Parkujesz na trawie? Sprawdź, czy zdjęcie twojego auta strażnicy miejscy wrzucili na swoją stronę

Warszawscy kierowcy zamienili trawniki w dzikie parkingi. W wielu miejscach zamiast zieleni jest błoto. Straż miejska zaostrza działania w związku z parkowaniem aut gdzie popadnie i przypomina, że grozi za to mandat.

Spodobało ci się? Polub nas

500 złotych - tyle musi zapłacić kierowca, który zostawił auto na trawniku. Mandaty za parkowanie na miejskich zieleńcach sypią się od dwóch miesięcy. Od 8 lutego do 20 marca funkcjonariusze interweniowali w tej sprawie już ponad 4,3 tys. razy. Mandaty dostało 591 kierowców.

Zbigniew Leszczyński, komendant straży miejskiej w Warszawie, zapowiada jeszcze więcej kontroli. - Nie tylko częściej będą kontrolowane miejsca, w których kierowcy notorycznie pozostawiają samochody na trawnikach, ale również podejmowane będą czynności wobec tych, którzy samochody zostawili na tzw. klepiskach. Kierowcy będą surowo karani. Wszystkim nam powinno zależeć na ochronie przestrzeni publicznej - mówi Leszczyński.

Interwencje straży miejskiej w związku z parkowaniem aut na trawnikach w Warszawie

Najwięcej dziko zaparkowanych aut strażnicy naliczyli na Mokotowie (809) i Woli (536).

Usunęli starą syrenkę

Ostatnio strażnicy pochwalili się też usunięciem z trawnika przy ul. Radzymińskiej syrenki 105 - modelu produkowanego w latach 70. przez warszawską fabrykę FSO na Żeraniu. - Stan samochodu nie budził wątpliwości przybyłych na miejsce strażników. Wrak miał powybijane szyby, skorodowaną karoserię, zagrażał bezpieczeństwu mieszkańców - informują funkcjonariusze. Syrenę 105 odholowano na parking straży miejskiej.

Wrak syrenki przed odholowaniem, fot. straż miejska

Więcej o:
Skomentuj:
Parkujesz na trawie? Sprawdź, czy zdjęcie twojego auta strażnicy miejscy wrzucili na swoją stronę
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX