Prokurator umorzył śledztwo w sprawie pożaru warszawskiego mostu Łazienkowskiego

- Podstawą umorzenia śledztwa przez prokuratora jest niewykrycie sprawców przestępstwa. Z materiału dowodowego wynika, że doszło do celowego podpalenia - poinformowała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Spodobało ci się? Polub nas

Rzeczniczka prasowa praskiej prokuratury prok. Renata Mazur powiedziała na konferencji prasowej, że decyzje o umorzeniu śledztwa prokurator podjął decyzję w poniedziałek. Za przyczynę umorzenia rzeczniczka podała niewykrycie sprawców przestępstwa. - Z materiału dowodowego wynika jednoznacznie wynika, iż doszło do celowego podpalenia mostu Łazienkowskiego. Możemy to powiedzieć w oparciu przede wszystkim o opinię biegłego oraz zeznania świadków - powiedziała Mazur.

Prokurator przeprowadził bardzo dużo czynności, przesłuchano kilkudziesięciu świadków, wykonano sześć ekspertyz, wykonano dwa eksperymenty procesowe - mówiła Mazur.
Podkreśliła, że umorzenie śledztwa nie oznacza, że sprawa nie będzie w dalszym ciągu monitorowana.

Jak dodała, prokurator przeprowadził bardzo dużo czynności, przesłuchano kilkudziesięciu świadków, wykonano sześć ekspertyz, wykonano dwa eksperymenty procesowe. Renata Mazur podkreśliła jednocześnie, że umorzenie śledztwa nie oznacza, że sprawa nie będzie w dalszym ciągu monitorowana.

Pożar mostu wybuchł w nocy z 14 na 15 lutego 2015 roku. Strażacy przez dwanaście godzin gasili pożar. Praca biegłego od spraw pożarnictwa trwała przez kolejne cztery miesiące. W zabezpieczonych na pogorzelisku próbkach biegły odnalazł między innymi terpeny, czyli związki wchodzące w skład łatwopalnej terpentyny. Mogło to sugerować podpalenie. Ale tylko sugerować. Ostatecznych przyczyn pożaru nie udało się jednak wskazać.

Most Łazienkowski remontowano kilka miesięcy. Został ponownie otwarty 28 października, po 199 dniach.

Więcej o: