Woda w kranie - tylko dla wybranych. "Mieszkam tu zaledwie 2 lata, a już mnie szlag trafia"

Dostęp do bieżącej wody, ciepłej i zimnej, to wydawałoby się sprawa oczywista. Nie dla mieszkańców Pruszkowa. "Te ciągłe awarie magistrali to jest skandal. Mieszkam tutaj zaledwie od 2 lat, a już mnie szlag trafia!" - żali się mieszkaniec podwarszawskiej miejscowości. Czy powracające co kilka miesięcy przerwy w dostawie wody w końcu się skończą? Czy mieszkańcy osiedli w Pruszkowie, ale i nie tylko, bo również w Michałowicach i Piastowie któregoś dnia przestaną martwić się o to, czy po powrocie do domu będą mogli się wykąpać lub po prostu - napić się wody?

Spodobało ci się? Polub nas

„Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie poinformowało o wystąpieniu awarii magistrali wodociągowej. W poniedziałek o 9:00 ekipa wodociągowców zacznie naprawiać uszkodzenie, co będzie wiązać się z obniżonym ciśnieniem lub brakiem wody w kranach w Pruszkowie” - ten komunikat mieszkańcy Pruszkowa są w stanie wyrecytować z pamięci. Z czasem w treści zmienia się tylko dzień i godzina.

- Uważam, że możemy powoli zaczynać mówić o sobie wielbłądy, gdyż w ostatnim czasie gromadzenie wody na zapas to domena mieszkańców Pruszkowa - czytamy w komentarzu na stronie na Facebooku „Pruszków bez wody”. Jak wygląda brak wody w praktyce nietrudno sobie wyobrazić. - To nie tylko kwestia niemożności napicia się wody z kranu czy wzięcia prysznica. Dochodzi do tego, że nie mogę skorzystać z toalety, bo nie mam jak spuścić wody - żali się Gosia, która na jednym z pruszkowskich osiedli mieszka od ponad pięciu lat.

Pruszków bez wodyPruszków bez wody/ Facebook.com

- Teraz trzymamy już zapasowe kilkulitrowe baniaki z wodą na wypadek kolejnej awarii. Ale kiedy jeszcze nie mieliśmy świadomości, że to powracający problem, mąż biegał po wodę do sklepu. Często tych największych baniaków już nie było. Inni byli pierwsi, więc wracał z butelkami 1,5-litrowymi - opowiada Gosia. Gosia z mężem i małym synkiem mieszka na 4. piętrze. - Śmieję się, że jestem szczęściarą, bo gdy jest awaria, to czasem o 1 w nocy udaje mi się wykąpać. Nie chcę nawet myśleć, jak w takiej sytuacji radzą sobie mieszkańcy bloków 10-piętrowych, gdzie woda pewnie w ogóle nie dochodzi - mówi. - A gdy naprawa awarii się przeciąga, to wsiadamy w samochód i jedziemy pod prysznic do moich rodziców, którzy mieszkają w jednorodzinnym domu kilka kilometrów dalej. Ale ile można - dodaje.

Jak często dochodzi do awarii magistrali? Raz na dwa, czasem trzy miesiące. - Odkąd tu mieszkam, do awarii doszło już kilkanaście razy. W pewnym momencie przestałam liczyć - żali się Gosia. Gosia mówi, że awaria czasem trwa kilka godzin, a czasem i dwie doby. - Nigdy nie wiadomo, kiedy nas to zaskoczy, czy w ciągu tygodnia, czy w weekend. Co gorsza, nic nie wskazuje na to, że ten problem zostanie wkrótce rozwiązany - zwierza się.

Pruszków bez wodyPruszków bez wody/ Facebook.com

Niestety, w pewnym sensie Gosia ma rację. Skontaktowaliśmy się z MPWiK, aby dowiedzieć się, dlaczego tak często dochodzi do awarii magistrali wodociągowej tzw. „pasma pruszkowskiego” i czy planowane są jakieś konkretne działania zmierzające do ich całkowitego zniwelowania.

Dowiedzieliśmy się, że powodem ostatniej awarii magistrali jest korozja fragmentu wodociągu zasilającego Pruszków. - Przewód, wybudowany w 1980 roku, jest wyeksploatowany i  wymaga pilnego remontu - wyjaśnia rzecznik prasowy MPWiK Roman Bugaj.

Spółka, jak poinformował rzecznik, zawarła już umowę na wykonanie renowacji awaryjnego odcinka. Prace, według planów mają być zakończone w bieżącym roku. Jak wyjaśnił Bugaj, remonty pozostałych odcinków zostały wykonane w latach ubiegłych, co podobno znacząco wpłynęło na zmniejszenie liczby awarii, których skutki odczuwali mieszkańcy Piastowa i Michałowic. Więc obecnie na przerwy w dostawie wody narażeni są mieszkańcy dużych osiedli mieszkaniowych w Pruszkowie.

Znacząca poprawa to jednak nie całkowite rozwiązanie problemu. MPWiK twierdzi, że i nad tym pracuje. -Docelowym rozwiązaniem jest zapewnienie alternatywnego źródła zaopatrzenia w wodę tej aglomeracji, czyli budowa drugiej magistrali. Inwestycja znajduje się na etapie przygotowania, jednak obecna sytuacja prawna powoduje występowanie istotnych przeszkód w pozyskiwaniu gruntów pod inwestycję - informuje Bugaj.

Problemem, jak twierdzi Bugaj, jest niepodejmowanie dialogu ze strony przeważającej części prywatnych właścicieli nieruchomości, położonych na blisko 5-kilometrowej trasie projektowanego przewodu. Brak również stosownych instrumentów administracyjnych, mogących przyśpieszyć procedurę. - Traktując tę inwestycję priorytetowo, w ramach obowiązujących przepisów prawa, prowadzimy rozmowy zmierzające do umożliwienia nam rozpoczęcia budowy drugiej magistrali - informuje Bugaj.

Kiedy to nastąpi? Rzecznik nie jest w stanie powiedzieć. Mieszkańcy pruszkowskich osiedli muszą więc liczyć na to, że renowacja trefnego odcinka zakończy się sukcesem i do awarii będzie dochodzić rzadziej albo będą one trwały krócej. Radzimy jednak nie rozstawać się na razie z zapasowymi baniakami z wodą.

Więcej o: