Po aferze na SGH uczelnia rozpoczyna akcję "Nie ściągaj. Bo to wstyd!". W sieci lawina komentarzy

Szybka reakcja Szkoły Głównej Handlowej ws. głośnej sprawy ze ściąganiem na uczelni. SGH zachęca studentów do włączenia się w akcję promującą uczciwość na egzaminach. Na Facebooku uczelni rozgorzała dyskusja. Powstał też konkurencyjny profil "Nie donoś. Bo to wstyd!".

Spodobało ci się? Polub nas

Od kilku dni w środowisku akademickim wrze. Studenci mówią tylko o jednym. Historia Kamila jest szeroko dyskutowana w sieci, ale też na wszystkich warszawskich uczelniach. Przypomnijmy: podczas egzaminu w Szkole Głównej Handlowej chłopak poinformował wykładowcę, że jedna ze studentek ściąga z telefonu komórkowego i zażądał jej ukarania. Dziewczyna przyznała się do winy, dostała ocenę niedostateczną. Kamil jest teraz szykanowany przez innych studentów. W sieci pełno jest agresywnych wpisów potępiających jego zachowanie, powstały też obraźliwe memy z jego wizerunkiem. Internauci nazywają go kapusiem i konfidentem. Studenci spierają się, czy chłopak słusznie postąpił i dyskutują czy i jak walczyć ze ściąganiem.

09.02.2013 ZIELONA GORA , PIERWSZE SPOTKANIE W RAMACH ZIMOWEGO SEMESTRU DARMOWEGO KURSU Fot. Agata Źrałko

Głos w sprawie zabrała uczelnia. Na profilu facebookowym SGH zachęca wszystkich do włączenia się w akcję „Nie ściągaj. Bo to wstyd”. Co napisano?

„Cenimy uczciwość w życiu, pracy i w działalności akademickiej. Kształcimy profesjonalistów, a naszym priorytetem jest przekazywanie wiedzy i wpajanie postaw, które wpływają pozytywnie na życie w społeczeństwie. Wszystkie uczelnie, szkoły, organizacje i osoby, którym przyświecają podobne wartości zapraszamy do przystąpienia do akcji: NIE ŚCIĄGAJ. BO TO WSTYD!”.

Profil wydarzenia Profil wydarzenia "Nie ściągaj. Bo to wstyd!", fot. facebook

Profil poparło już ponad 3,3 tys. osób. Ale to zaledwie o ok. 70 internautów więcej (stan na piątek - 19 czerwca, godz. 16.30) niż liczba lajkujących konkurencyjne wydarzenie: „Nie donoś. Bo to wstyd!”. Jego pomysłodawcy zaznaczają, że nie mówią „tak dla ściągania”, ale są zdecydowanie na „nie dla donoszenia”. Opis jest ewidentną przeróbką wpisu z profilu SGH:

„Cenimy zdrowe relacje międzyludzkie w życiu, pracy i w działalności akademickiej. Nie kształcimy konfidentów, a naszym priorytetem jest przekazywanie wiedzy i wpajanie postaw, które wpływają pozytywnie na życie w społeczeństwie. Wszystkie uczelnie, szkoły, organizacje i osoby, którym przyświecają podobne wartości zapraszamy do przystąpienia do akcji: NIE DONOŚ. BO TO WSTYD!”

Profil wydarzenia "Nie donoś. Bo to wstyd!", fot. facebook

Pod każdym z wydarzeń pełno jest komentarzy. Oskarżenia padają pod adresem Kamila, ściągającej dziewczyny, nauczycieli akademickich, którzy przymykali oko na oszustwa podczas egzaminów. Dostaje się też uczelni, że zbyt późno reaguje.

Więcej o:
Skomentuj:
Po aferze na SGH uczelnia rozpoczyna akcję "Nie ściągaj. Bo to wstyd!". W sieci lawina komentarzy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX