Skąd się biorą egzotyczne zwierzęta w Warszawie? Ekopatrol znów zaskoczony tym, co zobaczył

- W moim ogródku znajduje się żmija zygzakowata. Przyjedźcie proszę - mówiła do telefonu jedna z mieszkanek Wawra. Zgłoszenie przyjmowali strażnicy miejscy. Gdy przyjechali na miejsce, węża wcale nie znaleźli.

Spodobało ci się? Polub nas

Na numer alarmowy straży miejskiej (986) zadzwoniła zaniepokojona mieszkanka ul. Wrzosowej w Wawrze. Przez telefon mówiła, że na terenie jej posesji znajduje się żmija zygzakowata. Na miejsce wysłano ekopatrol. - Zgłaszająca wskazała nam skrzynkę, którą przykryła gada. Okazało się, że gadem tym nie była żmija, lecz agama brodata. Zwierzę było zadbane i spokojne. Odłowiliśmy je i przewieźliśmy do ogrodu zoologicznego, gdzie zajęli się nim specjaliści - relacjonuje Mariusz Brasse z ekopatrolu straży miejskiej.

Agama brodata znaleziona w jednym z mieszkań w Wawrze, fot. straż miejska

Więcej egzotycznych zwierząt

To już kolejny przypadek w ostatnich dniach, kiedy strażnicy miejscy odławiają egzotyczne zwierzęta. Wcześniej interweniowali m.in. w przypadku legwana zielonego, którego mieszkańcy znaleźli na Saskiej Kępie czy pytona królewskiego znalezionego w łazience w jednym z mieszkań na Pradze-Południe.

- To właśnie w czasie letnich miesięcy strażnicy miejscy odnotowują najwięcej interwencji związanych ze zwierzętami egzotycznymi - informuje ekopatrol straży miejskiej. - Funkcjonariusze przypominają, że zwierzęta powinny być przetrzymywane w dobrze zabezpieczonych terrariach. Jeśli właściciel decyduje się na to, by zwierzę mogło swobodnie przemieszczać się po mieszkaniu, jego obowiązkiem jest zabezpieczenie okien i drzwi balkonowych tak, aby nie mogło wydostać się na zewnątrz.

Więcej o: