Warszawa znów może ucierpieć. "Do ulew dojdą jeszcze burze"

Niektóre prognozy wskazują, że spadnie jeszcze więcej deszczu niż minionej nocy, wyjaśni się to dopiero za kilka-naście godzin. Oprócz deszczu, do głosu dojdą burze. Wszystko wskazuje na to, że Warszawa znów ucierpi.

- Nad Polską w dalszym ciągu utrzymuje się falujący front atmosferyczny, wzdłuż krórego przemieszczają się płytkie ośrodki niżowe. Masa napływająca z południowego wschodu charakteryzuje się bardzo dużą zawartością wilgoci, przez co opady powstające przy ruchach wznoszących, które towarzyszą niżom, są bardzo intensywne. Dodatkowo od wschodniej strony wzdłuż frontu przemieszczają się burze, które mocno dadzą się we znaki w nocy i jutro - informuje Krzysiek Piasecki, autor fan page'a "Pogoda w stolicy, jak i w okolicy".

W Warszawie padać zacznie w drugiej połowie nocy bądź wczesnym rankiem. - Opady będą związane z kolejnym niżem, który zaciągnie dodatkowo chwiejną masę od wschodu - pisze Krzysiek.

Ze względu na dość dużą dynamikę, nie można wskazać jeszcze dokładnej trasy największych ulew, ale niektóre prognozy wskazują, że ponownie duże utrudnienia mogą pojawić się w Warszawie i okolicach, szczególnie na wschód od miasta. Również w ciągu dnia prognozowane są burze z bardzo ulewnymi opadami deszczu (do 20-40mm/godz.).

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- W ciągu kolejnej doby może więc łącznie spaść nawet 20-50mm, a może i do 60mm deszczu, a to oznacza, że norma dla lipca zostanie wypełniona w 2 doby - mówi Krzysiek.

Burzom towarzyszyć także mogą silniejsze porywy wiatru (60-80km/h), ale głównym zagrożeniem zdecydowanie będą nadmierne opady.

- Należy więc być przygotowanym na kolejne poważne utrudnienia komunikacyjne, zabezpieczyć piwnice czy garaże, choć do kolejnych ulew pozostało jeszcze kilkanaście godzin i sytuacja może ulec zmianie. W nocy z czwartku na piątek opady osłabną, ale przejściowo pojawi się jeszcze silny, południowy a później zachodni wiatr, który w porywach będzie osiągać nawet 65-80km/h - może więc powodować szkody. Warto zaparkować w bezpiecznym miejscu, zabezpieczyć rzeczy na balkonach - przestrzega Krzysiek.

Więcej o: