Pilot usiadł za sterami samolotu "Gołąb". 105 lat temu nad Warszawą przeleciał pierwszy samolot!

?Rozpoczęcie w Warszawie ery uskrzydlonej ludzkości? - tak prasa okrzyknęła pierwszy przelot samolotu nad Warszawą. Maszyna przypominała ptaka w locie, a za jej sterami siadł pilot, który przybył do Polski wraz z dworem królowej Bony.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Pole Mokotowskie, upalna niedziela, dokładnie 13 sierpnia 1911, godz. 19. Za sterami za sterami samolotu Taube (Gołąb) zasiadł Michał Scipio del Campo, 24-letni Polak z rodziny,która przeprowadziła się z Włoch do Polski wraz z dworem królowej Bony. Mężczyzna miał już na swoim koncie udział w wyścigu Moskwa-Petersburg. Natomiast szlify pilotażu zdobywał na specjalnym kursie we Francji. O samej maszynie zaś pisano: „wzorowanym na systemie Bleriot'a, i tem głównie różniący się od tego ostatniego, że dwa skrzydła, [ ] mają kształt rozpostartych skrzydeł ptaka w locie, a koniec kadłuba [ ] również ma kształt ptasiego ogona”.

Samolot Taube w czasie lotu.Wikipedia

- Po zatoczeniu kręgu nad lotniskiem i osiągnięciu pułapu 500 metrów, pilot zatoczył drugie koło nad Rakowcem, a następnie poleciał nad miasto lecąc nad Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem, do placu Zamkowego, po czym zawrócił i trzymając się mniej więcej linii ul. Marszałkowskiej. Cały przelot trwał 18 minut - czytamy na stronie e-kartka z Warszawy.

Tego samego dnia Scipio del Campo wyruszył w jeszcze jeden lot, tym razem 21 minutowy. Pilot przeleciał nad Łazienkami skierował się na Pragę i wracając wzdłuż Nowego Światu i Alei Ujazdowskich wylądował na Polu Mokotowskim.

Ogłoszenie o pokazie lotniczym 13 sierpnia 1911 roku.Wikipedia

Jednak najdłuższym lotem w czasie pokazu był przelot Maksymiliana von Lerche, który w ciągu półtoragodzinnego lotu przeleciał nad Bielanami, Wilanowem, Jabłonną i Piasecznem.

Więcej o:
Komentarze (1)
Pilot usiadł za sterami samolotu "Gołąb". 105 lat temu nad Warszawą przeleciał pierwszy samolot!
Zaloguj się
  • quosoo

    0

    Po pierwsze znaczenie tych dwóch zdań jest bardzo odległe:
    "(...)pilot, który przybył do Polski wraz z dworem królowej Bony."
    "(...)Polak z rodziny,która przeprowadziła się z Włoch do Polski wraz z dworem królowej Bony. "

    Po drugie nawet gdyby w artykule znalazło się tylko to drugie - od przybycia Bony do jego narodzin minęło przynajmniej 10 pokoleń. O ile rodzina nie praktykowało chowu wsobnego to był on z nią spokrewniony w stopniu nie większym niż z wieloma innymi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX