu ma bród i smród, to ich ulubiony klimat.
    Dlaczego psiej wiosze wszystko wolno. Dlaczego, większość, nie ma żadnych praw?

  • manru12

    Oceniono 19 razy 15

    Kilka lat temu' podróżując ze swoim psem', wyszłam z dworca centralnego na trawnik .Kiedy sprzątałam po psie jakaś pani na oko po pięćdziesiątce zapytała, pani to nietutejsza Dlaczego? spytałam " bo tutejsi nie sprzątają po swoich psach".

  • lokis_jarl

    Oceniono 9 razy 7

    Reagować, reagować i jeszcze raz reagować. Żądać o gmin i miast zmiany warunków posiadania psa. Podatek, OC na psa, szkoła na psa towarzysza. Brak torebek, kara, nie sprzątasz po psie, bardzo dotkliwa kara. Wprowadzenie toalet psich z daleka od trawników, są i działają zaręczam, z podatków na psa. Pies to koszty i to musi dotrzeć do ludzi. Ktoś kto nie może się schylać może kupić specjalne urządzenie do posprzątania. Więcej wybiegów. Po kilku latach się unormuje. Edukacja tak, ale bez względne karanie za niesprzątanie i to dotkliwe i podatki i to rzeczywiste. Osoby ociemniałe i niepełnosprawne jako przewodnicy psa oczywiście wyłączeni z powyższego. Tu sami psiarze pozostali sprzątają po nich. Tu tylko edukacja :( . Pozdrawiam. Sprzątający właściciel psa.

  • Oceniono 7 razy 5

    zapraszam na bielany, ulica daniłowskiego. z domu jednorodzinnego z ogródkiem, dzień w dzień wychodzi gó...ara w stylu studentka i sra psem nie sprzątając wgapiona w smartfona. dzień w dzień, minimu dwa razy. wychodzi tylko po to by pies się wysrał. nigdy, ale to nigdy nie widziałem by sprzątnęła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX