Czy będzie ulica Zyty Gilowskiej w Warszawie? "Była ostatnim ministrem, który obniżał podatki"

Klub Republikański chce ulicy Zyty Gilowskiej w stolicy. W maju będzie zbierać podpisy pod tym pomysłem. Decyzję w tej sprawie podejmą radni.

Spodobało ci się? Polub nas

„Zyta Gilowska była ostatnią minister finansów Polski na tyle odważną, by obniżać podatki i stawiać czoła wszechwładnym biurokratom! Dla zwolenników wszystkich największych sił politycznych jest ona symbolem wszelkich cnót republikańskich. Zmarła po długiej chorobie zasługuje już teraz na to, by o niej pamiętać i czcić jej pamięć. Chcemy, by pierwszym krokiem na drodze do tego upamiętnienia, było podjęcie uchwały przez władze miasta nadającej imię Zyty Gilowskiej jednej z reprezentacyjnych ulic Warszawy” - piszą na swoim profilu facebookowym członkowie Klubu Republikańskiego w Warszawie.

Na razie „swój udział”, który należy czytać jako poparcie dla pomysłu, wyraziło jedynie 27 osób. Żeby radni mogli się nad nim pochylić, jego autorzy muszą mieć 200 podpisów od mieszkańców. - Zaczniemy je zbierać zaraz po długim majowym weekendzie - zapowiada Marcel Klimowski, sekretarz zarządu Stowarzyszenia „Republikanie”.

 Fot. facebook Klubu Republikańskiego

Przypomnijmy, że Warszawa ma ponad rok na wymianę ok. 30 patronów ulic. Tyle czasu wyznaczono w ustawie o dekomunizacji nazw przyjętej na początku miesiąca przez Sejm. - Skupimy się na tych ulicach, które i tak muszą zmienić nazwę - mówi Klimowski.

Decyzję, gdzie w Warszawie mają zniknąć nazwy ulic, skwerów, placów związane z poprzednim ustrojem, podejmą radni. Na liście patronów ulic do wymiany znalazły się m.in. nazwiska Zygmunta Modzelewskiego, Józefa Ciszewskiego, Teodora Duracza czy Józefa Lewartowicza.

Więcej o: