Szymon Hołownia szuka psa i prosi o pomoc. Zaginął jego Grafit, adoptowany ze schroniska

Znany dziennikarz i publicysta rozpaczliwie szuka swojego psa, który zaginął podczas spaceru nad brzegiem rzeki Świder. Dwuletni Grafit został niedawno zaadoptowany ze schroniska na Paluchu.

Spodobało ci się? Polub nas

- Przygotowania do adopcji Grafita trwały wiele miesięcy, bo to pies który nigdy nie mieszkał w domu, wciąż się aklimatyzował do relacji z człowiekiem, ale wciąż jest jeszcze w relacjach z ludźmi bardzo ostrożny - wyjaśnia Szymon Hołownia.

Jak wygląda zwierzak? Wielkość do kolana, czarny z białymi wstawkami. Ma brązową skórzaną obrożę z fioletową adresówką w kształcie kostki i wygrawerowanymi danymi. Ma też przypiętą kolorową, długą smycz (choć mógł już je zgubić). I szarą obrożę przeciwkleszczową. Jest zaczipowany i wykastrowany.

Szymon Hołownia szuka swojego psa. Zaginął GrafitFB/Szymon Hołownia

Mimo że poszukiwania psa trwają od dwóch dni ślad po nim zaginął. - Od wczoraj praktycznie nie wychodzę z tutejszych lasów. Zjeździliśmy cały Otwock, ćwierć Józefowa, Karczew. Uprzedzałem wszystkich spacerowiczów, grillowiczów, jakich udało mi się napotkać. Teraz tapetujemy okolicę ogłoszeniami - tłumaczy dziennikarz.

O pomoc Hołownia zaapelował również na swoim fanpejdżu. - Gdyby Państwo mieli jakichś znajomych w Otwocku, Świdrze, Józefowie (może pies przeszedł przez płytką rzekę na józefowską stronę) - proszę, dajcie im znać, może udostępnią to u siebie na wallach i będziemy przynajmniej wiedzieć, gdzie Grafita szukać. Dziś jest dzień spacerów, w okolicy znów będą tłumy... A nuż ktoś coś... A może ktoś z Was ma lepsze niż ja konszachty ze świętym Franciszkiem? DZIĘKUJĘ!!!" W sprawie psiaka można się kontaktować pod nr telefonu: 510 712 687

Więcej o: