Sceny jak z Hitchcocka. Wrony atakują warszawiaków. "To może potrwać nawet do października"

Przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 175 na Ochocie nie mieli wyjścia. Po kolejnym ataku zostali zmuszeni do wywieszenia wzdłuż chodnika kartek ostrzegających przed - wronami. - Dochodziło do niepokojących sytuacji, wrony przelatywały tuż nad głowami dzieci - słyszymy w szkole. - Codziennie dostajemy zgłoszenie, że wrony według doniesień "atakują". A po prostu bronią swoich młodych. To może potrwać nawet do października, bo tyle trwa okres lęgowy - przyznaje Piotr Mostowski z Eko Patrolu.

Wrony atakują warszawiaków

"Ptaki" Alfred Hitchcock

Sceny jak z "Ptaków" Hitchcocka. - Wyprowadzałam psa i wrona wylądowała mi na karku i dziobnęła w potylicę. Myślałam, że przypadkiem źle wycelowała. Ale gdy zdarzyło się to po raz trzeci, to zwiałam do domu. Dobrze, że atakowały mnie, a nie psa, bo to delikatny malec... - zwierza się Marta, autorka zdjęcia przedstawiającego kartkę informującą o atakujących wronach.

Spodobało ci się? Polub nas

Przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 175 przy ul. Trzech Budrysów potwierdzili, że to oni porozwieszali kartki wzdłuż chodnika. - Dwoje piskląt zostało wypchniętych z gniazda przez swoich rodziców, gdyż taka jest wronia metoda nauki latania. Stare ptaszyska krążyły nad swoimi latoroślami. Gdy ktoś znajdował się zbyt blisko małych, pikowały nad głową przechodnia - mówi wicedyrektorka szkoły.

Wrony w WarszawieMaciej Świerczyński. Agencja Gazeta

Piotr Mostowski z warszawskiego Eko Patrolu przyznaje w rozmowie, że nie ma dnia, żeby Eko Patrol nie otrzymał zgłoszenia na temat ataku dokonanego przez wronę. - Od marca do października trwa okres lęgowy u ptaków. Wrona siwa to wyjątkowo opiekuńczy gatunek. Gdy pisklęta się wykluwają, zrobi wszystko, żeby ochronić młode. Jeżeli człowiek znajdzie się w pobliżu gniazda, duże prawdopodobieństwo, że wrona zaatakuje - tłumaczy Mostowski.

Jak mówi, wrony już tak dobrze zaaklimatyzowały się w mieście, że człowiek im niestraszny. - Miasto to doskonałe źródło pokarmu dla wron, wrony rozdziobujące worki na śmieci lub jedzące padlinę - martwe jeże czy inne ptaki - to widok niezwykle częsty. Niestety, ich zadomowienie w połączeniu z dużą troską o młode odbijają się negatywnie na ludziach - opowiada.

Mimo że informacje o atakach wron pojawiły się na Ochocie, to problem nie dotyczy tylko tej części miasta. - W krzakach, na drzewach, wszędzie gdzie wrony mogą uwić gniazdo, tam mogą zaatakować. Wrony przeganiają koty, psy, ludzi, potrafią zabić, bo są mięsożerne, bardzo pilnują enklawy swojego gniazda. Mogą przelatywać, atakować szponami. Kilka lat temu wrona siwa dziobnęła warszawiaka naruszając mu tkankę skórną - mówi Mostowski.

Co robić, gdy wrona zaatakuje? - Jeśli zaatakuje w danym miejscu, należy go unikać, bo tam prawdopodobnie znajduje się gniazdo. Zaleca się zmianę miejsca spacerów, drogi dojścia do przystanku. Istnieje również możliwość przeniesienia gniazda, ale Eko Patrol nie ma do tego uprawnień. Organem właściwym do wydania zezwolenia jest regionalny dyrektor ochrony środowiska - tłumaczy Mostowski.

Więcej o:
Komentarze (1)
Sceny jak z Hitchcocka. Wrony atakują warszawiaków. "To może potrwać nawet do października"
Zaloguj się
  • slawek12-1

    Oceniono 1 raz 1

    Wrony atakują tylko słoiki, bo potrafią ich odróżnić od Warszawiaków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX