Szczur to wróg numer 1 człowieka. W których dzielnicach jest ich najwięcej w Warszawie? Jak sobie z nimi radzić?

- Roznosi ponad 50 groźnych chorób, w ciągu 10 dni zjada tyle, ile sam waży, 400-600 gr; 100 szczurów pozbawia nas 25 kg żywności. Szczury zanieczyszczają teren moczem, krwią, śliną, sierścią, odchodami, częściami ciała. Bez wątpienia szczur to wróg numer jeden człowieka - mówi entomolog, prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz z SGGW. Skąd biorą się szczury? Gdzie jest ich najwięcej? Czy to poważny problem w Warszawie? Jak sobie z nimi radzić?

Spodobało ci się? Polub nas

O pladze szczurów na Bielanach we wtorek 6 października napisała redakcja TVN Warszawa. Najprawdopodobniej przyczyną plagi jest kompostownia MPO na Bielanach. Jak dowiedzieliśmy się od prof. dr hab. Stanisława Ignatowicza, szczury lgną do jedzenia, którego szukają również w śmieciach. Prawdopodobnie nieodpowiednie zabezpieczenie kompostowni sprawiło, że szczury zaczęły, jak to mają w zwyczaju, wędrować dalej.

Deratyzacja i deratyzacja

Jak pisze TVN Warszawa, konieczne jest przeprowadzenie deratyzacji przez MPO na terenie kompostowni. Jak dowiedzieliśmy się od prof. Ignatowicza, jest jednak deratyzacja i "deratyzacja". - Płodność gryzoni jest najwyższa wśród wszystkich ssaków. Szczury mnożą się na potęgę, więc należy podejść do deratyzacji z największą powagą. Mam wrażenie, że instytucje odpowiedzialne za deratyzację wolą jednak oszczędzać na środkach chemicznych. W tym przypadku i nie tylko w tym, bo szczury są w wielu miejscach w Warszawie, należy zatrudnić poważną firmę, która nie tylko dysponuje silnymi środkami chemicznymi, ale potrafi prowadzić całoroczny monitoring, co zagwarantuje, że dany teren w mieście zostanie dokładnie oczyszczony - tłumaczy.

Prof. Ignatowicz nie ma wątpliwości. - Szczur to wróg numer jeden człowieka. Roznosi ponad 50 groźnych chorób, w ciągu 10 dni zjada tyle, ile sam waży, je wszystko, co mu smakuje, a smakuje mu wszystko, pozbawia nas żywności, zanieczyszcza teren moczem, krwią, śliną, sierścią, odchodami, częściami ciała, przegryza rury i przewody elektryczne. Wszystkie pożary, których przyczyn nie znaleziono, prawdopodobnie spowodowały szczury - opowiada.

Szczury lubią na bogato

Aby dowiedzieć się, w których dzielnicach w Warszawie jest największy problem ze szczurami, skontaktowaliśmy się z prywatną firmą odpowiedzialną za m.in. deratyzację - Prusator.pl. Piotr Naworski poinformował nas, że szczurów w Warszawie jest coraz więcej, a największą ich liczbę zanotowano na Ochocie, Woli, Bielanach i, paradoksalnie, w jednej z najbogatszych dzielnic Warszawy - Mokotowie.

Szczury w WarszawieRobert Kowalewski/ Agencja Gazeta

Urząd Dzielnicy Mokotów poinformował nas, że problem ze szczurami występuje w Parku Arkadia. Od lat mieszkają tam koczowniki - jest problem z ich wytępieniem ponieważ park znajduje się pod specjalną ochroną - według wydziału ochrony środowiska dzielnicy akcja deratyzacyjna zaszkodziłaby innym zwierzętom z terenu parku. - Występowanie szczurów na terenach zieleni związane jest głównie z ciekami i zbiornikami wodnymi, które są naturalnym miejscem występowania tych gryzoni oraz miejscami dokarmiania ptactwa wodnego - informuje Teresa Rosłoń z biura prasowego.

W ostatnim roku, jak poinformowała Rosłoń, zgłaszane były incydenty związane z występowaniem szczurów w zbiornikach również w Potoku Służewieckim i w Parku Mokotów. - Akcje deratyzacji na terenach zieleni mają charakter wyłącznie incydentalny w sytuacji, gdy na określonej nieruchomości, w danym roku wielkość populacji tych gryzoni jest zdecydowanie większa od normalnie występującej i istnieje możliwość przeprowadzenia deratyzacji bez szkody dla innych zwierząt, w szczególności objętych ochrona gatunkową - mówi Rosłoń.

Mimo że szczury na Mokotowie są i mieszkańcy zgłaszali ten problem do dzielnicy, w ciągu ostatnich 8 lat nie przeprowadzono ani jednej deratyzacji na terenach zielonych, na których gryzonie się pojawiły.

Wszystkiemu winni ludzie

- Szczury przyciągają pokarm i miejsce, w którym mogą znaleźć kryjówkę. Niezabezpieczone magazyny z żywnością, niezabezpieczone śmietniki lub śmietniki ze zbyt długo zalegającymi śmieciami, piwnice - opowiada Piotr Naworski z Prusator.pl. - Najczęściej winni są ludzie, ponieważ nieodpowiedzialnie podchodzą do sprawy - nie korzystają z profesjonalnych firm deratyzacyjnych, nie zabezpieczają śmietników albo, co spowodowała nowa ustawa śmieciowa, wywożą śmieci do lasu - dodaje.

Piotr Naworski apeluje więc do zarządców budynków oraz urzędów odpowiedzialnych za przeprowadzanie akcji deratyzacyjnych, aby nie oszczędzały na środkach chemicznych. - My nie możemy sobie pozwolić na niską efektywność, wiec inwestujemy w najlepsze i najbardziej skuteczne środki - informuje. Z tych, które poleca ludziom borykającym się ze szczurami w domach, to m.in. kostki woskowe czy pasty w saszetkach, które są odporne na wilgoć i powodują śmierć szczurów po 4-5 dniach. - Szczury to cwane zwierzęta. Zanim cokolwiek zjedzą, wysyłają najsłabszego osobnika na zwiady. Jeśli ten wróci cały i zdrowy, dopiero wtedy przystępują do uczty - opowiada Piotr.

Stanisław Ignatowicz radzi ponadto: - Zadbajmy o to, aby szczury nie miały łatwego dostępu do pokarmu. Nie dokarmiajmy zwierząt w pobliżu domów, gdyż niezjedzona karma wabi szczury. Resztki kuchenne przetrzymujmy w szczelnie zamkniętych pojemnikach, które powinny być opróżniane często i systematycznie. Nie wrzucajmy resztek pożywienia do zlewu, ani do muszli klozetowej, gdyż trafią one w końcu do kanałów, w których żyją szczury. Im więcej będą mieć pożywienia, tym będzie ich więcej. Mogą się w kanałach tak licznie rozmnożyć, że opuszczając je rurami kanalizacyjnymi przedostaną się przez muszlę klozetową do mieszkań, nawet na IV piętrze w budynku - tłumaczy.

- Pomysłodawca i szef kuchni Ceviche Bar wprowadza nowy koncept kulinarny, który oferuje kuchnię prosto z Ameryki Południowej - informują przedstawiciele nowego lokalu.

Co znajdzie się w menu? Przede wszystkim ceviche, mało znane Polakom danie - rodzaj sałatki z owocami morza - które pochodzi najprawdopodobniej z Wicekrólestwa Peru.

Tradycyjne ceviche przyrządza się, zalewając surową, posiekaną rybę sokiem z limonki, z dodatkiem cebuli, papryki i soli, i pozostawiając do krótkiego zamarynowania południowoamerykańską sztuką kulinarną.

W Ceviche Bar, jak czytamy w informacji, serwowane będą również tiraditos - latynoamerykańskie danie przypominające japońskie sashimi czy włoskie carpaccio. - Ponadto szef kuchni zaprasza na wyjątkowe sałatki przygotowywane według autorskiej receptury, dania na bazie kaszy quinoa oraz aromatyczne empanadas - czytamy dalej.

Będzie coś również dla amatorow sztuki barmańskiej. - Goście będą mogli posmakować oryginalnych koktajli przygotowanych na bazie pisco, rumu czy tequili. Ich pomysłodawcą jest Tomasz Roehr, który realizuje misję promowania kultury picia koktajli, sztuki barmańskiej oraz odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu w Polsce - czytamy.

Ceviche Bar ma nawiązywać do kultury Ameryki Południowej nie tylko potrawami, ale również muzyką, wystrojem i atmosferą. - Poprzez łączenie tradycji z nowoczesnością, w serwowanych daniach gwarantujemy nowe doznania kulinarne - komentuje Martin Gimenez Castro, szef kuchni Ceviche Bar.

Ceviche Bar mieści się w budynku apartamentowym Cosmopolitan, przy ul. Twardej 4 w Warszawie.
Więcej o:
Komentarze (3)
Szczur to wróg numer 1 człowieka. W których dzielnicach jest ich najwięcej w Warszawie? Jak sobie z nimi radzić?
Zaloguj się
  • joe12501

    Oceniono 1 raz 1

    Następny (po Szyszce) pożal-się-boże-profesor entomolog z SGGW -- specjalista od ochrony roślin przed roztoczami. Nie ma pojęcia o czym pisze, bezmyślnie powiela propagandę i nakręca histerię przeciwko szczurom, które w Polsce nie są zagrożeniem sanitarnym (rzadkie przypadki leptospirozy mogą ale muszą pochodzić od szczurów). A co komu przeszkadzają szczury, które żyją na terenach zielonych i usuwają rozrzucane przez ludzi odpadki? Nawet Francuzi protestowali przeciwko zatruwaniu szczurów na Champs-Élysées. Jak wielu profesorów uczelni rolniczych S.I. nie zauważył że żyje w 21 wieku.

  • Oceniono 1 raz 1

    Też mi się wydawało, że widziałem szczura w okolicach metra, to nikt mi nie wierzył. wielki był jak kot. Sprzątać więcej trzeba

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX